Matura – jak ją wspominacie

Teraz są matury, kwitną kasztany i takie tam 🙂 Ja mam swój egzamin dojrzałości za sobą, właśnie mija dziesięć lat to też wzięło mnie na małe wspomnienia. A Wy, jak wspominacie maturę? A może właśnie teraz zdajecie?

Teraz wspominam maturę dość miło, ale nie będę ukrywać. Tak stresowałam się wtedy 🙂 Bardzo. Chyba nigdy potem nie zjadał mnie tak stres i w sumie nie chodzi o to, że było trudno, raczej z czasem przyzwyczaiłam się do egzaminów a potem wszelkiego rodzaju publicznych wystąpień czy telewizji.

Ale wtedy się stresowałam. Najmilej wspominam egzamin z matematyki, wtedy nie była obowiązkowa, ale ja jestem umysł ścisły. Zresztą w ogóle uważam, że matematyka obowiązkowa być powinna. Choć pewnie część z Was się nie zgodzi? 🙂

Matematyka poszła mi świetnie i pisemna i ustna część, na języku w wersji ustnej troszkę się stresowałam, za to na polskim zjadł mnie stres całkowicie. Wiedziałam a mówić nie mogłam. Zdecydowanie zabrakło mi wtedy obycia i pewności siebie. Ale zdałam 🙂 Cóż, każdy ma to za sobą lub przed sobą.

Teraz z perspektywy czasu wiem, że było to proste, wiem też, że miałam znacznie więcej trudnych i stresujących sytuacji i jeszcze wiele przede mną, ale wtedy to był taki pierwszy raz, stąd rozumiem wszystkich, którzy to przeżywają. A jak było u Was?

Jak Wy wspominacie swoją maturę?

0 Odpowiedzi

  1. Zdawałam w roku 1990, dla mnie to nie był dobry czas , bo kilka dni przed maturą zmarła moja mama, żyłam jak w transie, ale tematy pamiętam do dziś, chociaż na ustnym z polskiego dostałam takiego zaćmienia, że chciałam wyjść, cóż udało się 🙂

  2. 1999 rok..pamietam jak dzis mature w L.O wieczorowym i bardzo mile ją wspominam 🙂

  3. Ja jestem w trakcie 🙂 Jakoś daję radę ale muszę przyznać, że stres robi swoje i w „domowych” warunkach na pewno poradziłabym sobie z tym wszystkim lepiej…

  4. ja po:) i jakos wspominam nawet ok ale mage stres byl:) 2lata temu angielski cudownie polski cudownie;) matma nawet nawet niemiec ok:)

  5. ja zdaje. wyniki z matur wlasciwie decyduja o tym czy sie dostanie na dana uczelnie.
    pisemne to pikus, prawie w ogole stresu nie mam. ale jak dojda ustne to moze byc ciezko, pewnie tez sie zatne…

  6. Ja również 10 lat temu 🙂 ach okrągła rocznica i też nie wiem kiedy zleciało! 🙂
    Pozdrowienia dla rocznika 84 🙂

  7. Jestem tego roczną maturzystką i powiem szczerze, że do egzaminów podchodzę bardzo 'lajtowo', dziś na matmie, tak 'odpłynęłam', że po chwili kapnęłam się że jestem na maturze 😛 (oczywiście w tym czasie rozwiązywałam zadania xD).

    Tak, wyniki z matur wpływają na przyjęcia na studia.

    Formy matur zmieniają się co chwila i trudno nadążyć…

  8. Przeżywałam jak stonka wykopki 😀
    W oczekiwaniu na wyniki z polskiego ustnego zjadłam 3 pączki, princessę, tiramisu i loda. Pamiętam jak dziś…Nie pomogło, ale przynajmniej byłam najedzona ;D

  9. matury ustnej z polskiego nie zdawałam – nie musiałam, bo miałam 5 w ostatniej klasie i z części pisemnej:) za to jako jedyna w mieście, ba chyba nawet w powiecie, zdawałam maturę ustną z ŁACINY:) naprawdę minęło 10 lat? ale jestem stara;P

    1. Maju, jestes baaaardzo mloda. Ja zdawalam mature 30 lat temu w 1983 r. i wcale nie wydaje mi sie az tak dawno ha,ha

  10. Ja maturę pisałam dwa lata temu. Jeden wielki stres, który był tak naprawdę niepotrzebny. Mam wrażenie, że to nauczyciele nam wmawiali, że musimy się stresować…
    Pozdrawiam 😉

    1. Jestem w 1 klasie technikum i wydaje mi się, że masz racje – nauczyciele każą się nam stresować. Od pierwszego dnia szkoły słyszę, że na maturze zobaczymy, pewnie niewiele z nas do niej dotrwa… Bez tego całego gadania byłoby o wiele mniej nerwowo.

  11. Ja też zdaję!! Dzisiaj matematyka była prosta, też jestem umysłem ścisłym, zobaczymy jednak, czy piątkowe rozszerzenie będzie równie znośne 😉 najbardziej przeraża mnie egzamin ustny z angielskiego, bo mimo że lubię angielski, to mam wrażenie, że tak strasznie się zestesuję, że nie wyduszę słowa 😀 trzymajcie kciuki za maturzustów!

  12. Moja matura dopiero za 3 lata :). Martwi mnie trochę nowa reforma ale będzie dobrze. Z resztą o czym ja piszę. Najpierw trzeba wybrać liceum, a nie myśleć o odległym egzaminie dojrzałości 😛

  13. a ja mam to jeszcze 2 lata przed sobą 🙂
    ale wolałabym mieć to już za sobą.. bo widzę jaki to stres i ogrom maturiału. Zastanawiam jak ja sobie z tym wszystkim dam radę ;d

  14. Cześć:) jestem właśnie w trakcie matur i muszę powiedzieć, że nie jest źle:) O dziwo, w ogóle się denerwuję i mogę spać w nocy:) Poza tym te egzaminy wcale nie są aż tak trudne. Krąży o nich za dużo strasznych historii, co może stresować maturzystów.
    jedyne co mnie paraliżuje to ustny z polskiego. Nie wiem dlaczego, bo jestem w klasie humanistycznej i raczej gadam duuużo:)
    Pozdrawiam:)

  15. tez jestem w trakcie…probne egzaminy pisalam w szkole praktycznie co miesiac, wiec mozna powiedziec, ze sie juz przyzwyczailam:) jednak wczoraj na polskim…pierwszy egzamin-porazka…bylam w klasie humanistycznej, ale niestety skopalam:/ moze na czesci rozszerzonej pojdzie mi latwiej:) z tego co widze, to jak narazie matematyka, z ktorej bylam i jesten noga poszla mi tak samo, jesli nawet ie lepiej niz polski:)oby szybko zlecialo, bo najgorsze jest wlasnie czekanie:)

  16. Teraz matura bardzo się liczy. Bardzo bym się chciał dostać na UJ, ale nie wiem jak z tym będzie. Oby 🙂

  17. A ja zdaję maturę, jutro angielski :/ uuuuu, przesyłam film z moimi radami na naukę i przygotowania do matury 🙂

  18. Ja jestem maturzystką z rocznika 2009 🙂 Najmilej wspominam WOS -> sama się do tego uczyłam i byłam dumna z siebie! A najbardziej zjadł mnie stres na ustnym angielskim 🙁

  19. tak polski wczoraj z pozoru wydawał się łatwy..^^ ale co do czego przyszło to pytania do tekstu były beznadziejne..

  20. ja zdaje w tym roku . Dziś matma na 64% 🙂 A jutro angielski;/ obawiam się cholernie bo z angielskiego umiem tyle co nic;/

  21. kurcze, to poczulam sie jak stary kon. matura juz 12 lat za mna i dzieki bogu nie bylo wtedy obowiazkowej matury z matematyki. inaczej nie byloby mowy o jej zdaniu hehe! polski angielski i geografia poszly mi calkiem niezle, choc stresu bylo co nie miara. za to teraz sa ciekawe wspomnienia.

  22. Ja jestem w klasie humanistycznej i tyle we mnie humanistki się okazało, że matmę napisałam lepiej od polskiego haha Też najbardziej się boję ustnego polskiego, który mam w piątek 🙁 Ale dobrze, że tak szybko, bo będę mieć to szybciej za sobą… Mam nadzieję, że się tylko nie zatnę i wstydu sobie nie narobię 😉
    Pozdrawiam wszystkich tegorocznych maturzystów i nie tylko! 😀

  23. ja w tym roku zdaje mature i matematyke-ktora jest moim utrapieniem-mam juz za soba:) teraz najgorsze jeszcze ustne.ich sie mega boje.ale szybko minie:) pozdrawiam:)

  24. Ja zdawałam maturę 5 lat temu: polski i niemiecki podstawowy, biologia i chemia – poziom rozszerzony. Okropnie się zestresowałam, a z perspektywy czasu to nie było tak naprawdę czym… Teraz jestem w czasie ostatniej sesji na studiach i, porównując, matura to była łatwizna…

  25. Ja miałam 5 lat temu i sama jestem w szoku, że już tak zleciało :0 teraz końcówka studiów, czuję się tak staro hahah.

  26. Pisałam maturę 4 lata temu i jestem ostatnim rocznikiem, który nie miał obowiązkowej matematyki. Ja ją zdawałam, bo jestem na polibudzie 🙂 Największy stres – ustny polski! Momentami była to Wielka Improwizacja 😉 Najlepiej wspominam ustny angielski 🙂
    Teraz tylko wyniki matur są warunkiem przyjęcia na studia, egzaminy są tylko na niektóre specyficzne kierunki, np. egzamin z rysunku na architekturze. Ciekawostka: Kolega, który zdawał na techniki dentystyczne również miał egzamin z rysunku! 🙂

  27. matura to bzdura:) a życie pisze własne scenariusze:)
    też jestem po maturze 10 lat! w tą sobotę mam spotkanie – 10 lat po:) z moja klasą :o) niektórych nie widziałam od tego czasu:)
    u mnie był polski, biologia i niemiecki:)
    Pl napisalam na 12 stron – list:) i poslzo super,wiec bylam zwolniona z ustnego-ufff:) ale mialam stres – odnosnie biologii:) ale do przodu:) ale kwitnace kasztaty zawsze przypominaja mi tamte czasu:) w tym roku myslalam, ze kasztany nie zdaza na mature:) ale zakwitly!
    A jak wspominacie Wasza studiowki? tez mieliscie czerwone majtki:P i uczyliscie sie tanczyc poloneza na lekcjach WF:)

  28. Czekam na post jak radziłaś sobie z sesją hyhy 🙂
    a matura- 2 lata temu 🙂 stres okrutny, ale nigdy wcześniej nasza klasa nie była tak świetnie zintegrowana, jak wtedy 🙂

  29. Rocznik 2010- ponownie obowiązkowa matematyka.. Ten przedmiot to koszmar, całkowicie się zgadzam z opinią, że większość tej wiedzy mi się nie przyda a pracuję w sklepie. bardzo się denerwowałam i poszło mi średnio ale później cieszyłam się, że zdałam 😉 Polski pisemny nie był taki straszny, za to przed ustnym miałam ogromny stres (żeby się go pozbyć wkułam prezentację na pamięć i chyba w połowie dzięki temu zdałam na max.) a angielski to już luz, stres był ale w normie i dałam radę.
    Pozdrawiam tegorocznych maturzystów!

  30. ja miałam rok temu , najgorszy był ustny niemiecki brr , ale jakoś cudem się udało 🙂

  31. miałam egzamin na prawo jazdy i przez nim stresowałam się najbardziej, matury się nie boję, to nie koniec świata 🙂 najmniej bałam się angielskiego i z tego co myślę, to najlepiej mi poszło 🙂 jeszcze ustny w poniedZiałek, w piątek biologia rozszerzona i już z górki 🙂

  32. Maturę zdawałam 4 lata temu i nie musiałam zdawać matematyki. Naukę do matury przekładałam z miesiąca na miesiąc i obudziłam się w kwietniu haha. Było okej, stres dopadł mnie dopiero kiedy siedziałam w ławce a wydawało mi się, że nie przejmuje się za bardzo tym wszystkim. Dopiero jakiś czas temu rodzice uświadomili mi, że przez miesiąc chodziłam i mówiłam „Mamo ja nie wiem, nie zdam, jakby co to mówię już teraz”. Nie pamiętam tego a moi biedni rodzice zamartwiali się za mnie. Pozdrawiam!

  33. Przede mną jeszcze ustny angielski i pisemna rozszerzona biologia, ale moim zdaniem najgorsze już za mną – prezentacja z polskiego, przedwczoraj omal nie zemdlałam 🙂

  34. Ja zdawałam maturę 2 lata temu, chociaż wydaje się jak by to było wczoraj:) Stres do dzisiaj pamiętam, jak na ustnym z polskiego miałam kompletna pustkę w głowie i mimo, że prezentację umiałam swietnie, to nie potrafiłam jej za nic odtworzyć:P ale na szczęscie się udało:))

  35. Ja zdawalam jeszcze tzw. stara mature bez obowiazujacej matematyki (uff…!) To bylo w 1997 r. Pamietam to wszystko, jakby to bylo wczoraj. I pomyslec, ze tyle juz lat uplynelo… Pamietam, ze zaraz po ukonczeniu pisemnej matury – j. polski i biologia, bylam nieustatysfakcjonowana tym, co napisalam ( a dodatkowo na egzaminie z biologii dopadlo mnie na poczatku calkowite zacmienie). Pare dni po ukonczeniu matury pisemnej, nawet nie chcialam sprawdzac wynikow – bylam swiecie przekonana, ze dostalam slabe oceny. Do tablicy z ogloszeniami podeszlam ostatnia i zrezygnowana. Jakie bylo moje ogromne zdziwienie, gdy okazalo sie, ze zdalam na piatki, a z j. polskiego to jestem nawet zwolniona z ezgaminu ustnego. Nie wierzylam wlasnemu szczesciu. Z egzaminami ustnymi uporalam sie bardzo szybko i w sumie w polowie maja mialam juz wszystko zdane. Pamietam jeszcze, ze na egzamin z biologii specjalnie przygotowalam sie na pytanie o „przyroscie korzenia i lodygi na grubosc”, bo to pytanie zawsze dopadalo w przestrzeni wielu lat w roznych okolicznosciach. I tak bylo na maturze, gdy wylosowalam pytanie o tym korzeniu i lodydze. Prawie zasmialam sie na glos, gdy odczytalam pytanie.
    A co doradzilabym obecnym maturzystom – nie stresowac sie. I zamiast stac pod sala egzaminacyjna (egzaminy ustne) te kilka godzin i wzajemnie sie odpytywac stresujac sie dodatkowo, to lepiej przez ten czas wyjsc na dwor na spacer. Nabrac do wszystkiego dystansu, zrelaksowac sie, najlepiej gdy mozemy popatrzec na zielone liscie i kwiaty, na ten caly piekny maj. Pamietam, ze jak wrocilam na egzamin, gdy byla juz moja kolej – moje kolezanki byly juz smiertelnie zmeczone i trupioblade, a ja pelna sil ze swiezym umyslem. I zdalam spiewajaco 🙂

  36. Wg mnie narzucanie odgórne zdawania z matematyki czy jakiegokolwiek innego przedmiotu to błąd. Nie każdy człowiek jest taki sam i nie każdy posiada uzdolnienia w tych samych dziedzinach co nie definiuje wcale inteligencji każdego z osobna… Moim zdaniem obowiązkowa matura powinna być z trzech przedmiotów ale jakich to już każdy powinien osobiście podjąć decyzję.

  37. Ja jestem tegoroczną maturzystką 😉 był i jest nadal stres ponieważ kurcze wyniki pisemnych dopiero 28 czerwca wrr… więc stres rośnie z każdym dniem bardziej ;| i czeeekamy, czeeekamy! Oczywiście ustny Polski zdany i Niemiecki również więc jakoś poooszło. Na Polskim ustnym miałam stres ogromny ale na Niemieckim przebiłam wszystko bo jak egzaminator wyszedł z sali i wyczytał mnie to wejścia to krzyknęłam: 'ooo nie ja nie idę' a ten w śmiech i stwierdził 'spokojnie, spokojnie' hehe i zdałam 🙂

  38. Matura wrrrr , byłam pierwszym rocznikiem który miałam obowiązkową matematykę , można Ci pozazdrościć umysłu ścisłego dla mnie to były zmarnowane całe wakacje pod przymusem korepetycji i straszny stres . Nie uważam że każdy matematykę powinien zdawać bo nie każdemu jest ona potrzebna , mnożenie , dzielenie , dodawanie , procenty to każdy ma w małym paluszku , reszta wydaje mi się zbędna ale to tylko moje zdanie . Jednak angielski i polski wspominam wyjątkowo miło iż miałam temat ” wpływ kobiety na życie mężczyzny ” wyjątkowo przyjemne . Jednak jak teraz posłucham rodziców jak opowiadają o swojej maturze , dosięga mnie stereotyp o tym że kiedyś było lepiej 😉

  39. Maturę zdawałem w 1983r.Kiedy słysze że niektórzy studenci uważają,że mnożenie liczb dwucyfrowych w pamięci jest głupotą(bo jest kalkulator)to zastanawiam się po co oni w ogóle chodzą na studia.(sprzątaczka też chodzi na studia).Oni tracą tam tylko czas.

Pozostaw odpowiedź WooCommerce Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.