Ogrody Hortulus – jedno z najpiękniejszych miejsc do zobaczenia

Ogrody Hortulus – jedno z najpiękniejszych miejsc do zobaczenia

Tym razem zabieram Cię do ogrodów Hortulus, ogrodów, bo są faktycznie dwa. Ogrody Tematyczne Hortulus i Ogrody Hortulus Spectabilis, to trochę zakręcone (wg mnie) i samej mi zajęło chwilę by się połapać gdzie chcemy dojechać. Zależało nam na labiryncie, zatem dzisiaj będzie przede wszystkim o tym drugim z ogrodów. Zerknij koniecznie, szczególnie jeśli będziesz w okolicy Kołobrzegu czy Koszalina, choć tak naprawdę warto tam jechać tak po prostu.

Ogrody Hortulus

Zacznę od początku, bo przyznam, że sama się w tym trochę pogubiłam szukając informacji. Otóż ogrody są dwa, jak wspomniałam Ogrody Hortulus tematyczne, a drugi to Spectabilis. Dzieli je odległość około 2 km, więc trzeba zdecydować się na jeden. Można wybrać zwiedzanie obydwu, ale trzeba mieć cały dzień, są spore i jest na co popatrzeć

Ogólnie gdybym miała opisać tak po swojemu to powiedziałabym, że to taka inna forma ogrodu botanicznego połączonego z dodatkowymi atrakcjami. Nie ma tylu tabliczek, liczy się piękno i kompozycja. Ja wiem, że dla wielu osób taki opis może wydać się mało pociągający, ale musisz mi wierzyć na słowo, że to jedno z najpiękniejszych miejsc do zobaczenia w Polsce. Ogrody są piękne, bez dwóch zdań!

Hortulus tematyczne

To właśnie taki ogród botaniczny w nowoczesnej formie, gdzie nie chodzisz między grządkami, a masz raczej widok na piękne stylizacje. Wiesz ogrody skalne, albo japońskie, francuskie. Czas ok. 2 godziny.

Hortulus Spectabilis

Ten słynie z największego na świecie grabowego labiryntu z wielką wieżą widokową. Ja niżej opisuję wrażenia, ale naprawdę jest duży. Tutaj też są ogrody tematyczne, ale sercem jest własnie wspomniany labirynt. Czas 3-4 godziny.

Labirynt w ogrodzie Spectabilis
Labirynt w ogrodzie Spectabilis
Widok z wieży
Widok z wieży

Wrażenia

Wybieramy ogród Spectabilis, bo zależy nam na labiryncie. Dla dzieci to super atrakcja, my też chętnie sprawdzimy czy faktycznie jest taki duży. Od samego wejścia bardzo mi się się podoba, jest to takie ogród botaniczny połączony z parkiem i miejscem do odpoczynku. Rewelacja. Gdyby była ładniejsza pogoda to spokojnie można siedzieć tu dłużej i odpocząć. Przechodzimy przez kolejne alejki i kierujemy się w stronę labiryntu. To nasz główny cel. Najpierw jednak wieża. Stalowa konstrukcja, a z niej widok na labirynt. Świetna sprawa! W dodatku widać jakie to wszystko duże i… zakręcone. Rety nie mamy mapy labiryntu. Trochę szkoda, że nie można jej teraz dokupić/zdobyć, ale może damy radę.

Zaczynamy od małego labiryntu, idzie dobrze, choć przyznam, że uczucie jest dziwne, ciągle się skręca, rośliny są wysokie i trochę głupieje mój błędnik. Kręci mi się w głowie, naprawdę! Dzieci są jednak zachwycone. W końcu wchodzimy na trasę tego największego. I powiem Ci tak: nie ma ściemy :) to jest labirynt, taki serio. Przejście zajmuje nam około 30-40 minut, prowadzą dzieci, choć przyznam, że ostatnie pięć minut to już my szukamy wyjścia, bo zaczynamy mieć dość. To znaczy jest mega fajna przygoda, ale jednak poczucie, że nie całkiem wiesz gdzie jest wyjście jest dziwne :) Moim zdaniem fajnie by było aby były jakieś wyjścia „ewakuacyjne”, chyba nie tylko ja tak uważam, bo czasem w ślepych uliczkach niestety widać, że nie każdy dał radę (cóż nie każdy ma nocnik dla dziecka:( no, ale mimo wszystko). Tak czy tak udaje nam się wyjść haha, dzieciaki są zachwycone!

Głodni rzucamy się na kanapki i herbatę w termosie. Zdążyliśmy przed deszczem, zgodnie z prognozą niebawem może zacząć kropić, a jednak w takim labiryncie gdyby dopadł nas deszcz to średnio by było :) Zwiedzamy resztę ogrodu.Piękne są takie domki tematyczne, każdy domek to inna pora roku. Wokół nich posadzone są różne rośliny, wszędzie są alejki oraz ławeczki. Dzieciom podobają się różne figurki i właśnie wszelkie maleńkie ścieżki, które są jak z zaczarowanej krainy.Bardzo chciałabym tu kiedyś przyjechać zimą albo jesienią, bo przynajmniej na zdjęciach przy wyjściu robi to wrażenie. Tak, jak widzisz my byliśmy w jednym ogrodzie, ale mam nadzieję nadrobimy i odwiedzimy również drugi, bo jest tam pięknie.

Roślinki
Roślinki
Na żywo jest jeszcze ładniej
Na żywo jest jeszcze ładniej
Tutaj wieża
Tutaj wieża

Ceny, bilety, dojazd

Bilety normalne: ogrody tematyczne po 17 zł, Spectabilis 21 zł, ulgowe odpowiednio: 13 i 17 zł. Można kupić bilet łączony do obydwu ogrodów, co wydaje się mega fajne, dla dorosłych 32 zł, dla dzieci 24 zł, więc wychodzi sporo taniej jeśli planujesz odwiedzić obydwa. My (2+2) płaciliśmy za jeden ogród, powinno być 76 zł, ale za młodsze dziecko nie musieliśmy płacić. Aha! w poniedziałek jest zamknięte, a więcej pewnie najlepiej sprawdzać na ich stronie: hortulus.com.

Aha, tam na miejscu nie bardzo jest co jeść, jest jakiś bar, ale moim zdaniem lepiej wziąć coś swojego ;-)

Daj znać czy Ci się podoba. Mam nadzieję, że tego typu wpisy będą pomocne jeśli będziesz planować wakacje i wszelkie wypady na weekend.

Piękne detale
Piękne detale
Wieża widokowa
Wieża widokowa
Pszczoły
Pszczoły
Dzieci w labiryncie były zachwycone
Dzieci w labiryncie były zachwycone
Nam kręciło się w głowie hehe
Nam kręciło się w głowie hehe
Domki tematyczne
Domki tematyczne
Wiosenny o ile pamiętam
Wiosenny o ile pamiętam
Zimowy
Zimowy
Jesienny (mam nadzieję, że nic nie pomyliłam ;-))
Jesienny (mam nadzieję, że nic nie pomyliłam ;-))
Rower
Rower
I piękny ogród w tle
I piękny ogród w tle
Odpoczynek
Odpoczynek
I jeszcze jedno ujęcie
I jeszcze jedno ujęcie
Dla Was fotka na cennik
Dla Was fotka na cennik

Komentarze:

Cześć,
Byliśmy z narzeczonym w podobnym labiryncie, ale bliżej Ustki i było super. Rewelacyjna zabawa, nawet na brzydką pogodę. Podczas naszej wycieczki padało, a i tak bawiliśmy się świetnie :)
Pozdrawiam,
Kasia

My byliśmy w tym drugim, bo ten z labiryntem był tamtego dnia zamknięty. Piękne miejsce. Myśleliśmy nawet, żeby zrobić tam plener ślubny, ale w ostateczności fociliśmy się gdzie indziej

Byłam i wspominam z utęsknieniem ;) najpiękniejsze jakie widziałam- córki i mąż byli również zachwyceni.

Polecam również ogród Japoński w Jarkowie koło Kudowy Zdrój. Warto zobaczyć…co roku jest coś nowego…stale się rozbudowuje…zajmuje się tym jeden człowiek od kilkudziesięciu lat…

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.