Majówka kamperem 2018: dzień 3 Wenecja i Burano

Majówka kamperem 2018: dzień 3 Wenecja i Burano

Wstajemy skoro świt i pełni sił ruszamy do Wenecji. To tam spędzamy cały dzień chodząc po niemal pustych uliczkach. Czy faktycznie? Zapraszam na pamiętnik z dnia 3.

Dobrze, już dobrze :) wszystko co napisałam wyżej jest nieprawdą. Wstajemy ponownie o 8:00, więc jesteśmy wyspani. Przez to, że dzieci wczoraj zasuwały do późna to rano nie ma kto budzić nas skoro świt. Ale nie cierpię z tego powodu, w końcu mamy wakacje.

Dzień 3 Wenecja

Po śniadaniu i ogarnięciu ruszamy do Wenecji. Mamy kilometr do tramwaju, a potem już tylko jeden przystanek i jesteśmy na miejscu. Kierujemy się na postój tramwajów wodnych, bo dzieci od wczoraj nie mówią o niczym innym, jak o “łódkach”.

Płyniemy Grand Canale i podziwiamy widoki, przepływamy pod zatłoczonym Rialto,mijamy rzeźbę z rękami, która symbolizuje pomoc Wenecji, której grozi zatonięcie, zbliżamy się do jeszcze bardziej zatłoczonego Placu św. Marka. Ohhh ilu turystów! Na placu najlepiej być wcześnie rano lub wieczorem, ale i tak zachwycamy się widokiem i podnosimy głowy by podziwiać wieże zegarową. Dzieci pamiętają z opowieści historię o tym, jak wieża runęła podczas jednego z trzęsień ziemi. Dopytują się o ilość dzwonów. Niestety odpuścimy zdobywanie, bo kolejka długa.

Szukamy pizzy, przyznaję, że bez pudełek z lunchboxami jest mniej wygodnie, bo musimy szukać czegoś i wydaje się znacznie więcej. Z drugiej strony dobra włoska pizza jest taka dobra!

Chodzimy po uliczkach Wenecji, dochodzimy do wyjątkowej księgarni Libreria Acqua Alta. Warto tu zajrzeć choć na chwilę, nawet jeśli nie znasz włoskiego. Dlaczego? Tutaj książki są w wannie, gondoli, przechadza się kot, Ana zewnątrz są schody zbudowane z książek po zalaniu. Niesamowity widok.

A gdybyś chciała coś kupić to są np. księgi biustów 3d – nie trzeba znać języka :)))
Po południu postanawiamy skoczyć na jedną z wysp, najpiękniejsza jest moim zdaniem Burano. Chwilę się zastanawiamy, bo na Burano płynie się 45 minut, a na bliższe Murano raptem 10. Ale podchodzimy do tego strategicznie – dzieci się prześpią podczas dłuższego rejsu :) a potem będziemy mogli chodzić do nocy. I tak się dzieje, chłopcy padają w kilka chwil, nam też niewiele brakuje :)

Nasz kamper
Nasz kamper
Cudowny widok prawda?
Cudowny widok prawda?
Ręce ratujące tonąca Wenecję
Ręce ratujące tonąca Wenecję
Gondolierzy
Gondolierzy
Widok na Plac św. Marka
Widok na Plac św. Marka
I moja ukochana sukienka na tle Wenecji
I moja ukochana sukienka na tle Wenecji
Pizza
Pizza
Dwa słodziaki :)
Dwa słodziaki :)
Nie umiem się powstrzymać przed kolejnym widoczkiem
Nie umiem się powstrzymać przed kolejnym widoczkiem
Fantastyczna księgarnia i schody że zniszczonych książek
Fantastyczna księgarnia i schody że zniszczonych książek
Przy tej pogodzie i tych widokach to zdjęcia same się robią
Przy tej pogodzie i tych widokach to zdjęcia same się robią

 

Burano

Docieramy na Burano, nagle dostrzegamy mega kolejkę w drogę powrotną. Trochę nas to przeraża, ale mamy nadzieję, że do wieczora jednak się zmniejszy, bo teraz wygląda, że czas oczekiwania to minimum godzina. Ja naprawdę nie wiem jak tu jest w sezonie. Niby byliśmy już w lipcu czy sierpniu i nie zapamiętałam by było aż tak tłoczno. Może to ten długi weekend?

W każdym razie idziemy zwiedzać Burano. To jedno z tych miejsc gdzie na każdym kroku można robić kolejne piękne zdjęcie. Każdy kolejny dom to piękne kolory, cudowny kadr :)
Zachodzimy na kolejną pizzę, owoce, chodzimy bez końca.

Wieczorem wracamy do Wenecji. Jest późno, ale zanim dojdziemy do tramwaju to mija jeszcze sporo czasu i kilka kilometrów. Aaaa i jeszcze idziemy do restauracji, jednym słowem szaleństwo :)
Potem tramwaj, spacer na kemping i wszyscy się wywracamy.

Burano
Burano
Piękne, kolorowe domki
Piękne, kolorowe domki
Na Burano każde zdjęcie wychodzi ładne
Na Burano każde zdjęcie wychodzi ładne
Akurat malowali jeden dom
Akurat malowali jeden dom
Dzieci robią sobie swoje zdjęcia, zerknij na kolory tła
Dzieci robią sobie swoje zdjęcia, zerknij na kolory tła
A to już wieczór w restauracji, widzisz ten entuzjazm?
A to już wieczór w restauracji, widzisz ten entuzjazm?
Gnocchi z sosem serowym
Gnocchi z sosem serowym
Nagrywam insrastories. Hahaha paulina.domowa zajrzyjcie
Nagrywam insrastories. Hahaha paulina.domowa zajrzyjcie
I chyba ostatnie z Wenecji, ahhh
I chyba ostatnie z Wenecji, ahhh

Komentarze:

Jak pięknie! wspaniałego wyjazdu:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Dziękuję :)

Woooow! Przyznam,ze byłam nastawiona sceptycznie do wyjazdu z dziećmi kamperem tak daleko,ale Twoje wpisy Paulino są bardzo zachęcające: -)

Paulina Stępień
  • Paulina

Kamperem z dziećmi to super wygoda, ja jestem zachwycona równie mocno co rok temu :)

I jeszcze muszę dodać: śliczna ta Twoja sukienka!!! :-)

Miłego wypoczynku !

My właśnie wróciliśmy z naszej krótkiej wyprawy kamperem. Dopiero się wprawiamy, bo od niedawna mamy kampera. Byliśmy w Izerach i Karkonoszach. Szukaliśmy pięknych i spokojnych miejsc do zaparkowania. Podziwiam Was za to, że dajecie sobie radę z dziećmi w podróży. Nas jest dwoje Was aż sześcioro a miejsca chyba nie tak dużo.

Paulina Stępień
  • Paulina

Dużo zależy od kampera, one mają tak różne układy, nasz obecny jest mega pojemny! Poprzedni był mniejszy.
Trzymam kciuki, napisz co macie i jak pierwsze wrażenia :)

  • Ana

Podróżowanie kamperem jest ciekawe. Nasz jest dosyć duży. Sześć osób może w nim spać. Dwa stoliki, kuchenka, prysznic, ubikacja. Samochód ma ok. 30 lat, ale jest po remoncie ☺ zastanawia mnie sprawa logistyki przy większej liczbie podróżujących. Jak często musicie tankować wodę i spuszczać ścieki? Gdy gotujesz to dzieci chyba są na dworze? Musicie też dużo rzeczy zmieścić: ubrania, naczynia, pościel, kosmetyki.

Paulina Stępień
  • Paulina

Mamy wielki zbiornik na wodę i dwa na szarą, szczerze mówiąc aż za duży hahaha. Dwa dni.nam starcza z prysznicem, myciem, zmywaniem. Toaleta ok 1,5-2 dni.
Dzieci mają łóżko z tyłu, więc tam się bawią najchętniej.
Pakowanie mamy nieźle ogarnięte, a do spania tym razem śpiwory, więc niewielki bagaż.
Największe wyzwanie to było spakować nasz samochód by dojechać do kampera w re 6 osób:) reszta super. Nasz obecny kamper ma 7 metrów, jest naprawdę jakiś taki pojemny :))

Chyba nie mogę jechać do Włoch bo umrę odmawiając sobie tej pysznie wyglądającej pizzy i lodów będąc na diecie bezglutenowej i bez nabiału ;) da się tam znaleźć coś dla takich dziwolągów?

Paulina Stępień
  • Paulina

Hahaha będzie trudno :) a tak serio to tak, są lodziarnie gdzie są lody bez mleka (prócz klasycznych są te bezmleczne), sami często takie bierzemy.
Z pizza trudniej, na pewno nabiał – możesz prosić „senza mozzarella”, gorzej z GF :)

Witaj. Jak się zwiedza Wenecje z małymi dziećmi? Ja się wybieram w czerwcu z dwójką maluchów (20 miesięcy i 3,5roku) ale slyszalam że Wenecja to kiepskie miejsce do zwiedzania z wózkiem. Jak myślisz?

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak z wózkiem jest kiepsko szczególnie latem, gdy jest tłum ludzi. Są schody, mostki, tłoczno. Ale czerwiec jeszcze ujdzie! My Wenecję zwiedzaliśmy trzy lata temu z dziećmi w podobnym wieku, nosidło czy chusta to najwygodniejsza opcja. A jeśli wózek to coś malutkiego typu yoyo, kees.
Dla starszego koniecznie opaska na rękę, teraz byliśmy z 4 i 5 latkiem i opaski były ważne. Jakby co najlepsze są wieczory na te popularne miejsca jak plac św Marka.

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.