X-Lander XA – duży, solidny, przestarzały

X-Lander XA – duży, solidny, przestarzały

Byłam bardzo ciekawa co takiego jest w tym wózku, że tyle osób go ma. X-lander XA to jeden z dwóch wózków jakie widuję najczęściej. Kupiłam i nie polubiliśmy się szczególnie. Mam wrażenie, że czasem z jakiegoś lokalnego patriotyzmu wybieramy polskie bo dobre, ale niekoniecznie to jest prawda. Xlander XA jest w moim odczuciu dość przestarzałym wózkiem, choć wielu plusów nie mogę mu odmówić.

Zerknij na aktualne oferty, tutaj link do zestawu 3w1.

Nie mogę napisać, że to zły wózek, po prostu nie jest to wózek najwyższej klasy i postaram się go z takimi nie zestawiać. Widać to w elementach wykonania i drobnych detalach, które nie zawsze oczywiście rzutują na właściwości jezdne, ale już na korzystanie owszem. Poza tym każdy z nas ma inne potrzeby i inny wózek może być dla nich ideałem. Stąd też postaram się jak zawsze opisać plusy i minusy i dodać jeszcze trochę od siebie :)

Pamiętam swój pierwszy spacer z X-landerem, akurat wyszłam sama z dziećmi i pierwsza moja ocena, w rozmowie z Michałem to: „rany, jaka krowa” :) Trochę wiecie z przymrużeniem oka, ale nic na to nie poradzę – to jest duży wózek, ale niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu, bo już np. gondola wielka nie jest. A szkoda. Za to budkę w spacerówce ma wielką pozytywnie, taką, jaka powinna być w każdym wózku.

Trochę teorii. X-lander XA to polski wózek, jeden z kilku modeli w ofercie firmy. Ja miałam model z 2011 roku, ale porównując z najnowszym niewiele się zmieniło, głównie kolory i materiał, z którego jest wykonana tapicerka.

X-Lander XA spory wózek (gabarytowo), ale niekoniecznie najwygodniejszy dla malucha. Ciekawiło mnie to ma w sobie takiego, że jest lubiany
X-Lander XA spory wózek (gabarytowo), ale niekoniecznie najwygodniejszy dla malucha. Ciekawiło mnie to ma w sobie takiego, że jest lubiany
Wielki wózek, do bagażnika którego wchodzi... drugi wózek :) yoyo
Wielki wózek, do bagażnika którego wchodzi... drugi wózek :) yoyo
X-Lander XA czyli bardzo popularny wózek tutaj w proporcjach do Michała. Regulowana rączka ułatwia prowadzenie nawet osobom bardzo wysokim.
X-Lander XA czyli bardzo popularny wózek tutaj w proporcjach do Michała. Regulowana rączka ułatwia prowadzenie nawet osobom bardzo wysokim.

Zalety

Duża spacerówka, mega szeroka, czyli coś dla wielbicieli dużych wózków, obszernych siedzisk. Trzeba przyznać, że wózek w wersji spacerowej jest dość spory.

Największy plus Xlander XA ma u mnie za rozsuwaną długą budkę. Tego nie ma wiele bardziej dopracowanych wózków. Tutaj buda w spacerówce jest świetna. Rozsuwana na suwak i naprawdę jest wystarczająca by chronić dziecko przed słońcem, wiatrem czy śniegiem.

Jeśli chodzi o spacerówkę to ma regulowany podnóżek, czyli dla maluchów można rozłożyć go na równi z siedziskiem a dla starszego dziecka normalnie opuścić.

Regulowane jest też oparcie, a regulacja jest na paskach, ale dość wygodnych. Opuścić można jedną ręką, podnieść raczej z użyciem obu. Oparcie można położyć na płasko do spania, za to podnieść nie da się do pełnego pionu.

Koła są pompowane (wszystkie cztery), przednie w dodatku obrotowe, więc wózek dość dobrze radzi sobie w terenie i na wertepach, nawet nieźle jedzie po piasku, wydaje mi się, że zima też nie będzie mu straszna.

Wózek ma regulację wysokości rączki, jest to rączka łamana, więc nie wyciągana a rusza się pod różnym kątem nachylenia. Spokojnie i wyższe osoby sobie poradzą. Wadą są jednak luzy w rączce (patrz wady).

Wygodny hamulec blokujący tylne koła, jest to hamulec jaki lubię, klasyczny, czyli pręt przez całą szerokość wózka, który się naciska stopą. Chodzi dość wygodnie i dobrze zatrzymuje wózek.

Wracając do spacerówki jest też pałąk, wiem, że wielu rodziców lubi taką blokadę, pałąk jest odczepiany.

Za to gondola ma uchwyt do przenoszenia, co jest wygodne przy składaniu wózka i wkładaniu do bagażnika. W gondoli też spory plus za siateczkę w budzie (po rozsunięciu suwaka), więc w razie upałów jest odpowiednia wentylacja. Tutaj też muszę dodać, że i gondola i spacerówka mają swoje dedykowane budki, nie jest to jedna i ta sama, jak w wielu wózkach (może to nie plus czy minus, ale warto wiedzieć).

Wielki plus za next way. Next Way to usługa, która pozwala odsprzedać swój wózek za gotówkę bez wielu formalności, oni go odnawiają i sprzedają dalej. Jeśli ktoś z Was szuka odnowionego wózka z gwarancją za rozsądne pieniądze to naprawdę warto się tym zainteresować. Jeśli chodzi o sprzedaż to jest to również fajna opcja. Co prawda za używany dostaniecie mniej pieniędzy niż np. na allegro, ale z drugiej strony nie każdy ma serce by wystawiać, pakować, wysyłać, więc to fajna opcja. Przynajmniej w teorii, bo sprzedawania nie testowałam, ale już kupowanie z takiego pewnego źródła wydaje mi się fajne. Bardzo podoba mi się ta inicjatywa, serio.

ani plus ani minus

Kilka funkcji wózka, które są według mnie ani plusem, ani minusem, ale to tak jak w życiu, jednym to będzie wadzić a innym wręcz odwrotnie.

Wielu osobom przypadną do gustu kieszenie, których w X-Landerze dużo. Akurat ta jedna na budce z tyłu jest wygodna (w nowej wersji niestety jest trochę mniejsza albo to odczucia z innego, sztywniejszego materiału). W każdym razie schowków, kieszonek jest dużo. Ja za tym akurat nie przepadam, bo można się łatwo pogubić, ale są. Najbardziej podobała mi się kieszeń w budzie spacerówki i mała kieszonka w gondoli – idealna by wsunąć wodę.

Akcesoria, takie jak torba są opcjonalne, ale przyznam, że to chyba pierwsza torba, która mi się spodobała. W dodatku można ją wygodnie zamontować na rączce na takich guziczkach. Bajer, ale jak ktoś torby lubi to mu się spodoba.

Bardziej w celach informacyjnych muszę dodać, że potrzebne są adaptery do gondoli. To częste przy wózkach, osobiście tego nie lubię, no, ale taka jest konstrukcja.

Kosz na zakupy jest z jednej strony spory, ale z drugiej dość płytki. Spokojnie mógłby być większy,ale to już takie czepialstwo trochę, bo spokojnie zakupy tam się zmieszczą.

Gondola jest wygodna, choć wcale nie taka duża. Ma 74 x 31 cm. Nie jest to najmniejsza gondola, ani największa, więc nie chcę z góry pisać, że jest zła. My wózka używaliśmy głównie w wersji z gondolą i dawał radę, jednak jeśli ktoś zimą będzie miał większe dziecko to może mu być tam zdecydowanie ciasno.

Siedzisko spacerówki jest zwrócone tylko w stronę drogi, jeśli komuś zależy by dziecko było przodem do rodzica to jest tu to niemożliwe. Wynika to z konstrukcji wózka i podwieszaniu materiału spacerówki na stelażu. To nie dla wszystkich musi być wada, zresztą akurat dzięki temu łatwo go uprać.

Spacerówka nie ma pełnego pionu, zawsze jest lekki skos, to niektórym może przeszkadzać, za to rozkłada się w sumie na płasko.

Wady

Przestarzała konstrukcja. Mam nieodparte wrażenie, że XA jest po prostu przestarzały, nie ma tej lekkości co nowoczesne wózki. Jest wielki, ale ta wielkość nie jest wykorzystana, dużo przestrzeni idzie na stelaż a spokojnie można by to zoptymalizować. Jakiś taki toporny. Zresztą X-lander ma swojej ofercie też bardziej zgrabne wózki, z ciekawości kiedyś któryś muszę sprawdzić :)

Wózek jest dość ciężki i wielki. Trudno się tu rozpisywać, no po prostu taki „krowiasty” jest.

W dodatku jest ogromny po złożeniu. Miałam i testowałam kilkadziesiąt wózków, do tej pory żaden (!) nie pobił niechlubnej rekordowej wielkości Xlandera XA po złożeniu. Ten wózek naprawdę zajmuje dużo miejsca nawet w bagażniku sporego combi. Nawet wielka retro Inglesina Classica zajmowała mniej przestrzeni!

Wadą jest również ruchoma rączka, po prostu ma luzy. Najpewniej to kwestia jej regulacji, ale w innych wózkach, które mają taką łamaną rączkę to nie występuje.

Jeśli chodzi o względy estetyczne to ta rączka z eko skóry, czy skaju paskudnie się łuszczy. Tak jest w sumie w każdym używanym X-landerze Xa, ja swoją oczyściłam, została mi fajna, wygodna piankowa rączka. Do tego można dokupić ładne city gripsy (osłonki na rączkę) i ma się wtedy dobry uchwyt, bo tej skaj łuszczący się wygląda fatalnie.

Przeszkadzał mi brak okienka w budzie, bo niby jakieś jest, ale mało przez nie widać. Buda jest dość obszerna i trudno dojrzeć co tam robi maluch, szczególnie ten młodszy. W nowszych wersjach okienko jest lepsze i zamykane. Jednak po opuszczeniu budy (rozsuniętej, bo inaczej jest OK) i tak niewiele daje w moim odczuciu.

Pompowane wszystkie cztery koła, dają radę na plaży
Pompowane wszystkie cztery koła, dają radę na plaży
Spory bagażnik, choć mógłby być trochę głębszy
Spory bagażnik, choć mógłby być trochę głębszy
Ogromna wada wizualna - łuszcząca się rączka. Ja w końcu całą oczyściłam, umyłam i jest o wiele ładniejsza.
Ogromna wada wizualna - łuszcząca się rączka. Ja w końcu całą oczyściłam, umyłam i jest o wiele ładniejsza.
Tak wygląda w wersji piankowej - polecam :)
Tak wygląda w wersji piankowej - polecam :)
To jest ułożenie na płasko
To jest ułożenie na płasko
A to podniesione, więc dzieciom może przeszkadzać jednak nadal odchylone oparcie
A to podniesione, więc dzieciom może przeszkadzać jednak nadal odchylone oparcie
Do montowania gondoli potrzebne są adaptery, to w sumie w celach informacyjnych.
Do montowania gondoli potrzebne są adaptery, to w sumie w celach informacyjnych.

Jak kupować X-lander XA

Nowy X-lander XA 2w1 (gondola i spacerówka plus dodatki) kosztuje ok. 1700 zł w zależności od sklepu (teraz wyprzedawana jest kolekcja poprzednia, więc można kupić taniej a to cena za nowy 2014/15).

Aktualizacja: X lander XA 2w1 z fotelikiem cybex możesz kupić np. tutaj, 2795 zł.

Za ok. 700 zł można kupić na rocznej gwarancji z Next Way (fajna sprawa z taką gwarancją!).

Kupując używany zwróćcie uwagę na rocznik wózka, bo wiele jest „staruszków”. Różnią się głównie kolorem tapicerki oraz detalami.

Kupując warto spytać, czy jest dowód zakupu, wtedy będziecie mieć pewność jak wiekowy jest wózek.

Dla kogo X-Lander XA

Wózek fajny dla osób, który chcą kupić używany niezły wózek za stosunkowo niewielkie pieniądze. Dla tych, którzy lubią DUŻE wózki, bo wydają im się lepsze, dla tych, którzy nie muszą wózka wnosić czy pakować wózka do auta. Na nierówne tereny, również piach a także zimę (pod warunkiem, że dziecko wtedy będzie już w spacerówce, bo gondola jest stosunkowo mała).

Na pewno jednak nie polecam osobom, które wózek muszą wnosić na czwarte piętro bez windy czy muszą załadować wózek do niewielkiego bagażnika.

To jest moja opinia, subiektywna, ale też w porównaniu z kilkudziesięcioma innymi wózkami, które miałam. I jak zawsze czekam na Wasze opinie o X-Lander XA, sprawdził się? Jakie wady jeszcze macie albo zalety dla Was. Napiszcie koniecznie :)

My go mieliśmy też z dostawką, ale dostawka boczna średnio u nas dawała radę
My go mieliśmy też z dostawką, ale dostawka boczna średnio u nas dawała radę

Kto chce może poczytać o dostawce bocznej Buggypod.

O ile nie lubię parasolek to ta nawet mi się podoba :)
O ile nie lubię parasolek to ta nawet mi się podoba :)
No i torba, jeśli ktoś lubi to ta jest moim zdaniem fajna i sprzedawana w zestawie zazwyczaj
No i torba, jeśli ktoś lubi to ta jest moim zdaniem fajna i sprzedawana w zestawie zazwyczaj
Wózek od frontu i widać w gondoli suwak w budzie, tam jest siateczka wentylacyjna dobra na upalne dni
Wózek od frontu i widać w gondoli suwak w budzie, tam jest siateczka wentylacyjna dobra na upalne dni
Niechlubny rekord - póki co żaden wózek nie zajął tak dużo miejsca w bagażniku, jak Xlander XA
Niechlubny rekord - póki co żaden wózek nie zajął tak dużo miejsca w bagażniku, jak Xlander XA
Za to spokojnie daje radę po plaży
Za to spokojnie daje radę po plaży

Komentarze:

my mamy X1 to dopiero staroć ;) ale sprawdza się rewelacyjnie

Jak dla mnie wadą są jeszcze tylne koła które są bardzo szerokie , i na początku używania wózka nie trafiałam w drzwi ;)

Cześć Paulinko, super są twoje recenzje wózków. Przymierzam się do zakupu i otwierasz mi oczy kilka ważnych kwestii przy ich wyborze.

Powiedz, masz w planach testować wózek Tako Alive ? W internecie można przeczytać dużo pozytywnych opinii i wygląd wózka też jest ciekawy.
Chętnie bym przeczytala twoją opinie na jego temat.
Pozdrawiam

Witaj. Świetne są Twoje recenzje. Niedawno wszedł do sprzedaży X lander x pulse. Może masz w planach przetestować ten wózek? Sama jestem na etapie wyboru wózka i bardzo by mi się przydał opis tego wózka. Pozdrawiam :-)

Wózki i wózki..zastanawiam się czy wychowanie dziecka zależy od wózków?Ja odziedziczyłam wózek po mojej kuzynce, w którym przejeździło 4 dzieci. Hmmm…oczywiście ten z najniższej półki. Mój synek też w nim przejeździł. Zresztą spacerówkę również od kuzynki mam do dzisiaj. Jeździmy wszędzie nim, co prawda teraz bardziej służy na zakupy, gdyż synuś skończył 2,5 roczku i śmiga na nóżkach. Rozumiem, że dla nie których to bardzo ważny element życia, ale czy aż tak ważny ;-) Moim zdaniem najważniejszym, jest to czy wózek mieści się do bagażnika samochodu, bo z tym nieraz bywa niezły koszmar ;-)

  • Ella

Nie, wychowanie noe zależy od wózka ale takie słowa padają najczęściej od osób które jest na nowy ładny wózek nie stać . Macierzyństwo ma swoje jasne i ciemne strony . Niektórzy nie.l chcą sie nad sobą umartwiać tylko kupują takie przedmioty które im to ułatwiają i każdy ma do tego prawo . A twój komentarz jest jednostronny i z góry pokazuje ze w macierzyństwie nic nie jest ważne . Napewno nie komfort matki

  • Marta

Ella, to bardzo jednostronne co piszesz. Insynuowanie, że ktoś nie jest gadżeciarzem tylko dlatego, że go na to nie stać jest po prostu prostackie. Mnie akurat stać na nowy wózek, ale kupiłam używanego xLandera w mojej okolicy, bo dla mnie komfort leży między innymi w tym, żeby nie musieć spędzać czasu na zakupach i wybieraniu czegoś takiego jak wózek, jechać po niego do salonu przez pół miasta, a potem, jeśli coś się zepsuje, wozić go do serwisu…

Ile Ty masz jeszcze tych wózków? :D :D

Paulina Stępień
  • Paulina

Just mam kilka, ale nie wszystkie jednocześnie :) po prostu kupuję, testuję, jeżdżę jakiś czas i sprzedaję by wypróbować inny i Wam opisać :)

Nam,sie xlander xa bardzo sprawdzil i bylo mi bardzo przykro gdy musielismy wymienic wózek na typowa spacerowke.

Teraz podobno duzo lepszy jest x lander x move. Ma on wybrane ciekawsze elementy z Xa i Xq. Jestem ciekawa czy ta nowosc jest naprawde tak udoskonalona. Byloby cudownie gdyby udało Ci się przetestować ten wózek. :)

  • Kamila

Nie mam porównania do XA, ale X-Move również jest ciężką, wielką krową, która bardzo źle się podbija i mimo pompowanych kół nie ma żadnej właściwie amortyzacji, więc po co komu taki niby terenowy wózek, w którym dziecko i tak skacze na wszystkie strony.
Poza tym nie wiem, jak kolejne serie, ale pierwsza (o ile dobrze kojarzę) w 2012r. wyszła wadliwa i było kilka nagłośnionych przypadków łamania się stelaża.

  • Taka tam

Z move to prawdziwy czołg . Sztywny i wielki.

My mamy X-Landera z 2012 r. (więc to chyba trochę b. nowoczesny model). Wybraliśmy go z powodu tych dużych, pompowanych kół (mieszkamy w małym mieście, gdzie nie wszędzie są chodniki, a jeśli są, to zwykle w kiepskim stanie). Koła faktycznie dają radę w każdym terenie, jednak wózek ma bardzo słabe resory (a raczej nie ma ich w ogóle), więc na wyboistej drodze, zmrożonym śniegu a nawet na kostce bauma (!!!), trzęsie się cała konstrukcja (pasażer też nie ma lekko ;)). Jako spacerówka wózek jest niewygodny – trudny w prowadzeniu jedną ręką, jeśli nasz Maluszek akurat jest na etapie nauki chodzenia i wózek na spacerze jest nieodzowny. Gondola faktycznie jest mała – córcię przesadziliśmy do spacerówki, gdy miała 5 miesięcy.
Spacerówka może być ustawiona wyłącznie przodem do kierunku jazdy (co przy półrocznym dziecku jest dość kłopotliwe) jednak bardzo fajnie się rozkłada, także Maluszek może wygodnie drzemać. Z plusów: ogromna buda (które niestety ma minus – brak okienka/wywietrznika, o czym pisała Paulina), wiele elementów wygodnie się czyści (można nawet prać w pralce). Po złożeniu zajmuje niestety większość bagażnika w aucie, więc na dalsze wyprawy to słaby wybór. Niestety nie mam porównania z innymi wózkami, ale gdyby nie konieczność kupienia wózka „terenowego”, pewnie nie zainteresowalibyśmy się X-Landerem. Wabikiem (dodatkowym argumentem, który chyba nas przekonał) przy zakupie wózka był najnowszy model fotelika samochodowego maxi-cosi w całkiem atrakcyjnej cenie.
Pozdrawiam ciepło wszystkich „domowników”!

Koła ze szprychami były do 2008r . Ja swojego kupowałam w 2009 i wtedy były te „nowe” ;-) takie jak na Twoich zdjęciach.
I kolor miałam ten sam ;-)

  • Lila

Dokladnie tak, wozek na zdjeciach w recenzji to kolekcja 2009 – pierwszy rocznik na felgach i z rozsuwaną budą.

Miałam X-landera XT trójkołowca ale sprzedałam po paru miesiącach bo prowadził się fatalnie, te adaptery doprowadzał do szału kiedy musiałam na szybkiego gdzieś wyskoczyc i zainstalować fotelik ;/
no i fakt że siedzisko w spacerówce nie było w pozycji pionowej a tylko takie niby w pół leżącej a niby pionowej, dziecko nie było zadowolone :)
za to ja jestem zadowolona z Chicco Trio (kurcze nie pamiętam do końca nazwy) ale jest też trójkołowcem i świetnie się prowadzi, ma fajną gondolę która montuje sie też w aucie a spacerówka jest bardzo szeroka z ogromną budą!!! spróbuj Paulinko tego wózka, mi osobiście przypadł do gustu mimo wad tj poluzowany hamulec (no ale mam go ponad 3 lata) czy materiał ale chyba nowsze wersje mają już lepsze udogodnienia. Przy kolejnym dziecku na pewno będę dłużej rozglądać się za idealnym wózkiem choć czy taki w ogóle istnieje? :D

A mi się jakoś tak wizualnie w ogóle nie podoba X-Lander, a wszędzie dookoła widzę te wózki i zastanawiam się czemu ludzie go tak chętnie kupują ;)
btw. co to za boczna dostawka?

Kilka lat temu zastanawiałam się pomiędzy X-landerem a Peg perego, padło na ten drugi. Pomimo również swoich gabarytów jest naprawdę bardzo funkcjonalny. Wadą jest jego waga ale wg mnie każdy na wstępie już wie mniej więcej jakiego wózka, jakiej wielkości i w jakim celu potrzebuje.

Miałam wózek XA taki sam kolor zakup w 2009 rączka nie kruszyła się ponoć była ze skóry. Bardzo się sprawdził , pod każdym względem, a spacerówka bardzo długo nam służyła, wygodna, szeroka, przynajmniej dziecko nie siedziało w niej jak w dziupli kiedy patrzę na niektóre modele mam takie wrażenie. Szczerze polecam.

W opisie jest pewna nieścisłość. :) Zmiany wizualne tapicerki nastąpiły od modelu 2010. :) Widoczny na Twoich zdjęciach, to nie jest jeszcze to. :) Ja miałam spacerówkę z 2010 roku o kolorze Jungle i miała już tę piankową wkładkę i klinowaną budę. Rączką przez 2 lata użytkowania nie złuszczyła się. Co do reszty w 100% się zgadzam.

Paulina Stępień
  • Paulina

Hmmm to ciekawe, bo przecież wcześniejsze miały zupełnie inne koła, szprychowe takie. Hmmm, chyba wyślę zapytanie, jak to z tymi modelami :)

  • Marta

Zgadzam się z Tobą, też mam XA z 2010r., kolor Jungle, używam go przy drugim dziecku teraz i rączka jest jak nowa. Wkładka do spacerówki jest piankowa, a w kołach felgi aluminiowe ;)

Bardzo fajna, trafna recenzja, ale w dwóch momentach bylam zaskoczona. Piszesz o luzach w rączce… ja żadnych nie miałam, może to twój egzemplarz jakiś felerny był. Do tego kwestia składania. Jest faktycznie duży ale nie znów aż taki ogromny. Widzę na zdjęciu że nie wyciągałaś adapterów, bez składa się o wiele bardziej a jak się kółka wyciągnie to jest bardzo przyzwoity :)

  • michal

Luzy są, u mnie również, t raczej twój egzemplarz był jakiś wyjątkowy że ich nie ma :)

Osobiście używałam go jako jedynego wózka przez 2 lata i zamiennie z lekką spacerówka jeszcze rok. Żadnego luszczenia rączki nie doświadczyłam (W innym wózku mam rączkę obszyta skórą samochodową i to mogę polecić jako zestaw naprawczy). Z obiektywnych plusów dorzucam ekspresowy serwis gwarancyjny (2 dni na uznanie gwarancji i naprawę – sprawdzałam 2x) i psujace się wyłącznie drobiazgi (np szew tapicerki). Nigdy nie słyszałam żeby padło coś poważnego np pęknięcia ramy, co np w Tako jest powszechne. A wszyscy znani mi użytkownicy kupili go głównie do jazdy w trudnym terenie z dużym obciążeniem.
Drugim plusem jest rama przeprowadzona pod koszem – można do niego zapakować dużo ciężkich gratów i dalej nie ma efektu tarcia o podłoże (np 2 zgrzewki wody plus drobne zakupy). Niestety kosz nie mógłby być głębszy bo konstrukcja spacerówki go ogranicza.
Dla nas plusem była też wielkość- wysocy i duzi szukaliśmy wózka który ma wysoko rączkę i wysoko gondole/ffotelik – to jest właśnie dzięki adapterom. Oraz owyjąć odpinany jednostronnie pałąk spacerówki – łatwo wyjąć mmalucha.
Dla mnie minusem jest spacerówka rozpinana na stelażu w kilku punktach – zamiana gondola czy fotelik na spacerówka i odwrotnie trwa. Co w okresie przesiadki było dokuczliwe.
Buda w gondoli dla mnie jest zbyt płytka, ale nie ma wózka z głębsza, wiec to nie wada modelu. Za to u nas plus za siateczke wentylacyjna i opcję z odpieciem budki całkiem (mmaluch lubił podróżować na brzuchu patrząc w świat).
Buda w spacerówce to moja największa miłość – duża, głęboka, taka ze folia jest w zasadzie zbędna. Na brak wentylacji nie narzekalismy, tylko odpinalam tylna część budy od siedziska (rrzep) i unosilam do góry.

Ja mam xa i jestem zadowolona jest to najlepszy wozek jaki mialam a ptzetobilam 11 w tym stokke , buzz,mood,itd… mialam jeszcze tez jedo na zawieszeniu z paskow… idealny… mam wana wiec to ze zajmuje miejsca to nawet nie zauwazylam…

Mam pytanie odnośnie pałąka w spacerowe. Czy powinien być zupełnie zablokowany? Mój jest odblokowany i dziecko samo podnosi sobie go do góry. U was też tak jest, czy ja coś źle zamontowalam?

Hej, super opisałaś wózek którym się ostatnio interesuje, jeszcze nie miałam okazji go zobaczyć na żywo, tylko tyle co w sieci. Piszesz, że jest sporych rozmiarów? zmartwiło mnie to gdyż jestem dosyć niska a upatrzyłam sobie ten wózek gdyż spełnia moje oczekiwania i teraz nie wiem co robić? Ciężko mi go znaleźć na żywo teraz gdyż w mojej okolicy nie ma;) Możesz napisać jakiego jesteś wzrostu?

Witam!
Czy gondola i nosidełko z xlander xa europe z 2012 będą pasowały na stelaż xlander xa (w czym nie jestem pewny na 100% czy to nie jest xq) z 2010/2011?

witam,

jaki bys wózek poleciłą ze spacerówek ale nie typowych parasolek nie za cieżki żeby był no i za dużo miesca nie zamował w bagażniku?

Ja dodam od siebie tak: wózek faktycznie nie należy do lekkich, tak samo jak widziałem wózki które składały się znacznie lepiej, ale ogólnie jeśli nie trzeba targać wózka na 5 piętro i wyżej, to w codziennym użytkowaniu nie będzie to miało znaczenia.

Duży minus tego wózka (który jest plusem w innych okolicznościach) to rozstaw tylnej osi. Jest bardzo szeroka, ale w końcu to wózek terenowy (prawie) a nie typowo miejski. Czasami też nie mieściliśmy się w podjazdy dla wózków, ale to nie problem, wchodziło się schodami.

Szeroki rozstaw osi ma swój ogromny plus, dlatego że ja z tym wózkiem biegałem z córką i czy na prostej czy na zakrętach (pamiętając o blokadzie przednich kół) wózek spisywał się na medal. Trzeba być ślepcem, aby nie wykorzystać jego potencjału do uprawiania sportu.

Ogólnie przez 2 lata nie odnotowałem żadnych uszkodzeń (poza tym że trochę piasku zebrało się w przednich uchwytach kół i nie mogłem ich odczepić, serwis zrobił to w jeden dzień). Nic się nie łuszczyło, nie skrzypiało, nie pękło. Folia przeciwdeszczowa tylko wygląda jak szmata, ale to raczej moje zaniedbanie i poniewieranie nią.

Uważam, że wózek jest wart swojej ceny i godny polecenia wszędzie gdzie liczy się solidność. Jeśli ktoś szuka sprzętu do popisywania się, chwalenia sąsiadom, mocowania wstążek, to X-Lander Xa na pewno do takich nie należy.

Gondola w zestawie. Żona narzekała że niby spacerówka jest skierowana tylko do przodu i dziecko nie widzi rodzica. Może i to prawda, ale to jest czas przejściowy który trwa ile? kilka dni? potem dziecko już nie chce na Ciebie patrzyć, a jak masz potrzebę patrzyć na dziecko non stop to lusterko trzeba zamontować. Fotelik do 10kg mieliśmy z Maxi Cosi montowany na adapterach. Bez problemów.

Ogólnie pamiętajcie, że wózek tego typu to nie jest spacerówka tylko wózek. Spacerówka, waży kilka kg, składa się ją jak parasolkę i chowa wszędzie. Ja spacerówki nie kupowałem, córka pojeździła trochę w tym, potem były spacery w koło bloku i na barana, a potem już na nogi.

Wózek zajmuje sporo miejsca w bagażniku, ale pamiętaj, że można wszystkie koła zdemontować 1 przyciskiem.

Paulina Stępień
  • Paulina

Tylko to nie jest wózek terenowy ani sportowy :) zupełna inna jakoś biegania jest z takim wózkiem, a wózkami, które naprawdę są do tego stworzone i naprawdę mają do tego przystosowane siedzisko czy inaczej zrobioną amortyzację :)
Ogólnie wszystkie na wszystkie niedogodności można przymknąć oko, kwestia priorytetów i potrzeb, ja jednak je pokazuje, a każdy decyduje na czym mu zależy przede wszystkim, a co może odpuścić. dzięki za opinię.

  • Lila

W blokach z piatym pietrem i wyzej jest winda – przepisy. ;)

  • Magda

Tak windy w blokach z 1990 roku… nie każdy mieszka w nowym budownictwie

Paulinko nie napisalaś że (podoba się czy nie- bo to kwestia gustu), wozek Xlander jest absolutnie nie zniszczalny! Nasza córka jest kolejną pasażerką X a po niej z pewnością jeszcze inne dzieci skorzystają z pojazdu który mimi 4 lat wygląda jak nowy :-)
Pomijam fakt ze wózek mimo gabarytów mozna prowadzić 1 ręką.
No tak, ale ja nieobiektywna jestem bo X pokochalismy od pierwszego spaceru :-)
Pozdrawiam serdecznie!

Bardzo przepraszam za błędy, jednym okiem patrzęna dziecko a drugim na ekran telefonu :-)

Odnosnie rocznikow – do 2006 kolory czerwien granat beż kola szprychowe, 2007 zywsze kolory, na podnózku male gumowe logo kola nadal szprychowe, 2008 na podnozku i okryciu gondoli dodano duzy nadruk loga, 2009 kola na feldze z opona slick, poszerzana budka, 2010 zmiana kolorystyki, ksztaltu budy, wielkosci okienka w budce, 2013 zmiana tapicerki (baza i corolpacki) czarne felgi.

dla mnie najlepszy. miałam model z 2009 roku przy córce z początku 2010 roku. i nie zgodzę się co do rozmiaru gondoli. Młoda urodziła się z wagą 4960 i była długa na 59 cm. przejeździła w gondoli pół roku, w tym 3 miesiące w kombinezonie, więc nie wiem gdzie ona jest mała. jedyne, niewielkie, ALE miałam przy oparciu spacerówki, ale to kwestia przyzwyczajenia. tak poza tym żadnych zastrzeżeń. ani co do wagi, ani co do rozmiaru, mój ideał. teraz, po prawie 7 latach, mam zamiar znowu wozić się xa mimo iż jest wycofany. już, już prawie byłam napalona na x-move. jednak xa, w moim odczuciu, bije go na głowę :)

Czesc. Chcemy kupic xa, ale nie wiem czy słusznie. Dziecko skończyło rok, ale jest dość duże ( 13kg, 92 cm), jeszcze nie chodzi.

Czy oplaca się kupować taki wózek, czy od razu pomyśleć o czymś lżejszym?

  • Magda

A po co Ci taki wielki wózek dla roczniaka?

Zarzuty do wózka dot. jego wielkości, to tak, jak kupić sobie Nissana Patrola i marudzić, że nie na każdym miejscu parkingowym da się zaparkować…
Moim zdaniem wózek nie jest może najnowszej konstrukcji, ale prowadzi się łatwo, jest wygodny dla dziecka. Co do wielkości bagażnika w aucie – należy mierzyć siły na zamiary.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ja miałam prawie 100 wózków, które tu recenzuję i porównuję względem tego :)

witam raczka to nie problem. profesjonalne obszycie w firmie CUERO ogloszenia na OLX i raczka jest nie do zdarcia. pozdrawiam

Rzeczywiscie raczka to nie problem. Mam xlandera z 2010. Zaczela oblazic dopiero przy drugim dziecku, 5, 5 roku po zakupie. Maz wymyslil fajny patent- owinal raczke owijka do rakiety tenisowej. Wyglada naprawde w porzadku:-) a z wozka jestem nadal zadowolona.

Witam.
Artykuł jest faj ny opisujący prawie wszystko co jest potrzebne żeby wiedzieć o wózku, ale. Nie zgodzę się do końca co do wielkości po złożeniu wózka. Zdjęcie które jest zamieszczone w artykule przedstawia nie do końca możliwość złożenia wózka. Wystarczy ściągnąć tylne kółka, co jest banalnie proste i łatwe przy użyciu nawet jednej ręki. Druga sprawa to przednie kolka. Można je również ściągnąć lub skręcić w innym kierunku i wózek automatycznie się obniża. Po tych manewrach wózek zajmuje dużo mniej miejsca.
Co do wielkości i szerokości. Przy zakupie wózka kierowaliśmy się przede wszystkim stabilnością i wygodą prowadzenia. Co moim zdaniem jest na wysokim poziomie. Olbrzymie 10 i 12 calowe koła przejadą po wszystkim. To taki monster truck :)
Przewrócić wózek na szybkim zakręcie… raczej niemożliwe.
X-Lander ma wady, jak każdy inny wózek ale polecam go w 100 %.
Solidny produkt.
Pozdrawiam.

Paulina Stępień
  • Paulina

Testowałam blisko 100 wózków zatem mam punkt odniesienia :) do naszego vana zawsze wkładamy wózki z kołami :) dziękuję za wyczerpujący komentarz, mam nadzieję, że inni skorzystają.

Witam, czym Pani czyściła rączkę od wózka, że tak ładnie zeszła z niej ta brzydko łuszcząca się eko skóra? Z chęcią bym się jej pozbyła, a obedrzeć jej ręcznie, tak ładnie jak u Pani na zdjęciu, nie jestem w stanie.

Paulina Stępień
  • Paulina

obdarłam ręcznie, wyszorowałam gąbką :)

Ten wózek dla mnie to noe wózek a czołg . Widziałam kilka egzemplarzy w galeriach i powiem ze mama wyglada przy nim śmiesznie bonte koła sa ogromne i wyglada to karykaturalnie . Nie oszukujmy sie ten wózek nie ma amortyzatorow nie wiadomo jakich i jest cholernie ciężki. Jeśli ktoś chce taki czołg wielki bo wg niego to synonim wygody to spoko Ja bym go za darmo nie wzięła .

Tak, też się nabrałam i kupiłam. Wózek mi się podoba, ale jest ciężki jak krowa. ciężko go chować do bagażnika, dlatego jak dziecko pójdzie do niani, to muszę drugi wózek kupować. I gondola mała. Dziecko ma dwa miesiące i już się ledwo mieści. Może jeszcze miesiąc pojeździ. Zresztą, nie wiem, bo jak wsadzę śpiworek to może się nie zmieścić.

Bez sensu niektóre te opinie, jak i cały artykuł naprawdę. X-lander ma wiele modeli wózków dziecięcych i ważnym kryterium w doborze odpowiedniego modelu jest zadanie sobie kilku równie ważnych pytań. Jak chociaż to w jaki sposób wózek będzie użytkowany, po czym będzie jeździł najczęściej – rodzaj podłoża. W jakim aucie będzie się wózek woziło , czy chociażby to właśnie na którym piętrze mieszkam. Zakup wózka pod kątem tego – bo był używany w dobrym stanie i miał dobrą cenę w opcji 2w1 czy 3w1 – jest totalnym nieporozumieniem i potem wychodzą właśnie takie kwiatki bo za wielki, bo krowa , bo nie nowoczesny. Powiem tak – mieszkam na przedmieściach dużego miasta – chodników u nas brak, na spacery jeździmy wśród pól łąk i po lesie. Na takie warunki XA jest idealny (zresztą tak jak w opisie modelu – jest to wózek terenowy) więc jeśli zakupi go mamusia mieszkająca na 4 piętrze bez windy – spacerująca jedynie po równym chodniku przed blokiem i po markecie – to faktycznie chory pomysł i jednym słowem – nie przemyślana decyzja. Moja siostra użytkuje x-city – który niestety jest bez szans na spacerach po leśnych duktach u mnie, za małe koła przednie, za delikatny – podejrzewam że po miesiącu regularnych spacerów po lesie konstrukcja x-city, została by mocno nadwyrężona. Za to x city jest idealny dla niej mieszkającej w mieście i poruszającej się głównie po parkowych, równych alejkach. Również gabaryty ani waga XA nie przerażają mnie, czy nie budzą zaskoczenia. Jeżdżę chryslerem voyagerem więc wrzucenie wózka do środka jest praktycznie nieodczuwalne dla pojemności bagażnika. Waga – mieszkam w domu jednopiętrowym więc nie przeszkadzała mi ona również. Ważniejszym było właśnie to , żeby wózek dobrze sprawdzał się w terenie przy domu i na wakacjach np. na plaży. Także drogie mamy wybierając dla siebie wózek przemyślcie choć odrobinę to, gdzie wózek będzie najczęściej użytkowany, jak wysoko mieszkacie itp. a naprawdę da się wtedy uniknąć niepotrzebnych rozczarowań. Dodam jeszcze, że przy pierwszym dziecku użytkowałam inny wózek niby nowoczesny w konstrukcji ale nie z najwyższej półki – nowoczesna, lekka konstrukcja nie przetrwała do drugiego dziecka. Także chcąc mieć wózek designerski i nowoczesny w formie trzeba zapłacić minimum 4000 zł w wersji 1w1 czyli albo sama gondola albo sama spacerówka. Wtedy nie będzie to ani krowa ani przestarzała konstrukcja i starczy na długo. Natomiast kupując nie przemyślanie używkę 2 w1 w dobrej cenie ( czyt. poniżej 800 zł) nie miejmy wymagań ani zastrzeżeń do wyboru – bo to trochę niepoważne raczej.

W X-Landerze XA przewiozlam 2 dzieci. W sumie 6 lat uzytkowania stelaza, ponad rok w gondoli, prawie 5 lat jezdzila spacerowka. Gondole kupilam uzywana i niedlugo przekaze wozek znajomej. Co prawda spacerowka nie nadaje sie juz do obdarowania, bo zuzyly sie zamki od budy i z daszka budy zaczela wychodzic plastikowa rurka. Dodatkowo zaczela luszczyc sie dosc szybko raczka, ale kupilam kawalek czarnej skory i na wlasna reke naprawilam ta wade – teraz wyglada profesjonalnie i po 3 latach uzytkowania nadal wyglada na nie do zdarcia.
Co jest fajne w tym wozku, to na pewno design. Po 7 latach od zakupu wyciagnelam go niedawno z piwnicy i nadal wyglada na aktualny model, a dodam jeszcze, ze mieszkam od 5 lat w najbogatszym panstwie naszego kontynentu. X-Lander XA na pewno nie wyglada tutaj na wozek przestarzaly.

Zanim włoży się xlandera do bagażnika dementuje się koła i składa gondolę na płasko.Wtedy na pewno się zmieści.

Hej .Używamy X-landera XA 5 lat. Wózek nie do zdarcia. ŻADNYCH problemów z rączką z eko skóry. Jest duży to fakt. Można demontować tylne koła przy skladaniu, banalnie proste, Bardzo wygodne prowadzenie, pompowane koła robią swoje. Świetny wybór jeśli lubimy długie spacery :)
Na minus: konstrukcja przednich kółek, szczególnie blokady obracania bardzo łatwo to uszkodzić.

  • baśka

Oj mam xlandera xa zestaw 3 w 1 i nie jestem zadowolona… Kupiłam w jakimś zaćmieniu, zachecona dobrymi opiniami, że mocny, porządny i niezniszczalny. To jest wózek tylko i wyłącznie dla osób mieszkających na parterze, ew w budynku z windą, no i oczywiście z duużym przedpokojem/miejscem do trzymania wózka. Bo nawet zniesienie wózka z jednego piętra jest bardzo trudne, a dla mnie niemożliwe na wąskiej klatce schodowej. Jest też bardzo ciężki. Po włożeniu gondoli i wózka do bagażnika (kombi) nie ma praktycznie miejsca na nic innego. Z plusów, no to dość dobre się prowadzi po wszelakich powierzchniach, jest stabilny, dziecku jest wygodnie. To taki wózkowy CZOŁG ;)

Rewelacyjny wózek!Najlepszy!To fakt, jest duży ale komfort jaki daje dziecku i jak się go dobrze prowadzi to….. Niestety nie mieszkam na parterze ale wciągam wózek po schodach i jest ok, w porównaniu do wózka bebetto który kupiłam dla syna o istna porażka, wciągnięcie go po schodach to makabra,nie dość że ciągle coś tam strzela to koła są bardzo mało zwrotne i ciągle się blokują ( oczywiście muszę schodzić z synusiem w gondoli ) strasznie trzepie ta gondola jest mało stabilna a w xlanderze, nie miałam takich problemów, dlatego powracam do xlanderze w najnowszej wersji x-pulse która jest również rewelacyjna.

Używałam modelu XA z 2011 r. przy dwójce dzieci i jestem bardzo zadowolona. Wózek świetnie, lekko się prowadzi. Bez trudności podjeżdża pod krawężniki. Jestem bardzo zadowolona z daszku, szczególnie w wersji spacerowej, gdzie przy deszczu czy wietrze opuszczałam go do maksimum i nie było potrzeby używania folii przeciwdeszczowej, dziecko było świetnie chronione. Inne, drogie wózki zagranicznych marek nie mają takich rozwiązań. Używałam go łącznie ponad trzy lata i w moim modelu rączka jest nadal jak nowa, nic się nie łuszczy. Polecam ten wózek, bo to dobra jakość w dobrej cenie i do tego nasze, polskie.

Mam xa od 2009, teraz jeździ w nim drugie dziecko, niedługo zacznie trzecie. W międzyczasie służył okazjonalnie kuzynom i kuzynkom. Pierwsze dziecko jeździło intensywnie przez pół roku w gondoli, później zmieniliśmy na spacerówkę, bo siadał. Wózek używany i w mieście i na polnych drogach. Po roku już korzystaliśmy tylko na większych wyprawach (np. prawie zdobyliśmy z nim Śnieżnik ). Drugi natomiast mało jeździł w gondoli, później w spacerówce częściej. Prawie zawsze po wertepach. W takich warunkach wózek bardzo dobrze się sprawdza. Dziecko też chętnie i długo w nim śpi, czyli chyba mu wygodnie. Uchwyty na torbę super, dużo z niej korzystałam. Podobnie z bagażnika. Minus dla mnie to tylko brak możliwości obracania rączki w moim modelu. Wszystko prócz obicia rączki działa wciąż dobrze. Kolor też wyblakł (pomarańczowy), ale tego się spodziewałam. Wielkość wózka ok, łatwo się składa i wjeżdża i zjeżdża po schodach, ale wiadomo, że nie ma 4 piętro ;) Z pierwszym dzieckiem najczęściej ładowałam wózek do bagażnika, jechałam gdzieś do parku, potem po powrocie wciągałam wózek, albo nawet początkowo wózek z dzieckiem na wysoki parter. Czyli eksploatowany był dosc mocno.
Z opcji montowania nosidełka na stelażu prawie nie korzystałam. Do sklepu albo brałam cały wózek, albo wkładałam nosidełko do wózka sklepowego.

Dodaj komentarz: