Różnice w wykończeniu pieluszek wielorazowych

Różnice w wykończeniu pieluszek wielorazowych

Pytacie, jakie pieluszki kupić. Poza marką, na co warto zwrócić uwagę. Jeśli macie problem z różnymi pojęciami, nie wiecie czy lepsze rzepy czy napy, przeszycia, czy bez przeszyć, jaki PUL itd., to ten tekst będzie dla Was wybawieniem :)

Różnice w wykończeniu pieluszek typu kieszonka

Pieluszki kieszonki (zobacz wpis o rodzajach wielorazówek) poza tym, że mają kieszonkę na wkład, różnią się między sobą detalami. To którą wybrać wychodzi w praktyce, ale warto wiedzieć jakie są różnice.

Warstwa zewnętrzna PUL

Pieluszki typu kieszonka mają na zewnątrz nieprzemakalną warstwę PUL. PUL to laminowana tkanina poliestrowa. Najważniejsza właściwość to wodoodporność (nie przepuszcza cząsteczek wody), ale też jest to materiał paraoddychający (mikroskopijne pory, czyli przepuszcza parę wodną a dzięki temu pupa dziecka się nie zaparza, jak w ceratce czy jednorazówkach). Niemniej nie ma co się łudzić, to jest jednak poliester :)

No, ale jest lekki i delikatnie rozciągliwy (dobrze układa się na pupie, różne firmy mają różne PUL-e mniej lub bardziej elastyczne). Dodatkowo PUL może być powleczony inną tkaniną. I to ta różnica, że mamy pieluszki PUL albo minky (te dwie najczęściej), są też takie bardziej bawełniane (sztywniejsze).

PUL poliestrowy – cieniutki (tu zależy wiele od firm, jedne są cieńsze inne grubsze). Najcieńsze mają w moim odczuciu KoKosi, NappiMe, Babyetta. Znacznie grubszy PUL jest na przykład przy Little Penguin czy Blueberry. Wiele firm ma taki „średni” w grubości. Który najlepszy? W sumie kwestia własnych preferencji, działanie jest takie samo :) Przy tym cieńszym pieluszka ładniej leży na pupie, a na grubość jest zgrabniejsza, prawie, jak jednorazowa. Za to grubszy bywa taki pancerny, że mimo powodzi w pieluszce nic nie przecieknie. To takie moje obserwacje.

PUL minky – po prostu pokryty jest warstwą polarku, misia. Miły w dotyku. Też są z krótszym i dłuższym włoskiem. Wiele chińskich pieluszek jest z minky, ale nie tylko. Zawsze mam wrażenie, że to „cieplejsze” pieluszki, ale to chyba taka autosugestia :)

PUL bawełniany – grubszy, mam nadzieję, że nie robię tej kategorii na wyrost, ale taki PUL widzę np. w pieluszce Issy Bear, jest pokryty z wierzchu warstwą bawełny :) Całość jest jakby sztywniejsza i taka „bawełniana”. To chyba też kwestie co kto lubi, bo znajdzie i zwolenników i przeciwników.

Po lewej zewnętrzna warstwa to minky (taki włochaty polarek) a po prawie PUL zwykły. Obydwa nieprzeciekające
Po lewej zewnętrzna warstwa to minky (taki włochaty polarek) a po prawie PUL zwykły. Obydwa nieprzeciekające

Temperatura prania

Będąc przy PUL-ach zatrzymajmy się na chwile przy temperaturze prania. Mianowicie dość często powtarza się, że lepiej kieszonki prać w 40C. Albo, że tylko kieszonki Milovia można prać w 60C. I tutaj bardzo chciałabym zerwać z tym mitem :) Wystarczy zerknąć na metki. Kokosi, Nappime, Milovia – spokojnie w 60C! Swoją drogą często sprawa nie tyczy się samego PUL-u co polarku.

Tak naprawdę po prostu wiele chińskich pieluszek ma ograniczenia prania do 40C, wiele pieluszek nie ma metek – jak prać co uważam za wielki błąd, niemniej jest kilka, które wyraźnie mają 60C.

Warstwa wenwętrzna

W środku pieluszki typu kieszonka wyłożone są zazwyczaj mikropolarem (dłuższym lub krótszym – niektóre są naprawdę ultradelikatne!). Ale są też pieluszki w środku wyłożone są coolmaxem oraz welurem syntetycznym albo frotką bambusową. Pewnie znajdą się i inne, ale te są najczęściej.

Mikropolar – zapewnia uczucie suchości (faktycznie w dotyku pieluszka jest nadal, jak sucha), najczęściej pojawia się w pieluszkach. Wady? Po czasie może się trochę skulkować. Moim zdaniem trudniej się spiera nieczystości, ale też łatwo pozbyć się ewentualnych plam. Jest mięciutki i daje niesamowite poczucie suchości.

Coolmax – to materiał wykorzystywany w odzieży termoaktywnej, obecnie bardzo popularny w pieluszkach. Jest cieńszy, bardziej przewiewny, a pieluszka fajnie układa się na pupie (jest ultracienka nawet z wkładem!). Również czyszczenie jest jeszcze prostsze, bo moim zdaniem łatwiej spłukać nieczystości. Wady? Przy pełnym(!) wkładzie jednak daje uczucie większej wilgoci, bo już nie ma gdzie jej odprowadzać. Środek jest zimniejszy i bardziej wilgotny, więc pewnie lepsze do „odpieluchowania”.

Welur – podobnie, jak polar zapewnia uczucie suchości. Dodatkowo chyba najłatwiej spierać z niego nieczystości. Wady? Potrafi się zmechacić od rzepów i nie jest taki „milutki”, jak mikropolar.

Bambus – o bambusie jeszcze będzie, bo powielany jest mit o jego cudownych właściwościach mimo przetworzenia, niemniej bambus jest delikatny. Wady? Przy twardej wodzie środek jest sztywny i drapiący, daje też mocne poczucie wilgoci.

Który środek najlepszy? Ile osób to tyle opinii. Ja lubię bardzo coolmax, bo pieluszki są cienkie i mam wrażenie wygodniejsze niż nawet najcieńsze jednorazówki. Podoba mi się też polarek, bo jest po prostu miły do skóry.

Środek pieluszek, od lewej welur, mikropolar i coolmax
Środek pieluszek, od lewej welur, mikropolar i coolmax

Sposób zapinania

Pieluszki mogą być zapinane na rzep lub na napy. Ot i cała różnica. Co jest lepsze? Chyba ile rodziców to tyle opinii, choć napy są częściej spotykane.

Osobiście wolę napy, bo są bardziej trwałe i wygodniejsze (rzepy bywa, że jakoś mocniej wciskają się w brzuszek, są sztywniejsze. Ale rzepy może być szybciej odpiąć/zapiąć. Te wybieram na przykład na noc, gdy zdarza się, że wymieniam pieluszkę. Wtedy nawet po ciemku zapnę bez problemu.

Przy napach są też różnice, bywają zapięcia dwurządowe lub jednorzędowe. Moim zdaniem lepsze te drugie, bo w tych dwurzędowych jest więcej roboty, a efekt wcale nie jest lepszy :) Są też takie zapinane „odwrotnie”. Zazwyczaj bierze się „skrzydełka” i zapina na napy z przodu, ale bywa i tak, że to przód przypina się do skrzydełek np. Grovia AIO.

Pieluszki kieszonki - po lewej napy a po prawej rzepy
Pieluszki kieszonki - po lewej napy a po prawej rzepy

Sposób regulacji wielkości

W większości pieluszki typu kieszonka są OS, czyli one size, co oznacza tyle, że można je regulować aby były dobre i dla malutkiego niemowlaka i dla dwulatka przy odpieluchowaniu. Regulacja wielkości pieluszek jest na napy. Ale zdarzają się wyjątki np. na gumki w środku (Charlie Banana). Akurat ten sposób uważam za niewygodny i wolę napy, ale warto wiedzieć.

Są też oczywiście rozmiarowe, ale skupmy się na tych OS. Inną równicą jest

Regulacja wielkości na napy
Regulacja wielkości na napy
Regulacja wielkości na gumki
Regulacja wielkości na gumki

Sposób obszycia

Możecie spotkać informacje, że do wyboru są „pieluszki z przeszyciami” lub „pieluszki bez przeszyć”. O co chodzi? O to, że te gumki przy nóżkach są dodatkowo obszyte ściegiem lub nie. Co lepsze?

Pieluszki z przeszyciami (większość, niektóre mają możliwość wybory np Kokosi) są chyba popularniejsze, są szerze, raczej nie powinny przeciekać. Bardziej „równo” leżą.

Pieluszki bez przeszyć (np. babyetta, kokosi, nappime) są zdecydowanie zgrabniejsze, węższe, lepiej leżą na pupie, ale też trzeba bardziej dbać by mikropolar nie wylazł z środka przy nóżkach, bo wtedy pieluszka może przeciec pielucha.

Znowu – ile rodziców to tyle opinii.

Pieluszka bez przeszyć po lewej i z przeszyciem po prawej.
Pieluszka bez przeszyć po lewej i z przeszyciem po prawej.

Wkłady

Przy kieszonkach trudno nie poruszyć tematu wkładów. Mogą być dedykowane (konkretnej firmy) lub dowolne ulubione. Wkłady są najróżniejsze i absolutnie nie wyczerpię tego tematu jednym akapitem. Najpopularniejsze to mikrofibra, bambus, ale też bywa welur, bawełna itd. Raczej chciałam dodać, że są pojedyncze lub wkładane, zarówno wzdłuż lub wszerz.

Ja bardzo lubię mikrofibrę, ale jest bardzo wielu zwolenników wkładów bambusowych. Wydaje mi się, że tutaj najlepiej kupić kilka, przetestować i zobaczyć co nam najlepiej pasuje.

Różne wkłady do pieluszek
Różne wkłady do pieluszek

Sposób umieszczania wkładów

I jeszcze jedna różnica przy kieszonkach. Wkłady można wsuwać z przodu lub z tyłu pieluszki. Znaczna większość pieluszek ma od tyłu, ale niektóre mają z przodu (Milovia, starsze Smartlove). Niektóre też mają… wzdłuż :) Takie rozwiązanie mają głównie mniejsze, noworodkowe kieszonki, bo są na tyle niewielkie, że tak łatwiej umieścić wkład.

Chińskie czy polskie

Na koniec jeszcze jedna sprawa. Chińskie czy polskie? W sumie dużo to kwestia finansów, naszych upodobań co do wzorów itd. Zazwyczaj chińskie są po prostu szersze, niekiedy większe, a polskie są bardziej dopracowane, lepiej wykonane, zgrabniejsze i cieńsze. To tak w wielkim skrócie :)

No i to tyle z różnic. Mysię, że warto sobie przeczytać raz jeszcze przed zakupem. Oczywiście wiele wychodzi w praniu, ale można wybrać lepiej :)

Swoją drogą to pytanie do korzystających z wielorazówek. Mikropolar czy coolmax wolicie? Przeszycia czy bez?

Komentarze:

Bardzo ciekawy wpis, bo na temat rodzajów pieluszek wielorazowych jest w internecie sporo materiałów, a na ten temat ciężko znaleźć informacje. :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Właśnie zależało mi na pokazaniu takich różnic, o których wie się dopiero, gdy się używa, a jednak warto by wiedzieć wcześniej :)

A jak tak z innej beczki (ukryta fanka szycia) nieśmiało proszę o więcej, na ile to możliwe, wpisów o szyciu :-) i pozdrawiam cieplutko.

Paulina Stępień
  • Paulina

Jola na pewno będzie :) obiecuję!

A w jakiej temperaturze pierzesz wkłady?
Pozdrawiam :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Ogólnie piorą całość razem, czyli 40-60C, ale raz na 2-3 tygodnie piorę wkłady w 90C by je wygotować w ten sposób, a wcześniej wypłukuję dobrze. Dzięki temu są zawsze czyste, pachnące i wyprane z pozostałości proszków, olejków itd.

Używam pieluszek wielo już przy drugim dziecku. Coolmax – uwielbiam w pieluszkach Milovii (kupiłam je jeszcze pod starą nazwą Małe Me), są fajne, cieniutkie. Polar w tych pieluszkach w porównaniu do Issy Bear jest dość kiepski, szarzeje i sie mechaci. Cena Issy zabójcza! Nawet w porównaniu do dość drogiej Milovii. Przeszycia – jestem jak najbardziej za. W Issy ich brak i minky i pul bawelniany trochę mi namakają. Pani Paulino fajna strona, lubię tu zaglądać, szczególnie wpisy o wózkach, nawet nie wiedzialam, że takie istnieją.

Pani Paulino, przez zupełny przypadek odkryłam Pani bloga – bardzo go lubię i często korzystam (uszyłam już z Panią spodenki, zrobiłam wczoraj wykrój koszulki, wybrałam spacerówkę…). Teraz przeglądałam wpisy odnośnie pieluszek wielorazowych – zastanawiam się w czym Pani pierze, czy w jakiś specjalnych płynach/proszkach? czy potrzebne jest specjalne wiaderko do przechowywania brudnych pieluszek? A jaka jest Pani ulubiona firma pieluszkowa?

pozdrawiam :)

Znalazłam właśnie testy firm pieluszkowych na Pani stronie :)

podpinam się pod pytanie czy można prać w zwykłym „dzidziusiu” tylko stosując mniejsza ilość i ewent. nappi? bo wiaderko wydaje mi się że zwykle z przykrywką szczelną starczy w zupełności pozdrawiam Gosia

Paulina Stępień
  • Paulina

proszek zwykły jeśli pierzesz w 60C jest ok, jak w niższej temperaturze to antybakteryjny dodatek jest konieczny :)

Dodaj komentarz: