Prezenty dla noworodka

Prezenty dla noworodka

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 40 komentarzy
  • Aktualizacja:

Zaczynamy serię prezentową, a zaczynam od najmłodszych. Czyli co kupić idąc z pierwszą wizytą do rodziców i ich maluszka. Prezenty dla noworodka to w dużej mierze rzeczy, które przydadzą się rodzicom, no nie ma co się oszukiwać, ale jest kilka rzeczy, które może zostać z dzieckiem na dłużej :)

Jeszcze zanim miałam dzieci wizyty u znajomych dzieciatych, a szczególnie kupno czegoś na prezent były dla mnie równie abstrakcyjne co podróż na Marsa :) Teraz, gdy piszę ten wpis jako mama wydaje mi się, że w sklepach jest cały milion zupełnie zbędnych niepotrzebnych rzeczy i nadal wybór bywa… kosmiczny :) No cóż.

Przygotowałam dla Was pierwszy wpis z serii prezentowej, dzisiaj prezenty dla noworodka, czyli co kupić idąc z pierwszą wizytą do maluszka. Oczywiście warto spytać rodziców dziecka, bo może czegoś potrzebują, albo czegoś mają za dużo.  A poniżej rzeczy, które sprawdzą się najpewniej zawsze.

1. Kocyk

Kocyk to rzecz, która zawsze się przyda. Do wózka, do łóżeczka, by opatulić maluszka. Przyznam Wam, że trafione kocyki, które kupiłam lub które dostaliśmy gdy dzieci były małe są z nami do teraz, czyli mają po 3 lata i nadal dzieci pod nimi sypiają.

Fajne są kocyki szyte od serca, chociażby popularne kocyki minky. Ale tutaj mam ostatnio takie przemyślenie, że fajnie by było szyć taki kocyk z suwakiem, bo te ociepliny wszyte na stałe po czasie często się w środku rolują, a prać trzeba. Sama będę szyć teraz takie z suwakiem.

Latem polecam kocyki dziergane, cienkie, koronkowe, a zimą każdy będzie fajny. Wymiary kocyka to 70 x 90 lub 75 x 100 cm i to starczy na trochę spokojnie :)

  • Koszt: 50-200 zł
  • Moje propozycje: kocyk Mamas&Papas Gingerbread (uwielbiam go – zobaczcie go w mamas&papas), a jednokolorowy tkany znajdziecie też w coocoo.pl
Kilka kocyków, najcudowniejszy to gingerbread, najniżej ten z minky, po środku dość gruby, zimowy
Kilka kocyków, najcudowniejszy to gingerbread, najniżej ten z minky, po środku dość gruby, zimowy

2. Ręcznik kąpielowy

Kolejna fajna, praktyczna rzecz to okrycie kąpielowe, ręcznik z kapturkiem. Miękki, z jakimś zwierzakiem, kolorowy i uroczy. Tutaj polecam większy, ten 100×100, bo dla malucha nie będzie za wielki, a z tego mniejszego dzieci  szybko wyrastają.

  • koszt: 30 – 100 zł
  • moje propozycje: ręcznik kontrastowy w coocoo.pl, ręcznik zapakowany, jak ciasteczko (tylko mały, ale fajny pomysł) epinokio.pl
Kontrastowy ręcznik z kapturkiem, czyli jedna z propozycji, foto: zrzut ekranu z coocoo.pl
Kontrastowy ręcznik z kapturkiem, czyli jedna z propozycji, foto: zrzut ekranu z coocoo.pl

3. Pierwszy miś

O ile dziecko już nie ma tuzina pluszaków od innych gości to możecie kupić misia czy innego przytulaka. To wcale nie jest retro. Początkowo miś nie będzie wzbudzać wielkiego zachwytu w oczach dziecka, ale gdy jest od początku z dzieckiem to już taki roczny szkrab możliwe, że będzie miał w nim swojego pierwszego przyjaciela. A potem miś pójdzie z nim do przedszkola, będzie towarzyszem wypraw oraz towarzyszem snów i dopiero pewnie gdzieś w okolicy szkoły usiądzie na półkę.

Uważajcie tylko by naprawdę nie zdublować tego prezentu (i na pewno nie kupować przy każdej okazji!), tony pluszaków łapiących kurz to mówiąc krótko – masakra! :) Jeśli chcecie wybrać misia to wybierzcie takiego z krótszym „włosem”, najlepiej z szytymi oczami, szytym noskiem, bez plastikowych elementów. Taki miś będzie fajny, zwykłe pluszaki do ozdoby nie są fajne dla malucha!

  • koszt: 40-150 zł
  • Moje propozycje: miś ze zdjęcia (szyte oczy, krótkie futerko, zapakowany w pudełko) to mamas&papas, inny fajny miś, a w zasadzie lew (też ma szyte oczy) w coocoo.pl
Miś powinien być miękki, bez plastikowych elementów, najlepiej z czymść do miziania (kokarda, ubranko). Misie moich dzieci mają plastikowe oczka, ale moim zdaniem dla malucha są lepsze takie „szyte”
Miś powinien być miękki, bez plastikowych elementów, najlepiej z czymść do miziania (kokarda, ubranko). Misie moich dzieci mają plastikowe oczka, ale moim zdaniem dla malucha są lepsze takie „szyte”

4. Szumiś

Wishbear to czadowy miś, bo szumi. Podobno usypia każde dziecko, więc może to jest fajny pomysł na pluszowego misia? Gdy moje dzieciaki były małe to nie było/nie miałam takiego cuda, ale wydaje się być najlepszym odkryciem dla rodziców/dzieci :)

Jest też wersja wykrywająca płacz, tutaj jestem ździebko sceptyczna, ale może w jakiś sposób umila oczekiwanie, aż mama przyjdzie :)

  • Cena: 120 zł
  • Do kupienia: Whisbear kupisz w coocoo.pl
I Wishbear, czyli szumiś. zdj: wishbear
I Wishbear, czyli szumiś. zdj: wishbear

5. Album Maluszka

Taka książka do której można wklejać zdjęcia, wpisywać różne ważne momenty. Polecam własnoręcznie robione albumy scrapbooking, bardzo fajna pamiątka :)

Album scrapbooking
Album scrapbooking

6. Odcisk stópki

Kolejna rzecz sentymentalna :) Czyli odcisk malutkiej stópki lub rączki. Do zamknięcia w pudełeczku, powieszenia w ramce. Niby nic, ale dzieci szybko rosną. Mi się podobają te ramki, bo pudełko to niewiadomo gdzie trzymać.

  • Cena: ok. 50 zł
  • Mój propozycje: nie mogę znaleźć tych ramek, ale to ze zdjęcia to mamas&papas.
Odcisk stópki
Odcisk stópki

7. Ubranka

Na pewno przydatna rzecz. Ubranka polecam kupować rozmiar większy niż ma maluch. Dla dziecka miesięcznego kupcie rozmiar 62 lub 68, albo oznaczony 3-6 mc. Możecie coś samodzielnie uszyć (ha!), zerknijcie na tutorial, jak uszyć spodenki albo czapeczkę.

Polecam też wpis o ubrankach (taka encyklopedia ubrankowa – co jest co), ale w skrócie to możecie kupić np. body (taka bluzka zapinana w kroku), leginso-spodenki + skarpetki lub śpioszki (czyli spodenki ze stópkami).

  • Cena: 20- ….
  • Moje propozycje: body zapakowane jak babeczka w coocoo.pl
Body zwinięte w babeczkę, mega fajna opcja, a foto z coocoo.pl
Body zwinięte w babeczkę, mega fajna opcja, a foto z coocoo.pl

8. Mata edukacyjna

Droższy prezent i do konsultacji z rodzicem, ale fajny. Maluchy w sumie od początku powinny mieć możliwość leżenia na ziemi, a mata edukacyjna poza tym, że ma zabawki to daje izolację od podłogi. Polecam taką, gdzie zabawki są wiszące i też „na ziemi”. Albo po prostu dużą mato-koc, gdzie dziecko będzie mogło leżeć, podnosić główkę, potem się obracać itd. Tak naprawdę, jak zacznie raczkować to już matę raczej zacznie omijać :)

U nas sprawdziła się mata składana, mała, taka turystyczna oraz po prostu koco-mata, którą dzieciakom wyciągam nawet teraz, gdy robi się zimno lub gdy dzieci chcą bawić się „w plaże”.

  • Cena: 120-350 zł
  • Moje propozycje: ta ze zdjęcia turystyczna składana to chicco (mniejsza, ale poręczna), a ta wielka to tiny love (wielka znaczy 100×150). Inne fajne to składana mata łąka na epinokio.pl oraz też spora skip hop na coocoo.pl
Mata składana, fajna opcja tak do 4-5 mc u nas wużyciu
Mata składana, fajna opcja tak do 4-5 mc u nas wużyciu
A to kawałek wielkiej mato-koca ;)
A to kawałek wielkiej mato-koca ;)

9. Żyrafa Sophie

Choć nie jestem jej największą fanką to na prezent jest czaderska, to gryzak dobrej jakości, który uwielbiają dzieci na całym świecie :) Ładna, estetyczna zabawka, w dodatku zapakowana w ładne pudełko, więc na prezent świetna.

Żyrafa Sophie
Żyrafa Sophie

Z czym bym uważała lub czego nie polecam na prezent

Jest kilka rzeczy, które moim zdaniem nie są najlepszą opcją na prezent dla noworodka czy małego niemowlaka.

  • pościel (bo maluch początkowo i tak nie spi pod kołdrą, a już na pewno nie na poduszce),
  • pieluszki (chyba, że się dowiecie jakie i czy nie wielorazowe),
  • zabawki grające, skaczące – o ile nie jest to delikatna melodyjka to odradzam nie tylko ze względu na zbytnią stymulację dziecka, ale też ze względu na psychikę rodziców :))) haha (nie róbcie im tego).
  • pluszaki – chyba, że skonsultowany, jak w punkcie 3
  • kosmetyki – niby praktyczny prezent, ale tylko po konsultacji, chyba, że chcecie sprawić naturalny olej kokosowy czy lniany zapakowany w uroczą butelkę to polecam, bo to nie będzie nic sztucznego i się przyda, ale cała reszta – tutaj jestem sceptyczna, szczególnie do zwykłych oliwek!
  • duży prezent – odpuśćcie wielkiego miśka zajmującego pół pokoju, a inne duże prezenty typu leżaczki, wózki, krzesełka konsultujcie z rodzicami lub po prostu dajcie im szansę wyboru samodzielnego :)
  • buciki – choć urocze to taki noworodek ich nie nosi, jeśli już to skarpeteczki

To chyba tyle, dajcie znać co Waszym zdaniem jest fajne, a kupującym mam nadzieję, że lista pomoże. W razie czego – pytajcie <3

*Wpis zawiera linki afiliacyjne do sklepów coocoo.pl i epinokio.pl. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, ja otrzymam z tego tytułu niewielką prowizję. Nie wpływa to na cenę jaką Ty zapłacisz, ale będę wiedzieć, że cenisz moją rekomendację :) 

Komentarze:

  • Magdalena Zienkiewicz
  • Odpowiedz

U Nas sprawdziły się kontrastowe książeczki dla maluszków. Najgorszymi prezentami są ubranka, kosmetyki czy pieluchy.

  • Domowa.tv

książeczki chciałam dodać dla takich większych niemowlaków :) ale dzięki za przypomnienie. A ubranka czemu są złe, bo kosmetyki i pieluchy – zgadzam się, a ubranka? hmmm :D

  • Magdalena Zienkiewicz

Każda z tych rzeczy moze być dobrym prezentem, pod warunkiem, ze osoba je dająca skonsultuje się z rodzicami dziecka czy ta rzecz jest potrzebna. Kupowana ubranka w ciemno mogą być za małe, mogą mieć zły skład lub wizualnie nie odpowiadać rodzicom lub dziecku.

  • Katarzyna Kasprowicz

Zdarzają się tacy rodzice, że nigdy i niczym nie dogodzisz im, presja ogromna bo trzeba się wstrzelić w gust rodziców. Głupota, bo to właściwie dziecku robi się prezent.

  • BabaYaga Patrzy

ja lubię kupować ubranka i dostawać też

Czy będzie tez wpis dla 4/5 latków ?

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak to będzie najpewnie ostatni poradnik. Może nie chodzi o czas publikacji, co zakres wiekowy :)

  • Anna Wieciech-Szymoniak
  • Odpowiedz

Bardzo fajna lista !

Czytam i czekam na chustę , a tu na liście brak chusty ;) Przecież przytulaki z mamą w otulinie chusty to najlepszy prezent dla berbecia :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Myślałam o chuście, hmmm… sama chciałabym dostać, ale nie wiem czy osoba „zielona” odnalazłaby się w zakupie takiej. Chyba, że byłby to ktoś kto już nosi albo chce zgłębić temat :) bo głupio by było dawać taka radę a potem ktoś szukając chusty trafia do sklepu i kupuje… nosidło. oooo nie :D hihih.

Co do pieluch, to jest to prezent BARDZO pożądany. Wiem, bo ostatnio pojawiło się u nas dziecko. Wystarczy zadzwonić powiedzieć z czym idziesz by nie zdublowac, dowiedzieć się jako rozmiar, firma i dorzucić chociaż mała paczkę pieluch. Tego idzie dużo, i warto odciążyć rodzica.

Paulina Stępień
  • Paulina

Pati jasne, chodzi mi właśnie o to by spytać, dla mnie byłby to zbędny prezent, chyba, że ktoś kupiłby np proszek do prania wielorazówek :)

Ja bym dodała, ale tak subiektywnie: korale – gryzak, bo to prezent równocześnie dla mamy i dziecka lub drewniany gryzak np. Lullalove (nie, nie robię reklamy, nie mam, chciałabym mieć :) )

Paulina Stępień
  • Paulina

Fajny pomysł! :)

PIELUCHY – w każdej ilości, jak mój mały się urodził, to wszystkim odwiedzającym kazałam kupować pieluchy… zużywa się tego bardzo dużo,a i kosztują nie mało. Ale tak jak słusznie napisałaś, „po konsultacji” z rodzicami, bo nie zawsze „najdroższe” = „najlepsze” :) Pozdrawiam

  • Aleksandra Kreis
  • Odpowiedz

Polecam żyrafie Sophie ta mniejsza, dobrze sie trzyma i nie wepcha dziecko ja do gardła jak większa. Warta ceny. Ps ręcznik, kocyk, mata, butelki niekapki, fajne na prezent.

Whisbear z funkcją cry sensor jest super :-) nie wiem co prawda jak u maluchów, ale nasza 3,5 miesięczna córka potrafi się przebudzić ot tak, i wtedy ten szum potrafi ją z powrotem utulić. Jeśli jest głodna, lub coś innego jej przeszkadza, to i tak będzie marudzić i miś nie pomoże. Ale przynajmniej nie trzeba wstawać włączać misia gdy tylko się przebudzi ;-)

  • Basia Kraszewska

Niedługo mamy chrzciny w rodzinie i zaintrygował mnie ten miś, zwłaszcza, że są problemy z usypianiem malucha :) Widziałam fajny zestaw z ocieplaczem i skłaniam się ku temu.

  • Paulina Nowak

My sobie właśnie na chrzciny zażyczyliśmy ;-) to był jeden z najlepszych prezentów :-)

  • Monika Trzecińska
  • Odpowiedz

Sophie jest super! Lubimy :-)

Do listy na NIE dodałabym wszelkie butelki, smoczki i tym podobne. Nie wiadomo czy ktoś w ogóle chce ich używać, jeśli tak to czego (nawet jeśli używa, to może akurat konkretny kształt smoczka mu nie odpowiada lub używa butelek tylko jednej firmy). Z ubranek (oprócz bucików) nie dawałabym tzw. „zestawów wyjściowych”. Zazwyczaj niemowlę tego nie wykorzysta a jest duża szansa, że mama jeśli chciała coś takiego dla dziecka to kupiła to w swoim guście i raczej w niego nie trafimy ;)

Moim zdaniem z niedużych prezentów książeczki czarno-białe dla maluszków to super rzecz. Oo a taki Szumiś to już w ogóle.

Moj synek uwielbia szumisia; )

Tego czego nie kupować – prezentów na wyrost np. rower, pchacz itp.

Dlaczego olej tak a oliwka nie? Oliwka (tak wiem czym jest parafina) nie uczula i zatrzymuje wode w skórze maluszka, za to olej kokosowy moze uczulić, zwłaszcza ze alergie na orzechy sa częste. Sama preferuje naturalne kosmetyki, olej kokosowy jest jednym z ulubionych (do jedzenia rownież) ale przy pielęgnacji maluszka, zwłaszcza jako prezent to bym sie sprzeczala czy ta zwykla oliwka nie jest lepsza.

Paulina Stępień
  • Paulina

Stąd jestem przeciwna prezentowaniu kosmetyków. Kokosowy to przykład, może być świetny lniany. Parafinowy, ten z oliwki nic nie daje, tylko blokuje, nie ma właściwości nawilżających. Stąd tutaj na pewno oliwka nie jest fajna, jeśli nie kokosowy to wspomniany lniany, a najlepiej kosmetyków bez konsultacji unikać :) Co do alergii to widziałam badania, gdzie najbardziej alergenne są orzeszko ziemne, ale to inna sprawa :)
powtórzę – kosmetyki bez konsultacji jak dla mnie to kiepski pomysł :)

  • Asia Tumidajewicz
  • Odpowiedz

świetny artykuł :)

Fajna lista! W ogóle lubię Domowa.tv, a odnalazłam zupełnie niedawno:) pozdrawiam Was!

Super lista:-) Ale uważam, że zawsze warto skonsultować się z rodzicami maluszka. U nas sprawdziła się żyrafka, bo moja Amelka ją uwielbiała. Chciałam też dla niej Szumisia, ale jak się o nim dowiedziałam, to już chyba była za duża. A co do ubranek, to dostała ich sporo, ale niektórych ani razu nie miała na sobie, bo albo były niepraktyczne, albo rozmiar niedopasowany do pory roku.

Żyrafa jest spoko :D

  • Katarzyna Pipiro
  • Odpowiedz

A ja uwazam ze zyrafa sophie jest mocno przereklamowana. Nic specjalnego, naprawde. Moj syn wolal zwykla gumowa kaczke gryzc za 5 zl. Zyrafa lezy do tej pory bezuzyteczna:)

  • lena

Problem z Sophie w Polsce jest taki że jej cena mocno (a nawet kosmicznie) przewyższa cenę innych gryzakow – stąd oczekiwanie na nie wiadomo co i rozczarowanie rodziców. We Francji kosztuje 10 euro, inne gryzaki podobnie, może do 5 euro max uda się zejść przy najtańszych. Tu Sophie ma każde dziecko, u nas była niezastąpiona przez pierwsze 6-9 miesięcy, wymemlana do granic możliwości, ale nadal jest cała i piszczy :)

  • Ania Zienć-Drapała
  • Odpowiedz

paczka pieluch, karton mleka, itp ;p a dla starszych np zgrzewa owocków ;D

Najlepsze z prezentów u nas – szumiś, mata edukacyjna, przytulanka z pozytywką grającą cichutko przyjemne kołysanki, najgłupszy – miś wielkości dorosłego człowieka zajmujący pół pokoju, nietrafione – kosmetyki ( u nas na początku tylko olej migdałowy), ubranka (sukienki dla noworodka). Moje zdanie jest takie, że w przypadku bliskich, warto zapytać wprost, co się przyda, a jeśli ktoś się krępuje takimi pytaniami, to neutralne pluszaki lub dobrej jakości zabawka na później. Jeśli ciuszki, to nie kontrowersyjne (body chyba każdemu się przyda) i dobrej jakości. A tak w ogóle, to jak idziemy odwiedzać mamę noworodka, która jest nam bliska, to zapytaj my ją, czego JEJ potrzeba. Zamiast stosu gadżetów dla dziecka, bardziej przyda jej się ciepły obiad albo zrobione zakupy lub pomoc w ogarnięcia mieszkania :) jeszcze pamiętam jak to jest :)

Ja kupiłam tę matę Skip Hopa, która została wspomniana, jednak konsultowałam się z rodzicami. Myslę, że w kazdym wypadku trzeba sie skonsultować – mogą mieć juz duzo ubranek czy ręczników.

Duża ramka na 12 zdjęć z pierwszego roku życia dziecka. A jak naprawdę nie ma się pomysłu to może bon podarunkowy do jakiegoś „dzieciowego” sklepu, najlepiej internetowego.

  • Basia Kraszewska
  • Odpowiedz

Dzięki Paulina :) nie muszę się już zastanawiać jaki kupić prezent na chrzciny ;)

U nas najlepszym prezentem był przytulaczek. Taka szmatka z minky i bawełny z głową królika, łapkami i doszytymi metkami. Mała go uwielbia, bawi się nim i przytula do snu. Jakby ktoś szukał to mamy Lilyfranco. Przydały się też kocyki i ubranka takie zwykłe. Nietrafione były wszystkie niepraktyczne sukienki i dwie butle emolientów.

Książeczki kontrastowe – mieliśmy chyba wszystkie na rynku dostępne w danym momencie, już od pierwszych tygodni robiły furorę i tak nieprzerwanie do 8 m-ca życia. Za to maskotki i inne… masakra… Mamy przez to kilka worów nowiutkich misiaczków… Zasadniczo większość prezentów nietrafionych. Najlepsze były takie praktyczne, typu krem, neutralne ubranko, chusteczki, ale pewnie wynika to z tego, że było od innych młodych rodziców i w związku z tym były „przemyślane.”

Dodaj komentarz: