Zasypianie dzieci – jedna rzecz, która nie zawiedzie

, komentarze: 32

Zasypianie dzieci – jedna rzecz, która nie zawiedzie

Odkąd tylko stałam się mamą jednym z najczęstszych pytań było: „czy już przesypia całe noce?” Nie? I tutaj pojawiały się setki porad, pocieszeń i utyskiwań. Z jakiegoś powodu to samodzielne spanie dzieci jest celem każdego rodzica. Celem, do którego dąży i… nie zawsze mu się udaje. I stąd pierwszy z serii wpisów o spaniu.

„Nocne przebudzenia i karmienia tak naprawdę mi nie przeszkadzają. Tym, co naprawdę nie męczy, są ci wszyscy ludzie, którzy bez przerwy pytają: Czy ona już przesypia noc?” – Księga Rodzicielstwa Bliskości, W.,M. Sears

Z jakiegoś powodu społecznie niedopuszczalne jest, żeby dziecko nie przesypiało całej nocy czy nie zasypiało samodzielnie. Aby było jasne, sama w to wpadłam i podjęłam wiele prób by te moje dzieci w końcu spały. Czy mi się udało? O tym wam jeszcze napiszę. Ale dzisiaj i pułapce zwanej – presja.

Mój mały ma 4 mc i budzi się w nocy co 2-3 godziny, co robić by spał, teściowa mówi, że to mój pokarm?

Moja córka ma już ponad dwa latka i nadal nie przespała ani jednej nocy, jestem zmęczona, a znajomej dziecko samodzielnie śpi. Podobno moje jest rozpieszczone, czy to prawda?

Prawdopodobnie każdy z was może dopisać takie zdanie. I prawdopodobnie moglibyśmy się licytować, kto ma gorzej lub kto dostaje gorsze rady.

Czemu dzieci się budzą?

A teraz zacznijmy od początku. Czemu dzieci budzą się w nocy? Budzą się ponieważ tak zaprogramowała nas natura: by przetrwać. Tyle i aż tyle. Gdy spojrzycie na to w ten sposób to wiele frustracji minie.

„Wyobrażasz sobie samotne nagie niemowlę, śpiące na ziemi, pod gołym niebem, w odległości pięciu czy dziesięciu metrów od matki przez sześć lub osiem godzin jednym ciągiem? Nie przeżyłoby tego. Musiał istnieć jakiś mechanizm, który pozwoliłby niemowlęciu również w nocy pozostawać w kontakcie z matką”. – Mocno mnie przytul, Carlos Gonzales

Ogólnie wszystko sprowadza się do przetrwania. Dzieci się budzą bo chcą jeść, budzą się bo mają mokro, budzą się bo czują niebezpieczeństwo. I nawet jeśli wyrośnie z potrzeby jedzenia w nocy oraz przestanie siusiać podczas snu to nadal bezpieczeństwa będzie szukać w ramionach mamy.

„Dla dziecka w tym wieku matka to Supermama, Niepokonana Obrończyni. U niej na kolanach jest jego dom, ojczyzna, raj. Czyż to nie cudowne uczucie, mamusiu?” – Mocno mnie przytul, Carlos Gonzales

I gdy tak na to spojrzycie i poczujecie się super matkami to może będzie wam łatwiej to przetrwać? :)

Ale zaraz zapytacie pewnie: „mam teraz włożyć strój Sumermena i czekać? ” :) I tak i nie. Nie ma jednej słusznej odpowiedzi na pytanie jak sprawić by dziecko przesypiało całe noce. Mogę ci podpowiedzieć (w kolejnych wpisach) co pomaga ten sen, co ułatwia cały proces zasypiania itd. Ale czy pomoże to u ciebie? Nie dam ci gwarancji.

Wiem jednak na co powinnaś się zdać: na własną intuicję. Jeśli ona podpowiada ci, że dziecko potrzebuje się wtulić w twoje ramiona i spać obok to zrób to, jeśli czujesz, że śpi lepiej kiedy nosisz je blisko swego ciała to zastanów się czemu tak się dzieje. Jeśli czujesz, że jego płacz rozrywa ci serce, ale przecież: „zostaw niech się wypłacze” nie wydaje ci się naturalne to to przerwij. Zrób to co czujesz!

Po prostu zdaj się na intuicję.

To jest ta jedna rzecz, która na pewno cię nie zawiedzie.

Ale kiedy moje dziecko zacznie przesypiać całe noce?

Chyba nikt tego nie sprawdzał, ale z tego co wiem, raczej nie ma osiemnastolatków, którzy śpią razem z rodzicami :) Hahah, ja wiem co teraz myślicie, łatwo mi teraz żartować, bo mnie to już nie dotyczy. I tak i nie, bo nadal zdarzają się noce, kiedy nagle przy naszym łóżku pojawia się mały zaspany ludzik który ściska swojego pluszaka, a następnie wślizguje się pomiędzy nas szepcząc, że chce się przytulić. Czasem ktoś woła w nocy: mamo, piciu! Jest tylko jedna różnica, teraz po prostu łatwiej mi zrozumieć ich potrzeby niż kiedy byli niemowlakami. Ale ich potrzeby się nie zmieniły. Nadal chcą pić, siusiać lub po prostu się przytulić.

Bardzo chciałabym abyście w chwilach zwątpienia we własną wiedzę przypomniały sobie ten wpis, może doda wam sił :*

PS śmiało wpisujcie wszystkie dobre rady, które dostaliście :)

Bibliografia:

  1. Mocno mnie przytul, Carlos Gonzales
  2. Księga Rodzicielstwa Bliskości, W.,M. Sears
  3. Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy, Harvey Karp

Komentarze:

Typowa porada to dać dziecku butlę, a nie pierś. Reaguję na nią alergicznie.
Ja teraz zastanawiam się jak usypiać inaczej niż przy piersi. Wieczorem uwielbiam te chwilę, kiedy zasypia taka wtulona. W dzień też by mi to nie przeszkadzało, ale będę musiała wrócić do pracy i wtedy ktoś będzie musiał ją uśpić. Mi się udaje bez piersi, ale inni mają ciężko. Tak sobie myślę, że każdy musi znaleźć na to swój sposób. Mam nadzieję, że mam rację.
A tak z innej beczki to ja spałam z mamą do 11 roku życia. Wychowywała mnie sama, więc chyba po prostu też lubiła to nocne przytulanie. Ja teraz też uwielbiam spać z moim dzieckiem. Sama spać nie lubię.

Paulina

17.02.2016 19:35

Algo dzięki za komentarz. Jestem zdecydowanie za karmieniem piersią, zdecydowanie powinno się mówić o tym więcej.

Oj post na czasie.. Moja półroczna córka budzi się od miesiąca co godzinę! Ledwo żyję, bo nie zdążę zasnąć a ona się budzi ponownie :) poje 3 minutki i dalej spać!! Ale ok – jestem super mamą i jakoooos to przeżyje.. Jakieś rady?;-)

Anonim

17.02.2016 19:38

A ząbki już wyszły? Pewnie budzi się przez to, że jej dziąsła dołączają a mama najlepszym lekarstwem ;)

Anonim

17.02.2016 19:39

Dokuczają miało być :)

Karolina

17.02.2016 19:47

Moje dziecko ma obniżone napięcie mięśniowe i też ma problemy z zasypianiem i generalnie ze spaniem. Pani w poradni pokazała mi, jak dziecko stymulować głęboko. Taka stymulacja trochę odwrażliwia i powoduje, że dziecko spokojniej śpi.

Karolina

17.02.2016 19:51

Ja dziecko opukuję, dociskam, szoruję szorstką gąbką w czasie kąpieli i mocno zawijam w koc (w kokon).
A czy Twoje dziecko miało przedłużającą się żółtaczkę?

becia

18.02.2016 03:08

Hej. Miało patologiczna zoltaczke, od razu po narodzinach. Ale początkowo ładnie spała, budziła się raz lub dwa razy w nocy. A teraz to jakaś jazda bez trzymanki..
Ząbków nie podejrzewam. Jej starszej siostrze wyszły dopiero po 10 miesiącu :)
Wiadomo, wstaję, poprzutulam, pokarmie, ona zasypia a ja boje się patrzeć na zegarek. I liczę na to, że ten okres sam minie..

Karolina

24.02.2016 22:07

Tzn. chodziło mi o taką żółtaczkę, która np. przedłużyła się do trzech miesięcy.
Moje dziecko też ładnie spało do półrocza. Potem zaczęło się robić ciężko (w dzień spała po 15 min. w nocy budziła się często). O spaniu w łóżeczku nie było mowy, bo jak tylko wyczuła, że ją odkładam, to zaczynał się płacz (w spacerówce spała już chętniej, myślę, że z powodu zmniejszonej przestrzeni).
W 8 miesiącu zorientowaliśmy się, że ma lekko opóźniony rozwój ruchowy. Później okazało się, że jest to związane z jej napięciem mięśniowym.
Nasz neurolog mówił nam, że żółtaczka może (ale nie musi) wpływać na ośrodki podkorowe w mózgu. Te zaś mają wpływ na emocje i napięcie mięśniowe.
Piszę tylko, jak było u nas.
Jest dużo różnych metod, które pozwalają dziecku się wyciszyć. My osobiście byliśmy teraz na instruktarzu z integracji sensorycznej.
Może warto spróbować jakąś metodę masażu dla dzieci (np. masaż Shantala).

becia

01.03.2016 19:46

Dzięki że podzielilas się doświadczeniem. Dałas mi do myślenia. Na razie wydaje mi się ze rozwija się ok, ale jeśli chodzi o napięcie mięśniowe czasami pojawiają mi sir wątpliwości czy wszystko jest ok.. Warto to sprawdzić juz teraz, tym bardziej ze jak piszesz może być to powiązane ze snem.. Dzięki raz Jeszcze i zdrówka!

Moj ma rok i budzi sie na jedzenie ale tez czesto budzi sie z krzykiem, wezme go do lozka i jak reka odjal.. spi dalej. Nie przeszkadza mi to w tygodniu bo meza nie ma.. jest tylko w week. No ale jak juz przyjedzie to dostaje bure, ze nie mamy nawet chwili dla siebie bo mlody spi miedzy nami. Coz poczac? :)

Anonim

17.02.2016 19:42

Skąd ją to znam? Jedynie można odłożyć dziecko do jego łóżeczka ale nie ma gwarancji na to, że znowu nie wróci do Was ;) z rodzicami najlepiej ;)

Anonim

20.02.2016 20:26

Polecam książkę „usnij wreszcie”. Spanie dziecka z rodzicami to zły pomysł – potwierdził to psycholog jak i ksiądz na naukach przedmalzenskich. Twierdzą oni ze łóżko rodziców to ich przestrzeń i ich intymność i dziecko nie powinno w ta sferę wchodzić i coś w tym jest.

Anonim

09.03.2016 02:59

Ksiądz to świetny ekspert w dziedzinie wychowywania dzieci…

Agnieszka Latała

17.02.2016 18:26 Odpowiedz

Niestety nie ma jednej rady. Na każde dziecko działa co innego. Dobrze, że napisałaś, iż trzeba słuchać swojej intuicji. Przy pierwszym dziecku walczyłam z naturą, przy drugim zdałam się na to co podpowiada serce i jest mi dużo łatwiej. Pozdrawiam wszystkie niewyspane mamy

Mój synek dość szybko przesypiał całe noce. Jakiś około 3 miesiąca spał 10h bez przerwy, wiadomo, że nie zawsze ale ogólnie było już super. Jednak żeby nie było tak pięknie do roku żeby zasnąć był bujany :) na rękach i to ją musiała go uśpić. Dokładnie dzień przed swoim roczkiem zasnął leżąc w łóżku z tatą ( najpierw w dzień później wieczorem) i od tej pory zasypia z nami, w dzień czasami sam idzie do naszego łóżka i zasypia. Były takie momenty, że szedł do swojego łóżeczka i tam zasypiał ale po ostatniej chorobie musi zasypać w naszym łóżku i dopiero go podkładany. Ile ja się nasłuchałam na temat bujania, ehh teksty typu do osiemnastu będziesz go bujała? po prostu uwielbiała :) tak bujałabym nawet i do trzydziestki ;)

Ja swoją Hanusie usypiam u mamy na rączkach

Nasz synek szczęśliwie już mając 3-4 miesiące przesypiał prawie całą noc. Nigdy nie bujałam na dobranoc, nie nosiłam na rękach. Karmiłam odbeknełam go i położyłam spać no i spał;)
Od momentu zamiany łóżeczka szczebelkowego na zwykłe było jeszcze lepiej. Sam wskakiwał do łóżka wołał mamę na buziaka, później tatę, pluszak w rękę i parę razy zawołanie „pa pa”…

Jednak nagle po 2 latach… jak za pstryknięciem palców z dnia na dzień zamiast iść spać zamiast o 19, to jak się uda o 21 to jesteśmy szczęśliwi ;) a i tak 3-4 w nocy słyszymy plaskanie gołych stópek po panelach i za chwile ktoś się do nas wdrapuje ;)

mimo iż miło jest się poprzytulać do dziecka, to mam nadzieję że szybko mu przejdzie i wrócimy do starego rytmu ;) Albo niech te piątki już wyjdą bo może to przez nie?

A mi sie wydaje ze ludzie pytaja z troski o mamusie tego dziecka… Wiadomo ze przerywane noce sa najtrudniejsze dla nas, mam… O ile dziecko jest na butelce to mozna wstawac z mezem na zmiane, a na piersi tylko mama… Tata nie ma jak pomoc w takiej sytuacji..
Tak samo jak ma sie pierwsze dziecko: zmeczona mama moze sie z dzieckiem w dzien przespac, a co zrobic jak to jest ktores z kolei a maz w pracy (a rodzina tez z jakiegos powodu nie moze pomoc)?
Ja wlasnie teraz karmie moja trzytygodniowa coreczke (piersia, a jakze) i mam juz dwie starsze pociechy (butelkowe, stad moja wiedza na ten temat) i wszystkie te pytania odbieram jako troske, troske o mnie :)

Swiat jest piekniejszy gdy nie szukamy problemow tam gdzie ich nie ma :)

Pozdrawiam optymistycznie :)

My tez robimy jak nam serce każe :)

Fajny wpis , ale wizja 18 latka który nie woła piciu bardzo mnie pocieszyła haha pozdrawiam ☺️

Wiecie każde dziecko jest inne i każda mama jest inna i ma swoje metody. Mój maluszek na początku miał problem z ustabilizowaniem rytmu dzien-noc bo w dzień przesyłam ciągiem 6h za to w nocy kiedy obudził się na karmienie to nie mógł zasnąć przez 3-4 h i był to mój błąd bo zapalalm w nocy górne światło do przewijania, a jak maluch nie usypial to go zabawialam, mówiłam do niego itp. Kiedy ja zmienilam swoje zachowanie to synek wstawal owszem na karmienie ale szybko po tym zasypial. Za to kiedy mial okolo 8 miesiecy postanowilam pomóc mu przsypiac juz cala noc i po prostu kladlam go spać 2h później, był naprawdę padniety ale dosypial do rana, a z czasem wróciliśmy do wcześniejszej pory spania. Ja karmilam butelka więc może było nam łatwiej ale nigdy jeszcze nie spał w nocy ze mną no po za wyjazdami do babci ale to ze względu na warunki i w ogole nie ma u nas czegoś takiego jak usypianie. Po prostu odkładam do lozeczka i zostawiam, maluch sam zasypia wręcz przeszkadza mu czyjaś obecność. Mamy za to problem ze smoczkiem, używamy tylko do spania w nocy ale jak synek wypluje go przez sen to bywa, ze budzi się tak na sekundę w prawdzie żeby mu podać znowu ale jednak…mam nadzieję, ze za jakiś czas uda nam się pozbyć smoka całkowicie ale narazie jest to męczące.

Karolina Szeliga

17.02.2016 19:49 Odpowiedz

Co mnie denerwuje we wszystkich takich wpisach to haslo „co podpowiada Ci intuicja”, ktora oczywiscie podpowiada, ze nalezy dziecko przytulic, nosic itp. Ja stosowalam metode 3,5,7 (hejt za 3,5,7…… ;-) ) bo tak czulam ze ta metoda jest dobra dla mojego dziecka. Moj syn jak sie budzil (nie glodny i nie mokry) i plakal to jak sie go przytulalo, wyciagalo z lozeczka to wyl jeszcze bardziej, do teraz tak jest ( ma ponad 2 latka) nie chce aby go brac na rece kiedy sie przebudzi w nocy, on po prostu chce znowu zasnac :-) ja rozumiem, ze niektore dzieci potrzebuja wtedy bliskosci ale nie propagujmy tego, ze w takich sytuacjach (usypiania, przebudzania w nocy) tylko przytulanie, noszenie, bujanie pomaga. Tyle moim zdaniem ;-)

Tak jest. Moje dziecko i moje nieprzespane noce. Moje szczęście wypragnione. A na współczucie innych super matek reaguje alergiczne.

Monika Jackiewicz

17.02.2016 20:09 Odpowiedz

Czytam jedną ręką przytrzymując szarpiącą mnie za rękaw córę (lat… nawet nie jeden) która powinna już spać ;)

A moja ma dwa i pół roku i dalej budzi się co ok. 2 godziny. Mamo, chciałam mleczko. Wypije i pójdzie spać. Czasem jej się zdarza pospać 4 godziny z rzędu, ale to cud. Jestem zmęczona? Próbowałam na przetrzymanie? Butelka, herbata? No pewnie że tak. Ale mój mąż stanowczo a ja po cichu (trochę poddając się) stwierdził, że mam dziecka nie maltretować po nocach ;) i uznaliśmy, że skoro się budzi, woła, to znaczy, że potrzebuje mnie obok, bo tęskni w ciągu dnia. A że potrzebuje do tego pół butelki mleka gratis? No trudno, przecież do osiemnastki z tego wyrośnie ;)

Jak się cieszę, że poruszyłaś ten temat. Mnie też już denerwują ciągłe pytania o to czy dziecko przesypia mi noce. Co ciekawe najczęściej zadają je osoby nie mające dzieci! A ja grzecznie tłumaczę, że póki karmię piersią (a karmimy się 10 mcy) to na pewno nie będzie przesypiał nocy. A poza tym współśpimy, więc ja jestem bardzo wyspana, to nie jest dla mnie problem. Nikt mi jeszcze tego nie skomentował, ale pewnie pomyśleli co swoje..

Cześć ja również przerabiam ten temat. I powiem, że przy pierwszym dziecku byłam takim rodzicem zaprogramowanym przez podręczniki:jak samodzielnie zasypiać, kiedy co wprowadzać, itp. Teraz całkowicie zdaje się na instynkt. Każde dziecko jest inne. Nie ma złotej recepty, jak robić żeby było dobrze. Ja wiem, że są fazy snu i dorosły człowiek nie przebudza się z przejścia z fazy na fazę, a maluszek od razu szuka mamy i budzi się. Można przeczekać przebudzenie i hartowac. Ale powiem to tak: dzieci tak szybko rosną….bądźmy tymi „super mamami” ile się tylko da. Bo z czasem dzieci dorastają i ta więź, to uzależnienie słabnie. Dzieci pójdą naprzód, a my-mamy będziemy tęsknić ☺

Mam trójkę dzieci. Najmłodsze ma 4 miesiące, najstarsze 4 lata. Wszystkie do miesiąca po urodzeniu załapały kiedy jest dzień a kiedy noc, W nocy spały z przebudzeniami na karmienie. Nie wiem co to są nieprzespane noce (no, może jak dzieci chorują czasem to jest gorzej). ALE… wszyskie dzieci od urodzenia spały w naszym łóżku, przytulone do mnie, ogrzane, bezpieczne. Dla mnie to była (i jest nadal) superwygoda. Żadnego wstawania po dziecko, odkładania z powrotem do jego łożeczka, nic. Jak tylko zaczynało się młode wiercić w nocy zaraz dostało cycusia i spało dalej. Najstarsza córka spała z nami 3 lata, średnia 2 lata. Wyprowadziły się kiedy kupiliśmy im piętrowe łóżko – stało się bardziej atrakcyjne. Najmłodszy brzdąc śpi nadal przy mnie i jest to cudowne uczucie przytulić się w nocy do pachnącego niemowlaka.

Magdalena

22.02.2016 22:41

zapomiała dodać: uważam że dzieci karmione piersią najlepiej gdy śpią właśnie z mamą w łóżku. Jak popatrzymy na inne ssaki to żadna z mam nie śpi oddzielnie ze swoimi młodymi (dopóki je karmi). Tylko człowiek wymyślił sobie że dziecię ma spać osobno w swoim łóżeczku.

Gośka

24.02.2016 20:54

Mam takie same zdanie. Półroczne małe śpi po 9-10 godzin w nocy, i ja tyle śpię. A że je kilka razy w nocy? Czasem do mnie nawet to nie dociera do końca. Zaczyna się wiercić, dostaje cyca, śpimy dalej. Bardzo nam z tym dobrze i wygodnie. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak by to miało wyglądać, gdyby nie spał z nami. Miałabym biec do drugiego pokoju słysząc płacz w środku nocy? Na samą myśl mi smutno.

a ja marzyłam o tym, żeby spać z moimi dziećmi i tulić je w nocy, a one jak na złość wybrały samodzielność i od 6. miesiąca przesypiały już sześć a potem osiem godzin…a potem cały dzień, starszej 3 latka czasem przyśni się zły sen, że ktoś zjadł ostatnie ciastko… i wtedy biegnę tulić i tyle z mojego tulenia..:) Pozdrawiam wszystkie mamusie

Dodaj komentarz: