Książki, które ostatnio czytałam (jesień)

Książki, które ostatnio czytałam (jesień)

Wiem, że czekasz na wpisy książkowe, zarówno jeśli chodzi o książki dla dzieci, jak i dla dorosłych. Tym razem książki, które ja czytałam, bo staram się czytać znowu więcej, a jesień do tego zachęca (głównie dłuższe, ciemne wieczory ;)).

Książki są różne, mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie, ale też liczę na to, że podrzucisz swoje propozycje, bo tych nigdy za wiele :) Najbardziej wciągnęła mnie ostatnio książka „Jak zawsze”, w której bohaterowie dostają drugą szansę na przeżycie własnego życia. No bo powiedzmy sobie, pewnie każdy ma taki moment, że coś by chciał zmienić, zrobić inaczej itd. I to jest bardzo ciekawe co w tej książce się dzieje :) Nie chcę zdradzać za dużo, ale moim zdaniem warto. A kupisz tutaj, 26 zł.

1. Apteka marzeń

Książka, która, nie wiem czemu, myślałam, że będzie lekka, miła i przyjemna, a spłakałam się przy niej strasznie. Chyba zmyliła mnie okładka (czasem mam jakąś książkę na czytniku i ona czeka aż zacznę ją czytać), w każdym razie, gdy zaczęłam czytać to przestać nie mogłam choć płakałam kilka razy. Ogólnie to historia rodzin i dwóch dziewczynek, które są chore na chorobę nowotworową, ale robią coś co porusza serca. Piękna, choć uprzedzam, wzruszająca. A kupisz tutaj, 27 zł

Apteka marzeń
Apteka marzeń

2. Jak zawsze

Wspomniałam już o niej na początku, ale dodam jeszcze, że poza tym, że to książka o drugiej szansie na przeżycie swojego życia, to jest tu też mocny aspekt historyczny. Cała akcja dzieje się w Warszawie, ale takiej Warszawie ciut zmienionej, więc dla osób, które interesują się historią, jak również tu mieszkają, będzie miała kilka dodatkowych smaczków. Ale sama fabula wciągnie każdego, moim zdaniem jest bardzo fajnie pokazane to, jak czasem narzekamy na to co mamy. Warto przeczytać ;) A kupisz tutaj, 26 zł

Jak zawsze
Jak zawsze

3. Ginekolodzy, tajemnice gabinetów

Nie mylić z książką o tym samym tytule (Ginekolodzy, Jurgen Thorwald ). Ta, którą dzisiaj opisuję jest książką polską i… mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony lubię wszelkie książki medyczne, szczególnie ginekologiczne (swojego czasu z zaciekawieniem przeczytałam książkę-wywiad „Bez znieczulenia” – polecam). Tutaj spodziewałam się czegoś podobnego, ale poza kilkoma ciekawostkami książka zostawiła niesmak. Dlaczego? Jest bardzo szowinistyczna, kobieta traktowana jest z góry. Okazuje się, że kobiety są raczej mało ogarnięte, albo poruszają się wyłącznie ze swoimi mężami (którzy są znudzeni) itd. Jest sporo o aborcji, za to np. rozdział o antykoncepcji to dosłownie kilka historii.

I ogólnie w książce jest straszny chaos. Raz jakaś wypowiedź jest podpisana, raz nie. Często zupełnie nie jest wiadome kto to pisał, a same wypowiedzi bywają kierowane w jedną stronę. Nie podoba mi się stronniczość i brak poszanowania kobiety, to mnie uderza w tej książce i nie wynika to moim zdaniem z doboru rozmówców co całego zamysłu. Zatem jako ciekawostkę można przeczytać, ale ja sama jestem rozczarowana. Kupisz tutaj, 26 zł.

Ginekolodzy
Ginekolodzy

4. Idealne życie

Trochę przerażająca, gdyby tak popatrzeć na to przez świat widziany okiem instragrama, mnie przynajmniej to przeraża. Zresztą w książce bohaterka ma obraz rodziny, którą obserwuje, zbudowany na podstawie mediów społecznościowych. Trochę powinno dać do myślenia. Choć tak naprawdę jest to książka typowo rozrywkowa, może lekki thiller, ale bez przesady, choć potrafi trzymać w napięciu. Końcówka mnie rozczarowała, ale zdradzać nie będę. Na jesienne wieczory będzie dobra. Kupisz tutaj, 25 zł.

Książka Idealne życie
Książka Idealne życie

5. Duński przepis na szczęście

Będąc w tym roku w Skandynawii zaczęłam czytać książki z duńskim zamysłem, głównie dlatego, że gdzieś przeczytałam, że to najszczęśliwszy naród na świecie. Ta książka jest krótka, pisana przez Amerykanki (co czuć miejscami – zawsze wszystkiemu się dziwią), ale przeczytać warto. Nie powiem by zmieniła moje życie, poza tym strasznie wkurza mnie ciągła zapowiedź, że zaraz przeczytam coś co zmieni moje życie, ale ogólnie da radę przeczytać ;) Kupisz tutaj, 20 zł

Duński przepis na szczeście
Duński przepis na szczeście

6. Manwhore

A to już taki typowy „następca” Greya, bardziej rozrywkowa książka z podtekstem erotyczym, nic wielkiego, nic szczególnego, ale jako lekki przerywnik jest OK. Wiecie klasyka, on bogaty, ona dziennikarka i takie tam historie erotyczne. Co prawda w tego typu książkach denerwuje mnie, że te kobiety zawsze są takie głupie. Czy jest jakaś książka, gdzie kobieta jest „kimś” i zabiega o nią jakiś facet? Jeśli tak to poproszę. No, ale ogólnie tragedii nie ma, choć wielkich rzeczy się nie spodziewajcie :) Kupisz tutaj, 24 zł

Manwhore
Manwhore

7. Self-Reg

A tę książkę bardzo polecam. Już czytałam pobieżnie, teraz czytam analitycznie z notatkami. To jedna z ważniejszych książek jeśli chodzi o zrozumienie ludzkiego mózgu i ludzkich zachowań. Dla mnie idealna jeśli chodzi o zrozumienie dzieci, ale też swoich zachować. Odkąd (od jakiegoś roku) próbuję przestawić się na myślenie w duchu self-reg to zdecydowanie lepiej rozwiązujemy różne konflikty czy (w szczególności) dziecięce frustracje, bo wiem, że często ich zachowania mają przyczynę w jakimś stresorze. Ja lubię książki, które coś tłumaczą, tutaj jest sporo odniesień do tego, jak działa mózg i ja to kupuję. Naprawdę polecam, jest gruba, ale moim zdaniem warto choć raz ją przeczytać i postarać się wdrożyć. Kupisz tutaj, 25 zł

Self-Reg
Self-Reg

Uff i to chyba tyle na dzisiaj, ja wracam do Self-reg, bo bardzo chcę ją rozgryźć dokładnie, a Ty daj mi znać co jeszcze polecasz ;)

Komentarze:

Zaczęłam Self-reg i ciężka jakaś dla mnie. Przyklady są dosyć skrajne. Nie skreślam, będę pomału wracać.
Poza tym czytam teraz:
Śniadanie u Tiffaniego – fajnie mieć Audrey Hepburn przed oczami ;)
Rzecz o ptakach

ka polecam książkę „Zawołajcie położną” Jennifer Worth, rewelacyjna historia prawdziwej położnej z Anglii, poza tym powiesci Victorii Hislop np. „Nić”, Lisa See „kwiat śniegu i sekretny wachlarz” – najlepsza powieść tej autorki

Polecam „Pacjentka z sali numer 7” Baptiste Beaulieu, „Jestem żoną szejka” Laila Shukri, cykl „Kwiat paproci” Katarzyna Miszczuk i książki Diane Chamberlain.

Paulinko, dzięki Tobie jestem w legimi pół roku i to mój największy przyjaciel. Czytnik mam nieco drewniany, to inkbook (miałam wcześniej pocketbooka i był dużo lepszy). Niosę 1000 książek w obagu i nie dźwigam, a na urlopie to w ogóle bajka, jak tylko dzieci zasną to czytam. Dzięki za polecenie!

Ja czytam lekka książkę, właściwie już trzecia z serii (sa cztery) „Klub miłośniczek czekolady”. Chcesz historie o dziewczynie, o która zabiega facet – tam tez to znajdziesz. Cztery przyjaciółki, cztery osobowości, problemy z którymi każda z nich sie boryka a łączy je wspólna pasja – miłość do czekolady, którą pochłaniają w ogromnych ilościach! Polecam serdecznie. Cześć trzecia zaraz bedzie mocno na czasie, bo jest świąteczna…

Self reg też próbuję przeczytać ale idzie opornie. Polecam Ci wszystkie książki Miłoszewskiego, w szczególności „Bezcenny”, ale seria o Szackim też daje radę. Teraz mam zamiar zabrać się za Remigiusza Mroza bo wszędzie czytam same ochy i achy na jego temat.

Ja polecam książkę Nosowskiej A ja żem jej powiedziała. Przezabawne,ale i nostalgiczne krótkie opowiadania z życia pewniej kazdej z nas ;)
A druga pozycja to Stulecie chirurgów. Jeśli lubisz medyczne książki to ta na pewno Ci się spodoba :) A obecnie biorę się za Nielegalny -biografia Trevora Noah – podobno przezabawna ksiazki o niekoniecznie zabawnym życiu. Buziaki i milego czytania :)

Odnośnie wychowania dzieci przeczytałam wszystkie książki oparte na teorii dr Ginotta (chodzi między innymi o zaakceptowanie uczuć dzieci) autorstwa Adele Faber i Elaine Mazlish. Pierwszą z nich jest „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, Jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły” . A moją ulubioną z tej serii jest” Rodzeństwo bez rywalizacji”. Są napisane w języku zrozumiałym, podają wiele przykładów. Na dodatek te metody sprawdzają się u nas w domu :).

Paulina Stępień
  • Paulina

o tak, zgadzam się w 100%, a Rodzeństwo bez rywalizacji chyba przeczytam raz jeszcze. Ta, którą teraz czytam daje mi po prostu wytłumaczenie wielu zachowań, a ja lubię wiedzieć skąd, co i jak się bierze :D

Polecam książkę D.Terakowskiej „Tam gdzie spadają anioly”

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.