Co lubię kupować?

Zakupy moje szaleństwo

Co lubicie kupować? Ja lubię rzeczy ładne, ale jak ktoś się mnie spyta, czy lubię kupować ciuchy to powiem: „nie”. Choć kiedyś było zupełnie inaczej. Teraz chętnie kupię fajną uniwersalną sukienkę lub… kolejną chustę 🙂 No tak, nie ma co ukrywać, że na punkcie chust do noszenia dzieci przepadłam.

Jestem ciekawa czy Wy macie takie „chciejstwa”. Kolejne buty, torebki. Takie, które nie każdy może zrozumieć, ale dla Was to coś wyjątkowego. Ja chusty traktuję trochę jak lokatę, bo wiem, że sprzedam je dokładnie za takie same pieniądze, jak kupiłam (czego niestety nie da się zrobić w przypadku ubrań – a szkoda!). Jednocześnie tłumaczę sobie, że skoro noszę swoje dziecko i sprawia mi to frajdę, daje nam poczucie bliskości a w przypadku ząbkowania mam ochotę wszystkie moje chusty ozłocić, bo nas ratują to jestem dodatkowo usprawiedliwiona 🙂 Ale prawda jest taka, że dla postronnej osoby może to być… szaleństwo 🙂

Jestem ciekawa jakie Wy macie szaleństwa :*

Moje małe wielkie szaleństwa
Moje małe wielkie szaleństwa
Sukienka
Sukienka od Moniki Kamieńskiej
A to moja chusta w uzyciu :D
A to moja chusta w uzyciu 😀

14 Odpowiedzi

  1. Hmm, chyba łatwiej byłoby mi powiedzieć, czego nie lubię kupować 🙂 A lubię na pewno ładne szkło – kieliszki, szklanki i zawsze też sobie tłumaczę, że to inwestycja, bo potrzebne na zdjęcia do bloga haha 🙂
    I uwielbiam kupować szaliki, chustki, kominy – wszystko, co nosi się na szyi. Niezależnie od pory roku, przeważnie coś noszę i wychodzę z założenia, że chustek w szafie nigdy dość.

  2. A ja lubię kupować prezenty 🙂 no i ubranka dla córki 🙂 mąż lubi kupować książki, więc ja również lubię kupować je dla niego 🙂

  3. Perfumy, ubrania i kosmetyki…. powoli się „leczę” z ubrań i kosmetyków. Część porozdawałam, część poszła do koszów na ubrania a stare kosmetyki do śmieci!
    Perfumy sobie zostawiam jako drobne szaleństwo.
    Ostatnio trochę mnie też przytłacza ilość pierdółek w domu i chcę dążyć do posiadania mniej 🙂 Trzymam jakieś pudełeczka, bibeloty, miliard zbędnych gadżetów, z 10 ładowarek (telefon mam jeden) nie używane od lat. Wszystko z myślą „może kiedyś się przyda” . Pozbywam się stopniowo, małżonek trochę mnie ogranicza. Jak zobaczył, że wyrzucam słuchawki (znalazłam ich w szufladzie z 10 par – takich do telefonów, mp3 itp..) to mało papierów rozwodowych nie złożył 🙂

  4. Bardzo fajny szalony spontaniczny filmik, tylko coś obraz się trzęsie,
    chyba małe rozbójniki przeszkadzały… 😉 Pozdrawiam

  5. Bardzo szybko schudłaś po 2 ciąży i świetnie wyglądasz, mnie zaraz czeka
    zrzucanie wagi bo za 3tyg rodzę i chętnie dowiem się jaki jest Twój sekret
    😉 może jakiś filmik na ten temat?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.