Dzianinowy kombinezon + porady odnośnie szycia

Dzianinowy kombinezon + porady odnośnie szycia

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 9 komentarzy

Pomysł na uszycie kombinezonu chodził za mną od jakiegoś czasu. Ciągle miałam inne pomysły i potrzeby, ale ciekawość (i to nie tylko taka: jak się sika mając kombinezon – podobno jeden z największych problemów hihi), ale po prostu ciekawość czy będzie mi się podobać.

Miałam kilka przygotowanych krojów, ale w niedawnej Burdzie (na dole namiary na wykrój) trafiłam na prosty, fajny krój, który zaakceptowałam w 100%.

Materiał

Wybrałam miękką dzianinę z elastanem, którą już rok temu kupiłam z myślą o kombinezonie. Założenie było takie, że ma to być mega wygodny kombinezon, w którym mogę wygłupiać się z dzieciakami, spakować go do walizki jadąc na mazury czy nad morze. Wybór materiału to strzał w dziesiątkę.

Krój

Wybrałam krój prosty, ale spodobał mi się motyw skrzyżowania ramiączek na plecach. Co prawda takie rozwiązanie sprawia, że nie bardzo jest jak nosić biustonosz, no chyba, że bez ramiączek. Zrezygnowałam z kieszeni (moim zdaniem poszerzały) i zmieniłam dekolt (oryginalny był dość mocno wycięty, każde schylenie było dość ryzykowne).

Skroiłam go z metra dzianiny
Skroiłam go z metra dzianiny
Fajny tył – te skrzyżowane ramiączka
Fajny tył – te skrzyżowane ramiączka
Dekolt, który zebrałam gumkonitką by nie był zbyt duży
Dekolt, który zebrałam gumkonitką by nie był zbyt duży

Wykrój, cena, koszty

Kupiłam 1 metr dzianiny na promocji, więc zapłaciłam raptem 12,50 za taki kawałek co jest ceną absolutnie rewelacyjną :)

  • materiał: jersey dzianina z elastanem
  • zużycie: 1 m (rozmiar 36)
  • koszty: materiał 12,50 + gumka okrągła 1 zł
  • wykrój: Burda 5/2016 model 118 A
  • cena kombinezonu: niecałe 14 zł

zmiany w wykroju: wszystko było wielkie mimo skrojenia rozmiaru 36, zatem mocno zwęziłam górę, spodenkom dorobiłam zaszewki, one na szczęście i tak się „zmarszczyły” od gumki. W dekolt wszyłam gumkonitkę by go lekko zmarszczyć, ale pozostawiają wciąż elastyczny. Nie wszywałam kieszeni (a w zasadzie z nich zrezygnowałam po wszyciu, więc je wyprułam :)).

Czy warto go uszyć?

Jeśli chcecie wygodny strój na wyjazd na mazury/morze to moim zdaniem warto. Jest sportowy, luzacki taki, meeega wygodny! Nie wiem czy uszyję znowu, bo chyba jeden mi wystarczy, ale ten lubię bardzo.

Co do sikania to bez przesady, o ile korzystacie z toalety to nie widzę problemu by zsunąć z ramion i załatwić się normalnie. Pewna niewygoda może być jeśli chcecie podlewać krzaczki w lesie, ale łazienki bym się nie obawiała. Większe wygibasy wykonuje się z dzieckiem. Odradzam jedynie chodzenia w tym do ginekologa (i tu mi się przypomina scena o żółtym kombinezonie z książki „Bez znieczulenia„) :)

Kombinezon idealny na wypad na mazury czy piknik
Kombinezon idealny na wypad na mazury czy piknik
Tutaj w całości
Tutaj w całości
Troczek
Troczek
I tył
I tył

Komentarze:

  • Olga Domachowska
  • Odpowiedz

Fajny jest. Ale wygoda z oddawaniem przysłowiowej „jedyneczki” żadna

  • Domowa.tv

ej no właśnie nie widzę problemu w łazience, co innego pod krzaczek, ale w toalecie spoko :D jak dla mnie i przynajmniej ten krój. Może gdyby były jakieś guziczki czy coś…

  • Domowa.tv

Marta haha jak w body? :D

  • Marta Knitter-Leduff

dokladnie :)

Na rozmiar 44/46 ile bym musiała zużyć materiału? :)
P.S Super kombinezon <3

Paulina Stępień
  • Paulina

Myślę, że 1,5 metra, ale powiem Ci, że ja swój mocno zwęziłam, wielki ten krój jest jak dla mnie :) Uprzedzam, by nie było zdziwienia, że od pach do pasa warto zwęzić zanim się dół doszyje i wykończy dekolt/pachy :)

Super kombinezon.Ja jestem przed kupnem maszyny do szycia.Moze jakieś porady jaka kupić dla początkujących

  • N.

Maszyna Łucznik!! ;) Nie drogie a dobre ;)

Świetny :) W zasadzie mnie zmotywowałaś do uszycia własnego egzemplarza – to mój pierwszy uszytek na podstawie wykroju z Burdy. Faktycznie fason dość luźny, także i ja musiałam nieco zwęzić po bokach, chociaż miałam obawy, czy po tym zabiegu nie będę miała problemów z zakładaniem. Na szczęście udał się i służy mi w te ostatnie upalne weekendy. Zużyłam 1mb dresówki o szer. 180 – rozmiar 36, łącznie z kieszeniami. Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz: