Szukaj
Generic filters

Karmienie w miejscu publicznym i na wyjazdach

Karmienie piersią

Dzisiaj trochę o tym jak ja radzę sobie z karmieniem podczas naszych wielu wyjazdów, spacerów i innych wspólnych wojaży. Bo karmienie piersią jest NORMALNE, tak samo jak jedzenie zapiekanek na deptaku, zajadanie gofrów nad morzem czy picie wody. Na zachętę kilka moich zdjęć 🙂

Wydaje mi się, że kiedyś może kobiety częściej siedziały w domu, a może było więcej tolerancji w ludziach, może wszyscy stali w kolejkach i nie było innego wyjścia? Teraz co jakiś czas słyszę, że mamy są przeganiane do toalety by tam nakarmić dzidziusia albo w ogóle najlepiej by zostały w domu. Ja nie miałam nigdy niemiłych sytuacji, nie siadam z cyckiem na wierzchu, bo sama bym się źle z tym czuła, ale karmię i karmić będę, w końcu to moje dziecko a jemu chce się jeść 🙂 Bez względu na to czy jestem w restauracji, na spacerze, na plaży – karmię.

Sposoby na dyskretne karmienie

Jakie mam sposoby? Wybieram bluzki, koszulki, które można unieść do góry, w ten sposób jest mi wygodnie i nic nie widać. Wcześniej wybierałam takie z dużym dekoltem lub rozpinane, ale w takiej sytuacji pierś jest bardziej „na widoku” a osobiście tak jak nie chodzę toples po ulicy tak nie widzę powodu by świecić cyckiem w ten sposób (no chyba, że jestem na plaży w Barcelonie ;)). Jeśli jednak komuś to nie przeszkadza to nie widzę w tym nic złego. Karmienie jest naturalne i normalne.

Każdy powinien znaleźć sobie na karmienie sposób. To tak, jak z posiłkami „dorosłych”. Jedni jedzą kebaba „całym sobą” mlaskają przy tym smacznie, inni zasłaniają usta chusteczką gdy biorą malutki kęs jedzenie. I z karmieniem jest podobnie, nie ma lepszej i gorszej metody. Jedne mamy wolą się schować za chustą, inne dumnie prężą pierś. I dobrze, nie każdy z nas jest taki sam. Na pewno jednak ani jedne, ani drugie nie mają się czego wstydzić. A jeśli jakaś dewotka zwróci Wam uwagę: „pani wstydu nie ma” to bez wdawania się w dyskusje śmiało odpowiedzcie, że „karmienie dziecka to nie wstyd”.

Jeśli mam bluzkę z dekoltem lub rozpinaną to okrywam się lekko pieluszką tetrową lub flanelową albo mam swój lekki, cienki szal. To naprawdę świetnie się sprawdza.

Myślę, że ktoś niewprawiony nawet nie zauważy, że karmię piersią. Nie czuję potrzeby emanowania tym, ale też nie widzę powodu bym miała gdzieś się chować 🙂 A już na pewno nie do toalety. Drogie mamy, toaleta jest do załatwiania się a nie do jedzenia. Jeśli ktoś Wam kiedyś da taką radę to same zaproponujcie mu jedzenie w toalecie lub powiedzcie wprost „w toalecie się nie je tylko załatwia”. Tyle, bez rozwijania wypowiedzi. Pamiętajcie, że gdy zrobicie dłuższy wywód to niepotrzebnie wdacie się w niemiłą pyskówkę. Krótko i na temat.

Sposoby na głupie komentarze

W sumie to trochę przykre, że w ogóle trzeba szukać sposobów na głupie komentarze, przecież karmienie jest czymś tak naturalnym. Niemniej jeśli Wam się zdarzy to tak, jak wspomniałam odpowiadajcie krótko i na temat. Nie wdawajcie się w dyskusje, kogoś i tak nie przekonacie.

sytuacja 1

  • proszę iść karmić do toalety

  • „w toalecie się załatwia a nie jada” lub „pan nie jada w toalecie, moje dziecko również”

sytuacja 2

  • „wstydu pani nie ma, z cycem na wierzchu”

  • „karmienie dziecka to nie wstyd” albo „jedzenie nie jest niczym wstydliwym”

Prosto, rzeczowo, kulturalnie 🙂

Może macie swoje pomysły na takie dialogi? Piszcie :*

Co jeszcze mogę Wam doradzić? Po prostu karmcie i tyle. Chodźcie z dziećmi na spacer, wyjeżdżajcie nad wodę, korzystajcie teraz z lata, jak można najlepiej 🙂

A Wy jakie macie sposoby na karmienie w miejscach publicznych, na wyjazdach itd.? Maiłyście jakieś niemiłe sytuacje?

Jako motywację, że karmienie to coś absolutnie NORMALNEGO mam kilka moich zdjęć. Ja akurat lubię karmić dyskretnie, bo taki ze mnie typ, ale zawsze podziwiam piękne zdjęcia kobiet karmiących. Najpiękniejsze jakie widziałam jest autorstwa Jade Beall (zerknijcie na stronę jadebeall.com/photo…). Jest naturalne, kolorowe, piękne!

Ale fajne i piękne, ciekawe, poruszające itd. zdjęcia znajdziecie też tu: www.brynjaphotography.com, www.iamnotthebabysitter.com i tu: www.eticamente.net

Nad wodą mlesio znacznie lepiej smakuje :)
Mazury. Nad wodą mlesio znacznie lepiej smakuje 🙂
Biebrzański PArk Narodowy na końcu pomostu na bagnach :)
Biebrzański Park Narodowy na końcu pomostu na bagnach 🙂
Przystanek podczas rowerowej wycieczki :)
Przystanek podczas rowerowej wycieczki 🙂
Jedna z naszych pierwszych wypraw i karmienie w aucie :)
Jedna z naszych pierwszych wypraw i karmienie w aucie i wtedy jeszcze maleństwo takie 🙂
Karmienie piersią
Karmienie piersią. Jedno z moich ulubionych zdjęć 🙂
Na spacerze nad Wisłą :)
Na spacerze nad Wisłą 🙂
W knajpce na Podlasiu
W knajpce na Podlasiu
W parku na kocu :)
W parku na kocu 🙂

79 Odpowiedzi

  1. Ja karmilam wielokrotnie ppoza domem. Dla mnie to jest naturalna sprawa, ale wiem, że innym moze to przeszkadzac, czy wrecz powodowac niesmak (sic!) dlatego jesli nie da rady karmic w samochodzie lub specjalnie wyznaczonym miejscu, karmie zaslaniajac piers pielucha tetrowa. Nakarmic musze, a jak nie ma ustronnego miejsca to przeciez nie zapadne sie pod ziemie ani nie wdrapie na drzewo 🙂

    1. karmienie dziecka jest intymną sprawą?? Bez przesady…. raczej naturalne. Dziecko jak jest głodne to się je karmi czy to z butli czy to z cyca Jak jesz hamburgera na mieście to też jest intymne? Jestem jak najbardziej za karmieniem w miejscach publicznych jeśli jest taka potrzeba, oczywiście nie świecenie cyckami, tylko karmienie! Przecież można się przyslonić choćby nawet pieluszką tetrową.

  2. Jeśli jest taka konieczność to karmię chociaż moja ma już 13 mcy i potrafi trochę poczekać lub zastąpić jej czymś innym.nie karmimy z cycami na wierzchu,więc w nosie mam opinie innych 😉
    Katarzyna seks do karmienia piersią?Serio?

  3. Hmm będąc w Anglii widziałam bardzo dużą różnicę w nastawieniu ludzi. Tam nikt nie patrzył na nikogo wilkiem, a matka z maluszkiem nie była problemem, ponieważ w każdym miejscu publicznym łatwo było znaleźć kolorową ławeczkę często z parawnem i wszystkim czego się potrzebuje.
    Również jestem zdania, że karmienie publiczne to nic złego i powinno być rozpowszechniane – skoro dziecko jest cudem, to wszystko inne z nim związane również :))

    Pozdrawiam gorąco!!!
    Beata

  4. Zgadzam się z Katarzyną. Jest to piękne i naturalne ale jednak intymne. I jako kobieta nie przepadam za widokiem nagich piersi w miejscu publicznym – bo ani matka się nie czuje wtedy dobrze ani osoby obok.

    1. A kto mówi tu o nagich piersiach..jak również karmiłam piersią i nikt nigdy nie widział mojej nagiej piersi…nawet gdy byłam w restauracji odwracałam się delikatnie tyłem i karmiłam 😉 nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, jak również nie zauważyłam wilczych spojrzeń…a co do seksu….to co ma piernik do wiatraka…tu chodzi o dziecko, to pokarm, rzecz od wieków naturalna…jeśli masz wózek ze sobą, osłonić się nim i po kłopocie..masz pieluszkę osłoń nią pierś..w restauracji wybierz miejsce bardziej ustronne, jeśli Cię to krępuje..

  5. Hmm…nigdy od nikogo nie słyszałam o wypędzaniu karmiącej matki do toalety. Czy na prawdę ktoś tak komuś powiedział, czy tylko przeczytałaś w internecie „że ktoś komuś kiedyś” tak kazał zrobić?

    1. Ja niestety słyszałam ale co jest najlepsze, że to była starsza babeczka, która czuła się zgorszona takim widokiem MASAKRA!!! – a ciekawe jak ona karmiła swoje dzieci. A cała sytuacja miała miejsce w centrum handlowym

  6. Karmienie piersią to coś pięknego i naturalnego.Ja sama swoje dziecko karmiłam.Uważam,że nie jest to rzecz wstydliwa,ale intymna.To znaczy ,że nie powinno się nią dzielić z całym światem.Warto poszukać w tym celu spokojnego istotnego,miejsca.I nie wmawianie mi,że to niemożliwe,błagam.Jeśli pierś służy do karmienia a nie jako uspokajacz, to normalnie dziecko co 5 min nie wola o jedzenie.Można tak zaplanować swoją aktywność ,by wygospodarować czas na karmienie i zadbać o optymalne ku temu warunki.Takie jest moje zdanie i już.Kazdy ma prawo do własnego.Myślę,że zarówno mama jak i dziecko mają prawo do spokoju w tak pięknej chwili.Tymczasem mam wrażenie,że niektóre panie traktują publiczne karmienie jako sposób na podbudowanie własnego ego.

    1. Polecam przeczytać książkę „Mocno mie przytul” oraz „Moje dziecko nie chce jeść”. Czemu niby kobieca pierś miałaby w sobie mieć zegarek i karmić wg. grafiku lub czemu miałaby służyć jedynie jako pokarm? Moje dziecko cudownie się uspokoja przy piersi i nie wyznaczam mu godzin jedzenia. To właśnie jest nienaturalne. Szczególnie małe dzieci wychodząc na dwór (nowe otoczenie, nowi ludzie) ma prawo być zaniepokojone i dostać pierś, poczuć się dzięki temu bezpieczne.

  7. Biedni jaskiniowcy… ciekawe jak oni sobie z tym radzili… pewnie na potrzebę karmienia budowali specjalne szałasy bo przecież to takie „nienaturalne i nie na miejscu”… ludzie… puknijcie się w głowę…. KARMIENIE PIERSIĄ TO NAJNORMALNIEJSZA RZECZ POD SŁOŃCEM!!!

    1. Sikanie tez jest naturalne a jednak nie dzielisz tej chwili z np sąsiadem. Tez karmilam piersia jednak mialam taka sytuacje kiedy odwiedzil nas moj dziadek(84 lata) a Maluszek akurat jadł mleczko. Moj dziadek wylecial z pokoju jak oparzony wiec moim zdaniem nalezaloby tez zwrocic uwage na ludzi starej daty poniewaz to co dla nas naturalne dla nich moze byc nie tylko intymne ale nawet pewnego rodzaju tematem tabu.

    2. Czytaj ze zrozumieniem! Nie porownuje tylko mowie ze jest wiele naturalnych czynnosci a nie kazda nalezy wykonywac publicznie. Dlatego przytoczylam przyklad! RETY!

    3. co do sikania to sikasz w toalecie publicznej czy zaciskasz nogi i biegniesz do domu??? Przecież nie będę biegła z dzieckiem do domu żeby je nakarmić bo jakimś ograniczonym ludziom to przeszkadza, Jak oni jedzą w miejscach publicznych to czemu dziecko nie może?

    4. Liliana, sprowadzanie starszych ludzi do poziomu mentalnego i niewinności niemowląt jest chore. Jak babcia przeklnie czy dziadek,to nagle cała świętobliwa rodzina w szoku! on zna brzydkie slowa!! ;]
      Wierz mi lub nie, ale Twój dziadek uprawiał wielokrotnie seks, może nawet francuski i analny. Fuj ochydka nie? Przecież dziadkom nie wypada mieć nawet takich wspomnień, to ich może zgorszyć.
      Może piersi za mało się naoglądał i stąd taka dziwna reakcja?:)

  8. Ja również karmię w różnych miejscach, choć najbardziej lubię korzystać z pokoju dla matki z dzieckiem- czysto i przytulnie:) bo przecież nie można cały czas siedzieć w domu, tym bardziej w taka piękna pogodę:)
    Przy okazji mam pytanie, czy będziesz robiła niedługo wpis o wprowadzaniu potraw stałych do menu dziecka? Bo za chwilę czeka mnie ten etap i potrzebuje rady np. jaki sprzęt polecasz to rozdrabniania warzyw czy innych produktów. Chciałabym gotować sama, a muszę coś kupić, a nie wiem co się sprawdzi:) a Ty jako kucharka i mama już to raz przechodziłas; ) pozdrawiam serdecznie!

    1. Klaudia jasne, mogę zrobić. Ja używałam za pierwszym razem parowaro-blendera avent, bardzo fajna sprawa 🙂 szybko, jedno naczynie do mycia. Potem był epizod ze słoiczkami, szczególnie na wyjazdach, a potem jednak to co nasze. Teraz myślę, że będę od początku wprowadzać jedzenie metodą BLW, przynajmniej taki mam plan 😀 no może jakąś rozgotowaną marchewkę na start haha

    2. Ciekawa ta metoda BLW, nigdy o niej nie słyszałam, może dlatego, że jeszcze nie orientowałam się w temacie rozszerzania diety:) Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam!

    1. Ale jaskiniowcy coś tam mieli na sobie ubrani ;-)) i często lepiej wyglądali niż współczesne golizny, które można oglądać na codzień na ulicach 😉

  9. I tak i nie 🙂 można się podporządkować pod dziecko,ale trzeba pamiętać że dziecko ma w nosie to jak my zaplanowaliśmy.w upały będzie czesniej pilo a jak starsZemu podam wodę tak mlodszemu pierś.mimo naszych planow i tak możemy zostać zmuszeni nakarmić i czy wtedy się mam chować w piwnicy? osobiście wybieram miejsce gdzie jest ciszej,wtedy wiem że dziecko bardziej skupi się na jedzeniu a nie otoczeniu.w restauracji proszę o najspokojniejszy kat i tam karmię.zazwyczaj ubieram się tak by móc karmić nie wyciągając zbytnio piersi a i tak zawsze trzymam pieluszke 😉

  10. Karmię córeczkę już rok i 2 miesiące i jeszcze nigdy nie spotkała mnie niemiła sytuacja gdy musiała ją nakarmić w miejscu publicznym. Niektóre kobiety patrzą z uznaniem i uśmiechają się a niektórzy panowie (głównie dziadkowie) wyciągają szyje niczym żurawie, żeby podejrzeć co nieco 😉 Ja widząc to uśmiecham się pod nosem, a kiedy ktoś taki widzi, ze ja go widzę robi się mu baaaardzo głupio 😉

  11. Mini takie ,ze tylek widac mozna nosic,dekolt ,ktory ledwo sutki zakrywac-czemu nie i to wszystko normalne ,a jak przychodzi do karmienia piersia ,to juz tylko w miejscach intymnych.Moze i to nie te czasy ,ale w niektorych kwestiach chyba sie cofnelismy ,a nie posunelismy do przodu.Karmienie piersia , to cos pieknego ,zupelnie naturalnego i jest to coraz zadsze niestety.Mam w nosie komentarze typu chowaj sie z tym i wielki uklon dla mam ,ktore karmia piersia i zachowuja przy tym normalnosc.

  12. Mini takie ,ze tylek widac mozna nosic,dekolt ,ktory ledwo sutki zakrywac-czemu nie i to wszystko normalne ,a jak przychodzi do karmienia piersia ,to juz tylko w miejscach intymnych.Moze i to nie te czasy ,ale w niektorych kwestiach chyba sie cofnelismy ,a nie posunelismy do przodu.Karmienie piersia , to cos pieknego ,zupelnie naturalnego i jest to coraz zadsze niestety.Mam w nosie komentarze typu chowaj sie z tym i wielki uklon dla mam ,ktore karmia piersia i zachowuja przy tym normalnosc.

  13. Nie uważam,żeby nakarmić dziecko piersią trzeba chować się do piwnicy.Wystarczy w spokojnym kąciku w kawiarni,usiąść tyłem do świata,Zaleta się pieluszka,W parku znaleźć ustronna ławeczkę.Jestem przeciwna „Wyjmowaniu cyca gdzie popadnie,bo to naturalna sprawa”Reprezentuje raczej podejście: „Muszę nakarmić dziecko,piersią.Poszukam cichego miejsca,gdzie oboje będziemy bezpieczni.Gdzie malec będzie mógł się wyciszyć i odpocząć od nadmiaru bodźców i przekąsić co nieco”. 🙂

    1. W 100% się z Tobą zgadzam – karmienie jest piękne, ale intymne – i też jestem przeciwna wyciągania cyca gdzie popadnie – „bo taka jest potrzeba”. Akceptuję fakt, że są ludzie, którzy mogę nie chcieć tego oglądać – i ja nie mam prawa ich do tego zmuszać. Na nerwy działają mi rozczeniowe matki głoszące „ja jestem matką, ja karmię, mi wolno wszystko, resztę mam w nosie!!” 🙂

    2. A ja widziałam mamę karmiącą ok. 2 letnią córkę na publicznym spotkaniu, przy którym inni jedli i nie ukrywała się jakby robiła coś złego, nieczystego czy co tam jeszcze komu przychodzi dziwnego do głowy. I nikt (!) nie patrzył na nią w nieprzychylny sposób a ja nawet z wdzięcznością, bo uważam, że to powinno być tak samo naturalne jak dziecko jedzące z miski. Mnie np. gorszy jedzenie przez małe dzieci fastfoody, ale każdy ma prawo wychowywać i karmić swoje dzieci w wybrany sposób. I wara od mojej piersi i posiłku mojego dziecka.

  14. Dla mnie karmienie jest całkiem naturalne, karmię już 1,5 roku i na razie ani ja ani dziecko nie zamierzamy przestać. Nigdy nie spotkałam się z nieprzyjemnymi komentarzami, a zdarzało się karmić w różnych miejscach-przecież nie będę siedzieć z dzieckiem aby w domu, a ono też jeść musi 🙂 Poza tym nawet teraz mimo, że jest duża uwidzi sobie czasem że chce teraz i koniec, i cóż zrobić 😉 nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, zasłaniam co muszę, a ostatnio nawet kilka ludzi się uśmiechnęło na nasz widok. Tak więc drogie mamy-karmcie i się nic nie przejmujcie! 🙂

  15. Zgadzam się z Maria że wokół nas pełno golizny, golych tyłkow i biustow i to wszystko jest ok, ale kiedy mam nakarmic swoje dziecko to juz jest cos wstydliwego, a niby dlaczego? Kazdego z moich synow karmilam rok, a obecnie po 11 latach jestem znowu od trzech tygodni szczęśliwą mama karmiąca i nie chowam się nigdzie. W żadnym razie nie zgadzam się z Kasią, to wlasnie chowając się po krzakach w parku i odwracajac plecami mialabym wrażenie że robię coś wstydliwego i „brzydkiego” dalekie to od intymności.

    1. Właśnie, pełno pup na wierzchu, kobiety ubrane jak nie powiem gdzie…liżące się pary na łące, nie mówiąc o innych sytuacjach, które widziałam, ja i moje dziecko, które już pytało co oni robią….a ja mam się chować z dzieckiem bo mam go nakarmić…pytam w imię czego…w imię czego mam się wstydzić…jeśli komuś nie pasuje niech nie patrzy i sobie idzie..powtarzam, nie trzeba karmiąc pokazywać gołych piersi…wogóle podniosło mi ciśnienie porównywanie karmienia dziecka do sikania, do seksu i innych sytuacji..coraz bardziej nie rozumiem tego świata..to co nie potrzebne i idiotyczne to się lansuje, ale to co potrzebne, warte naśladowania to temat tabu ;-((((((

    2. Ale tutaj po prostu chodzi o umiar. mozna nakarmic dziecko bez problemu i nie peszyc otoczenia – wystarczy byc odpowiednio ubranym. usiasc, przewidujaco, w odpowiednim miejscu, etc. mam sporo.kolezanek z dziecmi i jakos nie musialy siadac na srodku lawki na przystanku autobusowym, zdejmowac obcislej bluzki do polowy korpusu, zdejmowac polowy stanika i karmic dziecka frontem do jezdni, chodnika i wszystkich, ktorzy chcieli wejsc do wiaty. Mozna w takiej sytuacji odpowiednio sie ubrac, usiasc z boku, etc. Wszystko jest dla ludzi. Niektorzy chyba po prostu musza WSZYSTKO robic ostentacyjnie.

  16. Moja maleńka córeczka budzi się do karmienia bardzo często i o różnych nieokreslonych porach a wyjsc z nia z domu muszę bo pewnych spraw nikt za mnie nie załatwi. Przypominam tez że dla dzieciątka na tym etapie (3tyg) piers mamy jest wszystkim nie tylko jedzeniem.

  17. Ps radzę sobie w ten sposób że noszę przemyslane latwe w dostepie do piersi rzeczy, zawsze man przy sobie pieluszke lub ostatnio modne cienkie apaszki czy szaliki, modne to i przydatne no i wyznaje zasade ze na wszelkich uroczystosciach nie karmie przy stole tylko odchodze na bok. Pozdrawiam matki karmicielki 🙂

    1. I brawo! Osobiście nie chciałabym jeść z zakrytą głową i dziecku też tego nie robię.

    1. haha dobre:D chore jest to, że dla wielu ludzi(facetów) pierś to obiekt erotyczny,seksualny, podczas gdy główne jej zadanie to karmienie. pod tym względem jesteśmy daleko za murzynami 😉

  18. Jasne że to naturalna sprawa:)sama nie jestem mamą ale czasami widuje szokujące obrazki , bo ok rozumiem że dzidziuś głodny trzeba nakarmić ale Ty umiesz się zasłonić i nie robić z tego widowiska. Dzisiaj będąc nad wodą gdzie było mnóstwo ludzi do jednej z kobiet podbiega 3 letnie dziecko i wyciąga sobie pierś i ssie ,to trochę mnie zszokowało

  19. Na plaży kobiety często leżą topless i jakoś większości to nie przeszkadza. Jak już dziecko karmi i ledwo widać jej kawałek piersi, to ludzie się oburzają, bo jak to? – „z piersią na wierzchu”, „nie ma gdzie karmić?”, „dzieci zgorszy” (tak, jakby dzieci nigdy piersi mamy nie widziały…), itp., itd.
    BEZ PRZESADY!! To jest tak naturalne jak jedzenie (też często w miejscach publicznych) czy picie. I dziecko i matka mają do tego całkowite prawo. Jeśli komuś to przeszkadza to niech nie patrzy. Nienormalnym jest myśleć, że karmienie w miejscach publicznych jest nie na miejscu.
    Najlepiej jak karmiące matki schowają się w domu i z maluchem nigdzie nie będą wychodziły, bo ludziom nie podoba się widok karmienia na ulicy – chore!

  20. Karmienie to nie jest intymna sprawa. Sorry… Jak jesz bułkę, lub hot doga to nie zaslaniasz się pieluchą. Ja nie mogę… Cycki nie są intymną częścią ciała. Piersi służą do karmienia. W naszym kraju jest dziwne przekonanie, że to sfera seksualna. Otóż nie. Piersi są dla dzieci. I to nie tylko dla niemowląt, ale również dla starszych dzieci. Ja chcę karmić swoją córkę jak długo się da i wywalać cycek gdziekolwiek i kiedy będzie taka potrzeba. Jeśli ktoś chce popatrzeć niech patrzy. Nie ma w tym nic intymnego ani obrzydliwego.

    1. Nie chodzi o to gdzie,tylko jak.Można to samo robić
      sposób dyskretny,a można pezpardonowo ,cytując jedna z przedmowczyn „wywalać cyca”gdzie popadnie.Tym się różnimy.A niby czemu ma służyć taka demonstracja?Obie matki i ta dyskretna i ta afiszujaca się karmią przecież swoje dzieci. Mi tam rozgłos i poparcie społeczne do karmienia potrzebne nie były.Nie miałam też poczucia misji związanego z pokazaniem światu że nie boję się wyjąć cyca i go użyć Większość dzieci w.Polsce jak mówią pediatrzy jest karmiona piersią.Większość normalnych matek robi to jednak dyskretnie.Jakoś nie widzę tych tłumów matek karmiących z duma „wyzwalających cyce” tak żeby wszyscy podziwiali

    2. Ale po co dyskretnie? Ja się z karmieniem nie kryję. Demonstracja ma służyć temu, aby społeczeństwo przyzwyczaiło się w końcu, że piersi służą do karmienia i już. To powinien być normalny widok i nikogo to nie powinno krępować.

    3. Wybacz, ale jesteś rozczeniową matką, która uważa, że wszyscy mają uwielbiać to co ona i oglądać jej wyeksponowane piersi – bo ona tak chce i koniec! W nosie mam wasze zdanie i to, że nie lubicie takiego widoku – macie lubić bo ja tak chcę! Bo jestem matką i będę to robić wszędzie – a tak! Trochę umiaru kobieto. Tak jak mnie nikt nie zmusza do oglądania pewnych rzeczy, tak i ja nie zmuszam nikogo by oglądał karmienie. Wystarczającym powodem jest fakt, że ktoś po prostu nie chce. I ja to akceptuję, bo szanuję odmienne zdanie innych – to podstawa dobrych relacji z ludźmi. Nie wszystko trzeba robić ostentacyjnie – a dziecku na prawdę jest wszystko jedno – czy nakarmisz go na uboczu (nie mówię o toalecie, bo to niedopuszczalne) czy ostentacyjnie na środku parku lub restauracji.

  21. Widac jak bardzo jesteśmy zacofani. Od karmienia piersią po przyjazne miejsca- wejścia matce z dzieckiem.
    Bo przeciez lepiej patrzeć na rozneglizowane 14 łatki z tyłkiem na wierzchu niż na spokojna matkę ktora w parku na ławce karmi dziecko bo głodne :))) do tego okrywa sie by zbyt duzo nie pokazać.

    1. dokładnie, teraz to już 12/13 latki(podstawówka o zgrozo!!) chodza poubierane tak, że z daleka wyglądają jak 17-o letnie laseczki, podchodzisz blizej i zonk… dziewczynka siega Ci troche powyzej pasa. Czasy są dziwne, bo w końcu to dziecko samo sobie ubrań nie kupuje i rodzice powinni czuwać nad tym, w czym to dziecko z domu wychodzi.

  22. Nie chodzi o to gdzie,tylko jak.Można to samo robić
    sposób dyskretny,a można pezpardonowo ,cytując jedna z przedmowczyn „wywalać cyca”gdzie popadnie.Tym się różnimy.A niby czemu ma służyć taka demonstracja?Obie matki i ta dyskretna i ta afiszujaca się karmią przecież swoje dzieci. 🙂 Mi tam rozgłos i poparcie społeczne do karmienia potrzebne nie były.Nie miałam też poczucia misji związanego z pokazaniem światu że nie boję się wyjąć cyca i go użyć 😉 Większość dzieci w.Polsce jak mówią pediatrzy jest karmiona piersią.Większość normalnych matek robi to jednak dyskretnie.Jakoś nie widzę tych tłumów matek karmiących z duma „wyzwalających cyce” tak żeby wszyscy podziwiali 😉

    1. Niestety w Polsce coraz mniej kobiet karmi piersią…pediatrzy jakoś tylko zalecają..ale jak dziecko ma niedowagę, czy matka ma problemy z naturalnym karmienie, niestety, ale nikt jej nie pomaga…od razu słyszy się proszę dokarmiać..i w szpitalach już na oddziałach też tak jest..ja miałam mleko, a córka leżała na intensywnej, dokarmiali ja glukozą i sztucznym, bo liczyła się waga dziecka, a nie naturalny pokarm, którego miałam mnóstwo..długo musiałam sama sobie pomóc w domu, aby dziecko przyzwyczaić do piersi…udało się 😉 a w szpitalu musiałam walczyć o każde karmienie piersią ;-(utrudnieniem było to że córka nie leżała ze mną na sali ;-(

  23. Myślę, że zarówno wybór KP lub MM, czy też karmić dyskretnie lub nie – zależy od Mamy, i nikt nie może narzucić jej tego lub innego sposobu, to ona musi czuć się z tym dobrze i tyle. Ja karmię swoją córeczkę piersią (świadomy wybór), ale miałam pewne obawy przed karmieniem w miejscu publicznym, bałam się nieprzyjaznych spojrzeń i złośliwych komentarzy. Ale jednak się przełamałam:) Dostałam w prezencie szal do karmienia (Amabell) i teraz karmię swoją córeczkę wszędzie:) i jeszcze nikt nie powiedział złośliwego komentarza w moją stronę, ludzie czasami po prostu nie zauważają, że akurat w tym momencie karmie dziecko. Ale to jest mój wybór, moje podejście do sprawy, każdy mam prawo do swojego zdania:) Pozdrawiam

  24. Przykre, że karmienie piersią jest faktycznie dyskryminowane w miejscach publicznych. Nie rozumiem dlaczego to może innym przeszkadzać. Nie przejmujcie się, tylko cieszcie się że macie możliwość karmienia własną piersią swojego maleństwa. To taki błogi rozczulający mnie widok. Ja nie mogłam bo nie miałam brodawek więc są większe problemy niż jakaś nadęta osoba która nie widzi piękna w macierzyństwie w tym karmienia piersią. Karmcie jak chcecie i jak tylko możecie.

  25. ja jestem jak najbradziej na tak dla karmienia publicznie:)
    Wiadomo, że gdy pojawia się dziecko, to świat przewraca się do góry nogami, ale nie można całego życia, dnia pod dziecko podporządkowywać i np. na tą godzinę muszę być w domu, żeby nakarmić malucha, potem nie mogę nigdzie wyjśc przez 2 godziny,bo możliwe że zrobi kupke ;]

    mam w rodzienie taką parkę rodziców, których synka nie widziałam od paru miesięcy:( Kiedy ich nie zaprosisz, to im nie pasuje. Najczęstszą wymówą jest, że wieczorem jest kąpiel. Sory, wykąpać dziecko można u rodziny,u znajomych,wystarczy że mają miske, a wy weźmiecie oliwkę. Albo synek ma drzemkę,wiec przyjada za 2 godziny,jak sie wyspi. Przecież dziecko mozna zanieść do samochodu bez budzenia…
    O ile w pierwszych miesiącach życia dziecka, kiedy dopiero się uczymy,jesteśmy zestresowani jest to dośc wytłumaczalne, o tyle w późniejszym okresie powinnismy wrecz zabiegać, by nasz malusze miał jak najwięcej kontaktu z rodziną, rówieśnikami, ludzmi w ogóle.
    Niestety zawsze będą ludzie, którzy wszędzie widzą problemy.
    Myślę, że Paulino o tym też,oczywiście jeśli będziesz chciała, mogłabys napisać notkę, bo kontakt z całą rodziną,a nie tylko mama tata ma dla dziecka ogromne znaczenie. Ja mając 23 lata czuję, że miałam za mało kontaktu z rodziną będąc dzieckiem, w końcu najłatwiej naszym bliskim zakochać się w takiej okruszynce, i ta miłośc zostaje na długie lata 🙂

  26. Piękne zdjęcia! Podoba mi się Twój optymizm, lubię uśmiechnięte Mamy dlatego tym bardziej lubię tu wracać! 🙂
    Podziwiam Was za te wszystkie wyprawy! Też trochę podróżujemy z córką i uważam, że karmienie piersią w podróży jest najwygodniejsze i najprzyjemniejsze 😀 Gdy karmiłam poza domem to najczęściej podczas przystanku w samochodzie, w poczekalni u lekarza, na konferencji dla Mam, w pociągu. Nigdy nie chowałam się w toalecie i nie spotkały mnie niemiłe komentarze na ten temat 🙂 Pozdrawiam!

  27. Ja zawszę mówię „Niech się wstydzi ten kto widzi” jak chce. ja mojego małego karmie po prostu i już. Czy człowiek stary czy mały jeść potrzebuje. i robię to tak jak Ty, całkiem naturalnie, wybieram luźniejsze bluzki, czasem się torebką zastawię. ale nie chowam się po toaletach ani śmierdzących kupami pokoikach. to naturalna rzecz. I jestem za każdym razem tak zła jak piszą, czy mówią o przeganianiu karmiących matek z miejsc publicznych. To jak wyganianie niechcianego robactwa. A przeciez tez jesteśmy ludźmi.

  28. Jeśli mi coś nie pasuje to nie patrzę i tyle. Widziałam w metrze mężczyznę z ringiem w policzku! Było widać mu zęby z boku to był obrzydliwy widok. Ludzie których gorszy karmienie piersią w miejscu publicznym mało w swoim życiu jeszcze widzieli!

  29. Moja córka akurat nie pozwoli się zakryć niczym!!!
    Jak była malusia to był płacz, a teraz demonstracyjnie wszystko ściąga.
    Komentarze innych w ogóle mnie nie interesują, niech sobie gadają. 🙂
    Współczuję ich dzieciom, bo pewnie płakały, płaczą albo będą płakać z głodu, braku bliskości itd.

  30. A mnie brzydzi gdy facet spluwa na chodnik albo gdy siura pod drzewem a potem łapie za klamkę w sklepie.. Kobieta karmiąca swoje dziecko to wstyd a pół naga kobieta w telewizji to normalne. Świat stanął na głowie

  31. Jesli moja cora jest glodna ja siadam gdzie sie da i wyjmuje cycka. Nie chwale sie golym cyckiem tylko daje jesc dziecku. To naturalne. Czasem nawet sie smieje ze jak cyganka jestem bo karmilam juz w tylu miejscach. Zdarzylo mi sie na boisku siedziec i na krawezniku w piaskownicy ;P

  32. Ja powiem tak – nie przeszkadza mi widok kobiety karmiącej, o ile się z tym zbytnio nie afiszuje, a z takowymi niestety też się spotkałam.

  33. Ja sobie nie wyobrażam nie karmić dziecka 🙂 Dziecko jest najważniejsze i jest głodne i cyca trzeba dać i koniec 🙂 Jeszcze sie nie spotkałam żeby ktoś zwrócił mi uwagę a bardzo często karmię poza domem (synek ma roczek). Ale często moja mama jak jest z nami na spacerze chce się chować żebym nakarmiła bo myśli że się wstydzę ale ja jej mowie tak: NIECH SIĘ WSTYDZI TEN CO PATRZY i jeżeli ktoś ośmieliłby mi się zwrócić uwagę odpowiedź byłaby taka sama 🙂 także nie ma co się wstydzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.