Kubeczek menstruacyjny – wszystko co powinnaś wiedzieć

Kubeczek menstruacyjny – wszystko co powinnaś wiedzieć

Temat delikatny i intymny, raczej kobiecy, choć moim zdaniem mężczyźni również powinni choć trochę orientować się w kobiecych sprawach by móc nas lepiej zrozumieć, a w przyszłości umieć rozmawiać z córkami :) Tak czy tak dzisiaj będzie o kubeczku menstruacyjnym, o tym co to takiego, jak się sprawdza czy warto go wybrać i jakie ma plusy i minusy.

Przy wpisie o zero waste wspomniałam, że jednym ze sposobów na ograniczenie ilości śmieci jest wybór kubeczka menstruacyjnego, dostałam sporo pytań o to, a także próśb by rozwinąć ten temat. A ponieważ używam kubeczka to chętnie podzielę się swoim doświadczeniem i opowiem o obawach, bo pewnie każda z nas takie ma.

Mój wybór

Uniwersalny kubeczek

Mooncup

Kubeczek wykonany z silikonu, średnio twardy, z dość długim ogonkiem (można skrócić), łatwy do aplikacji i czyszczenia. Póki co mój faworyt.

Mooncup
Mój wybór

lub porównaj na Ceneo.pl

Sama podchodziłam do tematu, jak do jeża. Ciekawiło mnie to, ale miałam wiele obaw. Obecnie przygotowuję też wpis, gdzie będzie porównanie kilku kubeczków, ale na dzień dzisiejszy na taki kubeczek „uniwersalny” wybrałabym Mooncup. Jest takim kubeczkowym pewniakiem, więc jeśli przeraża Cię ten temat zerknij na niego, tym bardziej, że z jego dostępnością jest całkiem dobrze i można go trafić nawet w aptekach stacjonarnych. Ja kupiłam go tutaj, 89 zł

Zobacz mój film o kubeczku

Film ma charakter vlogowy, ale możesz dokładnie zobaczyć kubeczek, sporo opowiadam też o swoich odczuciach, więc mam nadzieję, będzie pomocny :)

Co to jest kubeczek menstruacyjny

Kubeczek menstruacyjny to środek higieny osobistej, który ma ułatwić przetrwanie „tych dni”. Jest alternatywą dla podpasek czy tamponów i choć obecnie jest bardziej popularny niż jeszcze 2-3 lata temu to nadal nie zdobył takiej popularności, jak inne środki higieniczne dla kobiet.

Żeby nie było kubeczek to nie jest nowa moda, pierwsze kubeczki pojawiły się w latach 30., wtedy były głównie z gumy, obecnie kubeczek jest wykonany z silikonu medycznego (znaczna większość kubeczków), ewentualnie z tworzywa TPE (np. MeLuna). Kubeczek ma kształt takiej miseczki, stożka. Najczęściej zakończonego łodyżką. I tyle.

Służy do zbierania krwi menstruacyjnej, czyli działa trochę, jak tampon, ale nie wchłania, a zbiera do „miseczki” i potem zawartość należy wylać do toalety.

Kubeczek menstruacyjny, z lewej Lili Cup, a ten brokatowy to MeLuna
Kubeczek menstruacyjny, z lewej Lili Cup, a ten brokatowy to MeLuna

Jak działa kubeczek menstruacyjny

Kubeczek menstruacyjny przed pierwszym użyciem należy wysterylizować (gotując lub używając specjalnych tabletek), a potem odpowiednio złożyć i wsunąć. Kubeczek rozwinie się i zassie, a dzięki temu będzie szczelny. I z takim kubeczkiem można chodzić 8-12 godzin. Z czasem wyczujesz ile to jest u Ciebie, ale na pewno ich pojemność jest o wiele większa niż tamponów. W tym czasie w kubeczku zbiera się krew menstruacyjna.

Po tym czasie chwytasz kubeczek u podstawy, ściskasz i ostrożnie wysuwasz, a jego zawartość wylewasz do toalety. Potem kubeczek wystarczy przemyć wodą, przetrzeć i ponownie zaaplikować. A na koniec miesiączki ponownie wysterylizować by czekał sobie na kolejny cykl. To co fajne w kubeczku to to, że on nie wysusza, nie podrażnia ciała, jak tampon.

Różne kubeczki menstruacyjne
Różne kubeczki menstruacyjne

Czy wkładanie i wyjmowanie kubeczka jest trudne

I tak i nie. Przecież pierwsza myśl to: „o rety, jak ja to zmieszczę!” albo „o nie ma mowy, to obleśne!”. Ale nie jest to ani nic obrzydliwego (w końcu to nasze ciało), ani strasznego, choć nie będę Cię okłamywać na początku jest trudno. Trudno, bo trochę trzeba poznać dobre ułożenie kubeczka. Sama aplikacja nie jest straszna jeśli kubeczek jest dobrze złożony, ale ta pewność czy się rozłożył przychodzi z czasem. Ogólnie włożenie kubeczeka jest takie samo albo łatwiejsze niż aplikacja tamponu. Łatwiejsze, bo kubeczek umieszcza się płycej, zazwyczaj jego ogonek jest 1-2 cm od wejścia.

Trudniejsze (moim i nie tylko moim zdaniem) jest wyjmowanie kubeczka. Ale spokojnie, nie mamy tam czarnej dziury i kubeczek nie zniknie tak, że nie da się go uwolnić ;) Tak samo, jak nie pobrudzi się przy tym połowy łazienki, bo to nie jest korek czy coś w ten deseń. Jedyne co mogę od siebie dodać to zachować spokój i jak najbardziej się odprężyć, a dopiero potem spokojnie złapać kubeczek i wysunąć. Za kubeczek nie można ciągnąć (np. za ogonek), bo on jest nieźle zassany i mogłoby to boleć! Stąd w instrukcji zawsze jest podkreślone by najpierw go ścisnąć, nacisnąć na ściankę czy ściskając złapać za podstawę i potem delikatnie wysunąć. To wymaga pewnej wprawy, ale z każdym razem jest lepiej!

Kubeczek zwinięty i rozwinięty
Kubeczek zwinięty i rozwinięty

Czyszczenie kubeczka

Już wspomniałam wyżej, ale kubeczek po wyjęciu i wylaniu zawartości wystarczy przepłukać wodą. Jeśli nie masz dostępu do wody to możesz go przetrzeć (bardzo polecam mokre chusteczki). I możesz ponownie go zaaplikować. A po skończonej miesiączce kubeczek należy wygotować albo jeśli nie chcesz go zanosić do kuchni to użyć np. pastylek do czyszczenia kubeczków (są bardzo wydajne, pachną trochę chlorowo).

Do szczelinek (większość kubeczków ma takie malutkie dziurki odpowietrzające) możesz wykorzystać specjalne szczoteczki, ale też możesz je wymyć wodą utlenioną (bardzo fajny sposób :)). A potem namaczasz go, płuczesz, wycierasz i chowasz do woreczka na kolejny cykl.

Pastylki do dezynfekcji kubeczków
Pastylki do dezynfekcji kubeczków

Jak dobrać rozmiar kubeczka

To jest temat na oddzielny wpis i najtrudniejsza rzecz, choć im dłużej o tym myślę to wydaje mi się jednak, że większość kubeczków na rynku to takie „średniaki”, które powinny dobrze pasować każdej z nas ;) W każdym razie przy wyborze kubeczka bierze się pod uwagę kilka czynników:

Ogólnie dla kobiet po 30 roku życia, tych co rodziły zaleca się kubeczki większe, a dla kobiet, które nie rodziły, są drobne czy poniżej 30 rż. zaleca się kubeczki mniejsze. Zazwyczaj każda marka ma 2-3 rozmiary kubeczków, przy czym nie można przesadzić w żadną stronę i na moje dzisiejsze doświadczenie powiedziałabym, że o ile nie masz bardzo słabych mięśni to lepszy będzie mniejszy niż za duży. Bo mniejszy i tak jest spory i się rozłoży, a większy może powodować pewien dyskomfort. Niemniej wybierając kubeczek warto przeanalizować każdy z tych czynników i kupując zawsze masz wyszczególnione dla kogo jaki będzie dobry.

Kubeczki różnią się również miękkością, są:

Twarde są idealne dla aktywnych kobiet, średnia w sumie dla każdego, a miękkie dla wrażliwców i tych, które mają słabsze mięśnie. Przy czym z moich obserwacji wynika, że te bardzo mięciutkie bywa, że gorzej się rozkładają. Ale to też zależy od naszej budowy.

Kubeczki różnią się również długością i pojemnością, ale tak jak wspomniałam większość to średniaki. Na długość zwróć uwagę jeśli wiesz, że masz wysoko lub nisko osadzoną szyjkę macicy, wtedy wygodniej może być z dłuższym czy krótszym kubeczkiem. Co do pojemności to większość ma ok. 20 ml, czyli w sam raz :)

Dolny kubeczek jest bardziej miękki
Dolny kubeczek jest bardziej miękki

Jakiej firmy kubeczek wybrać?

Na polskim rynku jest trochę tych kubeczków, ważne byś wybierała znanej marki, a nie jakąś podróbkę :) Zerknij na Mooncup, LadyCup, Lily Cup (Intimina), MeLuna, FunCup, Lunette, Yuuki, Selenacup. To takie, z którymi obecnie w Polsce nie ma problemu jeśli chodzi o dostępność. Są różne opinie, ale też my jesteśmy różne :) Ja sama mam swoje trzy kubeczki, Mooncupa dłuuugo, a MeLunę i Lily Cup dopiero od niedawna. I każdy jest ciut inny. Na pewno na potrzeby opisania i z czystej kobiecej ciekawości dokupię jeszcze inne, by móc Wam porównać, ale gdybym miała wybrać jeden z moich obecnych to póki co byłby to zdecydowanie Mooncup. Taki kupisz tutaj, 89 zł.

Kupując kubeczek dostajesz kubeczek, zazwyczaj torebeczkę na niego (lub pudełeczko) i instrukcję obsługi. Do tego warto dokupić pastylki do dezynfekcji i tyle :)

Tutaj Mooncup
Tutaj Mooncup

Czy i kiedy kubeczek przecieka

Jeśli kubeczek jest dobrze założony to nie ma problemu, wbrew pozorom kubeczek nie może powędrować zbyt głęboko :) Kubeczek może przeciekać (raczej są to plamienia) jeśli nie rozłoży się całkiem w środku lub gdy się zacznie przepełniać (ale wierz mi, sama byłam zdziwiona ile da radę pomieścić).

Moja opinia i doświadczenie

Miałam obawy, tak samo, jak pewnie teraz Ty masz. A po 2-3 aplikacjach uznałam, że to chyba nie jest jednak dla mnie i czym w ogóle wszyscy się zachwycają! Przecież to jest wielkie, straszne i bywa, że uwiera. Zastanawiałam się czy odpuścić (serio), ale nie poddałam się jednak. Skróciłam ogonek (można go skrócić niemal całkowicie), starałam się dać sobie czas i powiem Ci, że teraz nie wyobrażam sobie lepszego sposobu na higienę w tych dniach.

To co mnie najbardziej przekonało to czas, bo do tej pory w pierwszych dniach musiałam biegać do łazienki co 1-2 godziny, czyli naprawdę bardzo często. Każde wyjście to było „planowanie” gdzie jest łazienka. Teraz kubeczek starczy na te 5-6 godzin, a w kolejnych dniach spokojnie 8-12. A najfajniejsze są noce, bo o nic nie muszę się martwić, nastawiać budzika itd., w dodatku czuję się czysto i świeżo. Ogólnie kubeczek sprawił, że naprawdę o miesiączce mogę prawie zapomnieć, no serio :)

Minusem jest to, że choć sama aplikacja jest całkiem łatwa, to wyjmowanie ciut mniej, dużo to kwestia wprawy, ale nadal nie jest to takie super hiper. Niemniej robi się to o wiele, wiele rzadziej niż w przypadku tamponów czy podpasek, więc można przeżyć. Aha – początkowo przeszkadzały mi długie paznokcie, kwestia wprawy lub ich skrócenia :)

Nie miałam nigdy problemów z przeciekaniem, chyba, że sama czułam, że źle kubeczek umieściłam, wtedy zdarzały się plamienia, ale nie takie by były niekomfortowe.

Kubeczek i różna średnica
Kubeczek i różna średnica

Plusy i minusy

Wyżej już napisałam sporo, ale zrobię jeszcze podsumowanie plusów i minusów używania kubeczka menstruacyjnego.

plusy:

minusy:

I to chyba tyle, jeśli masz dodatkowe pytania to pisz proszę, ja obiecuję dodatkowy wpis, więc każda uwaga, pytanie czy podzielenie się Twoją opinią jest na wagę złota i dla mnie i dla innych Czytelniczek.

Kubeczek z pętelką
Kubeczek z pętelką

Komentarze:

Używam od kilku lat i jestem bardzo zadowolona. Fakt, na początku byłam przerażona, ale szybko poszło z górki Dla mnie dodatkowym plusem jest to, że nie wysusza śluzówki jak tampony i nie ma dyskomfortu nawet pod koniec okresu, kiedy krwi jest mało.

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak! super, że o tym napisałaś, to prawda, muszę dopisać!

Czy miałbyś mi polecić pudełka jakie jest idealne na śniadanie, jakie na zupę a jakie na drugie danie? Dla męża szukam więc nie ukrywam że zależy mi na jakichś większych :=)

  • Lola

Dżizas, serio takie pytanie pod takim tematem?

Witaj Paulino :)
Już dawno o nich czytałam ,ale tak szczegółowo odpisałaś wszystko że znów mam ochotę przyjrzeć się im z bliska :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Cieszę się, mam nadzieję, że ten wpis rozwiał wiele wątpliwości :) moim zdaniem warto, choć trzeba wiedzieć, że początki mogą być trudniejsze

Ja mam Mirene. Nie mam miesiączki i jest super. Miałam zawsze bolesne miesiączki, a teraz mam święty spokój.

  • Megi

Super że o tym piszesz . Ginekolog mi polecił po 2 ciazach. Wcześniej brałam zastrzyki anty. I również brak okresu:) nie ukrywam były plusy

A czy nie ma problemu z korzystaniem z toalety kiedy ma się ten kubeczek włożony? Mam na myśli np. robienie kupy że się tak wyrażę :D

Paulina Stępień
  • Paulina

Ok, miałam obawy, powiem tak, jak masz zatwardzenie to jest mniej komfortowo i możesz woleć wyjąć kubeczek, ale normalnie jest ok.
Może ktoś jeszcze będzie miał odwagę się wypowiedzieć :)))

  • Aniela

Osobiście przy wypróżnianiu nie czuje różnicy o ile nie nie ma zatwardzenia, tak jak pani Paulina napisała, wtedy wygodniej jest wyjąć :)

Kazda z nas chyba boi sie nieznanego. Ale skoro to nieznane ma poprawic nasz komfort zyciowy to czemu nie. Mam i ja. Poczatkowe obawy zamienily sie w zachwyt. Do 12h spokoju, nic nie piecze ani wysusza jak przy podpaskach czy tamponach. Przeciez to nasze cialo, warto je poznac, odlozyc na bok zahamowania i sprobowac.

dziękuję za wpis! czekałam na niego:*
bo sama podchodze do tematu jak do jeża..ale chyba jednak warto.
koleżanka z pracy podsunęła mi niemiecki artykuł o tym, że jeszcze długo po naszej śmierci będą się rozkładały podpaski i tampony, którychn używamy….. i pisała też o tym, że używamy w życiu ok 10.000 podpasek…. oraz,że w Japonii i chyba gdzień we Włoszech są dni wolne od pracy w 1-2 dniu okresu….ciekawe…..
pozdrawiam ciepło! i teraz na spokojnie przyjżę się kubeczkom i może i się zdecyduje:)W

Chyba się zdecyduje. Przekonuje mnie to co napisałaś o pierwszych 1-2 dniach. Po ciążach coś się zmieniło i te dni to katorga wyjęta z życia, toaleta musi być w zasięgu, i w najgorszych momentach zmieniam tampony nawet co 1,5h

Higiena wbrew moim pierwszym myslom też jest chyba lepsza z kubeczkiem. Bo nie mamy kontaktu z brudna przez jakiś czas podpaska, a z krwią zaaobsorbowana w tamponie też w końcu jest kontakt

Ja od jakiegoś czasu też rozważam zakup tego cuda. Moim największym obawem jest to, że nie ogarnę kubeczka przez suchość po porodzie. Przepraszam, że jestem tak bezpośrednia ale ujęłam najdelikatniej jak potrafię ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

W trakcie miesiączki i tak jest, że tak powiem ślisko, a w razie potrzeby można użyć żelu aloesowego czy innego na bazie wody ;-)

Są jakieś przeciwskazania do stosowania? Można używać przy spirali?

Paulina Stępień
  • Paulina

podobno wtedy zaleca się bardziej miękkie albo krótsze

A co ze szkodliwością silikonu, jego łatwością przenikania przez ściany pochwy do krwioobiegu i fakt, że wykazuje powinowactwo do tkanki mózgowej? Akademia Medyczna w Gdańsku robiła nie tak dawno badania na ten temat. Warto się zapoznać, zanim zdecyduje się na używanie takiego kubeczka.

Paulina Stępień
  • Paulina

Jak masz link to podrzuć, ogólnie silikon ma ogromne zastosowanie w medycynie, implantach, sprzęcie, plastrach więc hmmm.
W każdym razie zawsze jest wybór, na rynku mamy też kubeczki z tworzywa którego używa meluna (nie silikon) oraz gumę (ale ta może uczulać).

  • Neti

Implanty znajdują się w specjalnych torebkach, a nie bezpośrednio pod skórą, więc nie wiem jak można to porównywać? Nie spotkałem się by medyczny silikon był kiedykolwiek używany bezpośrednio i długotrwale przy skórze… poza przypadkiem tych kubeczków menstruacyjnych. To, że coś nazywa się „medyczne”, nie znaczy, że można tego używać jak się chce. W wolnej chwili podrzucę linka do badań.

  • moly

Neti, a pessar ginekologiczny? Uzywa sie wlasciwie w tym samym miejscu …

  • Neti

Pessar jest umieszczany na określoną ilość czasu i nie z wygody, a konieczności, a wręcz ratowania czyjegoś życia. Kubeczek kobiety użytkują wiele lat.

  • Moly

Tak, zgadzam sie, ale odnioslam sie do tego co napisalas: „Nie spotkałem się by medyczny silikon był kiedykolwiek używany bezpośrednio i długotrwale przy skórze… poza przypadkiem tych kubeczków menstruacyjnych. „

Zapytam jeszcze czy nosi się go tylko przy obfitym krwawieniu czy aż do końca plamienia

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak możesz nosić nawet przy malutkim plamieniu, nie ma to znaczenia :) ale to słuszna uwaga, chyba to dopiszę

Mam taki kubeczek już chyba 5 lat, kupiłam jak jeszcze nie był tak dostępny jak dzisiaj i prawdę mówiąc nie użyłam ani razu. Mam najmniejszy rozmiar, wiem jak zwinąć do włożenia ale nie jestem w stanie go włożyć bo się nie mieści, nawet najmniejszy jest za duży:(

Paulina Stępień
  • Paulina

Ale to niemożliwe (współżycie, porody), może spróbuj z żelem i składanie w tulipan. Na początku jest trudno

Nigdy nie uzywalam kubeczkow ani tamponow. Balabym sie wlozyc je do „vaginy”. Slyszalam, ze bakterie gromadzace sie na tamponie moga przeniknac poprzez scianki pochwy do krwi i spowodowac grozna infekcje organizmu. Osobiscie zalecam stare, poczciwe podpaski. Jak rowniez uzywanie wszelkich plynow do eliminacji „nieprzyjemnego” zapachu czesci intymnych moga pozbawic kobiete naturalnej, obronnej flory bakteryjnej i byc przyczyna powaznych chorob. Jesli Twoj maz lub partner nie znosi Twego naturalnego zapachu, czas, aby sie z nim pozegnac. Nie jest wart tego, abysmy sobie ruinowaly zdrowie po to, aby dogodzic jego wyuzdanym kaprysom.

Paulina Stępień
  • Paulina

krew na podpasce po prostu brzydko pachnie, nie uważam, że to czyjś wyuzdany kaprys ;) każda z nas ma wybór, myślę jednak, że warto wiedzieć o możliwościach.
Pewnie piszesz o TSS, faktycznie przy tamponach istnieje takie ryzyko, w przypadku kubeczków nie zanotowano takich przypadków, bo też do krwi nie ma dostępu powietrza.
Ale żeby było jasne, ja nikogo nie namawiam, raczej staram się pokazać różne opcje, ale wybór zawsze leży po stronie danej osoby ;-)

Dzięki Ci Paulino za taki mądry i potrzebny temat. Od 2 lat mam na uwadze te kubeczki ale nie miałam pewności. Teraz chętniej spróbuję :) temat dotyczy połowy populacji i jest czymś naturalnym. Trzeba go w sposób kulturalny poruszać i nie robić z tego tabu. Gratuluję !! I dziękuję :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Dziękuję za komentarz ;)

Ja swój kubeczek używam już od 6 lat -i muszę przyznać że dla mnie jest prawdziwym zbawieniem. Z podpaskami był wieczny problem-chodzi mi o dyskomfort ,uczucie wiecznej wilgoci. Że widać pod ubaniami a o miesiącach ketnich już nie wspomnę. Jeśli chodzi o tampony moja przygoda trwała krótko -fakt wreszcie upragnione uczucie suchości ale borykałam za każdym razem borykałam się z zakażeniami i wreszcie kubeczek -na który natknął się w sieci mój mąż i zapytał chcesz:))). Zbawienie komfort bez dwóch zdań a dla osoby która wcześniej borykała się z częstymi zakażeniami miłe zaskoczenie-a tego obawiałam się najbadziej. Zawsze czuję się świeżo

Nie wyobrażam sobie już menstruacji bez tego wynalazku!!! Używam od września i jestem Mega zadowolona!

  • Iwona

Asiu….doradź mi proszę. …przecieka…mam 173cm wzrostu. ..sylwetka normalna….od zawsze używam tamponow. …skusiłam się na kubeczek i….wkładka brudna

  • Johanna

Ciężko mi doradzić. U mnie też się zdarza że wkładka się zabrudzi lekko. Ale konieczność wkładki mnie nie wkurza, mam kubeczek inny niż polecane. Muszę zamówić ten z recenzji może będzie inaczej. Ja z kolei mam 164, jestem po naturalnym porodzie i zamówiłam s i jest ok, choć producent po ciąży zalecał m. Dużo zależy myślę też od anatomi. Tamponów nienawidziłam ze względu na późniejszą „suchość”.

Paulina Stępień
  • Paulina

Iwona chyba bardziej trzeba patrzeć na wiek, ilość porodów, budowę i wysokość położenia szyjki. I w moim odczuciu częściej może to wynikać z tego, że kubeczek się nie otworzy dobrze albo ułoży się obok szyjki, za wysoko

Zainspirowalas mnie żeby zrobić kolejne podejście, bo narazie się nie polubiłam z tym wynalazkiem , ale przyznam że też dość szybko odpuściłam temat :-S

A co ginekolodzy mówią o takim rozwiązaniu? Czy ma wpływ na ewentualne infekcje itp? Mam aktualnie spokój z krawieniami, ale wynalazek wydaje mi się genialny z wielu powodów i chyba podsunę innym kobietom znajomym:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Dla wielu ginekologów to wciąż coś nowego, postaram się o jakąś wypowiedź, ale ogólnie raczej uznaje się, że jest mniejsze ryzyko infekcji niż przy tamponach (ona wysuszają chociażby).

Czy przy każdym korzystaniu z toalety należy go wyciągać?

Paulina Stępień
  • Paulina

nie, nie musisz, one starczają na 8-12 godzin, więc wiadomo, że w tym czasie korzystasz normalnie z toalety.

Czy zna Pani opinie lekarzy na temat kubeczka?

mnie przeraza oproznianie kubeczka i dalej ogarniecie (wyczyszczenie) w miejscu gdzie nie ma umywalki w toalecie, np w pracy…jakies sposoby poza chusteczkami mokrymi?bo uzywanie ich tez mega ekologiczne chyba nie jest. Ale pomysl kubeczka jest fajny ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Mimi prawdopodobieństwo, że musisz zrobić to w pracy będzie raczej niewiele, on starcza na dużo dłużej. Owszem chusteczki nie są super opcją, ja kupuję te wodne water wipes https://domowa.tv/oferta/chusteczki-nawilzane-woda-water-wipes
Można też polać wodą z butelki ;)

  • Ola

Ja w takie miejsca zabieram małą butelkę z wodą i nie mam problemu. Ale faktycznie, kubeczek „wytrzyma” dłużej niż podpaska czy tampon więc nie ma się co martwić. Polecam wszystkim znajomym kubeczek, bo jest super a ja jestem nim zachwycona! Żałuję tylko że używam dopiero od roku.

Kusi mnie to od jakiegoś czasu i ten wpis też dosyć zachęcający :-)
Ciekawa tylko jestem czy ta osoba, która powyżej napisała o szkodliwości silikonu podeślę link do wspomnianych badań.
A z wyciąganiem kubeczka miałam takie śmieszne skojarzenie, że jak zaczynałam nosić soczewki kontaktowe to też było straszne się przemóc „złapać” coś na oku. A teraz robię to błyskawicznie nawet bez lusterka. Hehe

Paulina Stępień
  • Paulina

Haha coś w tym jest z tymi soczewkami, myślę, że to fajne skojarzenie ;)
jak tylko sama dotrę do dodatkowych badań to będę tutaj uzupełniać.

Paulina, świetny wpis – konkretny, jasny, wszystko szczegółowo i obrazowo przedstawione! Przyznam, że dla mnie jest to zupełnie nowy temat, nigdy wcześniej nie słyszałam o takich kubeczkach, ale nie mówię nie, chyba wezmę pod rozwagę zakup :) nie mam oporów przed włożeniem sobie czegoś do pochwy, posiadając męża i 2 dzieci rodzonych naturalnie jest to raczej normalne ;))
Mam 2 pytania – czy czujesz ten kubeczek że jest w środku, jakikolwiek dyskomfort przy poruszaniu się? Czy jest on zupełnie nieodczuwalny (oczywiście pod warunkiem odpowiedniego zaaplikowania go)?
Czy można go bezpiecznie używać idąc na basen?
Również chętnie zapoznam się z wynikami badań nt. szkodliwości silikonu jak również opinię lekarzy ginekologów.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę kolejnych odważnych i życiowych wpisów! :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Misiu początkowo kubeczek mnie podrażniał, ale wynikało to ze zbyt długiej łodyżki, gdy ją skróciłam było ok i nie czuć go zupełnie i można o nim zapomnieć (serio!).
Basen tak jak najbardziej można, ja przyznam, że jeszcze nie miałam okazji na basenie, ale nie ma przeciwwskazań, pełni funkcję jak tampon.
Co do opinii lekarzy obiecuję dodać, przy okazji wizyty podpytam dokładniej, a nie tylko zdawkowo ;)

Używam kubeczka od około roku, przypadkiem zobaczylam ze istnieje cos takiego przeglądając Aliexpress. Zamowilam, kosztowal 28zl z darmowa przesylka, wykonany z silikonu medycznego (firma iCare). Nie wyobrazam sobie już powrotu do podpasek czy tamponow. Świetna sprawa, polecam wszystkim niezdecydowanym! P.s. Mialam sklonnosc do infekcji intymnych, przeszlo jak ręka odjąl.

Fajnie, że „ruszyłaś” ten temat. Ja mam kubeczek (Me Luna) już 5 lat, ale niestety nie potrafie sobie z nim poradzić – najczesciej sie nie rozkłada i mocno przecieka. I dopiero w Twoim wpisie mowisz, że ten model tak może mieć. Jaki kubeczek wg Ciebie powinnam kupić zamiast? Przetestowałaś kilka i mam nadzieję, że będziesz w stanie podpowiedzieć.

Ja jeszcze nie mam kubeczka ale się zastanawiam. Ten wpis bardzo przekonuje :). Tylko jedno pytanie – czy przeszkadza w uprawianiu sportu (cross fit, power pump itp)

Paulino, ponieważ pisałaś, że szukasz opinii, to dorzucę komentarz.

Od początku zaznaczę, że kubeczek jest wg. mnie genialnym wynalazkiem i sama go polecam. Ale żeby dodać łyżkę dziegciu do beczki miodu, dopiszę, że nie zawsze u wszystkich się sprawdzi. Zapewne będzie to maleńki procent użytkowniczek, ale lepiej być uprzedzonym, że przy pewnych układach może nie wypalić w 100% (tylko np. w 60% ;) ).

U mnie jest już od pokoleń problem z mięśniami dna miednicy, do tego dwie ciąże i długie porody naturalne, bardzo nisko szyjkę, miesiączki niemal krwotoczne. Niestety przez 2-3 najobfitsze dni użycie kubeczka mija się u mnie z celem, opróżniać muszę co godzinę, a potrafi też wypaść (głównie przy wizycie w toalecie, ale przy nagłym przepełnieniu po prostu zaczyna się wysuwać, a przy tej wysokości szyjki nie ma skąd już opadać). Za to na pozostałe dni kubeczka używam i bardzo sobie chwalę :)

Chociaż muszę stosować „system mieszany” – podkład i potem kubeczek – to nie zamierzam z niego rezygnować. Ale swój głos do dyskusji dodam, bo może ktoś się niepotrzebnie zniechęca całkiem. A może ktoś ma patent na niską szyjkę i krwotoki i się podzieli? ;)

  • Martyna

Krótki kubeczek MeLuna. Przy nisko osadzonej szyjce macicy jak znalazł :)

Od ponad półtora roku używam kubeczka.(Wcześniej pół roku czekał w szafce aż znajdę odwagę żeby co użyć). Nie taki diabeł straszny…
Początki nie były łatwe, ale to kwestia kilku dni, żeby wyczuć kubeczek i nauczyć się wkładać i wyciągać. Jak się to opanuje to można zapomnieć co to okres.
Żałuję, że nie zaczęłam używać kubeczka wcześniej. To jest genialny gadżet !
Polecam każdemu. Wystarczy przełamać blokadę w swojej głowie i spróbować.

Od dwoch lat uzywam i jest super! Za sprawa kubeczka mozna zapomniec o tym,ze ma sie okres :)
Zawsze sucho ,czysto i pewnie.Krew nie ma kontaktu z nasza skora wiec nie musimy jak przy uzyciu np podpasek wiecznie sie podmywac ,Koniec z peczniejacymi tamponami podczas kapieli w morzu czy basenie ,swietny wynalazek dla kobiet aktywnych fizycznie ,kubeczek w niczym nas nie ogranicza !!! Wkladania i wyjmowania nauczylam sie juz przy pierwszych dniach uzycia (czego np nie moge powiedziec o tamponach ) nic nie boli ,nie uwiera ,nie puchnie ,tego super wynalazku poprostu nie czuc …..i pomyslec ze zostala wynaleziona w latch 30 i dopiero teraz uczymy sie ja doceniac :D

Po przeczytaniu Twojego posta kupiłam ten kubeczek ( z linku) Powiem tak , jestem zadowolona w 60%. Uzywajac kubeczka nie czuje mokrego pampersa miedzy nogami ( nie mogę uzywac tamponow bo mam mięśniaki i endometrioze) w nocy nie martwię się , ze cos mi przecieknie i znowu trzebabedzie zmieniac przescieradlo. U mnie problelem jest to, ze mam endo i miesnieaki wiec mam dużo skrzepów które jeśli wpadna do kubeczka to szybko go wypelniaja i ten zaczyna przeciekac :( Mam tez duza sklonnosc do infekcji intymnych i boje się , ze po okresie znowu zalicze jakies globulki.
Kubeczek ma dużo plusow ale i minusow. Gdybym dzisiaj podejmowala decyzje to nie kupilabym go.

Paulina Stępień
  • Paulina

A rozmiar kubeczka nie pomógłby? Co do infekcji nie wiem, u mnie odkąd kubeczek zastąpił tampony to nie miewam.
Dzięki za opinię!

  • Cass

Trochę późno, ale może ktoś przeczyta i mu to pomoże podjąć decyzję :) Ja również mam problem ze skrzepami, które szybko wypełniają kubeczek i dlatego przez pierwsze 2-3 dni, gdy jest ich najwięcej używam większego rozmiaru . Wymieniam go wtedy co ok. 3-4 godziny (i krew sięga już wtedy do otworków, więc to czas najwyższy na opróżnienie). Niestety z tego też powodu nie nadaje się on dla mnie na noc na początku miesiączki, bo po prostu zaczyna przeciekać. Mimo wszystko jestem jednak z kubeczka bardzo zadowolona. Jest wygodniejszy niż podpaski, nawet jeśli muszę go opróżniać z podobną częstotliwością, co zmiana podpaski. Przy upałach nie martwię się, że będę mieć odparzenia. I o ironio, kubeczek przy skrzepach też się sprawdza, (teraz z wyprzedzeniem przepraszam za obrazowość) bo do tej pory często się zdarzało, że jak taki skrzep wypał to wszystko się rozlewało po bokach (podpaska nie była w stanie od razu wchłonąć całej wilgoci) i kończyło się w najlepszym przypadku na szybkim podmywaniu się w toalecie w pracy, w najgorszym plamami na ubraniu. Przy kubeczku tego problemu nie mam. Wiem jednak, że u dziewczyn z bardzo obfitymi miesiączkami lub endometriozą kubeczek może się nie sprawdzić, a przynajmniej jego użytkowanie może być bardziej problematyczne niż przyjemne.

Paulina Stępień
  • Paulina

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)
A jaki kubeczek masz, testowałaś np lunette duży? Pytam, bo to ostatnie moje odkrycie.

  • Cass

Ja jestem zakochana w FunCup, najbardziej mi pasują. Lady Cup jest OK, ale mnie denerwuje wszystko co ma łodyżkę. Muszę na maksa ją skracać. Lunette nie testowałam ale z tego co widziałam, to te duże mają wszystkie pojemność ok. 30 ml. Duży FunCup też ma tyle, do otworków jest ciut mniej. Może jak za jakiś czas będę się rozglądać za nowym to ten Lunette sprawdzę.

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.