Remont mieszkania cz. 22 – nowa kuchnia w 2 dni

Remont mieszkania cz. 22 – nowa kuchnia w 2 dni

Jak wiesz nasz remont trochę przystopował i od dłuższego czasu niewiele się dzieje, ot jakieś drobiazgi, o których nawet nie ma co wspominać. Ale zabraliśmy się za kuchnię! Tak, tak, oto jak zrobiliśmy i czemu w ogóle się za to zabraliśmy.

Czy można odnowić kuchnię w 2 dni? Tak! W 2-3 dni na pewno, w dodatku niewielkim kosztem. Oto jak to się zaczęło…

Poniedziałek

Po kilku miesiącach bez piekarnika, w końcu postanowiliśmy, że nie ma co czekać do remontu (bo póki co nikt mnie nie namówi na nic większego, a przecież czeka jeszcze nasz salon…aaaa). W każdym razie musimy kupić w końcu ten piekarnik, koniecznie biały. Zatem od rana szukam białego piekarnika, w dodatku niezbyt głębokiego, bo musi pasować do naszej wnęki po starym piekarniku.  Jest, jest, mam taki!

Zamawiamy radośnie, czekamy i jest. Moje dzieci od rana chodzą za mną i pytają „kiedy będzie szarlotka”, bo obiecałam, że chwila moment i upieczemy. I wiecie co? Piekarniki nie mają wtyczki hahaha. Ja tego nie wiedziałam. Kabel to kabel, ale bez wtyczki. Zatem zamiast zagniatać ciasto bawimy się w małego elektryka i podłączamy kabelki do wtyczki.

W końcu się udało, mamy piekarnik, piękny, biały, działa. Jaki on cichy! Choć jestem zdziwiona, że funkcji nie ma powalających, ale jak szybko się nagrzewa! Cudo. Pieczemy szarlotkę. Mniam, co ja tutaj będę Ci robić smaka, dobra była ;-) W każdym razie, gdy tak sobie jemy to patrzę krytycznie na ścianę, jakaś taka żółta mi się wydaje przy tym piekarniku i jakoś tak ta podłoga mnie denerwuje. A gdyby tak…. coś zmienić? No i rusza lawina. Michał gruntuje ścianę. Ja maluję stół, pierwsza warstwa jest dość mało przekonująca, ale może jutro po kolejnej wyjdzie dobrze?

To wszystko przez ten biały piekarnik, hehe
To wszystko przez ten biały piekarnik, hehe
Zabawa w małego elektryka
Zabawa w małego elektryka
Szlifowanie stołu i krzeseł
Szlifowanie stołu i krzeseł
A tutaj rozkręciłam krzesła, by pomalować dokładniej
A tutaj rozkręciłam krzesła, by pomalować dokładniej

Wtorek

Mały remont? Nazwijmy to lifting ;) dość szybko dochodzi zamówiona tapeta, ciach, kleimy, idzie nam super. Kładzenie tapety okazuje bardzo proste, miłe i przyjemne. Efekt szybki, bardzo nam się podoba. To co podłoga? Zawsze chciałam mieć szachownicę. W międzyczasie przyjeżdża zmywarka, z Ikei, bo przecież fajnie jakby pasowała do nowych mebli (które kiedyś będą), a poprzednia właśnie padła (po raz drugi, niestety nie da się naprawić ponownie). I teraz klops. Ta nowa zmywarka ma niby dobrą wysokość, ale mocowanie zajmuje więcej miejsca, bo okazuje się, że ikea ma standardowo wyższą wysokość mebli, więc musimy się nieźle nakombinować by się zmieściło, przyciąć front i ogólnie mamy dość. Uważaj, jeśli kiedyś zechcesz np. zmywarkę z ikei, a masz inne meble w kuchni to wróżę pewne trudności. Swoją drogą nowa zmywarka gorzej suszy od poprzedniej, ale ponieważ JEST to nie narzekam! ;)

Ja maluję dalej stół i krzesła, zaczyna wyglądać super!

Krzesła zaczynają być naprawdę białe
Krzesła zaczynają być naprawdę białe
Tapetowanie okazuje się całkiem fajne
Tapetowanie okazuje się całkiem fajne
Dopasowujemy wszelkie otwory, kontakty itd.
Dopasowujemy wszelkie otwory, kontakty itd.
I już, już prawie
I już, już prawie
A to stół
A to stół
A to coś z ikei, spodobał mi się napis :)
A to coś z ikei, spodobał mi się napis :)

Środa

Kładziemy wykładzinę. Docinam, podklejamy i wow! Nie sądziłam, że podłoga tak wiele zmienia. Tamte płytki wciąż wydawały mi się zakurzone, a ta podłoga nadaje kuchni zupełnie inny wygląd. Podoba mi się! Michał walczy z wpasowanie cokolików pod szafki, ja skręcam krzesła, lakieruję stół by był trwały. I jest gotowe :) Jeszcze tylko jutro przybiję obrazki :)

Efekt naszej kuchni zobaczysz w tym wpisie – koniecznie zajrzyj!

Przydatne linki i informacje

Jeśli coś jeszcze chcesz wiedzieć – pytaj ;) Chętnie pomogę.

Kładzenie wykładziny
Kładzenie wykładziny

Komentarze:

Tak samo jest problem jeśli ma się ikeowe meble i nieikeową zmywarkę. Na szczęście można dokupić prowadnice u nich, żeby dalo się drzwiczki otworzyć >.>

Wyszlo pieknie!!! Jak zawsze jestescie nasza inspiracja. Tez chcemy zmienic wyglad naszej kuchni bo na remont musimy poczekac ze 3 lata. Wykladzina na plytki super pomysl. Nie moge sie doczekac Waszego salonu. Pozdrawiam serdecznie.

Nie bywała tu długo i mam zaległości ale temat metamorfozy to coś dla mnie. Uwielbiam takie PRZED I PO .
……Nasza kuchnia przeszła metamorfozę 1.5 roku temu. Malowane meble, płytki między meblami , wymiana piekarnika bo się wykończył przez moje pichcenie z kotlet. Tv ;) i przez 14 lat nie miałam zmywarki i tak ot CZARY MARY szafkę przestawiliśmy jedną pod blat ( *czyt.zamiast stołu długi blat ) i ta cholerna podłoga ; ( A że była wizyta w Castoramie i że przez przypadek zauważyłam wykładziny to decyzja była szybka .Huraaaa idealnie pasuje nam do blatu drewnianego jest matowa i przemiła w uczuciu jak chodzi się po niej. Polecam wszystkim wykładziny. Szybki efekt ;)

  • krynia9

Ma być nie byłam tu długo ;)

Dodaj komentarz: