Targ La Boqueria w Barcelonie

Targ La Boqueria w Barcelonie

La Boqueria to targ, który mogłabym mieć obok domu. Świeże owoce morza, ryby, owoce, jakich mało, warzywa, czekolady, soki… aaaa, straciłabym majątek. Tak samo, jak traciliśmy majątek zachodząc na targ każdego dnia podczas naszego pobytu w Barcelonie. I choć trochę komercyjny i miejscami nastawiony pod turystów, to jest to miejsce, które trzeba odwiedzić.

Wychodzimy z naszego barcelońskiego mieszkania zaraz przy La Rambla, skrzyżowanie dalej jest targ. Na tyle blisko, że zaglądamy tu każdego dnia, na tyle daleko, że w mieszkaniu nie słychać targowego gwaru.

Dochodzimy do targu La Boqueria. Jak zawsze zachodzę po pyszny napój kokos-mango, zdecydowanie mój ulubiony. Na jednym stosiku za 2 euro, na wiekszości za 1,5, ale zaraz przy wejściu jest szklanka za euro. Kupujemy też świeżego kokosa, idealny do podjadania w ciągu dnia zamiast słodyczy.

Dzisiaj nie wzięliśmy wózka dziecięcego, wiemy po wczoraj, że w tłumie nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie. Mamy chusty ♥ Idziemy alejkami, przy stoiskach rybnych Michał kupuje ostrygi. Na miejscu. Świeże, pachnące morzem. Ja wciąż przymierzam się by kupić okładniczki i zrobić je podsmażane na patelni. Przyznaję, że choć lubię owoce morza, tych jeszcze nie jadłam.

Ja stoisko dalej wybieram pieroga z chorizo. Wokół pachnie mocną szynką, kawałek dalej wiszą „mięsne nogi”. Można kupić po kawałku przepysznej szynki. Kawałek dalej można kupić tuszkę królika.

My idziemy na lody. Kokos i… awokado. Lody o smoku awokado są przepyszne! Maślane, kremowe, delikatne.

Kawałek dalej, skręcając w lewo można kupić suszone warzywa, owoce, owoce w galaretce, czekolady, nugaty. Każdego dnia obiecuję sobie kupić nugat. Każdego dnia, gdy dochodzę do tego stoiska jestem już zasłodzona :)

Bierzemy nasz pojemnik z pociętym kokosem, koktajle i idziemy dalej. Wracając wieczorem znowu tu zajdziemy, targ tętni życiem cały czas. Tak, jest późny październik, ale tutaj jest wciąż, nawet wieczorem powyżej 20C.

PS Wejście na targ jest bezpłatne, jest wiele stoisk turystycznych, gdzie można kupić po jednym pierogi, puszkę sałatki, ostrygę, napój itd. Targ czynny jest codziennie poza niedzielą.

Przyznaję, że każdego dnia zachodzimy po napój z owocowy :)
Przyznaję, że każdego dnia zachodzimy po napój z owocowy :)
Wszędzie wiszą nogi, z których cięta jest szynka
Wszędzie wiszą nogi, z których cięta jest szynka
Soki, owocowe sałatki i kokos za euro
Soki, owocowe sałatki i kokos za euro
Owoce i warzywa
Owoce i warzywa
Owoce morza
Owoce morza
Ośmiornica
Ośmiornica
Co by tu dzisiaj wybrać na obiad
Co by tu dzisiaj wybrać na obiad
Suszone warzywa (prawy dolny róg)
Suszone warzywa (prawy dolny róg)
I... całe króliki
I... całe króliki
Plan targu
Plan targu
Znowu nogi
Znowu nogi
Churrosy
Churrosy
Dzieciaki w chuście i można poruszać sie po targu
Dzieciaki w chuście i można poruszać sie po targu
To zdecydowanie najwygodniejszy sposób
To zdecydowanie najwygodniejszy sposób
Pierogi na sztukę
Pierogi na sztukę
I z dodatkami do ciasta - muszę takie zrobić! Pięknie zielone!
I z dodatkami do ciasta - muszę takie zrobić! Pięknie zielone!
Nawet późnym wieczorem targ tętni życiem
Nawet późnym wieczorem targ tętni życiem
Jedno z moich ulubionych zdjęć :D jest takie kolorowe :)
Jedno z moich ulubionych zdjęć :D jest takie kolorowe :)
Lody awokado
Lody awokado
Owoce :) Rozpoznajecie wszystkie?
Owoce :) Rozpoznajecie wszystkie?
Czekolady, nugaty, ammmm
Czekolady, nugaty, ammmm
Pierogi :D
Pierogi :D
I znowu koktajl :D
I znowu koktajl :D

Komentarze:

To jest raj…mogłabym tam (na tym targu) zamieszkać…

Byłam, widziałam. Zawrotu głowy można dostac :)

Smakowity wpis! Ślinka pociekła!

Brakuje mi takich targów w Polsce. W Anglii to nawet zwykły warzywniak był niezwykły ale tak na bogato pełno różnych owoców i warzyw – wybór niesamowity. Albo jak się poszło na takie wielkie hale targowe to nie chciało się wychodzić bo już w głowie układało się następne zakupy i co tym razem ciekawego się ugotuje. Dlaczego wróciłam do naszej Polski Niepodległej ale zbyt nadal biednej, biednych ludzi których nie stać na rarytasy z warzywniaka.

serio wszędzie wozicie ze sobą te dzieciory? co za idiotyzm i męczarnia dla wszystkich

Dodaj komentarz: