Kolorowanki dla dorosłych – kredki w dłoń

Kolorowanki dla dorosłych to sposób na relaks. Zachwalane jako trening antystresowy oraz przyjemny sposób na kreatywne wykorzystanie czasu. Szał na kolorowanki dotarł też do nas, a w obliczu ogromu książek tego typu wybrałam te, które w mojej ocenie są najfajniejsze 🙂

Kolorowanki dla dorosłych
Kolorowanki dla dorosłych

Kolorowanki dla dorosłych to fajny pomysł  na prezent. Dlaczego? Bo są uniwersalne. Mogą zająć Waszą Babcię, jak i znajomą studentkę, może spodobają się Twojej mamie, a może pozwolą zrelaksować się Tobie?

Nie umiem powiedzieć na ile faktycznie odstresowują, ale na pewno można się wciągnąć i wpaść w pułapkę: „jeszcze tylko ten kwiatek” 🙂 Ja kolorowanki wyciągam wieczorem, skradam się do dziecięcego pokoju, pożyczam kredki i siadam z książką w ręku. Robię to wtedy, gdy mam ochotę sobie coś obejrzeć. Raz na jakiś czas, zamiast szycia (które notabene bardziej mnie odstresowuje niż kolorowanki haha) włączam jakiś film, paskudny serial, albo cokolwiek innego. Biorę książkę, kredki w dłoń i maluję.

Jestem z tych osób, których zeszyty miały ozdobione marginesy szlaczkami, które rozmawiając przez telefon bazgroliły na kartce coś totalnie abstrakcyjnego. Ale…

Niestety absolutnie nie mam talentu. Zupełnie. Co jakiś czas przychodzi mi taka myśl by coś narysować, zilustrować jakiś temat, który poruszam na blogu, ale szczerze: nie umiem.  Po kolorowanki sięgnęłam wtedy, gdy miałam zaprojektować materiał. Uznałam, że metoda Zentangle to może być strzał w dziesiątkę. Kolorowanki kupiłam poniekąd w celu inspiracji i trochę z ciekawości. A teraz wybrałam dla Was kilka moim zdaniem najciekawszych.

Tajemny Ogród

Jedna z najpiękniejszych, bo wiele jest tutaj malutkich kwiatków. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Labirynty kwiatowe, cała strona w kwiatach i dopiero po chwili widać furtkę, drzewo kwiatowe. Jest śliczna, a rysunki są cienką kreską. Dla osób z dobrym okiem i ostrymi kredkami! 🙂

A tę kolorowankę kupicie np. w taniaksiazka.pl

Tajemny ogród
Tajemny ogród
Tajemny ogród
Tajemny ogród

Kolorowy trening antystresowy. Dekoracje Vintage

Ta dla odmiany ma rysunki poprowadzone w większości grubą kreską, więc jeśli stresujecie się aby nie wyjść poza linię to tutaj jest to trudniejsze, kredki mogą być mniej ostre. Z tej serii podoba mi się bardziej niż ta Vintage taka z kotem i nazywa się „esy-floresy”. Jest tam więcej zwierząt i jakaś bardziej bajkowa mi się wydaje 🙂

Esy-floresy zobaczycie (i kupicie też) np. w matras.pl

Dekoracje Vintage
Dekoracje Vintage
Dekoracje Vintage
Dekoracje Vintage

Koloraże: Kwieciste łaki

A tu duuużo kwiatów, w dodatku o różnym stopniu trudności. Od tych malowanych grubszą linią, mniej szczegółowych, po drobne, wymagające wielkiej precyzji. To co jest na pewno na plus to fakt, że jest to polskie wydanie. Niby w tych książkach nie ma treści, ale cieszy mnie, że są też kolorowanki polskie.

Kwieciste łąki do kupienia albo bezpośrednio na stronie mamania.pl albo na selkar.pl

Koloraże. Kwieciste łąki
Koloraże. Kwieciste łąki
Koloraże. Kwieciste łąki
Koloraże. Kwieciste łąki

Sztuka Zentangle

Tej jeszcze nie mam, ale jest na mojej liście, bo podoba mi się tutaj to, że pokazuje, jak rysować. Nie jest to zatem tylko kolorowanka, ale trochę „podręcznik” pokazujący, jak coś pięknego narysować. Bardzo mi się to podoba 🙂

Sztuka Zentangle do kupienia np: selkar.pl

Sztuka Zentangle
Sztuka Zentangle
Sztuka Zentangle
Sztuka Zentangle

Królestwo zwierząt

Moja pierwsza kolorowanka 🙂 Kupiłam właśnie z myślą o inspiracji, by nauczyć się rysować, ale przede wszystkim ją koloruję. Jest po prostu piękna i tyle 🙂 Są bardzo szczegółowe i wymagają ostrych kredek. Ja mam za mało odcieni, więc chyba muszę sprawić sobie nowy komplet 🙂

Królestwo zwierząt kupicie np.: taniaksiazka.pl

Królestwo zwierząt
Królestwo zwierząt
Królestwo zwierząt
Królestwo zwierząt

Koloraże: Hippie i Paisley

I kolejna pozycja wydawnictwa Mamania, tutaj mamy wzory. Mają różny stopień trudności, raczej są mocno abstrakcyjne, czy właśnie tytułowe paisley 🙂 Najbardziej podobają mi się te rysowane cienką linią, ale są też te grubaśne, więc jest to pozycja dla każdego.

A tę kolorowankę najtaniej znalazłam tutaj: taniaksiazka.pl

Hippie i Paisley
Hippie i Paisley
Hippie i Paisley
Hippie i Paisley

Kredki

Osobiście, choć sama ciągle to robię, nie polecam podbierania kredek dzieciom. Fajny byłby zestaw kredek, gdzie jest wiele odcieni jednego koloru. Sama planuje taki sobie sprawić (jak macie sprawdzone to napiszcie :)), bo brakuje mi jasnych/ciemnych barw np. zielonego 🙂

Jeśli chcecie komuś kupić kolorowankę w prezencie to polecam dorzucić kredki w komplecie, jakieś takie minimum 30-40 sztuk/kolorów 🙂

Kolorowanki dla dorosłych
Kolorowanki dla dorosłych, czyli moje próby
A tutaj próbowałam po prostu ołówkami różnej twardości... ale jednak kredki dają większą frajdę
A tutaj próbowałam po prostu ołówkami różnej twardości… ale jednak kredki dają większą frajdę

A Wy kolorujecie? Może to chwilowa moda, może taki napędzony szał, ale jeśli ktoś naprawdę nie ma pomysłu na prezent to kolorowanka wydaje mi się fajna 🙂 Kolorowanka ma zwiększać kreatywność oraz koncentrację, być pewną odskocznią od codziennego dnia, odrobiną artyzmu w dzisiejszym zabieganym świecie. Mi to się podoba. Szkoda, że prócz odstesowania nie posprząta 😉

Dajcie znać, może sami coś dopiszecie do tej listy, bo widzę, że ja mam upodobania głównie roślinno-zwierzęce 🙂

*Wpis zawiera linki afiliacyjne do sklepów taniaksiazka.pl , matras.pl i selkar.pl Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, ja otrzymam z tego tytułu niewielką prowizję. Nie wpływa to na cenę jaką Ty zapłacisz, ale będę wiedzieć, że cenisz moją rekomendację 🙂 Aha, mimo wszystko wybrałam wyżej te oferty, które na dzień dzisiejszy mają promocję :*

57 Odpowiedzi

  1. 3 dni temu w tym samym celu kupiłam kredeczki. W Realu za 19 zł z firmy Maped (takie grubsze, kojarzy mi się że one sie nie łamią). Trochę naszukałam się fajnych jakościowo i przystępnych cenowo – jestem z nich zadowolona 🙂 Słyszałam jeszcze, że takie grube z Bambino są dobre

    1. Domowa.tv kup bambino w drewnianej oprawie, są miękkie, nie trzeba dociskać i starczają na długo, niebawem będą w biedzie w fajnych metalowych puszkach/ piórnikach 😉 Moja córka je uwielbia, ja też 😉

  2. Bardzo miękko i ładnie rysują kredki Koh-i-Noor z serii Mondeluz (są to kredki akwarelowe) lub Polycolor. Super też sprawdzają się kredki Stabilo Trio (grube, trójkątne) i jeszcze kredki Faber Castel. Moim zdaniem grube Bambino rysują ładnie, ale drewno, w które są oprawione niestety często pęka przy temperowaniu. Wszystkie wymienione przeze mnie kredki można przetestować w sklepie papierniczym przy ul. Grzybowskiej 71 (niedaleko Muzeum Powstania Warszawskiego). Serdecznie zapraszam pon.-pt. w godz. 9-18.

    1. Ja mam je ładne parę lat i służą bez zarzutu. Polecam. Naprawdę wartę swojej ceny.

  3. Pamiętam, że kiedyś też wpadłam w podobną manię rysowania (i czuję, że jeśli będę miała tylko sposobność to znowu wpadnę…). Miałam wówczas bardzo dobre olejne kredki („oil pencils”) i było z tego z jakieś 40 sztuk, w różnych odcieniach (trochę mi szkoda, że oddałam je córeczce mojej znajomej, ale tak bardzo chciałam ją nauczyć malowania). Bardzo dobrze się nimi rysowało, a kupiłam je w pobliskim markecie i to od razu 2 zestawy. Dodam, że przez cały mój okres narzeczeństwa wysyłałam mojemu M. listy z własnoręcznymi ilustracjami. Zamiast rady typu – jesienią ciepło się ubieraj – to w liście widniała jego podobizna (zresztą bardzo komiczna) z grubym szalikiem i wielką czapą. On też mi się „odwdzięczał”, wyrosowując długopisem zabawne ludziki w listach, choć talentu plastycznego to M. z pewnością nie ma 🙂 Oj, mam te rysunki w szafie po lewej stronie – do tej pory poprawiają mi humor, bo są przezabawne. A w głębi ducha wciąż marzę o…. malowaniu mandali…. Ale zanim się rozmarzę, to już sięgam do dziergania czapek (ostatnio kupiłam takie piękne włóczki….) a do końca tego miesiąca mam nauczyć się tych warkoczy. A to mnie strasznie odstresowuje – tak samo jak rysowanie, czy szycie. Gdyby nie ta nasza kresatywność, to życie w sumie byłoby takie mechaniczne i nudne. Nieprawdaż?

    1. świetna sprawa z tymi rysunkami! wow 🙂 ja rysować nie bardzo umiem, a już na pewno nie postaci 🙂 ale może jeszcze wszystko przede mną

  4. Kurczę, teraz dopiero doczytałam…zakochałam się w tych kwiatach!! I faktycznie, jak się nie ma pomysłu na prezent dla kogoś kto „ma wszystko” a ma chociaż ciut artystyczną duszę to jest to jest dobra myśl 😀

    1. popieram, jak dla mnie tylko czeskie kredki i ołowki 🙂
      moj syn tez ma juz tylko kohinoory, dzieciecych nie lubi, zadnych, nawet faber castell a nawet derwent przy czeskich sie chowa 🙂

    1. Ja dopiero zaczynam swoja przygodę z zentangle, mam książkę „Zentangle. Twórczy relaks”. Na razie jakos najlepiej mi sie rysuje cienkopisami.

  5. W końcu doczekałam się chwili, kiedy nie będę musiała podbierać siostrzeniec kolorowanek z księżniczkami 😀 co do kredek to Stabilo są bardzo dobre.

  6. Koh-i-Nor akwarelowe 🙂 A najpiękniejsze po roztarciu lub potraktowaniu wodą i pędzelkiem. Pięknie można sterować intensywnością barwy poprzez nacisk.

  7. Kredki akwarelowe. Można nimi zwyczajnie rysować/kolorowac, jednak kiedy weźmiesz pomoczony pędzelek i przeciagniesz po kredce to efekt jest taki jakbyś tak na prawdę użyła zwykłej farby akwarelowej.
    Inna ciekawa sprawa są flamastry cameleo które same cieniuja

  8. Ja dopiero zaczynam swoja przygodę z zentangle, mam książkę „Zentangle. Twórczy relaks”. Na razie jakos najlepiej mi sie rysuje cienkopisami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.