Stokke Xplory – plastikowy kosmita

Stokke Xplory – plastikowy kosmita

Dzisiaj czas zmierzyć się ze Stokke Xplory, jednym z bardziej charakterystycznych, nietuzinkowych wózków. Wózków, który, jak to bywa ma miłośników i przeciwników. Jaki jest to wózek? Staram się w tym wpisie wymienić plusy i minusy, jak zawsze :)

Zobacz aktualne ceny wózka w wersji V5.

Stokke Xplory to wózek, obok którego trudno przejść obojętnie. Jest dość charakterystyczny. Czy ładny, czy brzydki, to kwestia gustu. Reklamowany jako wózek, który zapewnia maksymalny kontakt z dzieckiem, bo maluch siedzi wyżej. Nawet trafiłam na stwierdzenie, że zapewnia bliskość, ale tutaj trudno moim zdaniem mówić o bliskości w wózku :) W każdym razie wózek testowałam na zaproszenie przesympatycznej Agnieszki w ramach akcji „zamień się ze mną wózkiem i pójdźmy razem na spacer” :)

Testowany przeze mnie wózek to Stokke Xplory v2, czyli starszy model, w nowszym V3 oraz V4 jest trochę inne siedzisko, jednak wiele funkcji jest dość podobnych. Różnice na końcu, mam nadzieję, że ułatwią Wam wybór.

Stokke Xplory v2
Stokke Xplory v2
A tu w wersji z gondolą
A tu w wersji z gondolą

Plusy

Ciekawy design to jest to, czego Stokke Xplory nie można odmówić. Oczywiście gusta można mieć różne, ale zwraca uwagę. To też wózek gwiazd, co na pewno wpływa na jego marketing :)

Miękkie siedzisko, bo wykonane z przyjemnego w dotyku materiału. Jest to siedzisko kubełkowe przez co również…

… można ustawić siedzisko przodem lub tyłem do kierunku jazdy. To na pewnie plus, bo można mniejsze dziecko wozić przodem, a większe przodem do drogi. Przodem do rodzica wózek ma trzy regulacje położenia, siedzącą, półsiedzącą i leżącą. Przodem do drogi ma dwie (bez leżącej).

Pasy są wpinane osobno co bardzo lubię, bo nie lubię spasowywać elementów :) W dodatku można odpiąć pasy naramienne.

Jest regulacja wysokości rączki, co na pewno ułatwi prowadzenie osobom wyższym i niższym. Fajnym bajerem jest też trzymadło ka kubek/butelkę (to powinno być domyślnie w każdym wózku haha).

Zaskoczyła mnie dość pojemna torba na rzeczy, ewentualnie 2 siatki zakupowe, które również pomieści. Wydaje się niewielka i jest umieszczona inaczej niż w klasycznych wózkach, ale w środku okazuje się, że zmieści dużo. I to zarówno w testowanej wersji V2, jak i V3 oraz V4 (te dwa mają nową, większą, inną torbę, ale w tym samym miejscu).

Hamulec choć jest nad jednym kołem to mimo to jest wygodny.

Regulowany podnóżek można ustawić na pożądanej wysokości, fajne dla mniejszych i większych dzieci. Choć podnóżek nie przedłuża siedziska, a jest jedynie oparciem na nogi. Czasami wózki, ale to raczej klasyczne niż kubełkowe, mają podnóżki z pełnego materiału, które rozłożone pozwalają dziecku nóżki ułożyć na jednej wysokości, tutaj raczej są oparte. To nie jest gorzej czy lepiej, tylko inaczej :) Od modelu V3 podnóżek łatwiej regulować, ale nadal trzeba go zdjąć przy przekładaniu siedziska (co jest logiczne, bo mamy ten pałąk od rączki :)).

Gondola wygodna choć niewielka. Początkowo zastanawiałam się czy będzie wygodna, bo ma takie wcięcie” na rączkę wózka (co jest minusem, jeśli chcielibyście dokupić niededykowany śpiworek!), ale okazuje się, że dzieci radzą sobie świetnie i mają sporo miejsca.

Możliwość dokupienia summer kit i winter kit, to takie bajery, ale myślę, że wielu osobom się to spodoba :) Są urocze :D No i wersje limitowane, cudowne, kolorowe albo całkiem czarne.

Ani plus ani minus

Wysokie siedzisko to w mojej ocenie ani plus ani minus. W zasadzie reklamowane jako plus, bo dziecko siedzi wyżej, jest też to fajne rozwiązanie w restauracji, gdzie można dziecko posadzić w wózku przy stoliku na odpowiedniej wysokości. A jednak ja widzę też pewne wady tego rozwiązania, bo mimo, że wysokość jest regulowana to dziecku starszemu trudniej wsiąść samodzielnie do wózka a po drugie wózek w ten sposób ma inaczej rozłożony środek ciężkości, co szczególnie przy gondoli dość mocno wyczuwałam. Zaleta jest taka, że nie trzeba się schylać – osoby z problemami z kręgosłupem pewnie się ucieszą, ale też trudniej wózek podbijać co z kolei przeczy wcześniejszej zalecie. Myślę, że warto sprawdzić sobie w sklepie czy to rozwiązanie będzie Wam pasować. Jedni rodzice myślę, że będą zachwyceni, inni rozczarowani.

Dwulatek mieści się w wózku bez problemu, ba! widziałam nawet zdjęcia z czterolatkiem :) jednak w moim odczuciu to jednak wózek raczej do dwóch lat, bo po prostu potem trudniej prowadzić. To akurat mały problem, bo dzieci powyżej dwóch lat i tak już wcale często z wózka nie korzystają.

Płytka budka w pozycji leżącej w spacerówce to chyba klasyka w wielu siedziskach kubełkowych, trudno tu mówić o wadzie, po prostu wtedy bierzemy parasolkę czy pieluszkę. Na szczęście w modelu V3 jest dodatkowa „przedłużka” budki zwiększająca jej powierzchnię.

Wózek można też prowadzić na dwóch tylnych kołach np. po piasku, to w sumie taki bajer, ale nie jest to tak wygodne jak w Bugaboo Cameleonie, a sam pusty wózek to i bez tego da się ciągnąć :)

 Minusy

Brak amortyzacji to raczej rzadkość w obecnych wózkach, no, ale taka jego konstrukcja. Jest to zdecydowanie wózek twardy, choć nie najtwardszy jakim jeździłam, bo drgania troszkę się rozchodzą po stelażu. Jednak nie ma co ukrywać, na bruk nie polecam :)

Plastikowy. To mnie trochę zaskoczyło, bo w dotyku materiały są po prostu plastikowe, kruche (podobno w najnowszym V4 to się zmieniło na plus, ale jeszcze nie miałam). Są różne wykończenia plastiku, ten jest z tych raczej skrzypiących i słabszych wizualnie (!). W dodatku plastiki „klikają”, a czasem wręcz musi coś kliknąć by zaskoczyło (niefajne, bo ma się uczucie, że coś się popsuło :)) I nie jest to kwestia tylko mojego egzemplarza.

Dość pionowe ułożenie siedziska przodem do kierunku jazdy. Nawet w pozycji teoretycznie półleżącej dziecko nadal siedzi, więc drzemka może nie być najbardziej komfortowa.

Trudno się składa to kolejny minus, da się to ogarnąć, ale nie jest intuicyjne (zmiana na plus w najnowszej wersji V4), poza tym składa się do dość dużych rozmiarów. Jak na nowoczesny wózek jest bardzo duży po złożeniu.

Wózek z gondolą jest mniej stabilny. To kwestia konstrukcji. Nie twierdzę, że się wywraca, ale trzeba się przyzwyczaić i inaczej balansować ciałem. Jednak wózek ma taka konstrukcję, że na równym terenie będzie OK, ale na pagórkach nie jest fajnie prowadzić wózek z tak wysoko zawieszoną gondolą (w spacerówce ciężar jest jednak inaczej rozłożony).

Koła są raczej przeznaczone na równe nawierzchnie. Spacer po lesie jest możliwy, ale potrafią blokować się na gałęziach. Nie ma opcji by wózek lekko podjechał pod krawężnik czy pokonał małą przeszkodę, trzeba go podbić.

Dosć duży, a w zasadzie długi po złożeniu
Dosć duży, a w zasadzie długi po złożeniu
Dwulatek na pokładzie
Dwulatek na pokładzie
Półroczniak na pokładzie
Półroczniak na pokładzie
Podnóżek i półroczne dziecko - również dotyka
Podnóżek i półroczne dziecko - również dotyka
Rączka
Rączka
Bok siedziska, on wersji V3 tutaj jest takie charakterystyczne koło
Bok siedziska, on wersji V3 tutaj jest takie charakterystyczne koło
Koła i torba
Koła i torba
Siedzisko V2, podnóżek mniej obły niż w kolejnych wersjach, ale stelaż identyczny
Siedzisko V2, podnóżek mniej obły niż w kolejnych wersjach, ale stelaż identyczny

Różnice w modelach

v5 obecny model!

V4 (2014) ma pomarańczowe logo między kołami przedniki, a poprzednik miał w kolorze nadwozia. Blokowanie kół przednich, inne montowanie torby (w nowszej na klips, w starszej na taki pas). Został też poprawiony system składania wózka, więc jest to prostsze niż w poprzednich wersjach.

V3 (2010?) ma inaczej montowane siedzisko, to wyraźnie widać z boku, ma takie koło a nie klips, jak w wersji V2 (na zdjęciach). Ma dodatkowy daszek w budce, który można podwinąć. Jest też nowy podnóżek, bardziej obły i łatwiejsze wysuwanie. Nowa też jest torba o innym kształcie. Hamulec ma kolor czerwony oraz z wizualnych logo pomiędzy tylnymi kołami jest czerwone.

V2 widać na moich zdjęciach, ma krótszy fragment wentylacyjny w budce, jasny hamulec, inne siedzisko i podnóżek, ale stelaż jako taki jest podobny do V3.

Jak kupić Stokke Xplory?

Nowy wózek, czyli obecnie model V4, można kupić za ok. 4200 zł w wersji głęboko spacerowej. Oczywiście są też limitowane wersje kolorystyczne, które są odpowiednio droższe.

Aktualizacja 2017: obecnie dostępna jest wersja V5. Kupisz ją tutaj, 4699 zł (wersja 2w1). Zerknij też tutaj, masz wszystkie kolory i akcesoria (np. dodatkowo tapicerkę, parasolki itd.)

Używany wózek w wersji V3 to koszt ok. 2000-2500 zł, a V2 można kupić za ok. 1200-1500 zł.

Dla kogo Stokke Xplory?

Dla tych, którzy cenią fajny design. Zdecydowanie jest to wózek miejski, więc raczej dla tych co jeżdżą po chodniku i parku, a nie lesie. Przyda się też spory bagażnik, bo wózek jest długi po złożeniu.

Wymiary na koniec

Waga to 11 kg. Po złożeniu 99 x 42 x 57 cm.

Jestem ciekawa, jak Wam się podoba Stokke Xplory. Niektórzy zestawią go z wózkiem Mima Xari, inni twierdzą, że ma sobie równych. Dla mnie jest troszkę takim plastikowym cudakiem, choć nie mogę powiedzieć, że brzydkim ;-)

Od przodu, widać siateczkę wentylującą budkę.
Od przodu, widać siateczkę wentylującą budkę.
Wygodne pasy
Wygodne pasy
Uchwyt
Uchwyt
Siedzisko starszego typu
Siedzisko starszego typu
Tak prezentuje się z boku
Tak prezentuje się z boku
A tak z gondolą
A tak z gondolą

Komentarze:

Szczerze-bardzo mi się nie podoba. Jak dla mnie jest taki toporny, ,,ciężki”, niekształtny. Brak kosza na zakupy całkowicie mnie odstrasza. Widziałam najnowszą wersję na żywo i dziecko naprawdę siedzi wysoko, ale dziwnie to wygląda. Jak się komuś podoba to ok, jak dla mnie lipa. Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Kosz wbrew pozorom jest spory, to znaczy ta torba, to chyba kwestia przyzwyczajenia akurat :)

nareszcie pokazany przyzwoity i elegancki wozek :p

  • Katarzyna Bartoszek
  • Odpowiedz

Od pierwszego zobaczenia kojarzy mi się z kosiarką;) ale i tak mi się marzy, chociaż na chwilę;)

ale prosze Cie ta wersja ma milion lat!!!!!! nowa wersja jest przecudowna i najpiekniejsza na swiecie ! to jest mercedes wsrod wozkow !!!! ale w 2015r pokazywac taka staraaaaa wersje az wstyd !!!! przeciez ta wersja juz prawie nikt nie jezdzi !!!!!

Paulina Stępień
  • Paulina

no jak widać jeździ :) Jak przetestuję nowy v4 to dodam opis, ale na tyle, na ile oglądałam stelaż nie ma wielkich zmian poza system składania, nadal jest plastikowy, nadal jest tak samo wyważony. To co zostało ulepszone zostało zawarte w tekście, ale wiele rzeczy nadal jest aktualne, bez przesady, przecież to nadal ten sam wózek :)

  • Michasiowa M

Pomijając fakt, że większość osób w ogóle nimi nie jeździ. Nie ważne jaka wersja teraz wyszła, poprzednie nie znikły z powierzchni ziemi.

Ale te wózki Stokke i tak są paskudne :D

  • magda

co z tego ze stara wersja, mi sie bardzo podoba i wlasnie wczoraj taki zakupilam. oby sie sprawdzil bo juz przy pierwszym dziecku o nim marzylam .

  • manowce

no tak, bo to wstyd mieć wózek z zeszłego roku przecież… w końcu każda z nas dysponuje workami pieniędzy na najnowsze wersje wszystkiego (:

  • Marta

Dwa lata minely od twojego komentarza i co? Za 2dni bede miala v2 i baardzo sie ciesze

  • Bukowska Marzena
  • Odpowiedz

Dla mnie stanowcze nie .Pozdrawiam ☺

  • Krzysztofa Koralewska
  • Odpowiedz

Napewno bym takiego nie kupiła

Nie jestem absolutnie wózkomaniaczką, więc może dlatego wydaje mi się paskudny, zwłaszcza wersja spacerowa. Z Twojego opisu wynika dodatkowo, że technicznie daleko mu do doskonałości, więc kolejny przerost formy nad treścią.

Posiadam V4 i jestem zachwycona :)

mi sie strasznie nie podoba. Jestem zwolenniczką klasycznych wózków. Mam bartatine alu plus na paskach i jestem z niego bardzo zadowolona. Jeździłam też x-landerem ze skrętnymi kołami, i uważam, ze jest gorszy. Przy śniegu przednie koła sie blokują, a spacerówka nie ma pozycji typowo siedzącej, tylko pół leżącą. Także jak dla mnie klasyka górą :)

Ja mam v3 i naprawde polecam

Mialam go kupic dopoki nie przetestowałam cameleona. Lubie orginalne wozki z wygladu ale dla mnie na probie u kolezanki bylo po prostu niewygodnie. Zdecydowanie wole bugaboo.

Paulina jak będziesz miała okazje to przetestuj Stokke Crusi jestem ciekawa jaki jest i Orbit Baby :)

Mam V4 – black true, jest przepekny, mialam tez crusi i krotki moment traizl,
oprocz stokke jezdzimy takze orbit baby g3 (bugaboo bee3 – czeka juz u nas na wakacje), ogolnie kto co lubi, kazdy z tych wozkow za coś lubie, wybor trudny:)

Ja kupiłam stokke v 4 i muszę powiedzieć, że nie zamieniłabym go na żaden inny wózek nawet jakby mi mieli dopłacić. Jedyny minus tego wózka to cena, reszta same plusy, moim zdaniem jest jak czołg, wiedziesz nim wszędzie. Nawet po lesie śniegu i piachu nieźle daje rade. Trochę wielki przy złożeniu ale twierdzę, że spacerówka jest do spacerowania a nie ciągania się z wózkiem po sklepach. Choć czasem zakupy trzeba robić, no i wtedy ta mała torba wcale nie jest taka mała. Zgrzewka wody w nią nie wejdzie (chba, że sama, to owszem) ale małe zakupy na 100%. POLECAM …
I NAJWAŻNIEJSZE, ta wysokość wózka. Dla mnie hit, dziecko jest blisko mnie, nie muszę się schylać co chwile i dziecko nie jest na wysokości rur wydechowych samochodów a to jest super + .

Dziewczyny wysokość gondoli i spacerówki mozna zmienić . Moze byc całkiem
Nisko i całkiem wysoko

Mam najnowszy model i jestem nim zachwycona ! jeszcze nie zdążył sie żaden spacer zeby ktoś mnie nie zaczepił i nie powiedział ze mam super wózek , większość wlasnie zachwyca sie tym ze dziecko jest wysoko i naprawdę jest to bardzo wygodne , mojego maluszka woziłam juz od 4 miesiecy w spacerówce bo mozna ładnie ja pochylić i dziecko cały czas jest w pozycji leżącej i nie kiwa sie na boki! Co moim zdaniem to ogromny plus ! Teraz moj maluszek ma juz 1,5 roku i nadal bardzo chętnie w nim jeździ , podstawkę na stupki mozna poprasować bez problemu no i jak zaśnie tez nie ucieka jego głowa w inny kont wózka , jest jeszcze dozo innych plusów które udowadniają mi zycie

Wózek kosmiczny mam v3 -kupiłam go z ciekawosci i nie mam pojęcia gdzie tu jest fenomen. Dziecku się niewygodnie śpi z taką rurą, bo jest zmuszone do spania w pozycji na wznak. Siedzisko wygodne ale płytkie, w zimę dziecku wieje po nogach bo od tylu nic nie ma. Budka płytka. Torba na zakupy najmniejszą nie jest , ale po spacerze w deszczową pogodę jest do prania, a do pralkilki włożyć się jej nie da. Prowadzi się dobrze ale po płaskim. Materiał z którego wykonana jest buda jest bardzo delikatny i podatny na zabrudzenia. Nogi muszą być w dole w pozycji siedzącej za czym mniejsze dzieci nie przepadają. Pałak spacerówki trzeba wypiac calkowicie, nie da się odpiac tylko z jednej strony. Wózków przerobilismy bardzo dużo i w moim samochodzie mieścił się każdy oprócz bebecara stylo class i tego wynalzku. Wielka emma to przy nim Pikuś! Ale to prawda każdy się za nami oglądał na spacerze;)

  • Amadeusz

od kiedy małe dzidziusie śpią w wózkach na brzuchach lub na boczku. chyba że Nina chce aby się zadławiły. gratuluje

Wózek ma być dla DZIECKA a nie dla żądnej spojrzeń przechodniów -mamy. Co to za moda na spacerówki tylko w wersji na siedząco? Jak dziecko będzie chciało pospać to w męczarniach główka będzie leciała do przodu. i do tego te ciasnoty-gondole, tragedia..

Okropieństwo, ani wygodny, ani wg mojej subiektywnej oceny ładny… Mówię o v5. Koleżanka chce mi go dać w zamian za quinny buzz xtra :) choć on też ideałem nie jest, ale jest wygodny dla dziecka a to wg mnie w wózku jest priorytetem, a nie to czy przechodnie będą zazdrościli. Ja jak kogoś widzę z tym wózkiem, to raczej współczuję, głównie maluchowi :)

Miałam go więc coś mogę w tym temacie napisać ….. jeżeli masz mały bagażnik ABSOLUTNIE GO NIE KUPUj bo przy każdych zakupach będziesz się denerwowała że nie masz gdzie ich schować. Fajnie się nim jeździ po prostej drodze ale wózek przez brak amortyzacji w ogóle się nie podbija, jest sztywny i toporny, na najmniejszym kamieniu się zatrzyma i nie pojedzie pod najmniejszy krawężnik. Bardzo mi się podobał dlatego go kupiłam ale jak tylko syn zaczął siedzieć to zmieniliśmy go na inny bo w pewnym momencie człowieka krew zalewa jak po raz kolejny musi go upychać w tym bagażniku :) miałam dodatkowo fotelik BeSafe ale z adapterami i za każdym razem miałam wrażenie że zaraz spadnie. Moim zdaniem wózek fajny ale cena nie adekwatna do tego co on nam oferuje. Ten tani plastik powinni zamienić na coś znacznie trwalszego. Syn skończył właśnie 8 m-cy i musiałam kupić nowy wózek gdyż chciał być obrócony w stronę całego świata a nie patrzeć na mamusię a niestety wtedy pozycja leżąca jest niemożliwa więc pozostaje nam podnoszenie naszego słodkiego ciężaru wraz z siedzeniem i obrócenie. Jeżeli ktoś ma taką fanaberię jak ja to śmiało niech kupuje ale niech przygotuje się że niebawem trzeba będzie myśleć o nowym wózku :)

czy winter kit z modelu V3 będzie pasował do nowego V5??

zrob aktualizacje: bo v2 kupisz za 500-700zl v3 za 1000-1500 v4- za 1600-2000 a v5 za 2600-3000 uzywane

  • Anonim

ciekawe gdzie? chyba w twoim lombardzie :)

tak bedzie pasowal witer kit bo siedzenie sie nie zmienilo bic a nic od v3 v4 zmienilo jedynie blokowanie przefnich kol i kilka elementow w stelazu, a v5 zmienilo kola i stelaz czarny/ srebrny jaki sie chce

Dodaj komentarz: