Wodospady Krka – mały raj

Wodospady Krka – mały raj

To miejsce, którego nie można pominąć. Tu jest pięknie, wodospady rzeki Krka to absolutnie coś cudownego. Gdy tylko weszłam na ścieżkę prowadzącą do wodospadów to od razu poczułam, że to są moje „klimaty”. Zieleń, woda, bliskość natury. I choć miejsce jest na pewno dość turystyczne to warto.

Podjeżdżamy na parking i jako, że dojeżdżamy w porze prawie obiadowej to zjadamy posiłek w tutejszym barze. Trochę niepotrzebnie, bo przy wodospadach też są bary, choć bardziej tam tłoczno. Czekamy na autokar i krętą drogą ruszamy w dół. Piechotą raczej nie ujdzie, bo autokar jedzie dobre kilka minut w dół.

Na dole zaczyna się kładka, drewniana, która ciągnie się aż do samych wodospadów. Jest absolutnie pięknie. Mija się wodę, ryby, wodę, małe wodospady, wodę, drzewa, ryby, wodę itd :)

Potem jest sporo schodów w dół (wózek to kiepska opcja) i już jesteśmy nad wodospadem.

Jesteśmy gotowi pływać pod wodospadem, bo można, ale tutaj ostudzę i Wasz zapał – weźcie buty do wody, bo dno jest kamieniste. Dzieci raczej nie potaplają się przy brzegu, bo schodzi się między drzewami stromo w dół. Można znaleźć malutki kąt, ale szczerze nie bardzo polecam dla maluchów.

Rozkładamy się na polanie, w cieniu drzew i zajadamy się naleśnikami. Z takim fantastycznym widokiem lenimy się cały dzień.

Wracamy drugą stroną, krótszą, ale pełną schodów. Jeśli łudzicie się, że tędy będzie łatwiej z wózkiem to zdecydowanie odradzam :) Po drodze kupujemy pyszne figi i lokalne wino. Jest to absolutnie najlepsze wino pod słońcem, podobno figowe, ale nie wiem na ile dobrze rozumiemy się z przemiłą babcią, która chce nas częstować kolejną lampką rakiji i porcją orzeszków. Niemniej jest pyszne i białe i czerwone i przelane do plastikowych butelek będzie nam umilać wieczory przez resztę wyjazdu haha.

Informacje: wstęp 110 kn, czyli ok. 55 zł od osoby, dzieci do lat 7 za darmo. Parking darmowy. My podjeżdżamy od strony Lozovac, ale nie wiem czy jest inne wejście.

Widoki z kładki
Widoki z kładki
Widoki z kładki
Widoki z kładki
Ryby :)
Ryby :)
Z dziećmi polecam chustę lub nosidło ergonomiczne, bo wózek to kiepska opcja, szczególnie pod koniec trasy
Z dziećmi polecam chustę lub nosidło ergonomiczne, bo wózek to kiepska opcja, szczególnie pod koniec trasy
Kładka nad wodospady
Kładka nad wodospady
O tam idziemy :)
O tam idziemy :)
A to już wodospady
A to już wodospady
I jeszcze piękny widok, Ci ludzie się kąpią, ale dno i brzeg nie są przyjazne, nawet jeśli uroczo wygląda to na obrazku :) bez butów kiepsko, da się, ale kiepsko i slisko
I jeszcze piękny widok, Ci ludzie się kąpią, ale dno i brzeg nie są przyjazne, nawet jeśli uroczo wygląda to na obrazku :) bez butów kiepsko, da się, ale kiepsko i slisko
Mamo pojdę saaaaaaaam!
Mamo pojdę saaaaaaaam!
A to droga powrotna, w górę, po shodach
A to droga powrotna, w górę, po shodach
I jeszcze jeden cudowny widoczek
I jeszcze jeden cudowny widoczek

Komentarze:

Kiedyś pod tym dużym wodospadem topiłam się jako dziecko. Miałam z 10 lat. Dziadek rzucił mi się na ratunek i….. sam zaczął się topić :D Ostatecznie uratował nas tata :D:D:D

Krka wspominam bardzo miło. Kojarzy mi się z zapachem trawy, wiatru i błota ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu :D

A dalej przy wejściu sprzedają hamburgery? :D

A odnośnie skał pod tą wodą to fakt.. koszmarne. Nieźle można się przewrócić :D

Paulina Stępień
  • Paulina

Oj można się poślizgnąć, a woda też nieźle znosi :) Hamburgery pewnie są, my jakoś ciągle patrzymy na cevapi, ale na górze wyjątkowo słabe były :)
A co do historii, wszystko dobre co się dobrze kończy.

Ojej, jak pięknie… Zamarzyło mi się żeby tam być…
„Mamo pójdę sam” nie widać żeby szło samo ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Ale chce wyskoczyć z chusty ;)

Zawsze jest tak, że to ty zajmujesz się młodszym, a Michał starszym?

Paulina Stępień
  • Paulina

W przypadku noszenia na plecach raczej tak, ale normalnie nie, ogólnie nie polecam tego typu podziałów.

Kocham to miejsce! Odkryliśmy je przypadkiem, kiedy rozczarował nas Split i postanowiliśmy wykorzystać czas i skoczyć nad Wodospady. Spędziliśmy tam cały dzień! Polecam każdemu pojechać w górę rzeki i zobaczyć pozostałe wodospady – równie urocze.

krka czy plitvickie to bez chusty ani rusz !!! w moim wydaniu bez 2 chust jak sie okazuje bo jedna to bylo zdecydowanie za malo …

byłam tam tydzień temu. super

Dno przed wodospadami zbudowane jest z trawertynu czyli skały osadowej, która bardzo łatwo ulega erozji i reakcjom z otoczeniem…
Co do drugiego wejścia: jest. Należy samochodem udać się do miasteczka Skradin, kupić bilet wejściowy do parku i na bazie tego biletu stateczkiem dopływa się do parku (rejs trwa ok. 20-25 min). Minus taki, że po wejściu po paru krokach danie główne jest już podane…. nie ma oczekiwania…..

Dodaj komentarz: