Ile kosztuje szycie ubranek – podliczenie kosztów

Ile kosztuje szycie ubranek – podliczenie kosztów

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 40 komentarzy
  • Aktualizacja:

Ilekroć komuś wspominam, że uszyłam coś dzieciom to jednym z pierwszych pytań jest „czy opłaca się szycie ubranek?”, „a ile kosztuje szycie ubranek„? Zaraz potem są pytania typu: „czy ci się chce?”. Jednak najczęściej padają właśnie pytania o cenę, koszty, opłacalność. Stąd dzisiaj podliczenie kosztów ubranek szytych w domu.

Zanim przejdziecie dalej muszę zaznaczyć, że robię analizę dla kilku rodzajów materiałów. Ale, jak to w życiu bywa, można kupić materiał za 20 zł/m, można za 50 zł/m i można drożej. Stąd staram się podać ceny i ile mnie finalnie wyszło to całe szycie.

W moich wyliczeniach nie uwzględniam swojego czasu, ale tylko dlatego, że szyję dla swoich dzieci. Gdybym szyła na zamówienie czy sprzedaż to własny czas, który jest dla mnie najcenniejszą walutą, na pewno bym uwzględniła w końcowej cenie!

Nie uwzględniam całych dodatków, jak nici (bo wystarczy biała i trudno to podzielić na ilość ubrań – nie kupuje się każdorazowo innej), papier, czy nożyczki, bo często takie rzeczy mamy. O tym będzie kolejny wpis. Teraz te rzeczy i konkretne ilości, które wykorzystałam przy zrobieniu konkretnych ubrań.

1. Bluzeczka t-shirt

Metr materiału dzianiny (poczytaj o materiałach na ubranka) to koszt od 20 zł (jednobarwny) do 50 zł. Osobiście więcej nie kupię dzianiny t-shirtowej za 9 zł (tak, kupiłam), bo po pierwszym praniu strasznie się rozlazła. Stąd w wyliczeniu zaczynam od 20 zł. Ja wybieram dzianiny 100% bawełna lub ok 95% bawełna + 5% elastanu.

bluzka w koty: dzianina 1 m = 29 zł. Kupiłam, 0,5 m = 14,5 zł. Z takiego kawałka uszyłam całą bluzeczkę rozm. 98 (3 lata) i zostało mi jeszcze na same rękawy do kolejnej bluzeczki (przód i tył zrobię z jednolitego materiału), czyli na bluzkę zużyłam 3/4 materiału (tak wiecie „na oko”). Do bluzeczki dokupiłam 10 cm ściągacza w kolorze limonkowym = 2,9 zł.

Całkowity koszt bluzeczki w koty r. 98 to: 0,75*14,5 + 2,9 = 13,8 zł.

Bluzeczka w koty z limonkowym ściągaczem
Bluzeczka w koty z limonkowym ściągaczem
Materiał, który został mi z kuponu 0,5 starczy na rękawy do kolejnej bluzeczki
Materiał, który został mi z kuponu 0,5 starczy na rękawy do kolejnej bluzeczki

2. Spodnie dresowe dla większego dziecka

Metr materiału dzianina pętelka to koszt 30 zł (bo to materiał jednobarwny, we wzory zazwyczaj jest 35 zł, ale to zależy od sprzedawcy/sklepu). Kupiłam 0,5 m by zrobić rozmiar 98 i było to na styk z długością (musiałam robić ściągacz na górze, co akurat podoba mi się, ale gdybym chciała gumkę w materiał to by mi nie styknęło).

Koszt materiału w tym przypadku to 15 zł i do tego 20 cm szarego ściągacza (więcej, bo złożony na pół i 10 cm byłoby za mało). Można dodać gumę, 0,5 metra to 2 zł.

Podliczając spodenki dresowe 15 zł + 5,8 + 2 = 22,8 zł

Został mi kawałek materiału, który mogę wykorzystać ewentualnie na jakąś spódniczkę doszytą do sukienki i tyle, raczej zużyłam większość materiału.

Spodenki dresowe dla starszaka z dresówki pętelki
Spodenki dresowe dla starszaka z dresówki pętelki

3. Spodenki dla mniejszego dziecka

Za to dla mniejszego dziecka z 0,5 metra materiału jestem w stanie uszyć dwie pary takich lekko pumpowatych spodni. Te ze zdjęcia zrobiłam cienkie z dzianiny t-shirtowej (która, jak na dzianinę była z tych grubszych, ale nadal  są cieniutkie), ale można i z pętelki (bardziej uniwersalne na spodenki).

Rozmiar 80 (12 mc). Cena za metr 26 zł (można taniej, widziałam za 22 zł te gwiazdki). Zużyłam 0,25 m. Czyli spodenki dla niemowlaka 0,25*26 + 2,9 = 9,4

Z pętelki by wyszło 0,25*30 + 2,9 = 10,4 zł Jak już teraz widać, mniejsze rozmiary wychodzą o wiele taniej. 10 zł za fajne, oryginalne spodenki!

Spodenki dzianinowe cienkie dla malucha4. Sukienka dresowa

Tutaj zanalizuje dwie sukienki. Jedną zrobiłam z dwóch różnych materiałów, więc musiałam zakupić po 0,5 metra każdego (babeczki i szary). Babeczki to 25 zł/m, a szara dzianina ok. 22 zł/m, więc jednorazowo wydałam 47 zł oraz 2,9 na różowy ściągacz. Zużyłam prawie połowę babeczek i mniej niż 1/3 szarego, na rozmiar 74.

Podliczając sukienka kosztowała: 0,5*25+0,3*22+2,9 = 22 zł

Obydwie dzianiny mogę jeszcze wykorzystać na kolejne ubranko, szczególnie szara dzianina jest dość uniwersalna.

Sukienka dla dziewczynki
Sukienka dla dziewczynki

Tutaj na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć wykrój na bazie którego robiłam powyższą sukienkę. Ułożyłam go na 0,5 metra materiału złożonego na pół i jeszcze zmieściły mi się spodenki (te co wyżej w białe gwiazdki). To znaczy, że z materiału w kropeczki mogłabym uszyć całą kawową sukieneczkę i jeszcze spodenko-leginsy.

Podsumowując obydwa ubranka kosztowałyby mnie 23 zł + ściągacz 20 cm (5,8 zł). Trzy czwarte materiału zajmuje sukienka, czyli troszkę na skróty mogę powiedzieć, że kosztowałaby mnie 21,6 zł. A spodenki resztę kwoty, czyli 7,2 zł. Jak widzicie koszt sukieneczki wyszedł identyczny co ww. wyliczeniu, ale koszt poniesionych materiałów jest niższy, bo jest jednokolorowa, a dodatkowo od razu zaplanowałam spodenki.

Tutaj Wam podpowiadam, że warto planować co dokładnie chce się uszyć :)

Sukienka i spodenki, które można wykroić z 0,5 metra materiału
Sukienka i spodenki, które można wykroić z 0,5 metra materiału

5. Bluza

Na koniec bluza, znowu troszkę zdjęć wykrojów i kilka wariantów materiałów i rozmiarów. Pół metra materiału może być mało dla rozmiarów większych niż 92. Ja trafiłam jeden dość szeroki materiał (ok. 180 cm), ale z drugiego (ok. 150 cm) już nie dałabym rady wykroić kaptura (oczywiście można i bez, ale gdy ktoś założy to może być zonk). Dla rozmiaru 80 nie miałam problemu, trzeba mieć to na względzie, bo przy większych ubrankach trzeba kupić nie 0,5, a 1 m materiału by wszystko pomieścić.

Jedną bluzę szyję z dresówki pętelki za którą zapłaciłam 35 zł/m. Kupiłam 0,5 m, czyli 17,5 zł. Do tego muszę mieć dzianinę lub tkaninę na środek kaptura. Potrzebuję 0,5 m, choć zużyję max 1/3 tego kawałka. Tkanina wzorzysta to np. 12 zł/m, czyli 6 zł. Plus ściągacz do bluzy, jakieś 20 cm.

Podliczając bluza kosztuje: 17,5 + 0,3*6 + 5,8 = 25,1 zł.

Ale koszt poniesionych materiałów to 29,3 zł. O czym trzeba pamiętać, jeśli planujecie uszyć tylko jedną bluzę, a takiny (tej z środka kaptura) nie wykorzystywać więcej. Skrawki po mniejszym rozmiarze zostały mi co najwyżej na jakieś aplikacje, tak samo po większym.

Bluza dla mniejszego dziecka
Bluza dla mniejszego dziecka
Bluza dla większego dziecka
Tak wyglądają podliczenia. Czy się opłaca? I tak i nie :) Patrząc tylko na ceny to koszt szycia ubranek jest mniejszy dla mniejszych rozmiarów. Im większe dziecko, większe rozmiary tym robi się drożej. A jak w porównaniu z cenami sklepowymi?

Porównanie kosztu ubranek szytych z ubrankami sklepowymi.

Zerknęłam na kilka sklepów: Pepco, Smyk, H&M, Zara. Biorę pod uwagę tylko nowe ubranka, bo też nowe są szyte. Oczywiście można kupić ubranko za 5 zł na wagę, ale też można kupić materiał w sklepach typu s-h, więc to może innym razem :)

  • T-shirt uszyty samodzielnie to koszt ok. 13,8. Cena sklepowa to od 7,9 zł do 39 zł.
  • Spodnie dresowe uszyte samodzielnie to 22,8 zł dla starszego dziecka oraz 10,8 zł dla niemowlaka. Ceny sklepowe dla starszaka: 20 – 50 zł, dla niemowlaka 15 – 45 zł.
  • Sukienka uszyta samodzielnie to koszt ok. 22 zł dla niemowlaka. Cena sklepowa za dresową sukienkę to od 25 – 109 zł (!).
  • Bluza uszyta samodzielnie to koszt ok. 25 zł, a sklepowa to 40 –  70 zł.

Jak widzicie bluzeczki t-shirtowe najpewniej można kupić w podobnej lub niewiele wyższej cenie, ale już bluza wychodzi moim zdaniem bardzo atrakcyjnie cenowo zarówno z dresówki pętelki, jak i drapanej (grubszej).

Do tego wszystkiego prócz kosztów dochodzi oryginalność ubranek, niepowtarzalność, wybór lepszych materiałów (zdecydowanie większość, z których ostatnio szyję jest lepsza gatunkowo niż te z niektórych kupnych ubranek). Dla mnie to też frajda, że mogę dzieciom uszyć coś ładnego (ładne wzory, nie tylko bure dla chłopców i różowe dla dziewczynek), praktycznego (dłuższe rękawy, dłuższe bluzki haha).

Jednak to Wy sami musicie sobie odpowiedzieć na pytanie czy Wam się opłaca szyć ubranka, czy sprawia Wam frajdę. Ja jestem bardzo na tak, ale też dlatego, że robię to dla swoich dzieci :) Bo gdybym miała robić to zarobkowo to musiałabym doliczyć koszty pomysłu i własnej pracy. No i można też lepiej zrozumieć czemu fajne hand made-owe ubranka kosztują swoje :)

A Wy jak sądzicie? Opłaca się szyć ubranka dla dzieci samodzielnie?

Komentarze:

Oczywiście, że tak. To już chyba nawet nie chodzi tylko o pieniądze. Jeżeli kiedykolwiek uszyję coś dla mojego syna (przymierzam się) to na pewno będzie to w mojej szafie, na wieczną pamiątkę (chyba, że stanie się to moim hobby to wtedy zachowam tylko tę pierwszą rzecz :P)

Pozdrawiamy

Sama mam synka co prawda ma dopiero 4miesiące i zgadzam się…w sklepach na dziale dla chłopców jest buro ooo ,szary to jeszcze lubię, ale nie chce ubierać mojego synka ciągle na szaro… i te ceny yyy aaaaaa zatrważające Podziwiam Cię… kawał dobrej roboty, śliczne ubranka Musze się zmobilizować i coś uszyć:)Brawo dla ludzi z pasją :)

  • Karolina Gieldova
  • Odpowiedz

Pominęłaś koszt zakupu maszyny, nici, akcesoriów i nauki szycia. Moim zdaniem, policzenie samych tkanin to zaniżenie wyliczenia.

Paulina Stępień
  • Paulina

Karolina tego nie robisz przy każdym szyciu ubranek przecież. Koszty związane z maszyną, jej zakup, akcesoria to temat na osobny wpis. Ja wyliczam to co potrzebne do uszyć ubranek, na upartego można uszyć ręcznie :)

  • Michasiowa M

Koszt szycia ubranek, czyli jak już się posiada maszynę ;) Przynajmniej ja tak to odbieram ;)

Tak szczerze, myślałam że szycie ubranek jest droższe .

Piękne ubrania. Gatunkowo na pewno lepsze plus możesz faktycznie szyć dłuższe rękawy.:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Z tymi rękawami to dla mnie cudowna sprawa, bo sklepowe zawsze za krótkie :D

  • Agnieszka Skupieńska
  • Odpowiedz

To teraz chyba pora na szycie dla siebie ;) a ubranka śliczne :))

Paulina Stępień
  • Paulina

Chyba tak, choć nie wiem, czy to aż tak opłacalne :) no i jakoś frajda przy szyciu dla dzieci większa :)

Nawet gdyby cenowo podobnie wyszło, a nawet drożej, to co z tego- duma, radość ze swojego dzieła, radość dziecka, że ma coś fajnego (koty mnie powalają! :D )- w tym to się zwraca najbardziej :)

Paulina Stępień
  • Paulina

zgadzam się z Tobą w 100%. Dla mnie też poza satysfakcją, czy spełnieniem fajnych małych marzeń: „mamo z autem!”, fajne jest to, że mogę zrobić dłuższe rękawy :)

Co za durne pytania :/
Oczywiście,że się opłaca. Ja kupuje 1m materiału o szerokości ok.150-170cm za ok.35zł Z tego wychodzą spodnie dla 6miesieczniaka, spódniczka dla 5latki, czapa + komin i jeszcze materiału zostaje. U nas w sh są takie ceny że za 35zł ani spodenek i spódniczki bym nie kupiła.

Paulina Stępień
  • Paulina

Dla Ciebie oczywiste, bo szyjesz, ale dla tych, którzy zaczynają takie pytania nie są durne :)

Piekne ubranka, ja jak narazie uszylam czapke i komin dla malego ale chce nauczyc sie szyc dresy, zobaczymy jak to wyjdzie w praniu :)
Wczoaj walczylam ze spodnica tiulowa dla siebie na slub znajomych, ktory mamy w maju i narobilam sie jak osiol ale koszt mojej spodnicy to 20 Euro a tej kupionej 90-100Euro, takze mysle, ze warto!

Odkąd na Twoim blogu czytam o szyciu, tak zachorowałam na to szycie i nie mogę przestać marzyć o kupnie maszyny. I nie chodzi tu już o koszt szycia, bo jak piszesz, są to koszty porównywalne, ale w efekcie chodzi o coś zupełnie innego. Ubranka kupione prawie zawsze się prują. Jeszcze nie było tak, że nie musiałam czegoś cerować. Po praniu się rozłażą i szmacą. A wiadomo, że to co własnej roboty, to własnej roboty i oryginalne. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Już wiem, że z maszyną znalazłabym wspólny język i każdy wieczór coś bym tam szyła. Póki co to dziergam na drutach. Też polecam :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Jola podziwiam za dzierganie. Ja jeszcze nie miałam odwagi spróbować :) za to szycie jest niesamowicie relaksujące, więc zachęcam.

  • GosiaW.

Ja tez dziergam…pozdrawiam kolezanke dziewiarke :-)
Ale podstawy szycia i maszyne juz posiadam i polecam szycie.Najlepiej tak…uszyc sukienke i wydziergac do niej pasujacy sweterek…albo uszyc bluze i wydziergac czapke i komin…:-)

Też uważam, że podliczenie samego materiału to bardzo… „po macoszemu”.

Poza kosztem zakupu maszyny, igieł itp dochodzą nici, których trzeba mieć spory arsenał, żeby dopasować kolorystycznie. Poza tym głupie szpilki czy mydło albo pisak do zaznaczenia. Albo nożyczki albo nóż i mata krojcza. Prąd. Guziki. Sznurki. Lamówki. Gumy.

Trzeba to liczyć, bo kupując sam materiał – nie uszyjemy ubranek. Nawet do szycia ręcznego potrzebujemy dodatków.

Wbrew pozorom nie jest to takie super tanie. Uwielbiam szyć i mam z tego ogromną radość, ale jesli ktoś chce szyć tylko ze względów ekonomicznych – nie jest to najlepszy wybór.

Paulina Stępień
  • Paulina

Isabelle ja do ubranek użyłam nici białej, szczerze mówiąc wcale nie trzeba mieć arsenału. Tutaj w tych ubrankach wykorzystałam ściagacze, które są uwzględnione w cenie. Zamiast kredy na początek można ołówek spokojnie. Szpilki to też zakup jednorazowy. Trudno to doliczać do ceny każdeo ubranka, bo podzielić taki zakup na ile, na 10 ubranek, na 100? Zrobię wpis co trzeba kupić na start, co się przydaje, ale szczerze mówiąc gdy robi się coś na mała skalę to wcale nie trzeba tych dodatków. One są fajne, ale bez nich spokojnie można uszyć.

Dam przykład: chcę uszyć spodenki, kupuję dresówkę pętelkę i ściągacz (można doliczyć jeszcze gumę, gdy takiej się używa). Wykrój odrysowuję na starej gazecie/kartce/papierze półpergamin na bazie spodenek, które są w domu. Wycinam nożyczkami, które zawsze jakieś są. Przydadzą się szpilki – 3-6 zł, no i maszyna lub ręcznie. I tyle. Oczywiście fajne są dodatki, ułatwiacze, ale to nie jest konieczność na start dla amatora :)

  • Dorota

Dokładnie Paulina. To wszystko tylko dodatki, a nie obowiązkowy sprzęt. Samochodem bez klimatyzacji, ABS i wspomagania też się da jeździć :) Moja babcia używała skrawków mydła do zaznaczania na materiale. Ja kupiłam specjalnie kredki krawieckie, a w końcu używam kredy do tablicy (gdzieś się walała od wielu lat w szufladzie) i ołówka bo lepiej widać linie :P Nawet bez szpilek się da, bo można przecież zafastrygować. Kwestia determinacji :D

Nie mam dzieci, ale zajrzałam tutaj z ciekawości:) świetne te ubranka które uszyłaś. Ja pomimo, że mam maszynę do szycia (kupiłam na promocji taką podstawową) to niestety brakuje mi tych umiejętności. Ale na pewno dla dzieciaczka jest łatwiej uszyć niż dla dorosłej osoby, która tu ma biodra, tam piersi a gdzie indziej jeszcze jakąś fałdkę…

Może kiedyś się pokuszę i uszyję coś dla malucha, jak już będę go mieć;)

Hej:) Na maszynie singer 8280 jest takie pokrętło naprężacza nici:) Na jaka liczbę go ustawiasz?:)

Super pomysl z tymi ubrankami dla dzieci, wiadomo ze sie oplaca i ma sie satysfakcje z osiagnietego celu. ja w latach 80 tych tez sama szylam swoim bo czasy byly trudne i w sklepie nie mozna bylo kupic, pozdrawiam

  • mala-rzecz-a-cieszy.blogspot.com
  • Odpowiedz

Na koniec trzeba jeszcze dodać, ż satystakcja z samodzielnego uszycia „bezcenna” :) niedawno na szydełku zrobiłam buciki i czapeczkę oraz uszyłam rogal do karmienia i kocyk minky – można zobaczyć u mnie na blogu :)

Hmmm a zrobisz kiedyś wpis o szyciu pluszowych misiów itp.? :)

Szycie ubranej jest bardzo tanie gdy wykorzystujemy swoje stare ubrania. Wczoraj uszyłam czapkę dla dziecka wykorzystując swój stary sweter i koszulkę męża jako część wewnętrzną. Na przodzie naszyłam aplikację z gwiazdy zrobioną z materiału, który poszedł do środka. Potrzebowałam czapkę na aktualną pogodę nie za ciepła i nie za cienka. Wyszła idealna:) Tak więc mój koszt to zużyty prąd i odrobina nici a za czapkę w sklepie trzeba zapłacić 20 – 40 zł. A satysfakcja gdy patrzę na moje dziecko z czapką na głowie – bezcenna…..:)
Jesienią też szyłam czapkę ze starych, nieużywanych koszulek męża.

uszycie samodzielne ( nawett jelsi ubranko ma jakies wady ) wilka radosc i dla rodzica i dla dziecka … dodatkowo maluszek dostal cos co nie zawsz kazdy ma…. nie zawsze skopiuje dokladnie ;p

– ja zaczelam szyc z oszcednosci :-) oraz zamilowania – amatorsko ;p
glownei proste fasony :-) oplaca sie ;p :-) czesto wykozystuje materialy uzywane i jedy dobrze …. czasem uszyje cos z nowego materialu lub laczac nowy i stary ;p

naszywam tez latki na plamki i dziury :-) sobie torebke czy pumpy . poszewki na posciel , workeczki na drobiazgi itd…….

szycie to fajna sprawa…. :-)

chciałabym zacząć szyć – gdzie można dostać gotowe wykroje ubranek? Dla niemowlaka i przedszkolaka

Fajne wyliczenie :) Jednak nici ,prąd i mój cenny czas użyte sa przy każdym szyciu więc to tez powinno byc policzone:) A skoro uszycie spodni na własny użytek wychodzi ok 20zł to ile powinny kosztowac jeżeli ktos szyje na zamówienie?

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak, jak wspomniałam szyjąc dla dzieci nie liczę swojego czasu, gdy ktoś szyje dla kogoś na sprzedaż to inna historia i swój czas musi cenić najbardziej, tak samo pomysł. Nici to koszt 2 zł za szpulkę, więc co dodawać 20 g do ceny rzeczy, to troszkę trudne do policzenia :) Jeśli gdzieś specjalnie kupiłam nici, głównie do rzeczy dla siebie, to dodaję koszt nici, zerknij na wpisy w kategorii http://domowa.tv/tag/szycie-ubran/

Witam, ja tak zapytam z innej beczki. Zaczynam właśnie „przygodę” z szyciem i nie wiem o co chodzi ze ściągaczem. Szukam na allegro takiego ściągacza do spodni dla maluszka i na zdjęciach podpisanych jako ściągacz mam dresowy materiał, może pytanie dziwne ale bardzo prosiłabym o troszkę wyjaśnienie:)
Z góry dziekuję ogromnie
Małgosia

Gdzie kupiłaś ten cudny materiał w babeczki?

Paulina Stępień
  • Paulina

Na grupie materiałowe cuda :)

Chyba zacznę szyć! Dziękuję za inspiracje;) proszę tylko o pomoc z rozmiarami. Od niemowlaka do 7 latka ( mam trójkę dzieci;) ) nie wiem jak wymierzyć materiał bez bazy z rozmiarami;) z góry dziękuję i pozdrawiam.

Ja szyję dużo dla dzieci ;) głównie dlatego, że lubię jak fajnie wyglądają ;) mogę zaryzykować stwierdzenie, że mają ok 90% ubranek szytych przeze mnie ;) i dorzucić do Twojej statystyki można, że np recyclingowe rzeczy kosztują grosze ;) przerabiam swoje ubrania, które mi się znudziły, lub te kupione w SH bo np ostatniego dnia bluzy XXXL kosztują w okolicy złotówki ;)

A ja dwa miesiace kupilam maszyne, bo zawsze chcialam sie nauczyc szycia. Od tej pory zrobilam kominy, czapeczki, posciel w pieski dla corki (przed spaniem mowi im papa) etui na ksiazki i kalendarz, torbe do przedszkola, mufke na wozek. prawie wszystko przerobki ze starych materialow, tylko posciel z nowego. Stwierdzilam ze na poczatek nie bede duzo inwestowac, bo nie wiem czy mi sie spodoba… i tak… spodobalo sie i to bardzo! Pomyslalam tez ze jak sie naucze kombinowac z przerobkami to latwiej pojdzie z nowych materialow pozniej ( o ile nie zstane przy eko-szyciu)Dalej szwy krzywe, jeszcze sie nie odwazylam wszywac maszynowo guzikow czy zamkow…ale wszystko przede mna… a moja pierwsza czapeczka powstala dzieki twojemu tutkowi… Bardzo dziekuje :)

Witam, tez bym chciała zacząć szyć.. wiec moje pytanie brzmi : jaką maszynę do szycia wybrać? Na co zwrocć uwagę? Może juz jest jakiś post na ten temat :-) Pozdrawiam!

Witam was kochane. A możecie mi powiedzieć jakie stawki są za szycie na zasadzie pracy na akord?zaznaczam że wszystko jest kupione przez właścicieli ja tylko jestem zatrudniona. Jakieś podpowiedzi? Pozdrawiam

Dodaj komentarz: