Razem można więcej pomóc

Razem można więcej pomóc

Zbliża się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pamiętacie swoje pierwsze finały? Pierwsze światełko do nieba? To jedna z tych fajnych imprez, na której część się wychowała. Prawda? :) Jerzy Owsiak napędził machinę na coś niesamowitego, na pomaganie. Bo pomaganie nie musi być smutne, a razem można więcej.

Przyznam się Wam, że denerwuje mnie, jak teraz przed kolejnym finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czytam teorie spiskowe, marudzenie i ogólny hejt. Bo łatwo marudzić a trudniej cokolwiek zrobić. A prawda jest taka, że razem można więcej. Ta jedna złotówka wrzucona do puszki sama w sobie nic nie da, ale już wrzucona przez tysiąc, sto tysięcy osób ma nieprawdopodobną wartość. Wartość, za którą się pomaga.

Tak samo siłę wielkości czułam wspierając w tym roku akcję „Podziel się posiłkiem”. Wystarczyło kupić jogurt i część dochodu szła na pomoc głodnym dzieciom. Również można marudzić, że to napędza sprzedaż, a z drugiej strony ktoś chce pomagać, chce poświęcić czas, pieniądze na pomoc. Poznałam ludzi, fantastycznych, odpowiedzialnych za tę akcję i powiem Wam, że każdemu życzę takiego serducha i wrażliwości :)

Czemu o tym piszę? Bo zamiast marudzić lepiej coś zrobić, lepiej wrzucić złotówkę i pomóc dzieciom. Pomagać można na wiele sposobów, a WOŚP jest jedną z nich :)

A pamiętacie swoje pierwsze WOŚPy? Ja byłam na jednym z pierwszych światełek, jeszcze pod Telewizją w W-wie, to było nieprawdopodobne przeżycie, dla mnie, wtedy niewielkiej dziewczynki :) Te serduszka i śledzenie transmisji cały dzień. Teraz patrzę na to inaczej niż wtedy, bo sama mam dziecko i wiem, jaką wartością jest zdrowie.

To 22 edycja, czy Wy pamiętacie swoje? A może ktoś z Was się wychował na Orkiestrze, może komuś z Was pomógł sprzęt? Dajcie znać, buziak ♥

Warto pomagać, bo razem można więcej :)
Warto pomagać, bo razem można więcej :)

Komentarze:

super;)

Pierwsze wspomnienie z WOŚP, miałam 4 lata i zobaczyłam że moi starsi
bracia wycinają serduszka (brali udział jako wolontariusze), nie chcieli mi
dać nawet jednego dlatego narysowałam na kartce serduszka z pieskami i
powiedziałam że mam ładniejsze hehe ;)

WOŚP ma dokładnie tyle lat co ja:) Kiedy się urodziłam byłam chora, więc
patrząc na moich rodziców wiem jak taka pomoc w postaci sprzętu do leczenia
dla dzieci jest ważna – pomagajmy!! :)

świetna z Was rodzinka :)

:P WOŚP Też ma tyle lat co ja :D Więc chcąc nie chcąc nie mogłam być na
pierwszym finale ^^ Ale pamiętam że jak już byłam troszkę większa to
chodziłam z rodzicami albo dziadkami na miasto i wtedy baaardzo się
wstydziłam tych osób z puszkami ale serducho chciałam mieć :)

Kończę w lutym 14 lat i pamiętam, że chyba w 2003 roku rodzice ze mną i
starszym bratem poszli. Straaasznie płakałam bo było dużo ludzi :)

Ja teraz sama jestem wolontariuszką i przyklejam dzieciom serduszka, ich
radość (szczególnie jak dostaną dwa) jest wielka i zawsze się wtedy
uśmiecham, a nam serduszka zazwyczaj zostają (z przed dwóch lat mam jeszcze
ponad 100) więc czy dwa, czy jedno czasami nie zrobi różnicy :)

Jestem wolontariuszem ! <3

  • YouTuberzy dla WOŚP
  • Odpowiedz

<3

Ja pierwszy WOŚP jaki pamiętam to było jak miałam może 6 lat i byłam chora
i z siostrą oglądałyśmy WOŚP w telewizji, pamiętam też że wzięłyśmy lalki i
uczyli reanimacji i my na tych lalkach tą pierwszą pomoc ćwiczyłyśmy. Jako,
że byłam chora to nie mogłam iść wrzucić do puszki tej symbolicznej
złotówki i w tym roku była wolontariuszką moja ciocia i przyszła do nas z
puszką i serduszkami :). W naszej miejscowości nie puszcza się światełka do
nieba i dopiero trzy lata temu byłam pierwszy raz na światełku ;).
Nadmienię że teraz mam 15 lat.

Gratuluję małego brzdąca :)

Pozdrawiam z Wallington-u w USA u nas również gracie
wospnjny com
Pozdrawiam

  • welcometomyworld91
  • Odpowiedz

Pomagamy!! :) super akcja :)

W tamtym roku chodziłam z puszką i w tym roku także będę będę to robić.
Szczerze to nie pamiętam kiedy pierwszy raz dostałam WOŚP’owe serduszko.

  • Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
  • Odpowiedz

Ogromne podziękowania dla Was za ten film, który jest dla nas niesamowicie
pomocny:) Pozdrawiam ciepło Waszą dwójkę i Maleństwo:)

Raz kwestowalam na wosp i zbierałam pieniadze do puszki. Fajne wspomnienie
wiedzac ze jakas czastke siebie włozylam w tym wielkim dniu. A jak bylam
mala to co roku tata przynosil mi serduszko i z duma naklejałam je na
zeszyt :-)

;)

Ja jutro biegne z WOŚP

ja od pierwszego WOŚ dokładam ´´grosza ´´ ;)

strach myslec co by bylo w polskich szpitalach gdyby nie bylo Owsiaka.Dzieki Bogu Owsiak jest,pomaga i czyni nasze zycie lepszym.Wkurza mnie gdy slysze ze ktos gdzies kradnie puszke wolontariuszom,uwazam ze to szczyt zbydlecenia.Trzeba serca nie miec.Przeciez tak zabiera dzieciom szanse na zycie.Zlodziei powinno sie karac surowo.Owsiak gora!

Raz pamiętam,że kwestowałam przed kościołem i podszedł do mnie burmistrz naszego miasta i wrzucił do puszki 10zł byłam w szoku,że tak mało dała tak bogata osoba:( no,ale nie mi to oceniać:)

Ja nie wspomagam tej akcji i nie rozumiem ludzi którzy są w nia ŚLEPO zapatrzeni .Naprawdę istnieją lepsze organizacje,fundacje które całkowity ,podkreślam całkowity zysk przeznaczają na szczytne cele .Pozdrawiam .Oto moje zdanie .

Paulina Stępień
  • Paulina

O właśnie nie ma co wierzyć ślepo i powtarzać. Krytykować może ten, kto faktycznie coś robi i wie ile to jest trudu. Ja nie mam zamiaru snuć teorii spiskowych a wiesz czemu? Bo byłam w szpitalu, moje dziecko po urodzeniu jak inne dzieci było badane sprzętem wośp a to zwykłe badania a przecież ile dzieci korzysta z bardziej zaawansowanego sprzętu do badania serca, słuchu itd. I to jest i z tego się korzysta. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15267842.html
I nie rozumiem czemu ludzie snują teorie spiskowe, węszą spisek, zamiast cieszyć się i pomagać.

Ale to nie Owsiak powinien kupować taki sprzęt tylko państwo.. za nasze podatkowe pieniądze. Gdyby nie było owsiaka to sprzęt też by był. Państwo przyzwyczaiło się do wygody i do tego, że obywatele prócz potężnych składek dają jeszcze coś do puszek… A ja do nich nie zamierzam dokładać bo nie chcę wspierać takich imprez jak np. woostock, który też otrzymuje swoje 5 gr z tej naszej dobroczynności. I to nie są teorie spiskowe tylko prawda. Ale nikt nie zabrania być za.

Paulina Stępień
  • Paulina

Magdalena każdy robi, jak uważa. Jakoś nie widzę sprzętu państwowego, myślę, że naprawdę nikt nie zbiednieje od tej 1 zł, a jak ktoś może to da więcej

ja jestem harcerką i chodziłam z puszką i zbierałam pieniądze

Dodaj komentarz: