Moje codzienne sposoby na zdrowsze menu i więcej warzyw

Moje codzienne sposoby na zdrowsze menu i więcej warzyw

Masz za mało czasu by szykować codziennie zdrowsze jedzenie? Chcę Ci pokazać kilka moich trików, które wykorzystuję każdego dnia w kuchni, aby zawsze zawrzeć solidną porcję warzyw w naszym rodzinnym jadłospisie.

Dostaję od Was wiele wiadomości, w których piszecie, że chcecie zacząć jeść zdrowiej, ale na przeszkodzie stoi brak czasu. To właśnie argumenty typu: „nie mam kiedy gotować”, „szykowanie jedzenia na wynos zajmuje zbyt wiele czasu”, „nie mam czasu robić takich urozmaiconych posiłków” itd. pojawiają się najczęściej. Wy już wiecie, że naprawdę warto zacząć jeść zdrowiej, bardziej kolorowo, z większą ilością warzyw, ale też macie świadomość, że ta zwykła codzienność potrafi być naprawdę przytłaczająca.

I ja to rozumiem, bo wiesz co? Z jednej strony mam ochotę tupnąć nogą i powiedzieć: „no hej, ogarnij się, musisz znaleźć czas na swoje zdrowie”, a z drugiej strony przecież widzę po sobie, że są lepsze i gorsze dni. Przez lata nauczyłam się, że aby sobie z nimi radzić trzeba mieć wypracowane schematy, taką swoją zdrową rutynę, która pomoże to wszystko ogarnąć nawet jeżeli akurat myślami jest się gdzieś indziej.

Stąd pomysł na ten wpis. Podrzucam kilka moich trików i sposobów dzięki którym udaje mi się dzień po dniu szykować solidną porcję warzyw do naszego codziennego menu. Oczywiście to nie jest recepta na wszystko, ale mam nadzieję, że moje podpowiedzi ułatwią szykowanie i pozwolą urozmaicić twoje codzienne menu.

Aha! Tak się składa, że moje ulubione kuchenne produkty trzech marek (Mepal, JosepJoseph i RusselHobbs) o których piszę dalej w tym wpisie, są teraz w promocji tutaj na Limango.pl (jak ktoś czyta mój blog dłużej, to wie że od dawna robię zakupy w tym sklepie i często polecam go swoim czytelnikom – ten wpis przygotowałam właśnie we współpracy z Limango.pl).

Sycące śniadania: koktajle

Koktajle to szalenie wdzięczny temat, wystarczy tylko umieścić w blenderze składniki i zmiksować. Tyle. Jeśli nawet nie masz czasu jeść rano śniadania (choć to ważny posiłek) to możesz zakręcić przygotowany koktajl i zabrać ze sobą na wynos. Niektóre modele blenderów mają w zestawie specjalne korki, zakrętki czy nawet wkłady chłodzące, które ułatwiają transport takiego koktajlu – może on stanowić świetny posiłek nawet później w ciągu dnia.

Ja od wielu lat polecam blender Mix&Go Russel Hobbs (pisałam o nim już wieeele razy, nadal po kilku latach używania go sobie chwalę), a teraz jest w fajnej cenie tutaj.

Ten blender jest niepozorny, bo w kształcie tuby, z ostrzem dokręcanym (super łatwe do mycia!), jest lekki i właśnie w zestawie ma korek z zamykanym ustnikiem, który ułatwia przenoszenie gotowego koktajlu i picia bezpośrednio z butelki (zamienia się tylko nakrętkę z ostrzem na nakrętkę z ustnikiem). Jak już wspomniałam, są też modele z wkładem chłodzącym – wystarczy zmrożony wkład wsunąć do butelki z koktajlem, to świetne rozwiązanie na upalne dni.

W każdym razie ja swój dzień zawsze zaczynam od koktajlu. Warzywnego lub warzywno-owocowego. Mogę zjeść mniejsze śniadanie, ale koktajl musi być. Koktajler zabieram nawet na nasze wakacje :) Wystarczy pokroić składniki i wrzucić do naczynia blendera, możesz to nawet zrobić nawet dzień wcześniej wieczorem, wstawić do lodówki i dopiero rano zmiksować.

Jeśli koktajl ma być bardziej sycący, to dodaj 2 łyżki płatków owsianych (ja dodaję bezglutenowe) albo garść orzechów (świetnie miksują się np. orzechy nerkowca).

Moje ostatnio ulubione połączenia to:

Przygotowanie koktajlu w blenderze RH
Przygotowanie koktajlu w blenderze RH
Można go zabrać ze sobą zmieniając nakrętkę z nożykiem na taką z ustnikiem
Można go zabrać ze sobą zmieniając nakrętkę z nożykiem na taką z ustnikiem

Szybkie obiady: jedzenie do pudełek

Drugą najważniejszą dla mnie rzeczą jest to, że zawsze mam ze sobą własne jedzenie. Zresztą to właśnie z tego powodu powstały moje ebooki o lunchboksach, bo uważam, że to jeden z najlepszych sposobów na utrzymanie zdrowej diety!

Własne jedzenie to nie tylko oszczędność, ale też kontrola nad tym co się je i przede wszystkim szansa na to by jeść zdrowiej, kolorowo i różnorodnie. Wiele z moich dań szykuję dzień wcześniej i chowam do lodówki na noc, tak aby móc po prostu rano przepakować je pudełka na wyjście. Przepisy znajdziesz tutaj, ale w co to wszystko spakować?

Pudełek na naszym rynku jest sporo. Moim zdaniem ważne by było szczelne, miało przegródki i było wykonane z dobrego tworzywa. Niektóre pudełka można podgrzewać w mikrofalówce. Na przykład Mepal ma przegródkę, którą można wyjąć i podgrzać – to naprawdę pomocne rozwiązanie. Wszystkie znajdziesz tutaj.

Zerknij na pudełka z czarnymi klamrami od Mepal, bo są zamykane i szczelne (nie wszystkie pozostałe modele są szczelne). Najbardziej uniwersalny na początek z tej serii będzie model w rozmiarze medium, bo ma przegródkę i dokładane wewnętrzne pudełeczko w zestawie. Dla porównania wariant mniejszy jest bez dodatkowego pojemnika, a większy jest już naprawdę duży, na tyle że bez problemu pomieści dwa dania (to ten czerwony na moich zdjęciach). Dlatego moim zdaniem model medium to dobry wybór na początek, bo sprawdzi się dla każdego, kupisz go tutaj, ok. 42 zł.

Drugim ciekawym rozwiązaniem marki Mepal są takie pojemniki-miski. Super na owsiankę czy warzywne słupki (mają doczepiany pojemnik, gdzie można zapakować hummus). Świetne są też te z dodatkowym wkładem jak sitko, bo pozwalają odsączyć owoce czy warzywa z nadmiaru soku. My tak ostatnio na nasze pikniki wozimy… kiszone ogórki :) Te pojemniki kupisz tutaj.

Mając taki pojemnik możesz na szybko pokroić lub poszatkować (patrz dalej) warzywa, dodać ryż, kaszę i sos, a następnie wszystko spakować do pudełka i zabrać ze sobą. W ten sposób masz gotowe danie zawsze pod ręką. Ba, wystarczy do drugiego pojemnika pokroić od niechcenia różne warzywa, dodać hummus czy tzatziki i masz dodatkowo super przekąskę. A to już jest zestaw na prawie cały dzień poza domem.

Serio, zabieranie własnego jedzenia gdziekolwiek się wybieram to była jedna z największych i najważniejszych zmian jeśli chodzi o mój sposób odżywania.

Pudełko Mepal rozmiar medium (moim zdaniem najciekawsze)
Pudełko Mepal rozmiar medium (moim zdaniem najciekawsze)
W zestawie ma taki pojemniczek zamykany
W zestawie ma taki pojemniczek zamykany
A reszta pudełka pomieści danie obiadowe i przekąski
A reszta pudełka pomieści danie obiadowe i przekąski
Z własnym jedzeniem jest zdecydowanie łatwiej
Z własnym jedzeniem jest zdecydowanie łatwiej
Na pirwszym planie pudełko Mepal large
Na pirwszym planie pudełko Mepal large
A to te pojemniki zakręcane, idealne na owoce czy warzywa
A to te pojemniki zakręcane, idealne na owoce czy warzywa
My wozimy ogórki kiszone :)
My wozimy ogórki kiszone :)

Atrakcyjnie podane warzywa: spiralizer, mandolina i obieraczka

Kolejnym pomysłem na kolorowe menu jest różna forma podania warzyw. Szczególnie dla dzieci, które z różnych powodów migają się od jedzenia warzyw :) Jeśli już nie możesz patrzeć na słupki, kostkę czy startą marchewkę, to w pierwszej kolejności zaopatrz się w spiralizer. Naprawdę: w kilka chwil wyczarujesz marchewkowy zakręcony makaron, nitki z cukinii, ogórka czy buraka.

Miałam wiele spiralizerów do warzyw, bo wybór jest ogromny. Moje doświadczenie jest takie. Te najprostsze ręczne często się zapychają. Z kolei spiralizery przykręcane do stołu są skuteczne, ale podobnie jak ich elektryczne odpowiedniki są spore i trzyma się je gdzieś schowane głęboko w szafce, a już po użyciu dużo z tym potem mycia. No i tak trafiłam na ten spiralizer Joseph Joseph, który jest bardzo prosty i działa: ma kilka tarek, pojemnik, niewielkie wymiary. Kupisz go tutaj.

Jeśli szukasz tańszej opcji to zaopatrz się w obieraczkę, może być nawet taka najprostsza, chociaż najlepiej jest jak ma różne ostrza. Wtedy wystarczy kilka razy machnąć obieraczką po marchewce i zyskasz fajne cieniutkie nitki warzywne. To super dodatek do kaszy, makaronu itd.

Z takich obieraczek mi wpadła w oko Spiro Josep Joseph – ma trzy ostrza, które łatwo się przestawia (wystarczy przekręcić pokrętło), a co najważniejsze: działa. Tutaj.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą uwielbiam, choć czuję, że może nie każdy mnie zrozumie. Otóż uwielbiam mandolinę. Po długich poszukiwaniach kupiłam w końcu mandolinę (czy jak wolisz sztakownicę) na miarę moich potrzeb, bo z blokadą (więc dzieci się nie skaleczą jeśli przypadkiem gdzieś dotkną, ani ja podczas mycia) oraz regulacją grubości cięcia. No mistrzostwo :)

Kroję nią wszystko. Ogórki, cukinie, marchewki, bakłażana i kapustę. Super sprawa, a przygotowanie jedzenia idzie o wiele, wiele szybciej. Wystarczy poszatkować warzywa, chwilę przesmażyć na patelni oraz dodać np. komosę ryżową i w ten sposób kolorowy obiad gotowy. Mandolina jest marki Joseph Joseph (ja lubię tę markę, ale warto też skorzystać z promocji), kupisz taniej tutaj.

Obieraczka, niby drobnostka, a można wyczarować cieniutkie nitki warzywne
Obieraczka, niby drobnostka, a można wyczarować cieniutkie nitki warzywne
Mandolina czy jak wolicie szatkownica, świetny model
Mandolina czy jak wolicie szatkownica, świetny model
Spiralizer
Spiralizer

Trzymam kciuki!

Jestem przekonana, że te kilka trików ułatwi szybkie przygotowanie różnorodnych warzywnych posiłków. Różna forma, różny sposób podania sprawiają, że faktycznie nie wkradnie się tutaj monotonia, a lepsze samopoczucie które towarzyszy dobrej diecie zachęca do szykowania kolejnych kolorowych dań (więcej pomysłów w moim ebooku). Koniecznie zerknij na pokazane we wpisie akcesoria, bo korzystam z nich na codzień szykując dania dla całej mojej rodziny i cenię je sobie bardziej niż niejeden „duży” kuchenny sprzęt.

A może masz swoje kuchenne triki? Napisz w komentarzu :)

*Wpis we współpracy z Limango.pl gdzie obecnie trwa super promocja pojemników Mepal, Russell Hobbs i Joseph Joseph i innych tutaj.

Komentarze:

Cześć. Mam pytanie/prośbę nie związane z tematem. Czy mogłabyś pokazać jak urządziliście pokój malucha i waszą sypialnię? Jestem ciekawa efektów waszego remontu. Pozdrawiam.

Paulina Stępień
  • Paulina

Postaram się :) choć wciąż czegoś nam tu brakuje :)

Kupiłam z twojego polecenia blender RusselHobbs. Sprawdza się świetnie w przygotowywaniu koktaili. Zajmuje mało miejsca, jest prosty w umyciu, radzi sobie z mrożonymi owocami :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Cieszę się, dzięki za komentarz :) ja bardzo lubi ten blender

Ja sie troche boje Russela Hobbsa…ich tostery lecialy dzien po gwarancji…albo i przed. :(

Duzo masz tych pojemnikow na zmiane, czy ogarniasz na jednym/osobe?

Mam sporo sprzętów, które pomagają mi w gotowaniu. Staram się jeść zdrowo, moja dieta zawiera dużo warzyw i owoców. Lubię owocowe sałatki, często przygotowuję koktajle owocowe, delikatnie je rozcieńczam z cisowianką i piję. Pomysłów na dani z owocami i warzywami jest sporo. Trzeba tylko mieć chęci na ich przyrządzanie. :)

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.