Szukaj
Generic filters

Dzień Szabrownika – dzień z nami

Dzień z nami

Przy weekendzie mam dla Was miły, lekki film 🙂 A przy okazji chciałam Wam pokazać bardzo fajną inicjatywę, pomysł, czyli Dzień Szabrownika! Co to jest? O tym we wpisie 🙂

O Dniu Szabrownika dowiedzieliśmy się od znajomych i już wiedziałam, że to jest TO.

Co roku, na koniec sezonu można przyjść na pole p. Majlertów na warszawskiej Białołęce i zebrać co się chce. Tak na zakończenie sezonu. Gospodarstwo zapada w zimowy sen, ale na polu jest jeszcze sporo pyszności i stąd pomysł na dzień szabrownika 🙂

Mówiąc krótko zakładasz kalosze, bierzesz nożyk, torbę i ruszasz na pole zbierać jarmuż, rwać pasternak, wkładać do torby sałatę i kawałki dyni 🙂 I bawisz się świetnie!

Był też spacer z gospodarzem, oprowadzania po polu, ognisko i przepyszne smakołyki, które zrobili gospodarze i donieśli goście – fantastyczna atmosfera! 🙂

Ja jestem mieszczuch, dla mnie to podwójna atrakcja, dla dzieciaków była fajna zabawa i pretekst do opowiadania o rukoli, próbowania pieczonego pasternaku czy przejażdżki traktorem. Aaa i taplaniu się w błocie!

Zobaczcie film, zobaczcie zdjęcia, atmosfera była świetna. Za rok na pewno też pójdziemy.

Na filmie też wspominam o książkach, kilka z nich już Wam opisałam we wpisie: fajne książki na dobranoc.

Miłego dnia!

Dzień Szabrownika, tutaj mały szabrownik jeszcze przed szabrowaniem
Dzień Szabrownika, tutaj mały szabrownik jeszcze przed szabrowaniem
A tu brygada plastikowego nożyka
A tu brygada plastikowego nożyka
I nożyk w akcji :) a to pyszny jarmuż
I nożyk w akcji 🙂 a to pyszny jarmuż
Brygada kaloszy! :) czyli 2+2+2+2 :)
Brygada kaloszy! 🙂 czyli 2+2+2+2 🙂
Pieczony pasternak
Pieczony pasternak
Zbieranie pasternaku
Zbieranie pasternaku
I nasz domowy pasternak
I nasz domowy pasternak
A to ciasto, które ktoś przyniósł - chcę na nie przepis! :D
A to ciasto, które ktoś przyniósł – chcę na nie przepis! 😀

https://instagram.com/p/9Qm68Nu2Yi/?taken-by=kotlet.tv

2 Odpowiedzi

  1. Fajne! Szkoda, że to tak daleko ode mnie. Żebyście tylko wpisem na blogu nie ściągnęli tam dzikich tłumów za rok.
    Paulina, co to za nosidełko dla Malucha? Dlaczego nie chusta?

    1. Algo kupiłam tulę toddler czyli taką dla większych dzieci, byłam jej ciekawa. Ale jednak chusta to chusta. Na polu, gdzie sporo błota i dziecko w sumie większość czasu chodziło, to była fajna opcja, bo miałam zapięte w pasie a podczas wiązania ogony mi się nie brudziły, ale na dłużej to chyba jednak nie dla mnie 🙂 ale sprawdzam różne opcje, bo bardzo chcę napisać wpis o noszeniu starszych dzieci 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.