Prawo jazdy – na co czekasz?

Prawo jazdy – na co czekasz?

Macie prawo jazdy? Jeździcie? A może dopiero macie w planach zrobić prawko, ale wciąż zwlekacie i szukacie dobrej wymówki? :) Ja zrobiłam prawo jazdy kilkanaście lat temu i… wcale nie jeździłam. To duży błąd, ale nie znaczy, że nie da się go naprawić.

Czy macie prawo jazdy i jeździcie? A może egzamin właśnie przed Wami? Stresujecie się? :) Uwierzcie w siebie i swoje umiejętności – zdacie! A jeśli nawet Wam się nie uda zdać za pierwszym razem to też nie jest to koniec świata, wtedy koniecznie weźcie jazdy doszkalające. Nie ma czego się wstydzić, weźcie nawet dziesięć i poczujcie, że jazda samochodem to przyjemność. Im bardziej będziecie to czuć, tym lepiej Wam pójdzie!

A jak u Was wygląda przygoda z jazdą samochodem?

Ja zrobiłam prawo jazdy kilkanaście lat temu i potem wcale nie jeździłam. Dopiero od jakiegoś czasu jeżdżę, wzięłam pakiet jazd doszkalających i starałam się ogarnąć samochód. To nie jest trudne, wystarczy chcieć! :) Na co więc czekacie? :)

A może wręcz przeciwnie są wśród Was Ci, którzy jeżdżą i dodatkowo zmotywują tych niezdecydowanych? ♥

Zaprzyjaźnij się z tym widokiem, jeśli nie masz prawo jazd to na co czekasz? :)
Zaprzyjaźnij się z tym widokiem, jeśli nie masz prawo jazd to na co czekasz? :)

Komentarze:

  • Maciej z Facebooka
  • Odpowiedz

Ja bym chciał już mieć ! ale jeszcze tylko 5 miesięcy :)

  • Joanna z Facebooka
  • Odpowiedz

a mam i jezdze:) bardzo bezpiecznie.

  • Kasia z Facebooka
  • Odpowiedz

mam od 15 lat… uwielbiam prowadzić :)

  • Aleksandra z Facebooka
  • Odpowiedz

mam od 2,5 roku i jezdze duzo bo tego wymaga ode mnie moja praca:) a od niedawna mam swoje własne małe autko :)

Super! piszcie, niech to zmotywuje niezdecydowanych ;)

  • Katarzyna z Facebooka
  • Odpowiedz

mam od 10 lat:) i polecam niezdecydowanym:)

  • Lucyna z Facebooka
  • Odpowiedz

nie wyobrażam sobie życia bez jeżdzenia autem;)

  • Karolina z Facebooka
  • Odpowiedz

Dopiero bede miala Ale
Nie moge sie juz doczekac:)

ja tydzień temu zdałam, już się nie mogę doczekać aż będę śmigać ;)

  • Agnieszka z Facebooka
  • Odpowiedz

Mam od 13 lat i śmigam wszędzie :)

Masz tutaj troszkę mocniejszy makijaż? Bardzo ci tak ladnie :)

Ja mam prawko od dwóch lat. Bardzo długo mówiłam że się do tego nie nadaje, że to nie dla mnie, no i zwyczajnie bałam się. Wydawało mi się że jednoczesne kierowanie, zmienianie biegów, naciskanie na pedały i wszelkie inne przyciski jest nie do opanowania! Teraz się z tego śmieje, jadąc samochodem przecież nie myśli się o tym, wszystko robi się już automatycznie, ale wtedy to był dla mnie kosmos :D
Zapisując się na kurs dalej uważałam że to nie dla mnie, ale byłam na „zakręcie życiowym” i musiałam coś w moim życiu zmienić, nadać mu sens. Równocześnie i ja i moja mama pomyślałyśmy właśnie o tym żebym zrobiła prawo jazdy :) Początki były trudne, ale wydaje mi się że najważniejszy jest wybór ośrodka. Ja długo czytałam opinie w internecie aż udało mi się trafić na wspaniałych instruktorów, których teraz wszystkim polecam. Szefowa ośrodka wiele razy powtarzała że za pierwszym razem zdają szczęściarze, a najlepsi kierowcy to Ci którzy zdali za którymś razem z kolei :> Ja zdałam za 4 podejściem i nie wstydze się tego. Każda kolejna porażka sprawiała że uczyłam się na błędach, wiedziałam że jeśli zrezygnuje to już ponownie nie będę mieć odwagi więc kupowałam dodatkowe jazdy i uczyłam się nowych rzeczy. Egzamin miałam w fatalnych warunkach pogodowych, na drodze resztki śniegu i mgła, że widziałam tylko maske mojego samochodu!! Moment gdy egzaminator powiedział że zdałam był chyba jednym z najszczesliwszych w moim życiu! skakałam wręcz z radości :>
Ale to nie znaczy że od razu byłam mistrzem kierownicy ;) dalej się bałam i początkowo zawsze jeździłam z kimś, heh musieli mnie zmuszac zebym usiadła za kierownicą, pierwsza samotna wyprawa była dopiero po paru miesiącach od otrzymania prawka.
Teraz cieszę się że zrobiłam prawo jazdy i nie wyobrażam sobie żebym miała go nie mieć. Nie jeźdzę często, ale nie muszę sie już prosić drugiej osoby jeśli chce jechać na zakupy czy na kawę do znajomych, parę razy w tygodniu jadę też autem do pracy. Póki co muszę więc tylko prosić o auto bo nie mam narazie swojego.
Każdy kolejny przejechany kilometr sprawia że pewniej się czuje jako kierowca. Dalej popełniam błedy ale chyba najważniejsze jest to żeby się nie zniechęcac i nie robić sobie zbyt długiej przerwy. Tak jak powiedziałaś w filmiku – jeżdzenia raczej się nie zapomina ale można stracić pewność siebie a to jest już trudniejsze do przezwyciężenia.

  • Asia

Ja też całe życie uważałam, że się do tego nie nadaję i dlatego na kurs poszłam dosyć późno, dopiero po trzydziestce i tylko dlatego, że koleżanka z pracy mnie wyciągnęła. Prowadzenie samochodu bardzo mi się spodobało, jeśli instruktor siedział obok. Zdałam dopiero za trzecim razem w dniu, w którym zaszłam w ciążę. Na początku trochę jeździłam do pracy, ale jak poszłam na L4, to już tylko bardzo sporadycznie, gdzieś pojechałam. Gdy zimą na zakręcie tył auta zaczął się ślizgać, to dałam sobie spokój, bo bałam się o swój brzuszek. Wiosną, jak mały przyszedł na świat, nie miałam czasu żeby sobie znowu przypominać, jak się jeździ, a z dzieckiem nie chciałam. Latem mąż sprzedał moje autko i na tym się skończyła moja przygoda z samochodami. Było to jakieś 3 lata temu i teraz czuję się podobnie jak przed pójściem na kurs: boję się nawet dotknąć samochodu, bo już nic nie pamiętam. A prawo jazdy ładnie wygląda w portfelu ;(

Ja zdałam prawko w październiku 2012… i nie wiem czemu ale boję się jeździć :( ale wkońcu musze się przemóc :)

  • Ania

Też tak miałam na początku że się bałam, długo jeżdziłam z kimś aż w końcu byłam gotowa na samotną podróż :) najpierw jechałam do pobliskiego sklepu oddalonego o jakieś 500 m :D ależ to był stres ;) a potem coraz dalej i z każdym przejechanym km czuje się pewniej. Spróbuj takimi małymi kroczkami, bo jeśli już zdałaś egzamin i masz prawo jazdy to szkoda to zmarnować ;) nie zniechęcaj się :)

podchodziłam już 4 razy do egzaminu, teraz trochę mnie odstrasza ta nowa teoria podobno nawet dyrektor Word’a oblał nowy test teoretyczny! Ale bardzo lubie jeżdzić samochodem:) i Zazdroszczę wszystkim którzy mają już prawko:D

Ja nie mam prawka, chciałabym ale mam wrażenie, że byłabym kiepskim kierowcą. Co lepsze, ojciec i brat twierdzą tak samo więc jak widać mam wsparcie ;/

  • Ania

Hej, nie przejmuj się innymi;) Też zawsze uważałam, że lepiej nawet nie próbować, bo nie nadaję się do jeżdżenia autem. Mój narzeczony mnie w tym „wspierał” mówiąc, że nie każdy się nadaje i nie muszę mieć prawa jazdy. Gdy zaczęłam mówić, że jednak powinnam zrobić prawko – bo do pracy, bo kiedyś będę miała dzieci itd., on starał się mnie wręcz zniechęcić (raczej nieświadomie:)) – żartował, że będę stanowiła zagrożenie na drodze.

Ostatnio zmienił zdanie – głównie dlatego, że miał małą kontuzję i niewygodnie było prowadzić samochód, a jechać autobusem troszkę niebezpiecznie – ze względu na tłok. Gdybym miała prawo jazdy życie byłoby i dla niego łatwiejsze – np. w takich sytuacjach. Teraz wszystkim opowiada, że zrobię prawo jazdy i bardzo mnie w tym dopinguje, mimo, że mnie samej się już trochę odechciało;).

Paulina Stępień
  • Paulina

Wioleta i Ania róbcie prawko :) nie chodzi o to by komuś coś udowadniać, ale same sobie też możecie pokazać, że dajecie radę :) mega ułatwia! :D

Ja mam prawo jazdy i nie jeżdżę. Mam uraz po małej stłuczce. :(
O ile na kursie jazda sprawiała mi wielką frajdę o tyle teraz nie czuję się komfortowo w samochodzie. Muszę się przełamać.

Mam prawko już ponad 10 lat i wstyd się przyznać, niewiele używane.
A teraz przydałoby się skorzystać z samochodu i jest strach. Na początku, gdy zdałam egzamin byłam bardziej pewna swych umiejętności i jeździłam trochę, a teraz by wsiąść za kierownicę musiałabym zacząć wszystko od początku. I taki mam plan na ten rok. Zobaczymy co z tego wyjdzie;)

Katarzyna na początku jest trudno, ale wierz mi, że im bardziej będzie odkładać tym będzie gorzej i… trudniej :) trzymam kciuki!

Asencja trzymam kciuki!

za którym razem zdałaś?

  • Emilia z Facebooka
  • Odpowiedz

Jeździmy już od prawie 3 lat ;)

Jak się zda to trzeba jeździć, jeździć i jeździć żeby na początku tego nie zapomnieć ;p Moja mama poszła na prawko jak miała 50 lat…. Niby lepiej późno niż wcale, ale potem żałowała, że tak późno ;p Bo bardzo się samochód przydaje :)

Ja zdałam prawko w 2010 roku, ale niestety też przez 2 lata nie jeździłam ;p Dopiero w zeszłoroczną zimę „zmusiłam się” do jazdy i nie żałuje tego ;)

  • Klaudia z Facebooka
  • Odpowiedz

Mam od prawie roku, ale mało jeżdżę bo się boję :)

Mam prawko od prawie 11 lat, zdałam za pierwszym razem jak miałam 17 lat, a jeżdze od dwóch lat, hehe.
Długo się bałam, parę razy próbowałam, szybko się zniechęcałam, że tego nie ogarniam, aż w końcu chyba do tego dorosłam. Najpierw nauczyłam się trasy na fitnes, potem do pracy, potem do brata i tak poszło. Co prawda nie uważam się za dobrego kierowcę i do większego miasta sama nie pojadę, ale w najbliższym otoczeniu już daję radę. Teraz przede mną nowe wyzwanie – w nowej pracy szef chce, żebym czasem jechała gdzieś służbowym, więc będę musiała się przemóc.
PS. NIE CIERPIĘ PARKOWAĆ – muszę mieć dużo miejsca ;-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Gola ja musiałam się szybko nauczyć parkować naszym wielki autem, to jest zawsze wyzwanie :D ale widzę, że my tak podobnie, może coś z tym jest, że trzeba dorosnąć :D

u mnie to było tak, że poszłam na prawko, bo moje wszystkie koleżanki już same jeździły i bardzo zazdrościłam im tej niezaleznosci:) poszłam i okazało się, że jestem baaaardzo kiepskim kierowcą co mówił mi instruktor, który w dodatku był pewien, że nie zdam w życiu egzaminu praktycznego – uwierzycie w to??? a ja taka pewna obaw poszłam bidulinka na ten egzamin i przed nasłuchałam sie od innych zdających, że zdają już któryś raz, że trudno, ze stres itp itp a ja słuchałam i wiecie co? wcale sie nie stresowałam!:) padło moje nazwisko i podeszłam do egzaminatora, który był baaardzo sympatycznym starszym panem, który bardzo mnie uspokajał, uśmiechał się, mówił że mam sie nie bac, przypominał o światłach i takich różnych innych:) plac zaliczyłam bez poprawki i wyjechaliśmy na miasto i mimo kilkunastu błędów takich kosmetycznych w sumie, za które inni oblewali ja zdałam za 1 razem:) ale to nie dzięki moim umiejętnościom tylko temu miłemu egzaminatorowi:) a kiedy poszłam powiedziec mojemu instruktorowi, ze zdałam on powiedział tak „taka mała, a taka wielka” i to było najmilsze podsumowanie mojego kursu i jednocześnie wspaniały komplement:)
A teraz jeżdze w miarę możliwości:) uwielbiam auta gdzie na tablicy widac spalanie itp:) mój szwagier mówi, że baaardzo lubi ze mną jeździc, a narzeczony konsekwentnie mnie doszkala:)
Także dziewczyny – na prawko warto pójśc:)!

kocham jeździć autem!

Ja jestem w trakcie kursu. Na początku strasznie mi się podobało i cieszyłam się bardzo na samą myśl o lekcjach… teraz jestem po 15h i jest trochę gorzej. Robię głupie błędy, instruktor się denerwuje i jakoś mnie to zniechęca…….;/

Paulina Stępień
  • Paulina

Aga no niestety dużo kwestia instruktora, ja trafiłam świetnie, a dodatkowo czasem jeździłam z drugim, co wiele mi dało, bo zyskiwałam uwagi „trzecim” okiem :) może spróbuj i nie zniechęcaj się! :)

  • Monika

To prawda!ja jeżdziłam z jednym panem który kobiety kierowców traktował tak sobie-a ostatnich kilka godzin z kimś innym i od razu czułam się lepiej za kierownicą.Lepiej jest nieraz zmienić instruktora:)

  • Aga

Czy znacie dobrego instruktora w Warszawie, kogo polecacie?

Paulina Stępień
  • Paulina

Aga szkół jest bardzo dużo, a jaka dzielnica?

  • Angelika

Powiem ci niezniechęcaj się, ja wcześniej jezdziłam z instruktorem z firmy chrzanowskich i zawsze miałam wrażenie , że on mnie uczy jakoś od niechcenia , żeby tylko przeleciały te godz jazd wziąść kase i nara i zawsze mi gadał żeby włączyła myślenie. Przed egzaminem ktory zdałam 2 tygodnie temu potanowiłam pójść do innej firmy do innego instruktora i byłam naprawde zadowolona bomnie nauczyli nowych rzeczy i zdałam bo byłam bardziej pewna siebie i czułam ze jestem lepiej przygotowana . Jeśli nie jesteś zadowolona z tego instruktora to polecam ci go zmienic bo to nie polega na tym zeby przeleciały te 30 godz jazd i nic sie nie nauczyc tylko zebys byla pewna siebie i byla naprawde zadowolona .

Ja też mam długo prawo jazdy – 10 lat. Przez ten czas jeździłam ale bardzo nieregularnie, raz częściej innym razem przerwa pół roczna. Cały czas borykam się ze strachem, obawem przed stłuczką, potraceniem kogoś ale ten strach pewnie trzeba wyjeździc.

A ja mam prawko prawie juz 5 lat i bardzo się cieszę,że je mam:)Zdałam za 1 razem.Mieszkam na wsi- i baaardzo mi się przydaje-nie muszę jeżdzić autobusami:)Razem z 2 letnią córeczką jedziemy gdzie tylko chcemy.Też wydawało mi się,że się nie nadaję-ale mój mąż mnie namówił,no i mogłam do pracy dojeżdżać.A teraz będę mogła córeczkę do przedszkola odwozić itd.Naprawdę polecam zrobić kurs i jeżdzić:)!

  • Marzena z Facebooka
  • Odpowiedz

Mam juz prawo jazdy 15 lat i uwielbiam jazde samochodem :)

  • Agnieszka z Facebooka
  • Odpowiedz

Mam od czerwca,ale mało jeżdżę. Z dużym brzuszkiem niewygodnie i koordynacja nie ta ;-)

Promyk zapewne tak, ale z drugiej strony ten taki strach jest w jakiś sposób zdrowy, lepszy niżeli pozjadanie wszystkich rozumów „jakim ja jestem dobrym kierowcą” tak sądzę :D ale na pewno jeżdżenie regularne pomaga nabrać pewności :)

Ja mam i jestem bardzo szcześliwa :)

a ja od dwóch lat jestem zbyt leniwa żeby zapisać się na kurs :D a teraz matura, to trzeba to odłożyć na wakacje :)

uwielbiam jeździć samochodem. ale pod dłuższej przerwie kiedy siadam za kółkiem czuję stres. Tak samo jak wsiadam do samochodu którego nie znam. Ale po kilku minutach oswajamy się. Automat jest super :D ale rozleniwia i uwstecznia. potem wsiąśc do manualnego to jakaś masakra :D W automacie super sprawa.. mozesz ruszyć spod świateł robiąc makijaż , gadajac przez telefon ( nie musisz machać biegami i skupiać sie na puszczaniu sprzęgła )

Mi został tylko egzamin praktyczny i się boję!
Cud że zdałam teorię na starych zasadach i to za pierwszym razem! ^^

A ja właśnie jak zdałam prawko to poczułam się ‚dorosła’, hahaha. Matura nie dała mi takiego poczucia, a właśnie zdane prawko.
Udało mi się za trzecim razem, i myślę, że jestem dobrym kierowcą teraz, choć wolę jak mój mąż prowadzi w dużych miastach. Nie mam pojęcia jak miałabym sobie poradzić w np Warszawie, ludzie tam jeżdżą (sory, ale) jak szaleni. Mam wrażenie, że w Warszawie jest całkiem inna kultura prowadzenia samochodu, niż gdziekolwiek indziej, gdzie widziałam.
Ale jazda autkiem jest fajna :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Tasia wiesz też tak sądziłam, ale mam pewne obserwacje, w tygodniu jeździ się po Warszawie zupełnie inaczej niż w weekendy, te drugie to masakra, ale w tygodniu jest znacznie lepiej, wpuszczanie w korkach, ogólnie spoko, za to sob-nd to zazwyczaj chaos :D po podróży po Europie mogę powiedzieć, że jednak największy chaos panował w Rzymie, choć jakoś to działało :D haha

  • tasia

Ok, to przy następnym pobycie w stolicy pożyczę od męża kierownicę i poprowadzę, hehe. Oczywiście o ile poradzę sobie z tymi wszystkimi skrzyżowaniami i rozjazdami ;-P I mam nadzieję, że właściwie pojadę jak będę chciała się dostać z północnego wschodu na południowy zachód Warszawy, mimo, że mój zmysł orientacji w terenie jest kiepściutki, heheh :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Tasia nie przejmuj się :D mimo że mieszkam tu od zawsze, dużo jeżdżę jako pasażer to jak sama usiadłam za kółkiem to też ominęłam kilka zjazdów haha :D zawsze da się zawrócić hihi

Ja prawko zrobilam jak tylko mogul am… To juz pond 20 lat temu ( rany ale stara jestem :) a jeździć zaczęłam dopiero jak się do Kanady przeprowadziłem i to dopiero jakieś 5 lat temu. Trochę w Polsce pojezdzilam bo miałam Poloneza zielonego ale jakoś prawie zawsze ktoś inny prowadził. Teraz uwielbiam ale mam automat no i tu się dużo spokojniej jeździ. :)

Jak odwiedzam Warszawę to wole żeby Tatko mój prowadził :)

ja juz prawko mam, niedlugo dwa lata !
Kocham jezdzic !
Obawialam sie zimy w Norwegi !
Ale daje rade !
Ale zachecam do roweru, nie do auta ! :D

Zgadzam się…ja odkładałam i odkładałam ..w grudniu minęły mi 3 lata odkąd mam prawo jazdy i nie jeżdże. Coraz ciężej się przemóc i strach coraz większy… więc zmień to póki masz świeżo zdane, bo potem będziesz żałowała tak jak ja

  • MrsRaspberrySweetnes
  • Odpowiedz

Mam prawko zdałam za 4 razem ponieważ wpadałam 3 razy na tego samego egzaminatora ;/ ! Ale nie zmienia faktu że kooooooocccccccham jeździć :D

  • KrolowaSwojejBajki
  • Odpowiedz

mnie po stłuczce, mąż tego samego dnia wieczorem wsadził za kierownicę i kazał jechać, gdy już zaparkowałam samochód to się popłakałam, ale to było to, nadal jeżdżę samochodem i nie zrobiłam żadnej przerwy, trzeba się przemóc :) choć to trudne, ale im dłużej tym będzie trudniej

Ja zdałam właśnie 2 tygodnie temu i jestem szczęsliwa bo podchodziłam aż 6 razy już naprawde w siebie wątpiłam że zdam , że już miałam myśli , że pewnie nie nadaje się do prowadzenia auta, ale jakimś cudem nie wiem jakim mi się udało i się bardzo ciesze i właśnie przez ten weekend jezdziłam naszym autkiem i tak się stresowałam , że myślałam , że wyjde w połowie jazdy. Ale to może jest tylko tak na poczatku puzniej już pójdzie z górki . Pozdrawiam Angelika

moja motywacja byl Marek moj maz :) teraz sobie smigam gdzie chce :)

  • UsmiechnietaKuna
  • Odpowiedz

Prawko mam ale przy obecnej pensji nie stać mnie na kupno i utrzymanie auta, więc nie jeżdżę. :( A szkoda, bo lubię. :(

Uwielbiam jeździć samochodem:) Prawo jazdy zrobiłam zaraz po skonczeniu lat 18 czyli prawie 4 lata temu:) Od tamtego czasu jeżdzę praktycznie codziennie i uwielbiam to:)!!!

  • MsFlowerpower234
  • Odpowiedz

ja czekam z niecierpliwieniem do 18 zostało mi 3 miesiące ale im bliżej rozpoczęcia kursu tym większe mam obawy

ja w marcu bede miala 8 ;( juz wysiadam powoli ;(

Prawo jazdy mam od ponad 10 lat. Wkrótce po zdaniu udało mi się nakłonić brata do pożyczenia samochodu i odbyłam długą podróż (niecałe tys. km) i bardzo miło to wspominam. Od tamtej pory nie jeżdżę, bo nie mam czym. I raczej nie zanosi się na zmianę. A ponieważ minęło tyle lat, to pewnie i tak musiałabym się wszystkiego uczyć od początku.

ja sie przymierzam do tego,bo mama troche naciska. moglam miec juz dawno prawo jazdy,ale poniewaz nigdy nie siedzialam za kierownica,to troche sie boje,ze ciezko mi bedzie sie tego nauczyc.ale,musze sprobowac,bo coraz czesciej przekonuje sie,ze to jest bardzo przydatne:) pozdrawiam:)

Ja mam prawo jazdy chyba już od ponad 3 lat :) i uważam, że to była najlepsza decyzja w moim życiu :D i nikomu nie oddam mojego dokumentu :) uważam, że warto zrobić jak nie teraz to później się przyda ;) bezpiecznych jazd życzę wszystkim ! :)

U mnie to wygląda tak: zrobiłam kurs i nie podeszłam do egzaminu.
Długo odwlekałam zapisanie się na kurs (choć nieraz miałam ochotę, to rodzina i inni mówili „ty będziesz jeździć???? hahahaha”, albo pytali „po co?”).
W końcu się przełamałam i kiedy zaczęłam jazdy było w miarę ok, czułam się swobodnie, popełniałam błędy, ale na początku było mi wolno:)
I w miarę upływu godzin było coraz gorzej. Coraz bardziej się denerwowałam, instruktor komentował moje potknięcia dość ostro i koło się zamykało. A że miałam absorbującą i stresującą pracę, nie potrafiłam się na maksa rozluźnić, skupić na drodze..
Ostatnie jazdy były okropne. Przed wyjściem z domu chciało mi się płakać. Byłam pewna, że znowu coś spaprzę, o czymś zapomnę…
więc nie przystąpiłam nawet do egzaminu, bo wróciło dawne myślenie: że nie dam rady, że to była pomyłka, że się boję..
W między czasie przeprowadziłam się do Warszawy. I myślałam, że po prostu od nowa zapiszę się na kurs (tym bardziej, że zastały mnie nowe zasady), skoro tu mieszkam i tu będę się poruszać. Ale jak usłyszałam kolejny opieprz od chłopaka, i że w Warszawie nawet on pewnie by nie zdał, po prostu się boję. W mniejszym mieście może miałam jakieś szanse, ale teraz są one równe zeru. A nie będę jeździć 200 km w jedną stronę na 2h jazdy…
Zazdroszczę Wam – kierowcom :))))))))

ja mam egzamin za miesiąc i na samą myśl wszystko mi się przewraca w żołądku ;) strasznie się stresuję, ale mam nadzieję, że będzie okej i nawet, jak nie zdam, to się nie poddam! ;)

Jeżdżenie samochodem to sama przyjemność!
Jak można się tego bać :P

ja mam prawko od sierpnia 2012 i mój chłopak często daje mi prowadzić :)

O Boże ja właśnie jestem takim dinozaurem!!!! Mam prawo jazdy od 7 lat i nie jeżdżę, bo się boję…:( Mimo, że prawo jazdy zdałam bez problemu i szło mi dobrze:(

  • JoseMoseIncrease
  • Odpowiedz

Ja zaczynałem na starych zasadach,ale przerwałem…Teraz musiałbym zdawac n nowych… :(((((( NIE CHCE MI SIĘ

  • Monika Kamińska
  • Odpowiedz

Czekam na bezpieczny, duży, terenowy, czarny samochód, który będzie tylko mój, a benzyna będzie tania. I garaż. Potem zacznę prowadzić. Pisałam ja, Monika z prawem jazdy od 3 lat. Przejechanych samodzielnie tras – 0.

Mam od 3 lat i zaraz pi zdaniu kupiłam autko i tak sobie smigam

W piątek właśnie odebrałam swoje prawko i w ten sam dzień zaliczyłam już pierwszą samodzielną jazdę :)

W Wwie śnieg? Ja mam prawko od 12 lat a jeżdżę od 3mcy ( mam już obcykaną prawie całe centrum Łodzi ;). Te 3 mce za kółkiem to 3 mce przygód- a to pojadę do domu na ręcznym, a to nie zamknę auta, czasem na mnie potrąbią ( na szczęście już coraz rzadziej ;), czasem okaże się, że ktoś przede mną jedzie gorzej ode mnie ( ku mojej ogromnej radości). Najważniejsze to się przełamać, przyjąć z pokorą że nie jest się Robertem Kubicą polskich dróg i powoli, pomału odkrywać kolejne trasy :)

  • Marta Frankiewicz
  • Odpowiedz

mam i jeżdżę :)

Monika haha to może zacznij od samodzielnych tras :P a potem kupisz to auto :D

Ja własnie skonczyłam kurs prawa jazdy i czekam za egzaminem…juz sie stresuje :/

Ja też zdałam na prawko w 1999r. a zaczęłam jeździć po ponad 14 latach, zaczynając od „L” , żeby od nawa się nauczyć, ale mam od stycznia samochód i kocham jeździć, jeszcze dużo muszę podszlifować, min dopracować parkowanie, ale jeżdżenie, to coś co sprawia mi totalną przyjemność :-)

Ja jestem po niezdanych egzaminach, podczas jazd popełniałam takie głupie błędy, że chyba zaczynam wierzyć w to, że nie nadaję się na kierowcę, a w dodatku w to, że kierowcą trzeba się urodzić :(

Ja podchodzilam 7 razy i mam dosyć nie nadaje się:(

Dodaj komentarz: