Podrzucam kilka pomysłów co spakować do lunchboxa na cały dzień dla siebie i dzieci. Gdy wychodzimy razem to staramy się wziąć pojemniki z jedzeniem, raz jest to pewna oszczędność, dwa duża wygoda. Jednak wiąże się to również z koniecznością przygotowania czy (i to chyba najtrudniejsze) noszenia.
Polecam Ci też inne wpisy z tej serii: lunchbox menu. Znajdziesz tutaj dużo pomysłów co zapakować do pudełek na wyjście, zarówno dla siebie, dla dziecka, jak i dla całej rodziny. To tak naprawdę to co my sami zabieramy.
Film – lunchbox na cały dzień
To był bardzo spontaniczny film, możesz zobaczyć na żywo nasze pudełka z jedzeniem i przepastną torbę, która to wszystko mieści. Torba to hobo LennyLamb, kupisz tutaj, od 128 zł. Bardzo polecam, nie do zdarcia!
Wychodząc z dziećmi wiemy, że powinni co te 2-3 godziny coś zjeść, oczywiście nie mam nic przeciwko restauracjom, jednak bardzo wygodne jest posiadanie własnego prowiantu, jakkolwiek zabawie to nie brzmi 🙂 Nie musimy wtedy kupować “natychmiast bo już dalej nie dam rady iść” jakiejś słodkiej bułki, tylko siadamy i wyciągamy obiad/przekąskę itd.
Nasze pojemniki
Od początku tego roku mocno wdrażamy w życie minimalizację odpadów, stąd chociażby zamiast kupować za każdym razem wodę w butelce staramy się zabierać taką ze sobą. Póki co mamy fajne bidony bez BPA o takie, 29 zł. Mają taki dzióbek, jak w w butelkach z wodą dla dzieci więc dla całej rodziny to wygodne. Co prawda wolę zwykły korek, ale to jest całkiem wygodne rozwiązanie (nie muszę dzieciom odkręcać, same mogą sobie wyjąć z torby itd).
Jeśli wychodzimy na cały dzień to śniadanie jemy w domu, a resztę zabieramy ze sobą. Czyli przekąska, obiad i jakiejś podjadajki i/lub kolacja (w zależności od tego o której planujemy wrócić). Pewniakiem na podjadajki są jabłka czy inne owoce, te zazwyczaj pakujemy w torebki strunowe ikea, lubię ten rozmiar, ok. 20 zł.
Reszta idzie do lunchboksów. Na zupy czy płynne dania mamy pojemniki sistema to go o takie, ok. 18 zł. Tylko teraz widzę, że te pojemniki mają różne opinie, nasze mamy od minimum 8 lat i nie przeciekają i to jedne z moich ulubionych pudełek, ale nie wiem, może teraz są ciut inne? Zamówiłam też fajne termosy, więc niebawem o nich też napiszę.
Inne pojemniki to np. ikeowy, niedrogi a bardzo fajny, o ten, ok 13 zł (jest też większa wersja). Uwielbiam też pojemniki z pięterkami, bo pozwalają dobrze oddzielić posiłki od siebie. Na filmie możesz zobaczyć taki miętowo-biały, kupiłam go kiedyś na aliexpress i NIE jestem zadowolona i teraz zastępuję go oryginalnym Monbento o takim, 129 zł. Jest droższy, ale nie przecieka i jest BPAfree, a to okazuje się kluczowe.
No i najważniejsze: sztućce 🙂 koniecznie plastikowe by metalem nie “ciapać” po pudełkach, a poza tym są lżejsze, jak nie wiesz jakie wybrać to zestaw dla dzieci z ikea sprawdza się dobrze 🙂
Jedzenie, które spakowałam
Jedzenie to musi być pewniak 🙂 Stąd dla dzieci najczęściej są jakieś placki. Ale też dania, które szybko się robi.
dla dzieci:
- Placki. Tym razem były to placki ryżowe i do tego dżem (bardzo lubię te dżemy słodzone sokiem jabłkowym o takie, a nie cukrem, są ciut mniej słodkie i wydają się lepszym wyborem :)).
- Risotto. Na drugie danie np. risotto, bo szybko je się robi. Tym razem w pojemnikach dzieci było risi e bisi (tylko bez boczku).
- Owoce. Do tego jabłka, banany na przekąski i orzeszki, a dla dzieci jeszcze jakaś mała słodkość.
dla nas:
- Chili. Dla nas było chili sin carne (czyli chili bez mięsa, ma to też taką zaletę, że nawet na zimno jest smaczne!)
- Sałatka. I do tego naszą ulubioną sałatkę z soczewicy (tylko bez gorgonzoli).
Większość dań jest prosta, naprawdę. Daj znać co Ty zabierasz i w czym to nosisz 🙂