Centrum Nauki Kopernik i galeria Bzzz! – atrakcja dla dzieci w Warszawie (opinia)

Centrum Nauki Kopernik i galeria Bzzz! – atrakcja dla dzieci w Warszawie (opinia)

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 4 komentarze

Choć mieszkam w Warszawie to dopiero niedawno wybraliśmy się do Centrum Nauki Kopernik. Dlaczego? Wciąż wydawało mi się, że moje dzieci są za małe, że może to jeszcze nie dla nich. Wciąż też nie trafiałam do końca na informacje czego oczekiwać po Koperniku. Zatem dla tych, którzy nie wiedzą jest ten wpis. Taka nasza subiektywna opinia po wizycie w CNK.

Organizacja, bilety, wejściówki itd.

Zanim przejdę do opisu atrakcji i tego czy warto (oj no dobrze, warto, ale o tym dalej ;-)) to kilka słów na temat biletów. Otóż nawet nie próbujcie kupować ich na miejscu. Zazwyczaj jest kolejka lub ich nie ma. My choć byliśmy w tygodniu to widzieliśmy kolejkę i informacje, że sprzedaż biletów jest chwilowo wstrzymana. Zatem polecam zakup biletów przez internet. Spokojnie w tygodniu dostaniecie bilet „na jutro”, jeśli chodzi o weekendy to moim zdaniem warto kupić na dwa dni wcześniej.

Wybierając bilet do Kopernika musicie podać godzinę. Jest ona taka „plus minus”, bo można przyjść ciut wcześniej lub ciut później, ale mimo wszystko w jakiś granicach czasowych bilet ma swoją ważność. I teraz tak: nie widzę sensu kupowania biletu np. na godzinę 16:30, gdy centrum jest czynne do 18. W godzinę nic nie zobaczycie, dwie to też za mało.

Konkretna godzina wejścia obowiązuję do Galerii Bzzz! Czyli jak masz bilet na 13:50 do Bzzz! to musisz być pod wejściem o tej godzinie. Przyznaję, że nie wiedziałam gdzie jest Bzzz w stosunku do wejścia głównego, bo nigdzie nie ma planu (jest na miejscu), zatem podpowiem Ci, że jest blisko wejścia, więc spokojnie możesz mieć bilet do Centrum Nauki Kopernik na 13:30, a do Bzzz na 13:40.

To tyle w kwestii formalnej. Ale, jak najdą Cię pytania to pisz. PS: za naszą czwórkę za bilety rodzinny zapłaciliśmy 72 zł.

Centrum Nauki Kopernik – co tam jest

Nie wiem czy umiem Ci odpowiedzieć na to pytanie krótko i na temat ;-) Ogólnie tam jest wszystko. Są sekcje tematyczne, w każdej znajdziesz coś dla siebie, każda może zainteresować Twoje dziecko. Nawet jeśli coś wydaje Ci się zbyt trudne to dzieci na pewno i tak znajdą sobie rozrywkę!

Urządzenie do mierzenia pulsu, które wybija na bębenku rytm serca, korbka, którą kręcisz by zapaliło się światło, góry, które usypujesz z piasku by zobaczyć ukształtowanie terenu, mechanizmy wodne, łóżko fakira itd. Wszystko co przyjdzie Ci do głowy lub o czym nawet nie myślisz, tam jest. Więcej na zdjęciach.

Być pod wodą, a jakby jednak nie być ;-)
Być pod wodą, a jakby jednak nie być ;-)
Formowanie gór
Formowanie gór
Układanie kół zębatych
Układanie kół zębatych
Jaki wzór widzisz?
Jaki wzór widzisz?
Most z klocków
Most z klocków
Koła zębate
Koła zębate

Centrum Nauki Kopernik, a dzieci?

Ja już wiem, że tu wrócimy i wracać będziemy, jeśli tylko w szkole w przyszłości będą jakieś zajęcia z chemii, geografii itd. W CNK da się wszystko pokazać „bardziej”. I powiem Ci, że za każdym razem możesz wynieść inną wiedzę dla siebie. Robiąc to samo mniejsze dzieci odkryją radość z sypania gór z piasku, większe będą zafascynowane, jak zmienia się ukształtowanie terenu.

No i dla mniejszych jest jeszcze Bzzz! Zatem moje obawy, że dzieci są za małe okazały się niesłuszne (u nas dzieci w wieku 3,5 i 5l)

Galeria Bzzz!

To takie miejsce dla młodszych dzieci, do lat 5. Tutaj dzieci mogą szaleć, odkrywać, bawić się. Moim dzieciom najbardziej spodobały się eksperymenty wodne, ja jedynie żałuję, że w tej części galerii nie ma jakiegoś wytłumaczenia czemu coś się dzieje, bo chętnie bym moim powiedziała, a czasem nie wiedziałam sama. W innych częściach Centrum masz wszystko fajnie wytłumaczone.

Ogólnie Bzzz jest mega fajne, ma elementy placu zabaw i doświadczania. Bardzo fajne miejsce, więc jeśli masz młodsze dzieci to koniecznie zarezerwuj bilet (jest darmowy w ramach biletu do CNK tylko trzeba go zaklepać, bo ilość miejsc na daną godzinę jest ograniczona).

Muszelki, a taka atrakcja
Muszelki, a taka atrakcja
Wodne eksperymenty w Bzzz
Wodne eksperymenty w Bzzz
Wodne eksperymenty w Bzzz, wybaczcie rozmazane zdjęcie, ale ogólnie tam wszędzie jest dość ciemno
Wodne eksperymenty w Bzzz, wybaczcie rozmazane zdjęcie, ale ogólnie tam wszędzie jest dość ciemno
Bzz
Bzz
To chyba ulubione stanowisko chłopców
To chyba ulubione stanowisko chłopców
I różne inne atrakcje
I różne inne atrakcje
A może by tak zbudować ul?
A może by tak zbudować ul?

Moja opinia

Nas pozytywnie zaskoczyło to miejsce. Myślałam, że przyjdziemy na 2-3 godziny, a wychodząc po grubo ponad 5 godzinach (bo już zamykali) czułam, że jeszcze nie zobaczyliśmy wszystkiego. I spokojnie możecie sobie zaplanować taką dłuższą wizytę. Jest co oglądać, dotykać, sprawdzać. Dzieciom najbardziej podobały się wszystkie wodne eksperymenty, ja sama chyba nie umiem wskazać jednej rzeczy, która zauroczyła mnie lub Michała. Po prostu było tego sporo.  Wiem, że na pewno wrócimy, po pierwsze nie wszystko widzieliśmy, po drugie z czasem będziemy przychodzić po konkretną wiedzę.

Jedyne co bym poprawiła to jakieś miejsca by usiąść zjeść, odpocząć. Przy takiej ilości chodzenia, wiedzy, zabaw i eksperymentów nie ma opcji by robić to (szczególnie z dziećmi) na głodnego. Jest bar, ale jakby oddzielony od reszty, a samych ławek/stolików by zjeść własne jedzenie jest niewiele. Niemniej polecam Ci mimo wszystko wziąć swoje jedzenie w pudełka (jeśli szukasz inspiracji to zerknij tutaj), my bez tego byśmy nie mieli siły ;-)

Daj znać czy już byłaś w Centrum Nauki Kopernik?

A tego tym razem nie zaliczyliśmy
A tego tym razem nie zaliczyliśmy
Centrum Nauki Kopernik
Centrum Nauki Kopernik

Komentarze:

  • Sylwia Pietrzykowska
  • Odpowiedz

Ja byłam na samym początku kiedy co dopiero otworzyli, czyli chyba 6/7 lat temu wtedy tez darmowe wejścia byly.

Byliśmy w tym roku, świetne miejsce! W przyszłe wakacje znowu się wybierzemy, wtedy i syn może coś skorzysta (będzie miał niecałe 2 lata) :)

  • Izabela Ostrokulska
  • Odpowiedz

My też w tym roku byliśmy i niewiem.kto.miał większą frajdę my czy dzieci

Ja byłam kilka lat temu że swoim wtedy jeszcze chłopakiem i moim małym kuzynem. Kuzyn oczywiście świetnie się bawił ale to mój mąż był oczarowany i dosłownie na każdym zdjęciu ma otwartą buzię i obłęd w oczach :D musimy się wybrać do Warszawy i pokazać to miejsce naszym dzieciom

Dodaj komentarz: