Książki dla przedszkolaka #3

, komentarze: 2

Książki dla przedszkolaka #3

Kolejna część nowości z naszej biblioteczki. Książki dla przedszkolaka w wieku 3-4 lata, wybrałam kilka takich, które moje dziecko uwielbia, takich, które ja również lubię czytać. Jest też kilka, które osobiście mnie mniej porwało. Zerknijcie koniecznie.

Część książek kupiłam, kilka jest z biblioteki. Niektóre mój Starszak wybierałam samodzielnie, niektóre ja mu podsunęłam i okazały się hitem… lub wcale go nie porwały. Zerknijcie.

1.Rok w lesie

Najpiękniejsza książka, to jest po prostu cudo! Od miesiąca oglądamy ją codziennie (!) co chyba nie zdarzyło się jeszcze u nas by jakaś książka była czytana bez przerwy :) Rok w lesie to tak naprawdę książka obrazkowa, ale nie jakaś tam, to piękne ilustracje Emilii Dziubak (uwielbiam), a na każdej stronie jest inny miesiąc i pokazane życie mieszkańców lasu.

W zasadzie ilekroć oglądamy tę książkę to dzieci dostrzegają w niej coś nowego. Zazwyczaj ja zaczynam: „jest zima, na wodzie jest lód, zwierzęta mają większe problemy ze zdobyciem pożywienie, dlatego pan leśniczy przy nosi im siano…” i wtedy moje dzieciaki wkraczają do akcji: „mamo, a zobacz łoś zgubił poroże”, „mamo a co robią mrówki” itd.

Książka, która uczy (o rety przyznam się wam, ale ja nie wiedziałam, że łasice zmieniają kolor futra na zimę :)), ale też rozwija ciekawość i spostrzegawczość. Mamy tutaj też następstwa czasowe, bo można strona po stronie obserwować konkretne zwierze itd. Dla mnie fantastyczna książka :)

Rok w lesie
Rok w lesie
Rok w lesie
Rok w lesie

2. Kotek Splotek

Lubię koty, moje dzieci lubią koty. Kotek Splotek aż tak nas jednak nie porwał. Fajny jest początek, gdy kotek kombinuje jak nie iść do szkoły (my zmieniamy na przedszkole), ale potem jakoś brakuje (w mojej ocenie) dalszego pomysłu. Na pewno dzieciom spodobają się ilustracje, które są całkiem miłe dla oka.

Ja wypożyczyłam książkę, nie widzę na tę chwilę jej w księgarniach, ale zerknijcie na allegro.

Kotek Splotek
Kotek Splotek
Kotek Splotek
Kotek Splotek

3. Szur szur ćwir plum

A to książka wybrana przez mojego Starszaka w bibliotece. Przygody małej żabki, która boi się spać w nocy, bo słyszy różne odgłosy. Jeśli macie dziecko, które boi się nocy to zerknijcie na nią, jest fajna, lekka, a co mi się spodobało to tata (a nie mama jak zazwyczaj) rozwiązuje zagadkę tajemniczych nocnych dźwięków.

  • książkę kupicie tutaj, 21 zł
Szur szur cwir plum
Szur szur cwir plum
Szur szur cwir plum
Szur szur cwir plum

4. O psie, który szukał

Książka „O psie, który szukał” to historia kundelka, który… szuka. Nie zdradzę wam czego, ale jakoś czułam lekkie rozczarowanie końcówką :) Choć jest bardzo psia :) Fajna książka, choć bez fajerwerków, jako miła książka na dobranoc jak najbardziej.

O psie, który szukał
O psie, który szukał
O psie, który szukał
O psie, który szukał

5. Kolory

Ja dopiero niedawno skusiłam się na książki H. Tulleta. Kolory to książka, która spodobała się Starszakowi, jest to coś w stylu Naciśnij mnie (zobacz książki mojego dwulatka), ale właśnie świetne dla małych przedszkolaków, które uczą się kolorów, mieszania, łączenia barw itd.

Książka, od której trudno mi odkleić moje dzieci, choć niby nie ma tekstu i niby nic nie robi.

a kupicie ją tutaj, 28 zł

Kolory Tullet
Kolory Tullet
Kolory Tullet
Kolory Tullet

6. A ja nie chcę być księżniczką

Wybór mojego przedszkolaka w bibliotece. No cóż, początkowo bez euforii z mojej strony. Wiecie, to taka książka, gdzie dziewczynka jest smokiem i bawi się w zjadanie rodziców i dziadków. I początkowo sobie myślę: „o rany, zjada? co za książka”, ale po chwili przyszła refleksja i zaczęłam zastanawiać się, jak w domu bawią się moje dzieci. Ano bawią się w dobre i złe dinozaury, złe biegają i robią „mniamniam”. Czyli identycznie, tylko wtedy wszyscy pękają ze śmiechu. Zwykła, dziecięca zabawa, którą pewnie każdy z was uskuteczniał (w różnych wersjach), gdy był mały :)

I książka jest dokładnie taka, o zwykłej dziewczynce, która zamiast być księżniczką to woli być smokiem. I ja już lubię tę dziewczynkę, bo kto powiedział, że wszystkie dziewczynki mają być księżniczkami???

  • książkę kupicie tutaj, 22 zł
A ja nie chcę być księżniczką
A ja nie chcę być księżniczką
A ja nie chcę być księżniczką
A ja nie chcę być księżniczką

7. Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham, zima

Miła, lekka i przyjemna. Muszę poszukać klasycznej „Jak bardzo cię kocham”, a nie tylko zimy. Zima fajna, podpowiada też fajną zabawę dla dzieciaków, ale ogólnie sama szukam wciąż też pierwszej.

książkę kupicie tutaj, 23 zł

Zima
Zima
Zima
Zima

8. Mały Miś

Mały Miś to książka, która bardziej spodobała się moim dzieciom niż mi. To znaczy jest fajna, miła i urocza, ale jakoś brakuje mi w niej czegoś więcej niż tego, że misiaczek robi to co duży miś. Z drugiej strony mniejszym dzieciakom takie proste przekazy się podobają. Książka jest lekka, nie za długa, świetna na wyciszenie (plus motyw zasypiania na koniec, więc dodatkowy plus), zatem jeśli szukacie czegoś wolniejszego, ciepłego i na dobranoc to polecam.

Książki nie widzę z księgarni obecnie.

Mały miś
Mały miś
Mały miś
Mały miś

Dajcie znać, która wam wpadła w oko i zerknijcie na inne wpisy z tej serii:

książki dla przedszkolaka #1 i kolejna porcja książek, a także 42 książki, które chcemy przeczytać.

*Wpis zawiera linki afiliacyjne do sklepów. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, ja otrzymam z tego tytułu niewielką prowizję. Nie wpływa to na cenę jaką Ty zapłacisz, ale będę wiedzieć, że cenisz moją rekomendację :) ps: i tak wybrałam wam te, gdzie było taniej :)

Komentarze:

Paulinko,
wydanie „Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham” zostało wznowione bodajże na początku roku, bez problemu dostaniesz ją w wielu księgarniach internetowych, również tych wspomnianych przez Ciebie :) Mamy ją w domu, ale mój rozwinięty czytelniczo trzylatek nie przepada za nią – nic tam się nie dzieje jak na jego gust. Została przeczytana może ze trzy razy i koniec. Ale i tak nie żałuję że ją kupiłam – jakoś parę dni przeczytaniu tej książeczki usłyszałam od mojego (wtedy) dwuipółletniego mężczyzny – „Mamo, kocham Cię tak do samego dna!”. I za to ją uwielbiam i nie pozbędę się jej, poczeka na młodszego synka! :D

P.S. Jestem molem książkowym i uwielbiam wpisy o książkach dla dzieci, więc oby ich było jak najwięcej! :)

Paulina

28.06.2016 11:30

Dziękuję, czuję się zachęcona podwójnie! :)

Dodaj komentarz: