Euro trip 2011: Co przywieźć z Wenecji

Kolorowe makarony! koniecznie, bo po pierwsze piękne, po drugie przetrwają podróż

W Wenecji można wydać majątek na rzeczy, które chce się stąd przywieźć. Mi oczywiście najbliższe sercu są wszelkie kulinarne specjały, choć nie ukrywam, że w stronę karnawałowych masek spoglądam z ogromną radością 🙂

W Wenecji polecam kupić coś pysznego. Jeśli chcecie zabrać to do domu to najlepszym rozwiązaniem będzie makaron, ja polecam kolorowy. Ceny za 500 g na straganie to 5-12 euro, ale w sklepie spożywczym, nawet w samym centrum Wenecji za ten sam makaron zapłacicie 2-3 euro 🙂 Ja kupiłam kilka paczek pięknego, kolorowego włoskiego makaronu i na pewno obdaruje nim swoich bliskich. Poza makaronem są też inne specjały, najlepiej te słodkie. Półki i lady uginają się pod ciężarem tych wszystkich apetycznych włoskich słodkości. Ja mogę stać wręcz godzinami przed szybą i podziwiać misternie wykonane marcepanowe owoce czy ciastka pełne orzechów. Wszystkie wyglądają pięknie i co więcej są pyszne.

Moją słabością jest torrone, kupie je na wagę, ceny za 100 g od 2 do 9 euro, kawałek zazwyczaj waży 200 g i spokojnie dwie osoby nim się zasłodzą. A jest czym, bo te nugatowe pyszności są w wielu smakach, od klasycznych przez kawowe, kakaowe, pistacjowe po owocowe czy kokosowe. Wszystkie obłędnie słodkie! Prócz torrone są też inne nugatowe smakołyki i czekolady. A w zasadzie cale bloki czekoladowe, ogromne kostki czekolady i kawałki z całym mnóstwem orzechów. Pycha!

Ach i są żelki, tu dominują te czarne żelki z lukrecji. Choć nie każdemu odpowiada ich smak, to w Wenecji warto się skusić choć na jedną, a jeśli wolicie słodsze, to może grubsze żelki przypominające jojo? Oj można tu stracić głowę dla specjałów 🙂

Poza jedzeniem polecam zerknąć na wystawy i stoiska z karnawałowymi maskami, niektóre sa tak piękne, że aż chce się na nią patrzeć godzinami.Ceny od 4 euro do kilkuset, przy czym średnia cena to 15-40 euro.

Kolorowe makarony! koniecznie, bo po pierwsze piękne, po drugie przetrwają podróż
Kolorowe makarony! koniecznie, bo po pierwsze piękne, po drugie przetrwają podróż
Torrone - o rany jakie to dobre :)
Torrone – o rany jakie to dobre 🙂
I karnawałową maskę :)
I karnawałową maskę 🙂

14 Odpowiedzi

  1. Na filmiku widziałam różnego rodzaju Nugat w kawałkach i to kojarzyło mi
    się zawsze z Włochami, aczkolwiek nie lubię;/ Natomiast lukrecja jest
    mniami mniami:))

  2. @aankaa90 haha a widzisz, ja nugat uwielbiam, a lukrecjowe żelki hmmm,
    obecnie staram się do nich przekonać 😀

  3. czekolada czekolada takie WIELKIE KAWAŁKI i maska karnawałowa A maska po to
    aby mnie nikt nie poznał jak będę się objadał tymi wielkimi kawałkami
    czekolady

  4. Uwielbiam Wenecję chociaż byłem tam tylko 2 razy i 2 razy się zgubiłem
    chodząc bo wąskich uliczkach do około godziny 3-ciej :>

  5. Zawsze się zastanawiałam z czego są zrobione te czarne żelki, teraz wiem
    żeby omijać lukrecję z daleka ^^ A nugatu przyznam się nigdy nie jadłam. Co
    do masek to naprawdę śliczne pokazaliście na tym filmie, ale on kolejna
    rzecz kurząca się na półce czy ścianie, nie dla mnie 😉 Makarony chyba do
    mnie przemówiły najbardziej. A i dziękuje za tą wycieczkę po Europie 🙂 ja
    raczej jestem typem człowieka nie wyjeżdżającego – nie licząc Niemiec gdzie
    mam rodzinę.

  6. Dawno został wstawiony ten filmik ale może mój komuś się przyda 🙂 Ja
    serdecznie polecam torebki z motywem gondolki i miastem Wenecja. Są piękne
    i zawsze jak na nią patrzę to przypomina mi się Wenecja 🙂 Oczywiście
    serdecznie polecam kupić maskę – są obłędne !! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.