Książki dla dzieci. Nowości w naszej biblioteczce

Książki dla dzieci. Nowości w naszej biblioteczce

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 47 komentarzy
  • Aktualizacja:

Jest niewiele rzeczy, które lubię tak, jak książki. Książki dla dzieci w szczególności. Im moje dzieci większe tym frajda ze wspólnego (i już aktywnego słuchania) czytania jest dla mnie większa. Może też dlatego ostatnio na książki bankrutuje, wyprzedaję zabawki i znajduję nowe, cudowne książki, które czytamy każdego dnia.

Na pewno o książkach będzie jeszcze nie raz i nie dwa, bo choć sama dla siebie kupuję książki głównie na czytnik, o tyle dla dzieci kupuję te tradycyjne. Książki, które pachną drukarnią, które można oglądać, wertować, poczuć i czytać bez końca.

Tym razem wpis o nowościach w naszej biblioteczce. Kilka już pokazywałam, na pewno wiele pokażę raz jeszcze. Przyznaję, że dwóch z pokazywanych jeszcze nie skończyliśmy czytać, więc wpis ma charakter raczej informacyjny, inspirujący, a więcej będę mogła napisać z czasem :)

Ale przy okazji, jak to bywa, liczę na Wasze podpowiedzi, wiecie, książek nigdy zbyt wiele :)

Nowości w naszej biblioteczce
Nowości w naszej biblioteczce

1. Uśmiech dla żabki

Przepiękna historyjka o mamie, która przesyła uśmiech dla swojej smutnej córeczki by wiedziała, że o niej myśli nawet gdy nie ma jej obok. Lubimy ją czytać, często dodaję coś od siebie, czasem Starszak wprowadza jakieś zmiany sugerując się ilustracjami. Swoją drogą ilustracje są piękne! Ogólnie utwierdzam się tylko, że duet: Przemysław Wechterowicz + Emialia Dziubak = książka i mądra i piękna.

Uśmiech dla żabki
Uśmiech dla żabki

2. Co się dzieje kiedy śpisz

Urocza książeczka, która jest niewielka, ma niewiele treści, ale jest bardzo miła! Czytamy ją niemal codziennie jako taką kropkę nad „i”, bo czyta ją się szybko :) Wspominałam o niej przy wpisie o książkach na dobranoc. Jest po prostu fajna, a dzieciaki uwielbiają rozmarzoną sowę czy tupiącego jeża.

  • Książkę kupiłam na allegro.

3. Proszę mnie przytulić

Moc przytulania jest ogromna. Przytulenie kogoś może poprawić humor, dać siłę. Proszę mnie przytulić to miła historia, w której Niedźwiedź zdradza tajemnicę małemu Misiowi o najlepszym sposobie na udany dzień :) I potem przytulanie przekazują dalej. Znowu mój ulubiony duet autorko-rysowniczy.

  • Książkę kupisz np. w matras, 25 zł

4. Lew Staszek i siła uważności oraz Kotka Wiktoria

A to dwie książki i na pewno kupimy resztę. Z serii „Kraina uważności” mamy w sumie już trzy pozycje (zobacz wpis o książkach o emocjach), to książeczki o emocjach, o tym, że warto wsłuchać się we własne ciało. Nawet jeśli trzylatek nie zawsze wszystko rozumie to wiele opisów emocji, jak: złość to burzowe chmury itd, jest w pełni zrozumiała i pozwala lepiej zrozumieć wspomniane emocje. Dorośli też mogą wynieść coś dla siebie. Dla mnie super, naprawdę!

  • Książkę kupisz np. w matras, 16 zł
Kraina uważności
Kraina uważności

5. Śnieżek i Węgielek

Uwielbiam Śnieżka i Węgielka <3 Moje dzieci też uwielbiają. Mamy „Śnieżek i Węgielek podróż do gwiazd” oraz „podróż wgłąb oceanu”. Brakuje nam jeszcze drugiej książki z tej serii, która jest w liście do św. Mikołaja. Jestem tak zauroczona, że nawet pisałam do wydawnictwa czy planują w tym roku wydać czwartą część (Śnieżek i Węgielek podróż na Biegun), bo miała być chyba w zeszłym roku… no ale nic z tego póki co. A kupiłabym już, teraz, natychmiast. Ogólnie to opowieść o podróży kotka i psa, takiej, gdzie jest odrobina magii, fantazji, trochę realności i marzeń. Autor to lubiany Przemysław Wechterowicz. O książce wspominałam przy książkach na dobranoc.

6. Nie trzeba słów

Książka, o której słyszałam wiele dobrych opinii. Pierwsze spojrzenie i myślę: „hmmm tylko tyle?”. Ale po pierwszym przeczytaniu i wielkiej dawce przytulania wiem w czym tkwi jej magia. Nie trzeba słów. Dzieci uwielbiają tę książkę, to rozładowywacz emocji, wielka dawka miłości na każdy dzień. To nasza terapeutyczna książka gdy komukolwiek jest gorzej.

Nie trzeba słów
Nie trzeba słów

8. Rybka i słońce

Spodobały mi się ilustracje i autor ;) Książka z drugim dnem. Malutka, trochę aż szkoda, bo te piękne ilustracje rybki mogłyby być bardziej czarujące. Krótka historia o smutku i poszukiwaniu przyjaciela.

9. Bajkoterapia

Chyba jedyna książka, która w jakiś sposób mnie rozczarowała. Spodziewałam się trochę lżejszej tematyki, jak złość, zazdrość. A tematy są bardzo poważne. Oczywiście potrzebne, ale ja wyjątkowo szukałam czegoś na takie codzienne emocje niż większe problemy. Nie zmienia to faktu, że książka na pewno w wielu przypadkach będzie dla dzieci wsparciem.

10. Żyrafa i mrówka

Kupiłam spontanicznie i jestem zakochana :) To opowieść o przyjaźni Żyrafy i Mrówki. Lekka, miła, przyjemna. To dłuższa książka, z rozdziałami, które są w pewien sposób niezależne od siebie, więc łatwo przeczytać dwa-trzy i odłożyć na kolejny wieczór. Dzisiaj zamówiłam kolejne dwie książki autorstwa Danuty Parlak i mam nadzieję, że będą równie ciepłe. Aaaa i odkąd przeczytałam o tym skąd jest pianka na kawie to każdego dnia uśmiecham się na to wspomnienie :)

  • Książkę kupisz np. w matras, 23 zl

11. Gwiazdka z nieba

To już książka z myślą o świętach, bo uwielbiam w okresie przedświątecznym czytać książki ze śniegiem w tle :) Historia o poszukiwaniu pierwszej gwiazdki i przyjaźni chłopca i pluszowego misia. Ciepła, miła, do poduszki. Jeśli dziecko ma swojego pluszaka to książkę polubi podwójnie. I przy okazji kolejny autor, którego książki wyszukuję: Liliana Bardijewska.

Gwiazdka z nieba
Gwiazdka z nieba

12. Marchewka z groszkiem

Ha! To nie nazwa dania, a tytuł książki. No rewelacja ;) Fajny pomysł na przekazanie dziecku czemu zdrowe/ekologiczne produkty są lepsze. Bałam się, że książka będzie zbyt trudna dla trzylatka, ale okazała się bardzo ciepła, przyjemna, miła. Nawet trudniejsze słowa, jak pestycydy, są fajnie i przystępnie wyjaśnione. Ale nawet pomijając aspekt zdrowszej żywności to historia o warzywach jest po prostu fajna :)

Książka o warzywach może być naprawdę fantastyczna
Książka o warzywach może być naprawdę fantastyczna

13. Myszka Chrapiszka

Czytana dopiero raz, mam mieszane uczucia. Zamysł fajny, bo jest to historia mysiej rodziny, w której najmłodsza myszka chrapie i może sprowadzić na całą rodzinę zagładę. Lekka, miła, choć jakoś jeszcze nas nie porwała :) Może zbyt duży jest aspekt ludzki, a póki co dzieciaki uwielbiają głównie zwierzątka? Sama nie wiem. Ale możliwe, że jeszcze spróbuję z kolejną częścią.

  • Książkę kupisz np. w matras, 20 zł

14. Kicia Kocia nie może zasnąć

Dokupiłam coś z serii Kicia Kocia. Ta o zasypianiu totalnie mnie nie przekonuje, a druga Kocia Kicia choruje przydała mi się, gdy Maluch był zaziębiony. Ale ogólnie ja fanką Koci nie jestem, dzieci ją lubią, więc sami rozumiecie :)))

  • Książkę kupisz np. w

15. Jak pies z owieczką

Mam mieszane uczucia, ale ogólnie to miła, lekka książka z historiami. O małej owieczce, która poznaje świat, a w poznawaniu świata pomaga jej piesek. Odpowiada na pytania, tłumaczy cierpliwie. Dzieci owieczkę lubią. Ilustracje są skromniejsze, jakby dawniejsze. Jeszcze kilka rozdziałów przed nami, a każdy rozdział to inna historia.

16. Mysz jak nie mysz

A to książka oderwana od rzeczywistości, fantazyjna, trochę magiczna. Mysz pomaga wiatrowi uwolnić się z drzewa. Dzieciom się podoba i nawet powiedziałabym, że nie widzą w tym nic niezwykłego, w końcu wiatr trzeba uwolnić, prawda? :)

  • Książkę kupisz np. w matras, 16 zł

Jadą do nas kolejne książki :) dajcie znać co jeszcze warto kupić, książki kocham miłością wielką, bezgraniczną. A czas spędzony razem przy ich czytaniu to bardzo magiczne chwile.

Książki dla dzieci
Książki dla dzieci

*Wpis zawiera linki afiliacyjne do sklepów matras.pl i dobre-ksiazki.com.pl oraztaniaksiazka.pl. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, ja otrzymam z tego tytułu niewielką prowizję. Nie wpływa to na cenę jaką Ty zapłacisz, ale będę wiedzieć, że cenisz moją rekomendację :) ps: i tak wybrałam wam te, gdzie było taniej :)

Komentarze:

  • Agnieszka Majchrzak
  • Odpowiedz

U mnie w rodzinnyma domu jest 5 latek i 3 latka, leży masa książek, naprawdę ogromna ilość przeróżnych. Ale co z tego skoro rodzice nie zajmują się swoimi dziećmi, książki się kurzą, a 5latek nie potrafi liczyć do 10… Serce się kraje :( Paulina jesteś przykładem dla innych (y) <3

  • Belcia Izabelcia
  • Odpowiedz

Grufalo

Ja jakiś czas temu kupiłam trzy tytuły A.Frączek: „kochana mamusia”,”kochany tatus”i „całuski i buziaczki”. Cudne ilustracje i piękne wierszyki dające okazję to przytulaskow :)

Ulubione książki mojej 3 latki to seria o Tupciu Chrupciu ( nie wiem co jest w niej takiego wow, ale chce żeby ciągle jej czytać więc dokupuję i coraz więcej myszek mamy na półce) , bardzo polecam książki Nicka Butterworth – Albert Le Blanc i Albert Le Blanc rusza na pomoc – fajne historie o zabawkach , które mają uczucia i humory :) Właśnie poluję na Opowieści z parku Percego tego samego autora.
Córcia często prosi o czytanie ksiazeczek z serii ” Myszka Precelka” Agaty Widzowskiej Pasiak. Czasem czytamy też „Basię” , ale zdecydowanie rzadziej. Mi bardzo podoba się słoń Elmer, ale młodej zupełnie nie przypadł do gustu. Jeszcze jakiś czas temu na tapecie była ciągle ” Księga Dźwięków” i ” Bardzo Głodna Gąsienica” . Z książeczek do zabawy uwielbiamy ” Naciśnij mnie ” i w planach masz kolejne tego autora :)
Ogólnie kochamy książki, a już szczególnie uwielbiam się rujnować na piękne książki dla dzieci. Na święta będzie ” Mama Mu na Sankach” , na pewno coś o świętym Mikołaju” i Chciałabym ” Dzieci z Bullerbyn” , ale wydanie o samej Gwiazdce ;) Polecam internetowe dyskonty książkowe, można zaoszczędzić sporo pieniążków kupując w takich miejscach :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Właśnie myślałam o Wigilii Mamy |Mu i Pana Wrony ;) dzięki za kilka pomysłów, idę oglądać!

  • Marta

Jakoś mi umknęła Wigilia Mamy Mu, ale dzięki Tobie już zamówiona ;D

U nas królują książki typowo „chłopakowe”, czyli „Rycerze i Zamki”, „Dzieje Ludzkości” z różnymi wojownikami. Muszę znaleźć teraz coś w ciut innej tematyce, ale nadal w mocno „chłopakowej” :)

  • Wiki Werra

A czemu chlopakowej? Juz sie nauczyli ze dziewczece jest gorsze?

  • Ania Urban

Po prostu syn ma bardzo chłopakowe zainteresowania ;) Wg mnie to raczej zdrowe ;P

  • Martyna Bartus Krawiec
  • Odpowiedz

moi chlopcy maja 16 miesiecy iczytam im basnie i bajki kot w butach nowe szaty krola itp

U nas od początku masa książek. Córka – 5 lat bardzo lubi książki z bajek Disneya. Teraz króluje Merida. Ale też cykl o Duni oraz najnowsze odkrycie Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai :)

julka kulka, fioletka i ja :) niby od 6, my akurat mamy 4,5, ale zakochaliśmy się w tej książce! genialna! a wcześniej to były przeważnie baśnie i książka, którą już praktycznie w pewnym momencie prawie znałam na pamięć pt. Złomek, zastępca szeryfa-schowana, chwilowo mały o niej zapomniał ;) haha, mama chwilowo ma jej dosyć ;)

  • Katarzyna Małkiewicz
  • Odpowiedz

U nas straszak 4 lata uwielbia baśnie Andersena i bajeczki z morałem a maluszek 2 latka wszystkie gdzie są konie traktory i inne zwierzęta.

A my przestaliśmy kupować książki..- a wszystkie oddaliśmy do biblioteki, i razem z synkiem chodzę raz w tygodniu albo albo raz na dwa i wypożyczamy… Dzięki temu książki są bardziej szanowane BO NIE NASZE.. I mamy duży wybór.. Sama także korzystam z biblioteki daje to większe możliwości szczególnie jak niema gdzie trzymać książek w domu…

  • Domowa.tv

tak biblioteka to świetny pomysł :) sama się tam wybieram z dzieckiem :) ale jakoś książki w domu, te dla dzieci też lubię, no nic na to nie poradzę :D

  • Marta Wrześniak

U nas niestety się to nie sprawdzi, przynajmniej na razie. Młody jest delikatnie mówiąc „ekspresyjny” i książki są w kiepskim stanie. A nijak 16,5m dziecku nie wytłumacze, żeby ostrożnie czytał książkę i nie zaginał rogów.

  • Paulina Łach

Mój syn był najmłodszym czytelnikiem jakiego zapisano w bibliotece w naszym mieście :) Chodzimy tak raz w miesiącu. Polecam, super sprawa. Ale książki w domu też muszą być :) Ja do dziś pamiętam moje książki z dzieciństwa, kilka nawet mam do dziś! Chcę, żeby moje dzieci też miały takie wspomnienia i ulubione książeczki do których mogą w każdej chwili wrócić.

  • Domowa.tv

Paulina czadersko! ile miał? :) ja też pamiętam książki z dzieciństwa, ahhh

  • Patrycja Pawłowska-Kasprzak

My byliśmy pierwszy raz jak Kazik miał 8/9 miesięcy :)

Pięknie ilustrowane książki. Mam wrażenie ze wcale nie jest łatwo znaleźć dobrą książkę dla dziecka. Moja córa ma 13 miesięcy i jest fanka Księgi dźwięków i Ulicy czeresniowej :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

To prawda nie jest. Sporo jest książek, które oglądam i czuję, że to nie będzie TO. Cieszę się, gdy trafiam książki, które podobają się i mi i dzieciom

  • Magdalena Siemiątkowska
  • Odpowiedz

  • nieperfekcyjnie.pl

Polecam całą serię tych opowiadań – są świetne! :)

  • Magdalena Siemiątkowska
  • Odpowiedz

  • Magdalena Siemiątkowska
  • Odpowiedz

Ostatnio dwie ulubione kasiazki córki. Codziennie wieczorem zaczynamy od Coś tu się nie zgadza, a potem Opowiadania dla przedszkolaków

A kartonowych już nie kupujecie? Chętnie bym dopisała coś do świątecznej listy. U nas cały czas trwa etap całowania w książkach kotków, królików, a w zależności od nastroju także świnek, owieczek i innej zwierzyny więc książka musi być buziakoodporna ;)

  • Metis

Mój Młodzieniec (16,5m) całkiem lubi książkę Kto Robi Hu Hu? Akademia Mądrego Dziecka http://aros.pl/ksiazka/a-to-ciekawe-a-to-ciekawe-kto-robi-hu-hu . Niby na okładce jest 3+, ale przyznam, że nie wiem czemu. No i jak się znudzi słuchanie to można klocki przez dziurkę przerzucać… ;)

  • lena

Mamy Kto robi hu hu i Jeden dwa trzy z tej samej serii :) z tymi oznaczeniami jest tak że chyba ciężej (drożej?) dostać atest 0+ więc i w książkach i w zabawkach bardzo często jest 3+. Drewniany pchacz córki ma 3+ a wymiarowo żadnemu trzylatkowi by nie pasował :)

  • Monika Ślusarska
  • Odpowiedz

U nas książką po którą najchętniej „sięga” moja 4-lrtnia córcia jest „Kostka i Bruno.Bajki Wychowajki”. Naprawdę rewelacyjne opowiadania. Dziwię się, że jej się jeszcze nie znudziły, bo zna już je na pamięć ;-)

  • Anna Czelin-Bujnicka
  • Odpowiedz

Polecam najbardziej na świecie książkę „Zbyszko z Murowańca” – kto zna wie o co chodzi. :)
Dzieci wracają do niej po milion razy, fenomenalna!

  • Elżbieta Klecha
  • Odpowiedz

My mamy Skrzecie opowieści, są nie zastapione od 22 lat jest u nas ta książka i kolejne dzieci maja ja czytana, naprawde jest ciekawa

  • nieperfekcyjnie.pl
  • Odpowiedz

Świetne pozycje – chętnie zaopatrzyłabym biblioteczkę mojego Jasia w te tytuły. :)

  • Marta Wrześniak
  • Odpowiedz

Ciągle szukam propozycji dla mojego 16m malucha. Czytamy „Bajki Polskich Poetów” czy „Akademia Mądrego Dziecka” ale jakoś nie mogę na więcej trafić. Choć podobają mu się (wydania książeczek za czasów około 1995) „Chory kotek” czy „Na straganie”. Lubi oglądać książeczki, szczególnie zwierzątka i auta. Wąchać (papierowe) kwiatki. Może ktoś polecić coś?

  • Domowa.tv

Nie trzeba słów :) mój 1,5 roczny szkrab ją uwielbia, są tam zwierzątka, można je naśladować i jest masa tulenia :) „liczy pieski” kolejna super, „co się dzieje kiedy śpisz” :)

  • Patrycja Pawłowska-Kasprzak

Może Księga dźwięków? U nas hit hitów.

  • Marta

„Bardzo głodna gąsienica” , ” Księga Dźwięków” książeczki z serii Akademia mądrego dziecka z wydawnictwa Egmont, atrakcyjne bo z dziurkami. Te ze sztywnymi stronami chyba najfajniejsze dla 1,5 roczniaka :)

Dla malucha – przepiękne ilustracje i klimat Bożonarodzeniowy – Petr Horáček, „Gąska Zuzia i pierwsza gwiazdka” wyd. Babaryba, książeczki duetu Eva Susso i Benjamin Chaud, „Babo chce”, „Lalo gra na bębnie”, „Binta tańczy” wyd. Zakamarki. Dla starszaka seria o Albercie Albertsonie wyd. Zakamarki.

Ja bardzo polecam „Czarowny rok w skrzacim gaju” pięknie zilustrowana książka, jest w niej trochę magii, są skrzaty o ciekawych imionach np. skrzatka Niezapominajka.Ogólnie książka warta polecenia, (choć jest trochę starsza-1998r moja) ja do dzisiaj mam i mile wspominam tą książkę.

  • Joanna Grochecka
  • Odpowiedz

Uczące empatii: „Hihopter”, „Dziewczynka spoza szyby”.

Bardzo fajne książeczki :) ciekawi mnie na ile dzieci są nimi zainteresowane. Wszystkie nasze przedszkolaki potrafią się nad książką skupić góra 10 minut żeby słuchać/oglądać a potem to już książki służą jedynie do zabawy w skakanie przez kałuże :) jeśli masz więc takie ilości jak tu prezentujesz to podziwiam dzieci, że takie spokojne i Ciebie, że tyle im czytasz

Paulina Stępień
  • Paulina

Wiesz co, to jakoś tak skokowo się zmieniło. Ale dzieci są bardzo różne, widzę to chociażby po swoich. Jeszcze niedawno, gdy starszak miał 2,5 roku to przewracał kartki, nudził się. Wtedy głównie skupialiśmy się na książkach obrazkowych.
A teraz gdy Starszak ma 3 lata, a Maluch 1,5 roku (potrafi wtulony siedzieć tyle co Starszy) to przy jednym podejściu czytamy np: dzisiaj cała marchewka z groszkiem + kocia kicia + co sie dzieje kiedy śpisz. Czyli jedna dłuższa i dwie krótkie. Czasem to 30 minut, czasem godzina. Ale to zależy od dziecka, może też książeczki. Kiedy czytam im zwykłego klasycznego Kubusia Puchatka to widzę, że szybciej się wiercą, a gdy Śnieżka i Węgielka z ilustracjami, z bohaterami, których bardzo lubią to chcą jeszcze i jeszcze.

  • Marta

U mnie było podobnie, córka nagle przeskoczyła z oglądania obrazków do czytania. Teraz ma 3 lata i czytanie wieczorem może trwać godzinami, a ona ciągle prosi ” Jeszcze jedną , ostatnią, proszę” , po czym oczywiście musi być jeszcze jedna i jeszcze, albo jeszcze raz to samo :D

Ooo i jest kolejny wpis książkowy. Uwielbiam ❤ Zbankrutuję razem z Tobą. Parę pozycji dopisuję do mojej listy i czekam na propozycje Świąteczne i Mikołajowe (zamówię hurtem ;)
Pozdrawiam
MEG

  • Agnieszka Ostach
  • Odpowiedz

Polecam ” Wiersze mojego dzieciństwa” w tym Konopnicka, Fredro, Jachowicz, Bełza, Krasicki, Mickiewicz. Z tej samej seri również ” Bajki przedszkolaka” mamy i czytamy. Pozdrawiam

My polecamy słonia Elmera :) Nasza pierwsza książeczka z serii o tym słoniu w kratkę to Elmer i tęcza i tą polecamy najbardziej ! Ciekawe opowiadania z morałem piękne kolorowe ilustracje no nie ma się do czego przyczepić .

My uwielbiamy Julia Donaldson ale po polsku niestety tylko 3 pozycje. Miejsce na Miotle jest niesamowite! Elmer tez super. No i Swinka Peppa- mamy chyba z 15scie! Acha corcia (27mcy) jescze lubi ta ksizke na cwiczenia wymowy. Zapominalam tytul ale krotkie wierszyki typu- mo mo mo motylek, skoczyl na badyle…..

Dodaj komentarz: