Tydzień #4 w zdjęciach – Berlin, urodziny i Paryż

Tydzień #4 w zdjęciach – Berlin, urodziny i Paryż

Ten tydzień był szalony i mega podróżniczy i… wcale się nie skończył, właśnie jesteśmy w
Paryżu! W dodatku dopiero były moje urodziny, więc dla mnie to naprawdę wyjątkowy i miły czas :) Cieszę się, jak dziecko na te nasze podróże, bo ostatnio i w Paryżu i Berlinie byliśmy dość krótko i ledwo zasmakowaliśmy uroku tych miejsc. A Wam, jak minął tydzień? W końcu mamy piękną jesień, więc mam nadzieję, że korzystacie z dobrej pogody?

W Berlinie byliśmy kilka dni, chodziliśmy bez końca, jedliśmy wursty (nigdy nie sądziłam, że polubię kiełbasę haha, a frytki z papryką niesamowicie mi smakują i chyba sama zacznę tak je doprawiać). Mur Berliński, wieża telewizyjna i po prostu chodzenie od knajpki do knajpki m.in na Bergmannstrasse polecanej przez Was.

W tym tygodniu zaszalałam też u fryzjera, lekko podcięłam włosy i na chwilę je wyprostowałam. Widzę, że muszę się nimi zająć, ostatnio bardzo mi się przesuszyły. Jeśli możecie mi coś polecić to piszcie koniecznie a ja obiecuję Wam potem wstawić jakieś zdjęcia udanej metamorfozy (bo musi być udana).

A teraz jesteśmy w Paryżu, mam zamiar zajrzeć do najsłodszych miejsc w tym mieście i najeść się nie tylko makaronikami ♥ Jak coś polecacie to dajcie znać, bo będziemy tu kilka dni :)

Najbardziej syntetyczny pączek, donuts jaki jadłam, a wszystko by rozmienić kasę na bilet na metro :) ale donuts z nadzieniem bananowym nie polecam
Najbardziej syntetyczny pączek, donuts jaki jadłam, a wszystko by rozmienić kasę na bilet na metro :) ale donuts z nadzieniem bananowym nie polecam
Ale do zdjęcie wyglądał ładnie. Pozory :)
Ale do zdjęcie wyglądał ładnie. Pozory :)
Berlin. Rowery, rowery, rowery. Wszędzie są, każdy jeździ, dla mnie rewelacja
Berlin. Rowery, rowery, rowery. Wszędzie są, każdy jeździ, dla mnie rewelacja
Berlin. Przejście i rowery
Berlin. Przejście i rowery
Jeden z moich ulubionych
Jeden z moich ulubionych "talerzykowych" sklepów w Berlinie, Bulters i... świąteczne dekoracje. JUŻ!
Uliczne jedzenie :) wok
Uliczne jedzenie :) wok
Berlińskie wursty i te w bułce i te w frytkami to pozycja obowiązkowa
Berlińskie wursty i te w bułce i te w frytkami to pozycja obowiązkowa
I wursty raz jeszcze - omnomnom!
I wursty raz jeszcze - omnomnom!
Jedna z ulic w Berlinie: Bergmannstrasse. Pełno tu kawiarenek, knajpek, trudno wyjść głodnym
Na szczęście było zamknięte :D
Na szczęście było zamknięte :D
Doszliśmy pod Bramę Brandenburską i... jak doszliśmy to ją odgrodzili. Haha. Plus jest taki, że mam dla Was fotkę bez tłumów, a minus, że sami mamy swoje z większej odległości :)
Doszliśmy pod Bramę Brandenburską i... jak doszliśmy to ją odgrodzili. Haha. Plus jest taki, że mam dla Was fotkę bez tłumów, a minus, że sami mamy swoje z większej odległości :)
Przynajmniej za mną jest pusto
Przynajmniej za mną jest pusto
Słitfocia w stronę Bramy Brandenburskiej
Słitfocia w stronę Bramy Brandenburskiej
A odpowiadajac na Wasze pytania: tak podrózujemy z dzieckiem, oczywiście :)
A odpowiadajac na Wasze pytania: tak podrózujemy z dzieckiem, oczywiście :)
Jesień jest piękna! Tu z nowym wózkiem, spisał się świetnie!
Jesień jest piękna! Tu z nowym wózkiem, spisał się świetnie!
A tędy szedł mur berliński.
A tędy szedł mur berliński.
Plac Podczdamski i zadaszenie jednego z centrów handlowych
Plac Podczdamski i zadaszenie jednego z centrów handlowych
I tu w parku niedaleko Bramy Brandenburskiej
I tu w parku niedaleko Bramy Brandenburskiej
Pogoda, jak na koniec października przepiękna!
Pogoda, jak na koniec października przepiękna!
Cukierki, które wyglądem przypominają leki... no nie wiem? Fajne?
Cukierki, które wyglądem przypominają leki... no nie wiem? Fajne?
Aleksanderplatz a w tle wieża telewizyjna :)
Aleksanderplatz a w tle wieża telewizyjna :)
Berlińskie metro
Berlińskie metro
I trochę podcięłam je, w każdym razie nie miałabym cierpliwości ich tyle czasu modelować
I trochę podcięłam je, w każdym razie nie miałabym cierpliwości ich tyle czasu modelować
I moje włosy po fryzjerze. Przyznam, że choć lubię moje loki to taka zmiana wyglądu na jeden dzień (do ponownego zmoczenia włosów) mi się podoba
I moje włosy po fryzjerze. Przyznam, że choć lubię moje loki to taka zmiana wyglądu na jeden dzień (do ponownego zmoczenia włosów) mi się podoba
Moi rodzice dobrze wiedzą jaki jest mój tort marzeń :) Sernik! W dodatku mnie odmłodzili, kochani :))
Moi rodzice dobrze wiedzą jaki jest mój tort marzeń :) Sernik! W dodatku mnie odmłodzili, kochani :))
Z pakowaniem doszłam prawie do perfekcji. 1 walizka, 3 osoby i 17,5 kg :D
Z pakowaniem doszłam prawie do perfekcji. 1 walizka, 3 osoby i 17,5 kg :D
Lecimy! Paris, Paris! Ktoś z Was fajnie zauważył, że wygląda jakby samolot zjadała gąsienica
Lecimy! Paris, Paris! Ktoś z Was fajnie zauważył, że wygląda jakby samolot zjadała gąsienica
Leeeecimy :)
Leeeecimy :)
Lotnisko w Paryżu i te futurystyczne a jakie wygodne tuby
Lotnisko w Paryżu i te futurystyczne a jakie wygodne tuby
Michał nocą w Paryżu :)
Michał nocą w Paryżu :)
Nocne podjadanie naleśników z nutellą i marmoladą kasztanową :)
Nocne podjadanie naleśników z nutellą i marmoladą kasztanową :)
Paryż! To iwdok z okna naszego wynajmowanego mieszkania, cudownie!
Paryż! To iwdok z okna naszego wynajmowanego mieszkania, cudownie!

Komentarze:

Uwielbiam Paryż, możecie rozwinąć temat i jeszcze wrzucić jeszcze kilka widoków? ;) Musi być fantastycznie tak podróżować, zazdroszczę ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Wioleta na pewno będzie! :)

Bardzo fajne focie widać że pogoda dopisała – mam nadzieję że kiedyś też się wybiorę w taka podróż a Paryż to moje marzenie. Paulinko mam tylko pytanie jak Wasza pociecha znosi wieczorne spacery bo widzę że chodzicie z maleństwem nawet późnym wieczorem np. w Paryżu. Pytam z czystej ciekawości bo sama mam 1,5 roczne dziecko i przyznam że raczej nasze spacery kończyły sie koło 19.00. Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Kasia mamy dość wygodny wózek, jeśli humor dopisuje i zaśnie to przykrywamy kocem i chodzimy dalej :) Od małego w sumie podróżujemy to może też kwestia przyzwyczajenia, ale na pewno wtedy, jak przyśnie to chodzimy w cichsze rejony a sen na świeżym powietrzu też jest super. Za dnia też się czasem w wózku prześpi :)

pięknie!

Na suche włosy polecam Ci jedwab do włosów Biosilk ;).Jest w małych butelczkach i potrzeba go naprawdę dosłownie kroplę,aby włosy były miękkie i delikatne.Popróbuj też kosmetyków z olejkiem arganowym.Moja koleżanka jest fryzjerką i mówi,że jest rewelacyjny.Również mam kręcone włosy i często mam problem z doborem szamponu czy odżywki..Co jakiś czas na pewno warto zmienić produkt,bo włosy się do niego „przyzwyczają” i efekt już jest nie ten sam…

Paulina Stępień
  • Paulina

Aliska Biosilka często używam, ale wydaje mi się, że on ma działanie doraźne a chyba potrzeba czegoś skuteczniejszego :) muszę za to poczytać o olejku arganowym, dzięki

  • ela

Przecież biosilk wysusza wysusza włosy!!!!!!!!!!!!

Polecam Ci maski do włosów, nakładasz na 10 minut i włosy są mięciutkie i odżywione. Moja fryzjerka mówi że wszelkie odżywki działają tylko „po wierzchu” i nie dają dłuższego efektu bo nie zdążą się wchłonąć.

Jeśli chodzi o słodkości w Paryżu, to może… orientalna cukiernia :) – przy placu Pigalle, obok McDonald’s.

Do nawilżenia włosów mogłabyś spróbować żelu hialuronowego http://www.biochemiaurody.com/sklep/hyaluronicgel.html „Jako żel nawilżający do włosów, zwłaszcza na końcówki włosów (można nakładać kilkakrotnie na suche lub wilgotne włosy, bez spłukiwania).” – ja dodaję do odżywki, a czasem po jej spłukaniu wmasowuję odrobinę w mokre włosy.
Do suchych i kręconych podobno sprawdza się siemię lniane http://www.alinarose.pl/2012/09/naturalna-pielegnacja-wosow-siemie.html
A jak włosowa metamorfoza, to może z pomocą Anwen? :) http://www.anwen.pl/2013/03/metamorfoza-wosowa-alina-rose.html

Chwali się to że dziecko was nie ogranicza. To tu, to tam, dużo podróżujecie.! Znam ludzi którzy mają kilku letnie dziecko i nie dają sobie rady z wyjściem do galerii handlowej. Jak podróżujecie jeśli nie samolotem.? Auto, pociąg….?

Paulina Stępień
  • Paulina

Ewelina lubię podróżować autem, bo daje najwiekszą swobodę, choć bywa długo. Samolot jest szybki, ale niekiedy dojazd, odprawa itd., zajmują tyle czasu, że szybciej autem się dotrze. Pociągiem przyznam z dzieckiem jeszcze nie jechaliśmy, no tylko na miejscu gdzieś podjechać, ale to raczej trudno zaliczyć :D

Bardzo podoba mi się cała domowa, ale mam taką drobną uwadę dotyczącą zdjęć z podpisami. Zamieszczajcie te podpisy w bardziej czytelnej formie – na niektórych zdjęciach trudno przeczytać.
Ale poza tym jest super:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Marta o naprawdę? są małe tak? Widzisz u mnie są normalne, ale wezmę to pod uwagę. Dzięki

Dodaj komentarz: