
Kulisy wyprawy na półmetku
Dzisiaj zapraszam Was na zabawny, troszkę niepoważny film ukazujący kulisy naszej wyprawy. Czasem nagranie jednego materiału wymaga dużej gimnastyki, ale jak się coś lubi to robi się z przyjemnością 🙂

Dzisiaj zapraszam Was na zabawny, troszkę niepoważny film ukazujący kulisy naszej wyprawy. Czasem nagranie jednego materiału wymaga dużej gimnastyki, ale jak się coś lubi to robi się z przyjemnością 🙂

Podczas naszej podróży musieliśmy dotrzeć na Lazurowe Wybrzeże, a dokładniej do Nicei. Na pewno zabierzemy Was na tutejszy targ, ale dzisiaj zabieramy na spacer po mieście. Jest upalnie, termometr pokazuje minimum 39°C, świeci mocne słońce i tylko lekki wiatr od morza troszkę ratuje nas w upale 🙂

Za dnia Florencja tętni życiem, jest tłum turystów i cała masa wycieczek, trudno znaleźć odrobinę cienia, więc co chwilę chowamy się w jakiejś kawiarni, w cieniu parasola na małą szklankę wody. Florencja jest na tyle niewielka, że piechotą można dojść niemalże wszędzie.

Pewnie nie każdy z Was wie, że Włochy są krajem Nutelli. To tu powstał ten znany czekoladowo-orzechowy krem, a w dodatku to tu spotkacie go na każdym kroku i w różnych kombinacjach.

Do Florencji przyjeżdżamy pod wieczór, zaczyna zmierzchać. Rozbijamy szybko namiot na polu namiotowym na samym wzgórzu i idziemy na miasto. Zachodzi słońce, a ze wzgórza, z Placu Michelangelo roztacza się fantastyczny widok na cała Florencję. Widać Stary Most z charakterystycznymi zawieszonymi domkami, widać kopułę Katedry Matki Boskiej Kwietnej, która jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc Florencji.

Tym razem zapraszam Was na spacer po Rzymie starożytnym i tym nowoczesnym. Zajrzymy na Forum Romanum i Palatino a potem uliczkami tego ogromnego, tętniącego życiem miasta przejdziemy się troszkę bez celu w sobie tylko znanym kierunku 🙂

Watykan. Państwo miasto, miejsce, które trzeba zobaczyć, tym bardziej, jeśli jest się w Rzymie. Watykan jest niewielki, tajemniczy i pełen turystów. Warto tu zajrzeć do Muzeum Watykańskiego i Bazyliki św. Piotra, która jest drugą co do wielkości budowlą tego typu na świecie i… zachwyca!

Dzisiaj zapraszam Was na krótki film po naszej wizycie w Rzymie, właśnie odkryliśmy uroki tego miasta w świąteczne sierpniowe dni, gdzie nie sposób nic kupić. 🙂

Rzym nocą jest jeszcze piękniejszy niż za dnia, po pierwsze wszystko jest efektowanie podświetlone a po drugie jest bardziej przyjazna temperatura, bo nocą nie ma takich upałów jak za dnia.

Rzym jest fantastycznym miastem, odkąd tu przyjechaliśmy wiem, dlaczego nazywa się miastem wiecznym. Tu starożytność miesza się z innymi epokami w tym z nowoczesnością. Obok Koloseum biegnie ruchliwa ulica, a za z ulicznym gwarem graniczy ogrodzone Forum Romanum. A dzisiaj zabieramy Was na spacer po Rzymie, choć głównie skupimy się na Koloseum.

Choć nasza wyprawa jest dopiero na półmetku i dopiero co byliśmy w czeskiej Pradze, potem w Wiedniu… niedawno dojechaliśmy do Włoch, by zrobić kółeczko, a teraz jesteśmy w południowej Francji, to dzisiaj dzielimy się z Wami kilkoma kosztami. Trudno mówić o całej podróży, bo to dopiero połowa i każdy podróżuje inaczej, ale takich różnych kosztów jest sporo. 🙂

Odwiedziliśmy miasto, w którym stanęło życie, przynajmniej to widziane z zewnątrz, bo przecież gdzieś żyją ci ludzie, którzy byli tu wcześniej. Kiedy w wiadomościach czyta się o kataklizmach, o trzęsieniach ziemi, które nawiedzają różne rejony to przez kilka dni każdy żyje tymi informacjami. Jednak po miesiącu, po pół roku a już tym bardziej po ponad dwóch latach mało kto o tym wspomina. Byliśmy w L’Aquili, miasteczku w rejonie Abruzja we Włoszech i tu naprawdę świat wygląda jakby zatrzymał się te 2 lata temu podczas trzęsienia ziemi.

Czy można sobie wyobrazić bardziej romantyczna scenerię na śniadanie niż włoska plaża o poranku? 🙂 Do Ankony dotarliśmy dość późnym wieczorem, po noclegu w samochodzie (to prawie jak pod gwiazdami) rano z przyjemnością zjedliśmy słodkie śniadanie na plaży. A wcześniej cappuccino we włoskiej piekarni przy jednym malutkim stoliku razem, na przysłowiowej jednej nodze, w towarzystwie Włochów.

San Marino zachwyca już na samym początku swoimi krętymi drogami. San Marino to malutkie państwo położone na górze. Wjazd na sam szczyt, do zamku prowadzi przez serpentyny wokół góry, za to ze szczytu zobaczycie piękną panoramę nie tylko San Marino, ale i okolicznych włoskich miast (np. Rimini) a także oddalone o ok. 30 km morze.

San Marino jest piękne, po wjeździe krętymi uliczkami na sama górę będziecie mogli podziwiać piękną panoramę okolic. Dzisiaj nasze wspomnienia z San Marino.

Lubię obserwować ludzi przy codziennych czynnościach, we Włoszech, szczególnie latem polecam Wam przysiąść przy ulicy i poobserwować zachowanie Włochów. Jak jeżdżą rowerami, skuterami i samochodami. Można wiele się dowiedzieć o ich zwyczajać a jednocześnie dostrzec całą masę pozytywnych emocji.

A w Rimini to była najpiękniejsza plaża! Gorąca, z miękkim piaskiem i gorącą wodą 🙂 I było senne miasteczko, które dopiero pod wieczór budziło się ze swojej sjesty. I były piękne palmy i okiennice, które chroniły wnętrze domu przed nadmiernym słońcem…

Pierwsze chwile w Rimini nasuwały jedno pytanie – dlaczego tu tak pusto? Ale gdy doszliśmy na piękną, gorąca plażę to wszystko stało się jasne – tu są wszyscy i grzeją się na piasku oraz kąpią w morzu.

Nasze plany zakładają, że wyprawa ma trwać dwa miesiące, ale już teraz, po 3 tygodniach, zebrało się tyle materiałów filmowych, że postanowiłam zaprezentować Wam co zabawniejsze momenty z naszych nagrań. 🙂 Ogromną frajdę sprawia nam dzielenie się z Wami naszymi relacjami na żywo i przygotowywanie kolejnych filmów. Stąd dzisiaj troszkę zabawny film ukazujący kulisy, tego co dla Was nagrywamy. Miłego oglądania.

Pół senne miasteczko pomiędzy Werona a Bolonią to idealne miejsce na chwilę wytchnienia w trakcie podróży. Po pięknej Wenecji i zakochanej Weronie, Reggio Emilia okazuje się bardzo spokojne, niewielkie a jednocześnie urocze.

To jedno z najbardziej romantycznych miast, które codziennie odwiedzają turyści. W szczególności ci zakochani, którzy chcą wyznać sobie miłość lub złapać za pierś posąg Julii w celu zyskania szczęścia w miłości.