Opaska ID – sposób na bezpieczeństwo dziecka na wakacjach

Opaska bezpieczeństwa

Jak szybko znaleźć zagubione dziecko? Myślałam, że temat dotyczący opasek ID, opasek bezpieczeństwa itd., to sprawa głównie wakacyjna. Ale doświadczenia ostatnich dni pokazały mi, że warto o opasce pamiętać nie tylko latem i dzisiaj i Was chciałabym do tego zachęcić, a przy okazji dzielę się moim „opaskowym” doświadczeniem.

Wyrwaliśmy się z Michałem do kina, duże centrum handlowe, sobota, tłum ludzi. Myślisz, że odpoczniesz chwilę od pilnowania, oglądania się za dziećmi, ale nie ma tak dobrze. W tłumie ludzi idzie mała, na oko dwuletnia dziewczynka. Sama. Nikt jej nie goni. Przemyka między ludźmi gdzieś na wysokości ich kolan. Dobiegam do niej w pobliżu ruchomych schodów, nadal nie widzę nikogo w pobliżu. Dziewczynka zmierza na plac zabaw. Dowiaduję się jedynie, że ma na imię „Niunia” 🙂 I nic. Nie wie gdzie jest mama, nie płacze, po prostu chce na plac zabaw. Namawiam ją by zaprowadziła mnie do mamy, a Michał stara się u ochrony o ogłoszenie o zgubie, bo mijają kolejne minuty. To jedyny pomysł. Po jakiś 10-15 minutach udaje nam się odnaleźć rodziców na drugim końcu sklepu. Wszystko kończy się szczęśliwie, ale gdyby ta mała dziewczynka miała taką opaskę na rączce to rodziców znaleźlibyśmy pewnie po minutach dwóch.

To tylko uświadomiło mi, że wystarczy chwila nieuwagi, tłum, a małe dziecko naprawdę może „zapaść” się pod ziemię.

W wakacje moje dzieciaki zawsze nosiły opaski ID, teraz gdy idziemy w jakieś tłoczne miejsce również staram się o tym pamiętać. Czy to cmentarz, czy wakacje, przed nami wiele zatłoczonych miejsc, zadbajcie i Wy o zwykły numer telefonu na nadgarstku dziecka.

Opaska ID na szybko

Jeśli teraz nie zdążycie kupić opaski ID to weź kawałek kartki, napisz numer telefonu, oklej taśmą klejącą i sklej końce tworząc opaskę na rączce malucha – proste!

Kolorowe opaski – polecane

A tak zachęcam cię do kupna kolorowej opaski ID. Najfajniejsza moim zdaniem to Infoband, ja kupowałam je po 10-12 zł za sztukę, są wielokrotnego użytku. Po dwóch miesiącach codziennego noszenia starł się trochę obrazek (krokodyl, ryby), ale numer został widoczny, tak samo, jak zapięcie. Te, o których piszę, mają fajne zapięcie, którego dziecko nie rozepnie.

Opaski Infoband - te są najfajniejsze
Opaski Infoband – te są najfajniejsze
Ta z rzepem już gorsza
Ta z rzepem już gorsza
Silikonowa z numerem
Silikonowa z numerem

Testowałam też takie na rzep np. LittleLife, ale rzep korci bardzo by go odpiąć. W efekcie opaska ładna, ale nieużywana. Mam też wątpliwości do opasek silikonowych, czy dziecko nie zechce jej zdjąć. Pewnie przedszkolak mniej, ale taki dwulatek – nie wiem.

Zastanawiam się też nad uroczymi bransoletkami z wygrawerowanym numerem telefonu, z jednego powodu – są mało czytelne. Nie wiem, czy dla kogoś, kto znajdzie dziecko będzie oczywiste, że tam wśród innych koralików jest numer telefonu 🙂

To takie moje przemyślenia. Ja dzieciakom zakładam kolorowe, widoczne opaski. Na opasce daję jedynie numer telefonu. Nie podaję imienia ani dziecka, ani mamy/taty, by niepotrzebnie nie wzbudzać nadmiernego zaufania.

Starszakowi spokojnie wytłumaczycie, że tu jest numer, ale maluch raczej nie będzie wiedzieć o co chodzi, więc skuście go kolorowym wzorkiem 🙂

Macie doświadczenie, swoje typy na podpisanie malucha? Dajcie znać! I oby nigdy Wam się nie przydała 🙂

Opaski ID, tutaj foto z wakacji
Opaski ID, tutaj foto z wakacji

27 Odpowiedzi

  1. Przez cały wyjazd do Chrowacji używaliśmy opasek silikonowych. Maluch nie odpinał (18miesiecy)za to starszy próbował (6latek). Tlumaczył to tym, że zna adres i telefon. Dopiero nasze długie wyjaśnienia, że jesteśmy w innym kraju gdzie ludzie mówią innym językiem poskutkowały zostawieniem opaski w spokoju. Bałam sie że numer zmarze się w wodzie, ale nic takiego sie nie działo. Na szczęscie nie przydały się 😉

  2. Widziałam na plaży dziecko z numerem telefonu na ramieniu napisanym czarnym markerem. Faktycznie było widać z daleka, ale pamiątka w postaci opalonego numeru będzie pewnie na cały rok;) chyba, że rodzice zastosowali bloker 😉

  3. Ja kupiłam tą silikonową, i jak dla mnie porażka. Jest zbyt szeroka, i za duża w obwodzie jak na malego szkraba. Nie wiem kto nad tym myślał, ale jej obwód jest dobry na mój nadgarstek. Do tego nr tel zmywa się, od potarcia palcem. Koszt przy tych wszystkich minusach też dość wysoki, bo 19,90 z przesyłką.

  4. A my mielismy uszyte ze skrawka chusty 🙂 zapinane na napy, z wychaftowanym nr telefonu. Wielokrotnego uzytku, mozna prac w pralce. Niestety w tym roku juz za waskie na dzieciece rączki i trzeba uszyc drugie. 🙂

  5. Najlepszy sposób to pilnować swojego dziecka. Ja też w zeszłym roku kupiłam opaskę w rosmanie ale będąc teraz nad morzem nie zdarzyło mi się sposcic dziecko z oka. Takie Bardziej kumple dzieci warto nauczyć jak się nazywają – mój miał coś kolo 2,5 roku jak potrafił powiedzieć jak się nazywa gdzie mieszka i nasze imiona.

  6. A ja nie uwazam, żeby to był dobry pomysł, czym to się różni od wklejania naszych danych w internecie pod zdjęciem dziecka? Taka opaska może być skradziona przez jakiegoś psychola, porywacza i będzie wiedział gdzie szukać dziecka. Lepiej nauczyć dziecko adresu, jak się nazywa i uświadomić kiedy może ujawnić komuś swoje dane.

  7. Masz rację, podanie adresu zamieszkania i imienia dziecka to nie jest dobry pomysł i nikt do tego nie namawia. W tekście jasno jest napisane : „Na opasce daję jedynie numer telefonu. Nie podaję imienia ani dziecka, ani mamy/taty, by niepotrzebnie nie wzbudzać nadmiernego zaufania.” Uważam że taki numer telefonu jest niezbędny i w szybki sposób pozwala na skontaktowanie się z opiekunem dziecka. Wyjeżdżam w tym roku nad morze i na pewno zakupie takie opaski dla swoich córek (2 latka i 4latka) Przezorny zawsze ubezpieczony;)

  8. My corci kupiliśmy smartwatch z lokalizator em GPS. Tyle że ona ma 6lat. Dostała go mając 5. Często my jezdzimy, ale o równie często jeździ z dziadkami.Poza tym pora aby uczyła się większej samodzielności typu wyjście na dwór. Zawsze wszystko odczytam na swoim telefonie bo ma aplikacje. Opaskę też ma, bo niestety nad morzem bardziej się sprawdzi gdy zamoczy go. Zegarek nie przeżyje kąpieli w morzu, czy jeziorze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.