Biurko w salonie – moje mini domowe biuro

Biurko w salonie – moje mini domowe biuro

W końcu po czasie remontu, kombinowania i zmian mam swoje miejsce, z którego spokojnie mogę pracować. A jako, że wyszło całkiem fajnie to podrzucam pomysł na biurko w salonie, na to, jak zaaranżować taką przestrzeń by mieć jednocześnie swój kąt, ale nie przytłoczyć reszty.

Dość długo kombinowałam nad swoim miejscem do pracy. Przed remontem miałam dość spore biurko blisko okna razem z kącikiem do szycia (tutaj), ale po remoncie układ pomieszczeń zmienił się całkowicie. Były pomysły, że przecież mogę pracować przy stole, może na górze, może w sypialni… ale to wszystko się nie sprawdziło. Pracuję dużo i teraz widzę, jak ważne jest dla mnie to by mieć wygodną i całkiem swoją przestrzeń do pracy. Przestrzeń, w której mam swoje rzeczy w jednym miejscu i jednocześnie taką, gdzie mogę usiąść zarówno na dłużej, jak i na szybko by odpisać na mejle, komentarze itd.

Z tym biurkiem to nie jest taka prosta sprawa, szczególnie, że oboje pracujemy w domu. Dwa biurka: szaleństwo. Mierzyliśmy, kombinowaliśmy, przestawialiśmy. Ale jednego byliśmy pewni: musimy znaleźć rozwiązanie, bo biurka być muszą.

Zobacz mój film

Na filmie pokazałam, jak prezentuje się moje biurko na żywo, więc zerknij sobie koniecznie :)

Biurko zamykane

Początkowo chciałam małe biurko, takie 70-80 cm, nie mam dużo rzeczy, więc wydawało się dobre. Nawet rozważałam zaadoptowanie toaletki na biurko, ale to wszystko jakoś ciągle nie było TO. Michał chciał ciut większe, ale nadal nie mogliśmy znaleźć rozwiązania idealnego. I wtedy zobaczyłam ten sekretarzyk. Niesamowicie spodobał mi się motyw z zamykaniem. Początkowo Michał trochę się podwiewał z mojego „odkrycia”, ale gdy pojechaliśmy zobaczyć owo cudo na żywo to… zachciał dokładnie taki sam :)

Zatem mam biurko składane, więc gdy przychodzą goście czy kończę pracę to zamykam i po problemie. Ma to też jakiś wymiar „psychologiczny”, bo moja praca nie jest na wierzchu. W ogóle bałagan nie jest na wierzchu i to niesamowicie mi się podoba. A ponieważ salon jest z aneksem kuchennym i pełni wiele ról, jest sercem domu to wszystko ma znaczenie :)

Moje biurko po zmianach
Moje biurko po zmianach
A tu wersja zamknięta
A tu wersja zamknięta
Jest bardzo wygodne, a powierzchnia jest o wiele większa niż w malutkim biurku
Jest bardzo wygodne, a powierzchnia jest o wiele większa niż w malutkim biurku

Szafki obok biurka

Jako że moje biurko stoi w salonie to trzeba było je jakoś wkomponować w resztę pokoju. Obok sofy mamy półki takie kwadratowe (model Eket z Ikei), więc ten motyw wykorzystałam też w pobliżu biurka. Dzięki temu zyskałam przestrzeń na moje skrapowe drobiazgi, ale też albumy i inne cuda. Wszystko ma swoje miejsce, a jednocześnie jest całkiem naturalnym elementem salonu.

Tutaj widać, że część szafek wiszących wykorzystałam na własne potrzeby, głównie albumy
Tutaj widać, że część szafek wiszących wykorzystałam na własne potrzeby, głównie albumy
Szafka obok biurka
Szafka obok biurka

Biurko – metamorfoza

A teraz mój ulubiony moment, otóż biurko było biało-sosnowe, ładne, jasne, ale brakowało mu tego czegoś :) Podrzucam pomysł, jak je zmieniłam, bo może wpadnie Ci w oko. Starałam się wykorzystać przestrzeń, a jednocześnie nie tracić wygody.

Ścianki wykleiłam tapetą (wybrałam jasną, na flizelinie), na ściance przykręciłam małą półkę (idealna na pudełka z długopisami, mazakami, ale też notesy i inne rzeczy), a na drugiej części metalową kratkę, gdzie przyczepiam aktualne zadania do zrobienia. Lampkę wybrałam niewielką, ale przyczepianą na klips, więc nie zajmuje mi przestrzeni blatu. I w ten sposób mam całkiem niezły porządek, sporo miejsca i wszystko się mieści :)

Środek biurka wykleiłam tapetą
Środek biurka wykleiłam tapetą
Tutaj w trakcie przygotowania
Tutaj w trakcie przygotowania
A tu już z tapetą
A tu już z tapetą
Dodałam też kratkę
Dodałam też kratkę
Jest też półka na przyborniki (długopisy, notesy i inne cuda)
Jest też półka na przyborniki (długopisy, notesy i inne cuda)

Mam nadzieję, że taki pomysł będzie dla Ciebie inspirujący. Koniecznie zostaw komentarz (jest mi zawsze bardzo miło). A jeśli masz swój pomysł na biurko w salonie to tym bardziej napisz koniecznie!

Komentarze:

Super pomysł! Jakie wymiary ma blat po rozłożeniu?

  • Magda

Jeśli mogę to podpinam się pod pytanie :) bo na stronie Ikea jest napisane, że 44cm ale czy to wymiar przed rozlozeniem czy po rozłożeniu?

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak, ten wymiar jest dziwny, to tyle ile nogi zajmują na głębokość gdy jest złożony. A rozłożony płat ma prawie 69 cm, więc więcej niż biurko, cześć „stała” ma ok 30 cm, więc mieści się tam laptop po zamknięciu.

Super to biurko! W wersji z katalogu ikei wygląda tandetnie (przyznaj! szczególnie środek). Po Twoich przeróbkach – bardzo stylowy i kobiecy, pasujący do reszty. Słowem – z brzydkiego kaczątka zrobiłaś łabędzia. Podoba mi się pomysł z kratką z pepko. Nie wpadłbym na to, raczej naklejałbym samoprzylepne kartki na tapetę. Kratka wygląda dużo ciekawiej. Tylko gdzie biuro Michała? Pokażcie!

Jak zawsze bardzo ładnie z gustem i pomysłem. I w moim stylu

Hej.Jak oceniasz komfort pracy przy komputrze na tym sekretrzyku? mozna swobodnoe manewrowac łokciami?

Paulina Stępień
  • Paulina

Ma 69 cm, znacznie więcej niż zwykłe biurko :)

Paulino,
czekam na zdjecia kuchni z aneksem,jestem bardzo ciekawa jak to zrobiliscie:-)
Mieszkam w bloku,wiec wszelkie rozwiazania z jak nalepszym wykorzystaniem przestrzeni bardzo mnie interesuja;)

Przecudne to wygląda :) Uwielbiam Twoje pomysły i wyczucie co do dodatków i detali. Ściskam cieplutko i wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Dawno mnie tu nie było. Trzymam kciuki za pomyślne wykończenie kuchni i oczywiście dużo zdrówka dla Ciebie i dzidziusia w brzuchu ;-) Ania

Witaj co to za fotel ? Wyglada bardzo fajnie .

Super pomysł. Bardzo ładnie Ci to wszystko wyszło. Przyjemnej pracy ♥️

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.