Pieczenie pierników w Toruniu

Pieczenie pierników w Toruniu

Być w Toruniu i nie spróbować pierniczków? Niemożliwe! A jak jesteście w Toruniu to warto udać się do Muzeum Piernika i upiec pierniczki. Fajna atrakcja dla dorosłych i dzieci. Najmłodsi raczej niekoniecznie będą chętnie biegać podziwiać zabytki, ale już zrobić własne pierniki? Czemu nie?! :)

Moje ulubione kupne pierniczki to Flisaczki cytrynowe, gdy dostaję ich paczkę to nie mogę oprzeć się i po prostu zjadam całą. O zgrozo! Za dobre są.

Ale tym razem nie o flisaczkach, tylko o robieniu pierników. Ja wiem, że co roku przed świętami niemal w każdym domu wypiekane są pierniczki, zresztą na kotlet.tv znajdziecie najlepszy przepis na pierniczki świąteczne. Ale będąc w Toruniu warto skoczyć do Muzeum Piernika. Posłuchać o historii piernika i upiec wspólnie własne pierniczki.

Można zmielić mąkę, dosypać imbiru, pomalować tłuszczem pierniczki, odbić wzór z formy do pierników. Potem pierniki są wypiekane i każdy dostaje swój pierniczek zapakowany w torebkę. Dla dzieci mega fajna atrakcja :) Zresztą dla dorosłych też.

Wstęp dla osoby dorosłej to 12 zł, dzieci 9,5 zł.

Fajna zabawa, super historia i miły sposób na spędzenie czasu. Niestety czar trochę pryska, gdy spróbuje się owego piernika. Serio, nie jest smaczny ani jakiś jadalny :) Raczej jako pamiątka niż jedzenie, więc lepiej zaopatrzyć się we Flisaczki  lub inne… jakie? :) Macie swoje ulubione pierniczki?

PS: za zdjęcia dziękuję mojemu Tacie :)

Stanowisko pracy, czyli wałek i ciasto
Stanowisko pracy, czyli wałek i ciasto
Mąka, przyprawy
Mąka, przyprawy
Widok na wnętrze Muzeum Piernika
Widok na wnętrze Muzeum Piernika
Foremki, w których można odciskać wzory
Foremki, w których można odciskać wzory
Pierniczki wypieczone
Pierniczki wypieczone
Gotowe pierniczki do kupienia
Gotowe pierniczki do kupienia

Komentarze:

Byłam 2 tygodnie temu. Mojemu pięciolatkowi bardzo się podobało, Mistrz piernikarski i wiedźma ;) poprosili mojego malucha, żeby pomieszał mąkę z przyprawami a na koniec, tak jak inne dzieci dostał dyplom :) wyszedł więc stamtąd zachwycony :) Co do jedzenia tych pierników to od razu nas poinformowano, że są to wyłącznie pamiątki i lepiej nie próbować ich jeść. :) A najlepsze pierniki wg nas to Katarzynki bez czekolady, pycha!

Również tam byłam na wycieczce szkolnej :) Świetna zabawa, byłam „przewodniczącym” mojej grupy

Dodaj komentarz: