Książki dla dzieci #13 – dla dzieci 5+

Książki dla dzieci #13 – dla dzieci 5+

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 7 komentarzy

Co fajnego ostatnio czytają Twoje dzieci? Dzisiaj kolejna garść pomysłów, czyli nasze książki, które czytaliśmy w ostatnich tygodniach. Kilka obrazkowych, coś na skupienie i również takich do dłuższego czytania. Dzisiejsze propozycje będą takie bardziej 5+.

Daj znać jakie książki polecasz, ja sama wciąż szukam pomysłów co kupić lub co wypożyczyć z biblioteki, więc pomysłów nigdy zbyt wiele :)

1. Gdzie jest pingwin

To książka na ćwiczenie spostrzegawczości i powiem Ci, że można się nieźle wkręcić. Szukanie pingwinów wcale nie jest takie proste, czasem widać kawałek pingwina, czasem całego, ale w tłumie ludzi nie jest to aż takie oczywiste. Każda rozkładówka to inna sceneria, za każdym razem musisz znaleźć wszystkie pingwinki :) Dobre na długie zimowe wieczory. Książkę kupisz np. w taniaksiazka, 21 zł albo w mamagama (znajdziesz też fajne zabawki), od 25 zł

Gdzie jest pingwin
Gdzie jest pingwin
Gdzie jest pingwin
Gdzie jest pingwin

2. Muminki i nowy przyjaciel

Lubię Muminki, to moje wspomnienie z dzieciństwa i chętnie podsuwam dzieciom, choć jak dzisiaj patrzę na te stworki to wydają mi się co najmniej dziwne :) Wybieram póki co wersje z obrazkami, skrócone, prostsze dla młodszych odbiorców. Tym razem poznajemy nowego przyjaciela. Kupisz w taniaksiazka, od 12 zł

Muminki
Muminki
Muminki
Muminki

3. Rok w przedszkolu

Książka, od której oczekiwałam dużo (szczególnie po najcudowniejszej książce, jaką jest Rok w lesie), niestety tym razem jest rozczarowanie. Nic nie wciągnęło mnie, brak spójności, na każdej stronie jakieś kłótnie, nie da się na niczym skupić. Książkę kupisz tutaj, od 28 zł

Rok w przedszkolu
Rok w przedszkolu
Rok w przedszkolu
Rok w przedszkolu

4. Czy jesteś tchórzem Albercie?

Czy trzeba się bić? Bardzo miła, jak zawsze, książka o Albercie. Fajnie wytłumaczone, że wcale nie trzeba się bić. Niby czasem trąci myszką, ale z drugiej strony temat wciąż aktualny. Książkę kupisz tutaj, od 18 zł

Albert
Albert
Albert
Albert

5. Nie taki znowu zwykły kot

Książka do długiego czytania, o przygodach znalezionego kotka (cóż dość brutalne, choć życiowe, ale chyba lepiej dla starszych dzieci) i psa oraz pana Stópki. Napisana prostym językiem. Spodoba się starszym dzieciom. Kupisz ją tutaj, ok. 15 zł

ksiazki-sie-3
ksiazki-sie-3
Nie taki znowu zwykły kot
Nie taki znowu zwykły kot

6. Kłopoty z mlekiem dla kota

A to książka, która może być tą jedną z pierwszych do nauki czytania. Jest to poziom pierwszy z serii „czytam sobie”. Niewiele tekstu, w dodatku na jasnym tle. Jeśli macie w domu dziecko, które próbuje już czytać to możecie mu podsunąć coś z tej serii. I choć dla nas jeszcze ciut za trudne to na pewno do niej wrócimy. A kupisz tutaj, od 8 zł

Kłopoty z mlekiem dla kotka
Kłopoty z mlekiem dla kotka
Kłopoty z mlekiem dla kotka
Kłopoty z mlekiem dla kotka

7. Co kryje morze

Kolejna książka z serii interaktywnych, zmusza do oglądania, szukania. Pisałam o tej „Co kryje las” – tutaj wpis o tego typu książkach, a teraz mamy kolejną część, o morzu. Do książki załączona jest karta z kolorowymi okienkami i zaglądając przez nie widzi się inne rzeczy np. ryby w wodzie itd. Kupisz tutaj, od 30 zł

Co kryje morze
Co kryje morze
Co kryje morze
Co kryje morze
Co kryje morze
Co kryje morze

Daj znać co czytacie :)

Komentarze:

  • Montownia Marzeń
  • Odpowiedz

Hej :) ja jestem właśnie na etapie poszukiwania książek do samodzielnego czytania dla dzieciaków, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z czytaniem…. może mogłabyś podrzucić mi więcej pomysłów z tej kategorii?

A mi się rok w przedszkolu bardzo podoba, te kłótnie – no bywają, jak to w przedszkolu, nie ma co ukrywać. Fajny jest podział tematyczny, choć akurat Halloween mogli sobie odpuścić, zwłaszcza, że to polska książka i ten zwyczaj dla maluchów (zwłaszcza tych co rozpoczynają przedszkole) ani zrozumiały, ani przyjemny nie jest, raczej straszny. Ja tłumaczę dzieciom, że oni się tam po prostu latarkami bawią :) moje dziecię pokochało książkę, pokazuje ile róznych rzeczy można robić w przedszkolu – polecam zwłaszcza tym, którzy dopiero przechodzą adaptację :)

  • Ula

Mam podobne odczucia. Książka bardzo nam się podoba ale to halloween rzeczywiście bez sensu. Mamy jeszcze rok na wsi, tam to dopiero gospodyni wkurzona na każdej stronie

Ja bylam bardzo rozczarowana „rokiem w przedszkolu”. Grafika w ogole mi sie nie podoba, rysunki jakies chaotyczne. Trudno sledzic jakis watek ( nie tak jak na ulicy Czeresniowej), no i to Halloween…. Syna tez nie zachwycila. Nie polecam.

Cala seria ,,Czytam sobie”. Seria ,,Biuro detektywistyczne Lassego i Mai” (syn jest fanem kryminalow po mamie :) ) Przygody Tappiego. Piaskowy Wilk. To chyba byly takie nasze hity kiedy syn mial 5-6 lat. Teraz ma 8 lat i jest zakochany w Basnioborze i Magicznym drzewie. Rosnie nam maly mol ksiazkowy ;)

Nie chce być niemiła ale brakuje nam trochę kotleta :-( niemal kazdego dnia zaglądam na strone a tam ….lipa. Obie z siostrą inspirowałyśmy sie tymi przepisami. Kotlet wracaj!!!!!!

Paulina Stępień
  • Paulina

Ohhh dzięki :) ogólnie to jedno słowo – remont. To wszystko jego wina.

Dodaj komentarz: