Moje wrażenia: Jak osiągnąłem cel i pobiegłem w Biegu na Piątkę (tydzień 4 z 4)

Moje wrażenia: Jak osiągnąłem cel i pobiegłem w Biegu na Piątkę (tydzień 4 z 4)

Od początku moim celem było przebiec 5 km podczas Maratonu Warszawskiego tak, abym czuł z tego satysfakcję i chciał biegać w przyszłości dalej. Wreszcie w ostatnią niedzielę nadszedł ten dzień. Chcecie wiedzieć, jak mi poszło?

Cztery tygodnie, które minęły od momentu gdy podjąłem Wyzwanie Flory, zleciały wyjątkowo szybko. Przez ten czas trenowałem razem z innymi blogerami pod opieką trenera Mateusza Jasińskiego. Po niemal rocznej przerwie od biegania udało mi się w miesiąc rozkręcić na tyle, że przebiegnięcie dystansu 5 km ponownie znalazło się w zasięgu moich możliwości. Samo bieganie znowu stało się przyjemnością.

Na mecie! Dumny! :) #WyzwanieFlory …co by tu dobrego zjeść teraz?

A post shared by Paulina Stępień | Domowa.TV (@paulina.domowa) on

Aż wreszcie nadszedł 29 września 2013 – dzień biegu. Jednego jestem pewien: aż takich emocji się nie spodziewałem. Zresztą, przekonajcie się sami oglądając moją relację:

A o tym jak poszło innym blogerom i mnóstwo dodatkowych informacji o Wyzwaniu Flory znajdziecie na Facebooku: https://www.facebook.com/PokochajSwojeSerce.

*Wpis powstał we współpracy z marką Flora.

Komentarze:

super Gratuluję:))

Gratuluję czasu, ja biegłam 39 min. i 33 sek. W niedzielę Biegnij Warszawo, polecam ten bieg.

Gratulacje ;) Super czas ! Trzymam kciuki abyś wytrwał w tym bieganiu ;) Zdrówka

Gratuluje i zazdroszczę:) Pamiętaj o odżywianiu, ja moje popisy w odchudzaniu na fb @Gdy żyje się zdrowo:)

Michale czy biegasz dalej??

ZARAZ BIEGNE :V

Dodaj komentarz: