Euro trip 2011: Chorwacja Istria

Chorwacja

Wcale nie mieliśmy w planach Chorwacji, ale od Ljubljany to kawałek, więc zwyciężyła chęć leżenie „plackiem” na słońcu. Dzisiaj zapraszam Was na zupełnie niepoważny, wakacyjny film z kilku dni w Chorwacji. Oczywiście będzie też kulinarnie 🙂

Wybraliśmy ten rejon Chorwacji, który był najbliżej Lublany i naszego kolejnego celu, padło na Istrie, a dokładniej okolice Porecu. Kemping w tej okolicy to wcale nie najtańsza sprawa, za to morza, ciepłej wody i słonka jest pod dostatkiem i to wynagradza nawet trud szukania kampingu 🙂

Co jeść? Znajdziecie tu niesamowitą ilość owoców morza, małże są w menu każdej knajpki a drugą potrawą, którą możecie zamawiać w ciemno jest pizza. Ta kosztuje tutaj ok. 40 kn za wielką pizzę dla dwojga, co daje w przeliczeniu jakieś 20 zł. Jak dobrze traficie to jeszcze dostaniecie jakiś tutejszy likier od barmana gratis 🙂

Przy ulicznych budkach największe kolejki są do cienkich naleśników z różnymi słodkimi nadzieniami, a wieczorem do ziemniaczanych zawijasków. Obydwie rzeczy po ok. 10 kn.

A nad Adriatykiem wcale nie chce się dużo jeść, w zasadzie najchętniej to leży się na plaży 🙂

20 Odpowiedzi

  1. @kotlettv Teraz w Gdańsku trwa jarmark św. Dominika i widziałam tam właśnie
    takiego ziemniako – chipsa. To nowość na tegorocznym jarmarku i przyznam,
    że kusi żeby go spróbować. Filmik super 🙂

  2. @martuuusxdd noo to ladnie, a ja pierwszy raz trafiłam na to w Chorwacji
    hihi 🙂 a Ustka jest super, zazdroszcze bliskości, bylismy ze 2 lata temu,
    miło wspominam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.