30 lat

30 lat

W sumie nigdy nie analizowałam co będzie, gdy skończę 30 lat. Może mi się czasem wydawało, że będę stara/nadal młoda. Ale tak się jakoś utarło, że wiek 30 lat postrzegany jest jako pewien kryzys, przełom lub cokolwiek innego. Jak się czuję jako 30 letnia kobieta? Całkiem fajnie!

Nigdy nie rozmyślałam za bardzo o moich 30 urodzinach. Może gdzieś tam oczami wyobraźni wydawało mi się, że będzie poważna dziewczyna w garsonce, mająca satysfakcjonującą pracę dajmy na to w banku, może dziecko, mąż. Taki utarty schemat.

A dziś mogę powiedzieć, że jest bardzo radosna dziewczyna, ubrana w niepoważną koszulkę z kotem, dzieckiem na barana, drugim za rękę, całująca się równie namiętnie ze swoim mężem, jak kilka lat temu. Mająca fajną pracę, książkę, która zaraz się ukaże. I jest jej dobrze ;)

Co myśli 30 letnia dziewczyna? Że to fajny wiek. Jest bardziej pewna siebie, niż dziesięć lat temu. Wie co chce robić. Nie boi się podejmować wyzwań czy nie robić czegoś tylko dlatego, że tak wypada.

Jest bardziej pewna siebie, swojej kobiecości oraz seksualności. Wie jakie ma atuty i co warto podkreślić. Nie wstydzi się jak nastolatka, wie, że ma fajne ciało nawet jeśli minimalnie niedoskonałe. Lubi siebie.

Wie, że rodzina jest najważniejsza choć jeszcze parę lat temu na słowo dziecko wcale nie biło jej mocniej serce. Teraz kocha najmocniej te swoje maluchy.

Wie, że w tym całym szaleństwie musi choć chwile znaleźć dla siebie. I lubi to.

Nie musi już zarywać nocy dla pracodawcy, ani uczyć się po nocach. Teraz zarywa noce bo chce lub bo musi karmić. No dobrze, ta trzydziestoletnia dziewczyna jest trochę bardziej zmęczona niż dziesięć lat temu haha, ale to chyba jedyny minus.

Ogólnie to wydaje jej się, że to bardzo fajny wiek ta trzydziestka ;)

A u Was?
image

image

image

Komentarze:

Pięknie napisane :) spełniona i szczęśliwa kobieta :*

  • Agnieszka Skupieńska
  • Odpowiedz

W ogóle nie wyglądasz na trzydziestkę :)
Ja kończę 30 w sobotę, więc jesteśmy w tym samym wieku. I choć nie mam dzieci, to pod całą resztą przemyśleń mogę się podpisać – bardziej niż 5 czy 10 lat temu wiem, co chcę robić, jakie życie prowadzić, wiem co mnie uszczęśliwia i co jest najważniejsze. I wiem jak z tego życia korzystać, żeby nie wstawać codziennie rano z myślą „o rany, znowu trzeba wstawać, znowu stresy w pracy…”.
I też myślałam kiedyś, że jak skończę trzydziestkę to będę poważną panią w garsonce… ale nie, widać nie każdy w tym wieku musi poważnie wyglądać i mieć taką typową pracę, na etacie w banku czy innym poważnym miejscu :)

  • Ania Gajewska-Traczyk
  • Odpowiedz

ja za trochę więcej niż miesiąc będę miała 30 lat , ale już teraz mogę powiedzieć, że jestem zadowolona z tego co mam i dalej będę gonić za marzeniami

I tak trzymaj! Gotuj, pisz, twórz…bo życie zaczyna się po trzydziestce:)

Jesteś supertrzydziechą ! :)

Tak jakbym czytała o sobie:D Ja akurat 30 lat kończę w kwietniu przyszłego roku ale to niewielka różnica. Gdy 10 lat temu ktoś mnie zapytał jak wyobrażam swoje życie za kolejne 10 nie umiałabym nic powiedzieć. W tej chwili wiem jak będzie wyglądało moje życie za 10 i 20 lat, to my je kształtujemy i jak kiedyś powiedział mój brat jesteśmy kowalami swojego losu, no plus jeszcze spotkanie odpowiedniej osoby na swojej drodze i mądre wybory życiowe. Ciężką pracą nad sobą , wyrzeczeniami i poświęceniem doszłam do etapu ze mogę smialo powiedzieć ze jestem usatysfakcjonowana a to dopiero początek…:) Nie zamierzam odpoczywać, mam swój plan na kolejne dekady :) Pozdrawiam Waszą rodzinę- jesteście super:D

Paulina Stępień
  • Paulina

10 lat to kawał czasu. Zdecydowanie łatwiej oceniać coś z dzisiejszej perspektywy niż myśleć co będzie za kolejne lata ;) fajnie mieć plan, tak jak piszesz ;)

Przede wszystkim wszystkiego najlepszego:-))))

Ja akurat 30 urodziny obchodziłam 2 lata temu, ale tez twierdze, ze po 30-tce jest fajniej, ciekawiej….. O ironio czuje sie teraz bardziej atrakcyjna niż na studiach- większa świadomość własnego ciała, wyrobiony gust i pewność siebie.
Z łezka w oku oglądam powtórki Przyjaciol, bo w liceum ten wiek wydawał sie dla mnie nierealny.
Wiadomo, moze czasami trzeba było podjąć inne decyzje w życiu, ale bilans i tak jest na plus.
Ważne sa dni, których jeszcze nie znamy…..:-))))

Jak to podnosi na duchu :) Po tym poście już nie boję się trzydziestki :)
Wiesz, wyglądasz na bardzo szczęśliwą i z tym ciągłym uśmiechem na twarzy na pewno zawsze będziesz tak samo zadowolona z życia jak teraz :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Dziękuję ;) naprawdę wiele zależy od nastawienia.

Dobrze napisane :D mam te same odczucia w związku ze ukończeniem 30-stki miesiąc temu :)

hehe:) tez jestem 30stka:) co prawda jeszcze bez dzieci ale z mezem:)
po malu ukladam swoje szczescie:)
ciesze sie, ze u Ciebie jest tak pieknie!
pozdrawiam cieplo:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Weronika dziękuję!

Dodaj komentarz: