Ambicja jest kobietą – Geek Girls Carrots

Geek Girls Carrots, fot: Katarzyna Laszczka

Znacie Karotki? To dziewczyny niesamowicie ambitne, które co miesiąc spotykają się w różnych częściach Polski, a nawet już Świata! W zeszłym roku we wrześniu byłam prelegentką na spotkaniu Geek Girl Carrots w Białymstoku, teraz w Warszawie. Czemu o tym piszę? Poza tym, że chcę się pochwalić (haha) to chcę Was zmotywować do działania.

Fajnie wyjść do ludzi, spotkać się z ambitnymi dziewczynami, posłuchać ciekawych prelekcji. Geek Girl Carrots to spotkania dziewczyn związanych z branżą IT, ale nie tylko. Dla mnie to spotkania dziewczyn analitycznych i ambitnych. I jeśli jakimś cudem jeszcze o tym nie słyszałyście to koniecznie się wybierzcie i posłuchajcie. Jutro 33 spotkanie w Warszawie (tu wydarzenie) ale są też w innych miastach.

Ja ostatnio opowiadałam o pasji, ale przede wszystkim o tym, jak blogowanie zaprowadziło mnie do książki. Jak wygląda praca od tej drugiej strony, co nam ile zajmuje czasu i jak zacząć. Radziłam, trochę motywowałam i… świetnie się bawiłam. Opowiadałam o tym co lubię robić w życiu.

Przy okazji tej prelekcji udowadniałam, że dziecko to nie koniec świata. Ze mną był mój młodszy potomek, cycusiowy. Pora wieczorna i karmienie nie pozwoliła mi zostawić go w domu, a ambicja nie pozwalała zrezygnować ze spotkania. No to wybraliśmy się razem ♥

Na kolorowej macie bawił się na scenie wpatrzony w tłum kobiet a ja spokojnie przez blisko pół godziny opowiadałam o pasji i odpowiadałam na pytania. Można? Można!

Bo dla dziecka dom jest tam, gdzie ramiona mamy 🙂

Tym krótkim wpisem chciałabym Was zmotywować by coś robić, by wyjść z domu, bez wymówek, że nie dzisiaj, że pogoda, że dziecko. Da się! Obudźcie w sobie ambicję 🙂

PS prócz mnie, niesamowicie motywujące wystąpienie (zobaczcie koniecznie, choć warto było słuchać!) miała Patrycja a mi jest do dzisiaj źle, że jednak nie spotkałyśmy się na kawę.

PS2 Swoich zdjęć mam niewiele, za to dziękuję za możliwość wykorzystania zdjęć Katarzyny Laszczki

Tak wyglądała scene, ja, my, ekran :)
Tak wyglądała scena, ja, my, ekran 🙂
Chwilę przed prelekcją, nasz duet
Chwilę przed prelekcją, nasz duet
Na scenie opowiadam o blogowaniu, o pasji, o książce
Na scenie opowiadam o blogowaniu, o pasji, o książce fot: Katarzyna Laszczka
Patrycja (z lewej) to druga prelegentka tego wieczoru, niesamowicie insoirująca, energetyczna osoba.
Patrycja (z lewej) to druga prelegentka tego wieczoru, niesamowicie inspirująca, energetyczna osoba. fot: Katarzyna Laszczka
Opowiadałam o tym jak wygląda mój dzień i jak odpowiadam na komentarze
Opowiadałam o tym jak wygląda mój dzień i jak odpowiadam na komentarze fot: Katarzyna Laszczka
Dom jest tam, gdzie ramiona mamy :)
Dom jest tam, gdzie ramiona mamy 🙂 fot: Katarzyna Laszczka

22 Odpowiedzi

  1. A ja mam pytanie z innej beczki 😉 Paulinko, gdzie kupiłaś ten ciążowy płaszczyk „grzybek”?? Mnie też czeka zima z dużym brzuszkiem i będę musiała coś kupić (byle nie za drogiego, bo wiadomo – na jeden sezon, haha) 🙂 Pozdrawiam całą Waszą Czwóreczkę :*

  2. Wiesz, S będzie za mała 🙁 ja teraz mam S/M więc wolę nie ryzykowac… A myślę, że tamten byłby idealny, bo zdaje mi się, że mamy z Paula podobną figurkę. Ale wielkie dzięki za odzew 🙂

    1. Tak? ooo, to byłoby super 🙂 Paulinko, to może umówimy się tak, że jeśli wyświetlił Ci mój adres e-mail to napisz mi jaki to rozmiar (dla pewności) i ile byś za niego chciała 🙂 i jakoś się dalej zgadamy 🙂

  3. Patrzę na Twoje przedostatnie zdjęcie i chciałabym Cię zapytać czy ty aby nie jesteś w trzeciej ciąży, bo twój brzuszek na tym zdjęciu jest jakiś taki okrągły (Nie, nie mówię że jesteś gruba)?

  4. Hi would you mind letting me know which webhost you’re working with?
    I’ve loaded your blog in 3 completely different web browsers and
    I must say this blog loads a lot faster then most.
    Can you suggest a good hosting provider at a reasonable
    price? Cheers, I appreciate it!

  5. Paulinko, czy możesz napisać na czym leży Twoje maleństwo? Zastanawiam się nad kupne czegoś do leżenia na parkiecie dla mojej córy.

    1. Emilia to jest duża mata, chyba nazywa się mata gigant tiny love, ja ją tu złożyłam na pół, ale normalnie w domu jest po prostu rozłożona i robi za taki podłogowy koc 🙂 dzieci na niej się bawią a jest dość gruba jak na matę, więc mają ciepło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.