Fotelik rowerowy czy przyczepka – co wybrać?

Fotelik rowerowy czy przyczepka – co wybrać?

Co wybrać na wycieczkę rowerową z dzieckiem, czy lepsza będzie przyczepka rowerowa, a może jednak fotelik? To jeden z częstych komentarzy, ba! w sieci wręcz toczą się zacięte dyskusję nad wyższością fotelika nad przyczepką i odwrotnie. A ja powiem trochę przewrotnie: jedno drugiego nie wyklucza. O tym dla kogo i kiedy będzie dana opcja lepsza jest we wpisie. Wszystko!

Pamiętam naszą pierwszą wycieczkę z przyczepką rowerową, było to kilka lat temu, ale byłam najszczęśliwszą osobą pod słońcem, że oto znowu możemy jeździć na rowerach, że dzieci, że las, że my i wolność. I pewnie wiele z Was chce poczuć to samo albo szuka sposobu by rodzinnie ruszyć razem :) No to we wpisie znajdziesz wszystko na ten temat, szczególnie, że zarówno z przyczepek, jak i fotelików korzystamy i korzystaliśmy sporo.

Zanim wybierzesz

Zanim wybierzesz przyczepka czy fotelik to musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które już pewnie w trakcie czytania wiele Ci rozjaśnią. Ale ja jeszcze chcę powiedzieć na sam początek jedną rzecz, otóż naprawdę warto wybrać produkt markowy, taki za którym stoi jakaś historia. Uwierz mi, po przerobieniu wielu modeli mówię to z całą pewnością :) Dotyczy to zarówno przyczepek, jak i fotelików rowerowych. A teraz pytania:

Zobacz  moje wideo

Na filmie pokazuję na szybko przyczepkę i fotelik, opowiadam też skrótowo o tym wszystkim co możesz przeczytać we wpisie. Na filmie jest nasza przyczepka Qeridoo Sportrex1, kupisz tutaj, 1689 zł, a także fotelik Thule Yepp Nexxt Maxi, kupisz tutaj, 459 zł.

Wiek dziecka – od kiedy można wozić rowerem

Wiek dziecka jest kluczowy przy wyborze, choć im więcej będziesz czytać tym bardziej złapiesz się za głowę. Znajdziesz informacje o tym, że w przyczepce może jeździć miesięczne niemowlę, jak również takie, że w foteliku to minimum musi mieć 1,5 roku. To teraz bez skrajności, krótko i na temat:

1. Fotelik

Dlaczego zakłada się taki wiek? Sadzasz dziecko do fotelika i absolutnie nie może to być „galaretka”, musi stabilnie i samodzielnie siadać i dobrze trzymać głowę. Czyli to nie jest ten moment gdy dopiero usiądzie i jeszcze trochę balansuje, ale później. Przyjęcie roczku jako ten punkt „bezpieczeństwa” jest dobrym wyjściem. Tutaj chodzi również o drgania, niedojrzałość układu kostnego, słabsze mięśnie szyi itd., itd. Pewnie fizjoterapeuta ładniej to wytłumaczy, ale Ty na pewno możesz zapamiętać, że te 12 mc to takie bezpieczne minimum, 18 mc to optymalny wiek. Weź też pod uwagę to, że dziecko stojące łatwiej wsadzić do fotelika, to tak już podpowiadam „z praktyki”.

Tutaj w foteliku Britax Romer Jockey Comfort (świetnym zresztą) dziecko 4 letnie
Tutaj w foteliku Britax Romer Jockey Comfort (świetnym zresztą) dziecko 4 letnie
Wsadzanie dziecka do fotelika jest prostsze jeśli samodzielnie stoi
Wsadzanie dziecka do fotelika jest prostsze jeśli samodzielnie stoi
Bo łatwiej złapać, unieść i posadzić :)
Bo łatwiej złapać, unieść i posadzić :)

2. Przyczepka

W przyczepce sprawa wygląda trochę inaczej. Tutaj przyjmuje się, że wystarczy aby dziecko samodzielnie siadało, głównie z tego powodu, że w przyczepce się siedzi. W sensie te siedzenia są w pozycji siedzącej lekko pochylonej, a nie np. leżącej.

Są jednak specjalne hamaczki, które można dokupić. Takie hamaczki zapewniają pozycję leżącą, dodatkowo są podwieszone, więc zwiększają amortyzację. Ale tutaj zdania są podzielone. Jedni odradzają, inni zachwalają. Myślę, że warto kierować się zdrowym rozsądkiem. Na krótkie, powolne wypady, po równej nawierzchni może to być fajny pomysł, szczególnie jeśli ma Tobie pomóc. Ale odradzam na długie wyprawy czy tym podobne i najpewniej fizjoterapeuci się ze mną zgodzą.

Ja sama woziłam swoje dziecko w hamaczku zanim siadało, potem miałam z tego powodu pewne wyrzuty sumienia, zastanawiałam się czy zrobiłabym to ponownie, ale w tamtej chwili byłam najszczęśliwszą osobą, że możemy choć kilka kilometrów przejechać, a mały jest delikatnie bujany. Nie wiem czy mój obecny stan wiedzy by mnie nie stopował, wydaje mi się, że poczekałabym choć do tych 6 mc, ale wiem jak jest.

Jedyne co mogę sugerować to dobra amortyzacja (np. wspomniana Qeridoo Sportrex ma super amortyzację piórową!), o tym dalej, ale już tutaj chciałam to podkreślić. Aha i nawet dla tych większych dzieci, ale wciąż małych (ok. 6-18 mc) polecam aby przyczepka miała na siedzisku zagłówek, który da oparcie w trakcie gdy maluch zaśnie. O tym też dalej.

Siedzisko w przyczepkę Qeridoo Sportrex1
Siedzisko w przyczepkę Qeridoo Sportrex1
A tutaj Croozer i hamaczek
A tutaj Croozer i hamaczek
Tu właśnie takie zdjęcie sprzed kilku lat z maluchem w hamaczku
Tu właśnie takie zdjęcie sprzed kilku lat z maluchem w hamaczku

Bezpieczeństwo

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to zarówno fotelik, jak i przyczepka są dobrą opcją. ALE dużo zależy do tego, jak i gdzie jeździsz. Ogólnie przyjmuje się, że przyczepka jest bezpieczniejsza w razie jakiejś kolizji, gdyż to taka „klatka”, z pasami, stelażem itd. W dodatku gdy rower, który ciągnie przyczepkę, wywróci się to przyczepka zostanie w pozycji stojącej (zaczep kulowy).

Trochę inaczej jest w przypadku fotelika, bo gdy się wywrócisz np. na piasku (pomijam jakieś drastyczne przypadki) to leci rower z fotelikiem. Z drugiej strony, tam gdzie nie ma ścieżek nie wyobrażam sobie jechać z przyczepką np. szosą czy nawet ulicą (a wg prawa nie można chodnikiem gdy ciągnie się przyczepkę, no chyba, że jednocześnie jest z Tobą dziecko do lat 10 na swoim rowerze).

Tutaj bym się po prostu zastanowiła, jeśli obok siebie masz ścieżki to bez znaczenia, jeśli musisz przejechać kawałek ulicą czy jakąś ścieżką to wybrałabym fotelik, jeśli myślisz wyłącznie o jeździe poza miastem np. po lesie to przyczepka.

Oczywiście w kwestii bezpieczeństwa: przyczepki obecnie mają chorągiewki dołączone do zestawu, one poprawiają widoczność niskiego pojazdu, więc pamiętaj aby ją montować. A druga rzecz to kask. W foteliku absolutnie bezdyskusyjnie. W przyczepce jest zalecany.

W foteliku dziecka zawsze musi mieć kask
W foteliku dziecka zawsze musi mieć kask
Zresztą do przyczepki też zakładamy, tutaj na postoju, przy okazji widać ile dziecko ponad 4 letnie ma miejsca
Zresztą do przyczepki też zakładamy, tutaj na postoju, przy okazji widać ile dziecko ponad 4 letnie ma miejsca
Przyczepka z chorągiewką
Przyczepka z chorągiewką

Komfort jazdy dziecka

Tutaj podzielę na komfort jazdy rodzica i dziecka, bo jednak odczucia są różne. Ponieważ nasze dzieci jeżdżą z nami od dawna, a obecnie już są mocno komunikatywne to mogę z dużą pewności podpowiedzieć Ci co i kiedy jest wygodniejsze dla malucha czy starszaka :)

1. Fotelik

Foteliki są różne (przyczepki zresztą też), ale już teraz polecam Ci moje recenzje fotelików, bo sama kilka lat temu nie zdawałam sobie sprawy z tylu niuansów. W foteliku dziecko siedzi przypięte pasami, są takie foteliki na przód (dla mniejszych dzieci) oraz na tył. Ja się skupiam na tych klasycznych, z tyłu, bo są na dłużej.

Jeśli fotelik jest dobrze wykonany to raczej dziecko nie odczuwa zbytnio nierówności drogi, co najwyżej delikatnie sobie podskakuje. W końcu rower ma jednak pompowane koła, więc to nie jest tak, że tym dzieckiem rzuca, drga itd. :) Ale nie oszukujmy się, na bardziej nierównej drodze podskakuje się bardziej, nasze dziecko krzyczy wtedy (o dziwo radośnie, bo bardzo go to bawi) „auu moja pupa!” :)

Sama jazda z foteliku jest spoko, o ile rodzic nie ma plecaka, można sobie pogadać, dziecko jest blisko, widzi sporo na boki, da się przypiąć jakiegoś pluszowego misia itd. Schody zaczynają się, gdy dziecko chce przysypiać, wtedy połowa fotelików robi się mniej komfortowa. Do spania polecam przede wszystkim foteliki z osłonami bocznymi i delikatną regulacją odchylenia, ale to osłony są wg mnie o wiele ważniejsze, bo wtedy głowa nie lata na boki. Ogólnie nie zaleca się spać w foteliku, a kto przysypia czasem w samochodzie (jako pasażer oczywiście) ten pewnie potrafi sobie wyobrazić o co chodzi.

Fotelik wybrałabym dla większego dziecka, które raczej nie sypia i chce sobie pogadać :)

My do pasów zazwyczaj przytraczamy jakiegoś misia, a tutaj widać ilość miejsca z przodu
My do pasów zazwyczaj przytraczamy jakiegoś misia, a tutaj widać ilość miejsca z przodu
Dziecko w foteliku
Dziecko w foteliku

2. Przyczepka

W przyczepce dziecko siedzi sobie w siedzisku, ma sporo miejsca na nogi, nad głową, a nawet może zabrać jakieś zabawki itd. Ma całkiem wygodnie. Jeśli chodzi o samą jazdę to istotne jest czy przyczepka jest amortyzowana, bo jeśli jest to ma super. Nasz obecnie 4 latek jest zachwycony jazdą w przyczepce, jedynie co to po jakimś czasie zaczyna mu się nudzić. Siedząc w foteliku bardziej może sobie pogadać, w przyczepce zostaje mu śpiewanie i spanie.

No właśnie z tym spaniem to, jeśli dziecko przysypia w trakcie jazdy, to brałabym przyczepkę. Główka ma oparcie (szczególnie gdy jest dodatkowy zagłówek), jest dużo miejsca, pozycja odchylona, moskitiera i te inne bajery. Śpi się wybitnie :) I to naprawdę bez porównania.

Tutaj zwróć właśnie uwagę, że w przyczepce masz moskitierę, która chroni dziecko przed owadami i drobnymi kamyczkami, masz też osłonkę od słońca oraz deszczu, więc nawet gdy dopadnie Was gorsza pogoda to dziecko ma tam sucho, ciepło i miło. Sama pamiętam jak któregoś lata na Podlasiu nas na rowerach zjadały komary, a dzieci w przyczepce spały niewzruszone.

Przyczepka będzie lepsza dla śpiochów :)

Przyczepka to opcja lepsza dla dzieci, które sypiają podczas przejażdżek
Przyczepka to opcja lepsza dla dzieci, które sypiają podczas przejażdżek
A to zdjęcie sprzed kilku lat, gdy dopadł nas deszcz, a przyczepka robiła za wózek
A to zdjęcie sprzed kilku lat, gdy dopadł nas deszcz, a przyczepka robiła za wózek

Komfort jazdy rodzica

Tutaj zdania są podzielone. Dużo zależy od fotelika, przyczepki i pojazdu, który to ciągnie, czyli roweru. No i wbrew pozorom terenu. Tak, tak, bo jednak jazda po piasku z fotelikiem jest kiepskim pomysłem, a już z przyczepką i owszem. No, ale dokładniej.

1. Fotelik

Fotelik zmienia środek ciężkości, jedzie się z nim inaczej, trzeba się przyzwyczaić, szczególnie przy wolnej jeździe. Michał sobie chwali foteliki, ja przyznaję poległam w tym starciu, zbyt duże miałam obawy co do wywrotki.

Jeśli jednak chodzi o odczucia to czuć, gdy dziecko np. gestykuluje w sposób intensywny, w sensie coś pokazuje, wtedy czujesz te ruchy. Tak samo czujesz „dziobanie” kaskiem, gdy maluch zaśnie w foteliku i opada na Twoje plecy. To nic fajnego. Z dobrze wyprofilowanym fotelikiem (mój faworyt na nieoczekiwane drzemki to Britax Romer Spokey Comfort, kupisz tutaj, pisałam o nim tutaj) nie ma opadania główki.

Trudniej też wsiadać na rower (panowie raczej nie zarzucą sobie nogi po męsku, bo wybiliby zęby dziecku), przydają się wygodne, miękkie spodnie by nogę zadrzeć nad ramą lub sprawdza się damka.

Nie ma za to problemu z samodzielnym wsadzeniem dziecka do fotelika, choć trzeba znaleźć jakiś swój sposób i tutaj wrócę do kwestii wieku, super, jak dziecko jest już chodzące, bo z pozycji stojącej łatwiej je umieścisz w siedzisku :)

Rower z fotelikiem
Rower z fotelikiem
Trasy po ścieżkach i krótkie
Trasy po ścieżkach i krótkie

2. Przyczepka

Przyczepka jest cięższa, musisz ją tachać za sobą. Cały zestaw jest dłuższy o czym trzeba pamiętać jadąc. Ale wbrew pozorom jedzie się lepiej, choć trzeba większej siły. Dla mnie ciągnięcie przyczepki było bardziej komfortowe niż fotelik, za to Michał mówi, że i jedno i drugie jest super :)

Niemniej po lesie, po piaszczystej drodze chwalił przyczepkę i myślę, że z fotelikiem byłoby mniej stabilnie, za to na ścieżkach, w mieście fotelik jest absolutnie nieoceniony. Wygoda, kompaktowość są nieporównywalne.

W lesie jazda z przyczepką jest o wiele, wiele wygodniejsza
W lesie jazda z przyczepką jest o wiele, wiele wygodniejsza

Długość i trasa wycieczek

Na krótkie wypady do i z przedszkola, do i ze sklepu, krótkie wycieczki, szczególnie miejskie, po ścieżkach, fajny jest fotelik. Za to przyczepka jest nieoceniona w lesie, na szutrowych drogach. Stąd na początku wpisu zaznaczyłam, że moim zdaniem to siebie nie wyklucza.

Gdy jedziemy za miasto to bierzemy przyczepkę, gdy poruszamy się bardziej w okolicy to fotelik, obydwa sprawdzają się świetnie.

Przyczepka ma jeszcze jedną fajną zaletę – może być wózkiem! Gdy planujecie gdzieś dojechać rowerami, a potem zwiedzać dane miasto, to macie wózek dla dziecka i już. To świetna opcja przy młodszych podróżnikach, którzy raczej samodzielnie jeszcze nie chodzą długich dystansów.

Fotelik rowerowy, tutaj Thule Yepp Nexxt Maxi
Fotelik rowerowy, tutaj Thule Yepp Nexxt Maxi
A tutaj nasza ukochana przyczepka Qeridoo Sportrex1
A tutaj nasza ukochana przyczepka Qeridoo Sportrex1

Co jeszcze?

1. Fotelik

Zajmuje zdecydowanie mniej miejsca i jest tańszy, łatwiej go przechowywać, wrzucić do bagażnika gdy chcecie jechać dalej.

2. Przyczepka

Opcja wózka, w tym często wózka sportowego, to świetne rozwiązanie, jeśli jesteście aktywni, zwiedzacie, biegacie itd. Przyczepka jest też idealna gdy chcecie wozić dwoje dzieci, bo to najłatwiejszy sposób przewozu – wystarczy zakupić przyczepkę dwuosobową :)

Niestety zajmuje też więcej miejsca, nie wyobrażam sobie wnoszenia jej na 4 piętro bez windy, a samo chowanie do bagażnika to również wymaga pewnej wprawy w pakowaniu, bo przyczepki są spore. I nie napalałabym się na dodatkowy bagażnik w przyczepce. Owszem jest, ale raczej na jakieś drobiazgi niż „zabiorę pół domu”.

To jak fotelik czy przyczepka rowerowa?
To jak fotelik czy przyczepka rowerowa?

Podsumowanie – co wybrać

Jak widzisz wybór nie jest prosty, bo wszystko ma swoje plusy i minusy :) Są jeszcze inne rozwiązania, ale o tym jeszcze będę pisać. Jestem ciekawa również jakie Ty masz zdanie czy doświadczenie, zostaw komentarz, bardzo bym chciała aby ten tekst był takim kompendium wiedzy, a Wasze komentarze są szalenie ważne, bo dają nowy punkt widzenia :*

Komentarze:

Wybrałam przyczepkę, bo mam 2 małych dzieci (rok i 3 lata). Jeżdżę głównie po Warszawie, po ścieżkach rowerowych. Nie nam gdzie trzymać przyczepki, dlatego stoi w salonie. Jakoś dajemy radę. Także z tym, że przyczepka nam się nie mieści w drzwiach. Muszę ją rozkładać poza mieszkaniem, ale rozkłada i składa się banalnie prosto.
Mam Qeridoo speedkid 2. Polecam!

Chciałam dopytać się o ten kask dla dziecka w foteliku. skąd taki wymóg?

Paulina Stępień
  • Paulina

Ze zdrowego rozsądku chociażby :)
U nas nie ma uregulowania prawnego tak, jak w Norwegii gdzie jest obowiązek jazdy w kasku (dzieci i dorosłych), ale jeśli myślisz o bezpieczeństwie dziecka to po prostu zakładasz kask. Szczególnie w foteliku.
Co ciekawe w instrukcji fotelika też jest ten zapis, więc traktowane jest to na równi z zapinaniem pasów w foteliku rowerowym.

  • Klaudia

Dzięki. My jakiś czas temu gdy zaczynaliśmy starsza córkę wozić w foteliku zapytaliśmy policjantów jakie są wymogi w tej sprawie to byli zdziwieni że pytamy. I sami nie wiedzieli.

Fajnie, że trąbisz o tym kasku. Ja właśnie wrocilam z urlopu w Polsce i tam nikt kompletnie kasku nie zakłada. Ani sobie ani dzieciom… W UK kask musi być (można dostać mandat) a większość osób zakłada kamizelkę odblaskową o każdej porze dnia. Mój trzylatek na biegówce kilka razy przejechał kaskiem po asfalcie i kamieniach i aż sie boję myśleć co by się stało gdyby tego kasku nie miał. A jeździ w miarę ostrożnie.

Paulina Stępień
  • Paulina

To smutne, że w Polsce tylko mandat zmusi do zakładania. Ale ja na szczęście widzę bardzo dużo kasków, mam nadzieję, że świadomość wzrośnie, w sumie to przecież kwestia bezpieczeństwa :)
Kamizelki super sprawa!

Moze pieknie to nie wyglada, ale na fotelik mam zalozona odblaskowa kamizelke (zapieta jest pod wkladka do siedzenia). Mam poczucie ze jestesmy dobrze widoczni ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Super pomysł!

Czytasz mi w myślach Dzisiaj zaczęliśmy się zastanawiać nad kupnem czegoś na rower. I nie wiedzieliśmy co będzie lepsze dla naszego malucha. Teraz juz mamy trochę bardziej rozjasniony temat

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.