Top 7 rzeczy przydatnych w podróży z małym dzieckiem

Top 7 rzeczy przydatnych w podróży z małym dzieckiem

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 24 komentarze
  • Aktualizacja:

Często pytacie co warto zabrać w podróż z Maluszkiem, jak śpimy, co zabieramy na cały dzień zwiedzania itp. Przygotowałam top 7 rzeczy przydatnych w podróży z małym dzieckiem. Macie swoje sprawdzone gadżety? Piszcie!

Poniżej moja lista przydatnych rzeczy, które zabieram w podróż z dzieckiem, rzeczy, które mi się sprawdziły. Na pewno można obyć się bez nich, ale mi bardzo ułatwiły wspólny wyjazd na miejscu.

  • łóżeczko turystyczne Koodi
  • mały czajnik turystyczny
  • fotelik-walizeczka Benbat
  • jednorazowe śliniaki
  • ręczniki papierowe
  • woreczki na zużyte pieluszki
  • koc piknikowy

Jak śpimy z dzieckiem w podróży

My zabieramy małe (!) i lekkie łóżeczko turystyczne, waży ok. 2 kg, mieści się w walizce. Jest o wiele wygodniejsze od klasycznych ciężkich łóżeczek turystycznych (mam takie i w sumie go nie używam). Niestety jest droższe, ale muszę Wam powiedzieć, że jest świetne. Składa i rozkłada się szybko i ma moskitierę, więc też chroni Maluszka od komarów.

Jak inaczej radzić sobie w podróży? Małe dziecko może spać z Wami w łóżku, tylko musicie pilnować i nie zostawiać go samego (szczególnie na wąskim łóżku!!!). Druga opcja to zrobić łóżeczko na podłodze kładąc dwa grube koce :) Macie własne sposoby? Jak śpi dziecko z Wami w podróży?

Łóżeczko
Łóżeczko

czajnik, ręczniki i płyn do mycia naczyń

Czajnik elektryczny bardzo polecam zabrać ze sobą, taki niewielki o pojemności 500-750 ml. Czasem na kwaterach, w hotelach czy pensjonatach są, więc można się podpytać, ale naprawdę się przydaje. Do zagotowania wody na mleko czy kaszę. Ja zagotowywałam wodę, jak przestygła napełniałam ciepłą wodą termos i mieliśmy na cały dzień dla Maluszka ;-)

Polecam też wziąć ręczniki papierowe i płyn do mycia naczyń. To niby można kupić na miejscu, ale szkoda czasu :) A jeśli używacie butelek to na pewno będzie Wam potrzebne.

fotelik-walizeczka

Już pokazywałam Wam, bo w taki spakowałam nasz bagaż podręczny do samolotu. W ten sam sposób pakujemy się na wyjście całodzienne do zwiedzania a co ważne ta nasza walizeczka pełni też rolę fotelika do karmienia. Te nie zawsze są w restauracjach a i można go postawić na kocu przypinając do wózka :)

A tu fotelik na wózku
A tu fotelik na wózku
Fotelik, który pełni też rolę walizeczki, można go nawet przywiązać do wózka :) ale ogólnie to przywiązujemy do krzesła :)
Fotelik, który pełni też rolę walizeczki, można go nawet przywiązać do wózka :) ale ogólnie to przywiązujemy do krzesła :)

Woreczki na pieluszki

Przydają się szczególnie „na mieście”, gdy zmieniacie pieluszkę i… nie ma kosza :)

Koc piknikowy

Latem, wiosną moim zdaniem świetna sprawa. Jak byliśmy w Londynie dość często piknikowaliśmy w parkach a nawet zoo :) A na kocu wygodnie i nawet piknik z fish&chips można zrobić :)

Macie swoje gadżety ub sposoby na podroż z dzieckiem? Piszcie! ♥

Koc piknikowy podbity gumą sprawdza się świetnie, osobiście poluję na taki większy, który kiedyś był w Lidlu (2×2,3) niestety nigdzie go nie ma. A tutaj piknik z fish&chips w londyńskim ZOO
Koc piknikowy podbity gumą sprawdza się świetnie, osobiście poluję na taki większy, który kiedyś był w Lidlu (2×2,3) niestety nigdzie go nie ma. A tutaj piknik z fish&chips w londyńskim ZOO
A to jeszcze zawartość jedzeniowa na całodzienny wypad zwiedzania
A to jeszcze zawartość jedzeniowa na całodzienny wypad zwiedzania
Michał z wózkiem i walizeczką Benbat :)
Michał z wózkiem i walizeczką Benbat :)

 

Komentarze:

Ja to jak jestem na wyjeździe to żeby dziecku się nic nie stało jak mnie i żony nie ma to przykrywam je miską na podłodze, a miske przygniatam walizkami, wtedy mam pewność, że dziecku nic się nie stanie.
Nie no co wy, ŻARTOWAŁEM. Zamykam dziecko w szafie albo na balkonie.

heh dobre maatrix !!!! jestes swietna mam pytanie ile masz lat ?

  • Niezwykła Codzienność
  • Odpowiedz

Mimo,że dziecka nie mam to dużo z twoich rad podsuwam siostrze dla mojego chrześniaczka :) Ile twoje malenstwo już ma?

HEHE DOBRE :):):) zaraz poleci lawina od nie zroumiejacych..

  • Gabriela Jaskuła
  • Odpowiedz

robisz bardzo przydatne filmiki :) pozdrawiam ;)

  • Dorota Otka Ciborowska
  • Odpowiedz

My mamy łóżeczko turystyczne, ale często też łączymy łóżka i śpimy razem:)

Zaraz skończy rok :)

No z tą miską to niezłe :D

Rady jak najbardziej przydatne ;) Tylko szkoda, że się tak pieścisz, ciężko wtedy się Ciebie słucha. Pozdrawiam.

Z mojego doświadczenia z podróżowaniem wynika, że obecnie z reguły wszędzie jest opcja wypożyczenia łóżeczka turystycznego na miejscu, czy to hotel czy kwatera. Gdy jednak go nie było, a chodziło o pojedynczą noc to przygotowywałam dziecku miejsce na podłodze (złożona na pół kołdra), moim zdaniem tak jest najbezpieczniej i najwygodniej.
Tegorocznym hitem gadżetowym wyjazdu wakacyjnego był mój smartfon, na który zgrałam przed wyjazdem całą serię Baby Einstein z YT, którą mój synek bardzo lubi. Pomógł nam bardzo w długiej podróży, a także w kilku innych sytuacjach gdy potrzebowaliśmy skupić uwagę naszego dziecka.
Poza tym raczej podróżujemy z rzeczami całkiem zwyczajnymi, np.:

– w podróży zawsze i wszędzie towarzyszą mi mokre chusteczki, dla których znalazłam już milion zastosowań, przydają się do wszystkiego i bez nich jak bez ręki.
– bardzo przydatna jest długa łyżeczka do karmienia gdy musimy w trasie karmić dziecko np. prosto ze słoiczka, zwykła łyżeczka w przypadku słoiczków o pojemności 250g jest zwyczajnie mało wygodna.
– w podróż zabieram również pojemniczek na jedzenie i na „dodatkową” wodę. Do tego pierwszego czasem odmierzam kaszkę, czasem wkładam kanapkę czy jajko.
– pielucha tetrowa – służyła już za różne rzeczy – podkład do przewijania, kocyk do przykrycia, „ręcznik” do wytarcia ciała po wyjsciu z wody itp. (oczywiście regularnie wymieniana na czystą).

Poza tym chyba żadnych specjalnych gadżetów ze sobą nie mam, gdy synek był mniejszy (kilka m-cy) to zabierałam ze sobą nosidełko, na wypadek zwiedzania obiektów trudno dostępnych z wózkiem typu ruiny zamków czy przejażdżka nietypowym pojazdem, do którego nie da się wsiąść z wózkiem (w moim przypadku był to lizboński, żółty tramwaj).

A i jeszcze jedno, gadżet to to nie jest ale zawsze mam ze sobą kilka wafli ryżowych i biszkoptów, przydają się gdy dorośli chcą coś zjeść – dziecko też chce uczestniczyć w posiłku, nawet gdy akurat niekoniecznie jest na niego pora, no i u nas sprawdzają się gdy dziecko zaczyna marudzić a musi jakoś wytrzymać jeszcze trochę w danym miejscu.

Paulina Stępień
  • Paulina

Karolina a widzisz, ja nigdzie nie spotkałam się z opcją wypożyczenia łóżeczka, w hotelu co najwyżej mogliśmy wykupić dostawkę, ale raczej dla wiekszych dzieci, więc lubię to swoje łóżko turystyczne :) ale tak, jak piszesz, dla chcącego nic trudnego, kołdra, koc :)
i super, że dopisałas o tych waflach, zgadzam się w 100% :D

Mi też coraz bardziej podobaja się (na razie krótkie wycieczki za miasto) z moją córcią. Mam zawsze przygotowany plecaczek z pieluszkami, podkładem do przewijania, łyżeczkami, husteczkami. Zawsze też zabieram termosik z przegotowana woda taka żeby była od razu do spożycia – i nieodłaczne chrupki kukurydziane – ulubiony smakołyk malutkiej.
P.S Paulinko kiedy nastepny filmik o ulubieńcach kosmetycznych – bardzo mi sie poobają :)

Uwielbiam Twoje filmy na domowej i kotlecie :) bardzo kocham dzieci i oglądam filmy dotyczące dzieci . Mam 20 lat bardzo chciałbym już mieć maleństwo jednak ide na studia i to mi nie pozwala :( tak nie mogę się doczekać . Twój maluch jest podobny bardziej do Ciebie czy Michała :) ? pozdrawiam serdecznie fanka xxx

Nawilżane chusteczki…zawsze sa z nami ;) chyba nie wyobrażam sobie życia bez nich ;) Mimo iż syn ma 3,5 roku w domu,podróży…zawsze mam zapas ;) I nasz wózek typu parasolka…Zmęczy się to myk do wózka i szybko dojadę tak,gdzie chcę,a i zakupy zapakuję i w łapkach nosić nie muszę ;) Koniecznie pisiu i to dużo…najlepiej w butelkach,z których nie kapie (Kubuś water idealny) No i jakieś smakołyki :)

  • Mońka

Sorki, ale jakoś nie wyobrażam sobie dziecka 3,5 letniego w wózku. Choć widziałam już 6latkę i nic mnie juz nie zdziwi….

  • Asia

A dlaczego nie? Przecież to maly człowiek,którego mogą rozbolec nóżki…Nie widzę w tym nic dziwnego.Ja go nie musze nosić,a on w razie potrzeby może się nawet zdrzemnać w tym wózku…Przeciez nie jeździ w gondoli tylko w „parasolce”…

zalezy gdzie sie wyjezdza z dzieckiem w hotelach do2 lat dziecka jest lozeczko a powyzej 2 jest dostawka wiec zbedna rzecz do zabrania, choc ja osobiscie polecam (kupione na allegro okolo 100zl) lozeczko turystyczne ale dmuchane cos jak materac oblozony spiworem :) nam sie bardzo raz przydalo (jak pojechalismy na wakacje i wynajmowalismy apartamet dla 2 osob) waka okolo 1kg bardzo malo miejsca zajmuje no i pomopowane, czajnik elektryczny przeciez wszedzie mozna dostac przegotowana wode predzej biore podgrzewacz bardziej przydatny nawet sloiczki z obiadkiem mozna podgrzac, sloiczki na wyjezdzie rzecz obowiazkowa nasz maluch ma troszke inne godz jedzenia poki co bo w chwili naszego obiadu ma drzemke a i sloiczki na wyjezdzie sa bardzo wygodne :) cos bez czego sie nie ruszam jeszcze termoopakowanie (trzyma cieplo wody na mleko i sloiczka z obiadkiem) pampersy husteczki nawilozne badz papier nawilozny rzecz oczywista, fotelik turystyczny jak dla mnie zbedna rzecz jest przeciez wozek, a jak w restauracji nie ma fotelika do karmenia zawsze mozna nakarmic dziecko siedzace w wozku, szkoda dzwigania i zajmowania miejsca takimi zbednymi gadzetami

ja zawsze staram sie tak zapakowac malucha zeby jak najmniej nosic czy wieszac, wkladac do wozka,im lzej nie wazne czy na plecach czy na wozku tym wygodniej – oczywiste, jeszcze co do tego czajnika jak hotel to przeciez czajik w restauracji hotelowej nigdy przenigdy nie zdazylo mi sie zeby ktos odmowil cieplej wody dla dziecka a jak apartamet to zawsze jest czajnik elektryczny lu tradycyjny do przegotowywania wody, a jak nie ma to w garnku tez mozna zagotowac wode, a jak sie nocuje w jakis pensjonatach to tez jest jakas wspolna kuchnia gdzie mozna zagotowac wode! Paulino lubie Twoje porady i cały ten blog ale nie gniewaj się skupiaj się na naprawde waznych rzeczach bo polowa z Twoich pop list jest bezsenus…

Paulina Stępień
  • Paulina

Daga to Twoje zdanie, ale nie krytykuj, bo to że dla Ciebie coś jest oczywiste to dla innych niekoniecznie, raczej radź innym, to jest cenne :) Niestety z czajnikiem ja nie miałam jak piszesz, pewnie, jak bym poszła do restauracji to bym dostała, ale jednak nocą wolę siedzieć w pokoju i nie martwić się. Może z większym dzieckiem jest łatwiej, ja podkreśliłam, że wypisałam dla około rocznego. Jeśli chodzi o łóżeczko to nie widziałam nigdy takiego, może wkleisz jakiegos linka i przyda się to innej mamie?
Bo jak widzisz każda mama ma swoje ulubione gadżety i sposoby, dla mnie np. podgrzewacze to strasznie nieprzydatny sprzęt i wolę milion razy bardziej czajnik, ile mam tyle opinii, dlatego dzielmy się, ale nie krytykujmy odmiennych.

  • Patka

A ja właśnie kieruje się poradami Paulinki. Nigdy się nie udzielałam na forum bo nie mam jeszcze żadnych doświadczeń z dzieckiem (jestem w 37 tygodniu ciąży) ale wiele rzeczy zakupuje na podsatwie tych filmików. Mieszkam w UK, nie mam tutaj rodziny, która by poradziła a sama dopiero sie ucze i czasem o tych najbardziej oczywistych rzeczach sie zapomina. Czytam twoja stronkę regularnie bowiem razem z mężem mamy podobne podejscie do wielu spraw jak ty z michałem. Po siedmiu latach bycia razem, wreszczcie będziemy mieli nasze maleństwo i chciałabym sie przygotować do tego wydarzenia jak najlepiej (zwłaszcze, ze w drugim miesiacu życia naszej małej, planujemy jechac samochodem do polski – zaliczajac Paryż). Także kochana Paulino, nie zmieniaj ani stylu pisania ani wypowiedzi bo jesteś dla mnie jak taka polska koleżanka której tutaj mi brak i dalej dziel się swoją wiedzą z innymi, bo ludzie tacy jak ja z tego korzystaja:) Pozdrawiam.

Paulinko, lubię Twoje rady i blog- proszę poradz jaki kupic termosik-termoopakowanie do zabrania cieplej wody i przygotowania mleka? Masz sprawdzone? I drugie pytanie- czy uzywalas podgrzewacza do butelek? Jaki moglabys polecić?

Paulina Stępień
  • Paulina

Justyna mój podgrzewacz się kurzy :) Czeka na nowy dom haha, nie używałam zupełnie go, szybciej było w rondelku. A termos kupiłam zelmera na allegro i miałam w sumie chyba pięć, ten trzyma ciepło. Termoopakowanie raczej nie trzyma ciepła zbyt długo :)

Togo z Lullalove- takie zaczepki/zawieszki, mega fajna rzecz jak się nie chce czegoś zgubić, albo ma się nie ‚zwiewać’ z wózka. Bardzo lubię też kocyki/otulacze bambusowe, szybko dość wysychają jeśli coś się zabrudzi i trzeba przeprać na cito.;)

Dodaj komentarz: