Jakiej firmy pieluszki wielorazowe kupić – wielki test

Jakiej firmy pieluszki wielorazowe kupić – wielki test

Największy test pieluszek wielorazowych. Wzięłam pod lupę wszystkie pieluszki wielorazowe, które udało mi się kupić. Jakiej firmy pieluszki wielorazowe kupić? Przyznam, że gdy sama zaczynałam swoją przygodę z wielorazówkami to zadawałam sobie to pytanie. Nie wiedziałam jakie są różnice i czemu niektóre kosztują 90 zł, a inne 25 zł. Dzisiaj postaram się krótko opisać różnice itd. Liczę też na Wasze zdanie, może jakiś ranking Czytelników?

Testując wielorazówki każdą starałam się kupić nową lub używaną, najczęściej w minimum dwóch sztukach, choć nie zawsze mi się udało. Niemniej nawet te, które miałam pojedyncze zostały dobrze przetestowane :) Przeprowadziłam też wiele rozmów z rodzicami używającymi wielorazówek i wiele odczuć jest podobnych do moich.

Oceniając pieluszki każdą zmierzyłam (wielka tabela dołączona do tekstu), ale też każdą opisałam. Biorę pod uwagę takie rzeczy, jak:

To zaczynamy? :) Kolejność alfabetyczna!

Aha są tu głównie kieszonki, kilka SIO, AIO, ale skupiałam się na kieszonkach, bo tych jest najwięcej na rynku (poczytaj o rodzajach pieluszek wielorazowych). Jeśli będzie potrzeba to zmierzę się z otulaczami czy formowankami :)

Tabela pomiarów wielorazówek

Możecie zobaczyć wielką tabelę z pomiarami i głównymi cechami pieluszek konkretnej marki. Jaka długość, regulacja, czy są przeszycia, co jest w środku itd,

Test pieluszek – tabela

Jakie wielorazówki kupić – przeglad

Kolejność alfabetyczna, moja subiektywna opinia z uwzględnieniem faktów :)

Baby Jungle

Całkiem fajne pieluszki, polskie, niestety projekt został chyba zarzucony (strona sklepu nie działa, aktualizacja z 2012 roku. Edit: można zamówić przez forum :)). Można jednak kupić używane, stąd je uwzględniłam. Są miękkie, ładnie wykonane, mają taki średni na grubość PUL. Łatwo włożyć wkład. Cena: używane 25 zł, nowe nie do dostania ok. 50 zł.

Baby Jungle
Baby Jungle

Babyetta

Jedne z moich ulubionych pieluszek. Babyetta są bez przeszyć (co dla niektórych jest wadą, innych zaletą – materiał może wyłazić między nóżkami i łatwiej o przeciek, ale jednocześnie jeszcze lepiej dopasowują się do pupci i są zgrabne). Ładne wykonanie, cienki PUL, zgrabne, niewielkie. Pokryte mikropolarem kremowym od środka. Mięciutkie. Proste umieszczanie wkładu. Bardzo dużo wzorów (czasem w promocji niedostępne są wszystkie!). Sklep działa, więc można skompletować nową pieluszkową wyprawkę. Dobre dla malucha i większego dziecka, choć przy dwulatku trzeba nieźle naciągnąć na pupę, raczej drobniejsze, ale b. fajne. Pieluszki polskie. Cena: nowa ok. 58 zł, używana ok. 40 zł.

Babyetta
Babyetta

BabyLand

BabyLand to pieluszki chińskie. Mają atrakcyjną cenę, całkiem sporo wzorów. Grubszy PUL niż większość polskich pieluszek, są szerze i mają brzydko wykończony środek – miejsce gdzie wsuwa się wkład. Polarek w środku jest cieńszy, szybciej się kulkuje. Jednak samym pieluszkom nie mogę wiele zarzucić. Dla mnie takie średniaki. Z dobrym wkładem nie sprawiały problemów. Cena: nowa ok. 24 zł, używane 15-20 zł.

BabyLand
BabyLand

Blueberry

Amerykańskie pieluszki, z grubszego PUL-u. W środku mają bambuso-welur, po praniu są przez to dość sztywne przy twardej wodzie i dla delikatnej pupy może to być nieprzyjemne (jak dotykam dla mnie jest stąd tak sobie domniemam). Mimo to bambusowy wkład jest bardziej naturalny niż coolmax czy mikropolar, które są poliestrowe (a bambus to wiskoza jak się domyślam lub wiskoza z poliestrem), więc dla wrażliwej pupy może być lepiej. Są raczej większe, ale bardzo fajne. Cena: używane ok. 40-45 zł.

Blueberry
Blueberry

BumGenius

Kolejne zagraniczne pieluszki, dość drogie. Niektórzy wychwalają, mi bardzo podobają się niektóre wzory np. rozgwiazdy, jednak w używaniu średnio. Jest kilka wersji, chyba obecna to v4. Niemniej mają krótkie „skrzydełka” do zapinania z przodu co dla mnie było niewygodne, no i brzydko wykończony fragment gdzie wkłada się wkład. Nie ukrywam, że za tę cenę oczekiwałam czegoś lepszego. Dobre będą również dla dwulatka na wielkość. Z oryginalnym wkładem bardzo „grube”. Cena używane ok. 50 zł, nowe 88-99 zł.

Bumgenius
Bumgenius

Charlie Banana

Pieluszki troszkę inne od pozostałych, bo regulację wielkości mają nie poprzez napy, a gumki w środku. Im pieluszka jest bardziej używana, tym trudniej (zużyte gumki). Niemniej są bardzo zgrabne i moim zdaniem te pieluszki spokojnie nadałyby się dla noworodka. Są z cieńszego PUL-u, naprawdę fajnie wykonane. Są to zagraniczne pieluszki, więc nowe trzeba by kupić np. na amazonie. Cena używane ok. 35 zł.

Charlie Banana
Charlie Banana

Close

Close to taka pieluszka typu SIO. Ma wpinane wkłady. Miałam nową i starszego typu, obydwie dość podobne. Nowsze mają lepiej rozwiązany sposób na przypięcie rzepów w czasie prania (w starszych jest pas na pleckach, który może obcierać, w nowszych rzepowe skrzydłka przyczepia się do rzepów chowanych w tyle pieluszki) Gruby, wytrzymały PUL. Wkłady albo z coolmaxu, albo z takiej frotty bambusowej – bardzo chłonne choć sztywniejsze (lepsze jednak do ciała niż poliester). Są regulowane, a zapinane z przodu nie na napy, a na rzepy, raczej szersze. Plusem jest dostępność również w sklepach stacjonarnych typu smyk. No i kolejny plus jest taki, że absolutnie nie przemakają, u nas to pieluszki na noc. Najlepsze w tym względzie. Cena: nowe ok. 96 zł, używane zależy od generacji, ale ok. 30-70 zł

Close
Close

Ecodidi

Bardzo fajne polskie pieluszki. Nie będę ukrywać, że kolejny mój faworyt. Są z coolmaxem lub mikropolarem, dodatkowo też z frotką bambusową do wyboru. Ładnie uszyte, ładne wzory (choć nie aż tak dużo, ale teraz nowe truskawki i morskie cudo). Bardzo wygodne do zakładania, miękkie i fajnie leżą na pupie. Ecodidi z coolmaxem lepiej się układają niż te z polarkiem (ten potrafi wyleźć górą przy brzuszku). Nie za cienkie, nie za grube. Leżą, jak niektóre bez przeszyć, a mają przeszycia. Są naprawdę udane i dobre i dla maluszka i dla starszego dziecka. Bardzo uniwersalne. Cena: nowe: 59 zł, używane 35-45 zł.

Ecodidi
Ecodidi

Grovia

Grovia to taka hybryda, ma wpinane wkłady, a nawet można dokupić jednorazowe. Fajnie wykonana, starannie. Osobiście chyba wolę kieszonki, ale przyznam, że te ładnie leżą na pupci. Mają dość chłonny podwójny wkład bawełniany, miły dla dziecięcej pupy. Ilość wzorów nie powala, choć te piękne rowery są fajne :) Cena: nowa z wkładem to ok. 99 zł, używane ok. 60-70 zł.

Grovia
Grovia

Grovia AIO

Inna odmiana Grovii, ma wszyte wkłady na stałe. Co ciekawe jest zapinana „na opak” do czego nie umiałam się przyzwyczaić. Jednak ładnie leży. Ma taki grubszy PUL, a w środku bawełnę delikatną do ciała, ale też czuć wilgoć. Cena nowa 89 zł, używana ok. 60 zł.

Grovia AIO
Grovia AIO

Hand made

W moje ręce wpadło też kilka pieluszek ręcznie robionych, niektóre bardzo fajne, inne zmotywowały mnie by uszyć samodzielnie (zobacz, jak uszyć pieluszkę). Można kupić w atrakcyjnej cenie całkiem dobre pieluszki. Jedne, które testowałam miały kiepskie napy i średnie wykończenie w środku, ale cała reszta ok, no i cena. Cena: używane 15 zł.

Hand made
Hand made

Happy Fluete

Ściągane z aliexpress wyszły troszkę taniej niż kupione w polskim sklepie. Jednak mnie rozczarowały. Wolę „chinki” z naszego allegro. Brzydko wykończone w środku i wielkie. Mają wszyty taki malutki wkład, który niewiele daje, a po włożeniu dodatkowego całość jest duża. Na pewno nie dla noworodka, raczej dla starszaka mimo regulacji. Cena: nowa 26-29 zł, używane 15 zł.

Happy Fluete
Happy Fluete

IssyBear

Zagraniczne, które są dość lubiane, mnie nie powaliły, bo wydają mi się grubsze i bardziej sztywne. Mają bawełniany wierzch na PULu, są troszkę inne niż wiele kieszonek. Mają fajne wzory (arbuzy, kameleony), ale też są trudniej dostępne, więc cała wyprawka jednej firmy to może być wyzwanie. U mnie często przecieki były przy nóżkach najpewniej z powodu tego inaczej skonstruowanego PULu pod warstwą wierzchnią. Cena: nowe 96 zł, używane 40-50 zł.

Issy Bear
Issy Bear

Itti bitti

Itti bitti to takie SIO dla maluszka, szczególnie, że można kupić konkretne rozmiary. Są dość smukłe, ale ja osobiście nie przepadam za takim welurowym/polarkowym wierzchem, wolę PUL najzwyklejszy. Cena: nowa ok. 68 zł, używane 20-30 zł

Itti Bitti
Itti Bitti

Kokosi

To chyba moje ulubione pieluszki, mam ich najwięcej. Z przeszyciami i bez przeszyć, z polarkiem, z coolmaxem. Wygodne, ładne, dużo wzorów, dostępność także jest, więc można skompletować wyprawkę. Są zgrabne, a mieszczą i sporą pupcię. Fajnie się układają, są bardzo ładnie wykonane. Dobre dla maluszka i większego dziecka, choć przy takim dwulatku trzeba bardziej „naciągnąć”. Uważam, że są bardzo udane. Cena: nowa ok. 59 zł, używana 35 zł.

Kokosi
Kokosi

Kokosi SIO

Wydaje mi się, że nie ma już ich w stałej ofercie to bardzo zgrabne SIO. Doczepiany wkład bambusowy, ładnie wygląda, całkiem chłonna. Osobiście wolę kieszonki, ale całkiem fajne. Używane 45 zł.

Kokosi SIO
Kokosi SIO

LennyLamb

Mam taką na rzepy z welurkiem na zewnątrz. Raczej niewielka, mimo, że OS. Na większą pupkę przykusa, więc raczej dla maleńkich dzieci, tym bardziej, że miękka. Cena: nowa? hmmm nie widzę na stronie?, używana: 25 zł

LennyLamb
LennyLamb

Little Bloom

Kolejna popularna chińska pieluszka. Szczerze to niczym mi nie podpadła. Ładnie wykończona, fajne wzory. Jest szersza, większa niż topowe polskie, ale jest naprawdę w porządku jeśli ktoś ma ograniczony budżet. O wiele lepsze niż Happy fluete. Może nie dla noworodka, ale już niemowlak i starszak dzięki regulacji dadzą radę. Nie przeciekają, mają grubszy PUL. Nowe w Polsce trudno dostać, a cena: używane: 15 – 20 zł.

Little Bloom
Little Bloom

Little Penguin

Polskie pieluszki. Większość na rzepy, kilka na napy. Niektóre z gumka przy nóżkach, inne bez. Gruby PUL i szerokie. Te z gumkami/lamówką mi nie podeszły, kuse na większą pupę, lepsze dla malucha. Te bez lamówki i na rzepy i na napy są fajne. Mimo, że spore to fajnie się dopasowują, pancerne. Można zmieścić w kieszonce na luzie dwa spore wkłady bez upychania siłą :) Nie są moimi ulubionymi, ale nie są złe. W tych na napy to napy ciężko chodzą, no a rzepy mechacą welurek. Bo właśnie one mają kolorowe welurki od środka – łatwo się pierze. Cena: nowe 67 zł, używane: 33-37 zł

Little Penguin
Little Penguin

LulajBaby

Kolejne chińskie z allegro. Lepiej wykonane niż BabyLand, ale mniejsza liczba wzorów. Te z PUL-em są ok, te z minky są większe. W środku te drugie mogę mieć bambus, a te pierwsze polarek. Raczej większe, z grubszego PUL-u, ale złe nie są. Przy ograniczonym budżecie to niezłe wyjście. Cena: nowe 24 zł, używane: 15-20 zł.

LulajBaby
LulajBaby

MałeMe

To obecna Milovia, ale rozdzieliłam, bo nadal sporo jest używanych. W środku coolmax lub mikropolar, wkładanie od przodu wkładu (czego nie lubię). Często w nich miewamy przecieki. Zgrabne, średniej wielkości. Cena używane: 40 zł

MałeMe
MałeMe

Milovia

Nie powaliły mnie. W środku polarek lub coolmax, fajne wzory, ale mam wrażenie, że szarzeją szybciej niż inne i takie są przygaszone. Poza tym nie lubię umieszczania wkładów od przodu, choć wiem, że są zwolennicy. Plus za fajne wzory i dostępność, minus za przecieki, które wyjątkowo często się pojawiają. Cena: nowa 68 zł, używana 50 zł

Milovia
Milovia

Nappime

Bardzo zgrabne pieluszki z cieniutkiego PUL-u (aż troszkę za cienkiego czasem mam wrażenie), ale lubię je. Nappime ładnie się układają, choć muszę pamiętać by przy nóżkach po założeniu upchnąć polarek do środka by nie przeciekło. Mimo to są wygodne i mają super wzory. Jedne z tych, których mam sporo. Środek z mikropolarem lub coolmaxem, ale sama miałam tylko polarkowe (do nadrobienia). I wielki plus za dostępność, więc można skompletować własną wyprawkę w jabłuszka, jeże i koniki :) Zgrabne, dobre dla maleństwa, na większe dziecko trzeba trochę naciągnąć :) Ważne by dobrać dobre wkłady, oryginalne przeciekają w tym zestawie. Cena: nowe 65 zł, używane 35-45 zł.

NappiMe
NappiMe

Pupeko

Polskie pieluszki, ale troszkę chyba zarzucone, bo bardzo mało wzorów. Ładnie wykonane, PUL grubszy, w środku taki welurek jakby (łatwy do czyszczenia). Bez przeszyć, ale świetnie się układają, nie trzeba upychać. Raczej większe. Cena: nowe 53 zł, używane 30 zł.

Pupeko
Pupeko

Pupus

Wielkoludy :) Jedne z większych pieluszek, chińskie z allegro. Niby w środku podwójne gumki, troszkę wzorów, wierzch z minky, ale są po prostu duże. Dla większego dziecka, zdecydowanie nie od urodzenia :) Wykonane nieźle, wygodne niewielkie rzepy, no tylko ta wielkość i chyba tylko minky. Cena: nowe 22 zł, używane 12-15 zł.

Pupus
Pupus

Smartlove

Ładne, ale liczba wzorów bardzo mała, raczej trudno o różnorodną wyprawkę. wzory są nowe i można je wybierać po wejściu w produkt (dla mnie mało intuicyjne :)). Początkowo byłam zauroczona, ale wkładanie wkładów jest udręką – bardzo mała przestrzeń (edit: podobno nowsze są poprawione – do sprawdzenia), w dodatku wsuwa się je od przodu. W środku mikropolar, na zewnątrz grubszy PUL. Raczej średniej wielkości, powinny starczyć na całe pieluchowanie. Cena: nowe 59 zł, używane 30 zł. Zdecydowanie do sprawdzenia w wersji ulepszonej!

Smartlove
Smartlove

Tots Bots

Pancerne pieluszki typu AIO z bambusowym wkładem. Po dołożeniu dodatkowego wkładu mam pieluszkę o super chłonności na noc. Nigdy nie przeciekła nawet przy powodzi w środku. Co oczywiście też idzie w parze, że powietrze również się tam nie dostaje za bardzo. Niemniej lubię je, są wygodne mimo rzepów, choć te za dnia u dziecka lekko podrażniają nóżki (przy chodzeniu). Cena: nowe trudno dostępne w PL, ok. 69 zł, używane 35-55 zł

Tots Bots
Tots Bots

Zufizo

Jedne z najładniejszych pieluszek w kwestii wykończenia. Mają śliczne falbanki przy nóżkach, bałam się przecieków, ale nie mają miejsca. Bardzo fajne cenowo, bo 40 zł, niestety liczba wzorów jest bardzo ograniczona (szkoda). Śmieszne są też pieluszki z odczepianym ogonkiem, haha dla wielbicieli balów przebieranych :) A poważnie to naprawdę są ładne, gdyby tylko wzory były bardziej porywające to bym dokupiła, a tak to mam dwie, w dodatku takie same z wyglądu. Niestety są też kuse, więc już roczniak ma ciasno i naciąganie niewiele daje, a szkoda. Cena: nowa 40 zł, używana 25-30 zł.

Zufizo
Zufizo

Moja opinia – które wielorazówki są najlepsze?

Przyznam się Wam, że planując ten test nie wiedziałam na co się porywam. Że jest tak dużo firm, modeli, wzorów. I tak pewnie któreś pominęłam, ale wyłapywałam te najpopularniejsze.

Ufff, to teraz czekam na Wasze typy :) No i pytania – zawsze chętnie odpowiem :D

PS każda Wasza uwaga będzie dla mnie na wagę złota, bo przy tylu pieluszkach też wiem, że są nowe modele, wzory, więc dopisujcie śmiało, jeśli któraś firma np. coś ulepszyła (jak pogorszyła to też :))

Część testowanych pieluszek :) to teraz muszę z połowę sprzedać haha
Część testowanych pieluszek :) to teraz muszę z połowę sprzedać haha

Komentarze:

Bardzo dziekuje :)

  • Natalia Sawicka-Olejnik
  • Odpowiedz

Brakuje mi Puppi i PluPlu, bardzo je lubimy

Paulina Stępień
  • Paulina

to chinki prawda? wiele chinek jest podobnych (niektóre różnią się metkami), ale obiecuję zerknąć i na PluPlu :)

to ja czekam na formowanki :)

A BoboLider? Tak się fajnie zapowiadają i tyle pięknych wzorów, ceny w granicach 20-40zł za nowe pieluszki, aż się boję, czy to nie jakaś lipa? Ktoś ma doświadczenie?

  • Justyna

My uzytkujemy od 2 lat. Są najlepsze! Świetne są też Gzooby.

  • Asiek

A ja osobiście nie polecam. Mimo dobrego użytkowania na niby mikro polarze wyszły kulki. W prawdzie wkład bambusowy bardzo chłonny ale przy pupci niemiło się zrobiło przez te zmechacenia.

Paulina Stępień
  • Paulina

Po prostu z tego co widzę to pieluszki chińskie. W żadnym wypadku nie twierdzę, że złe :) zerknę i na te.

  • Ala

Aha, Paulino, piszesz, że cherlie banana na amazonie, a ja właśnie znalazłam na zielonamama.pl :) takie info dla zainteresowanych, pozdrawiam cieplutko :)

  • Anonim

Potwierdzam, my uzywamy ich 3 miesiące i w większości pieluszek na mikropolarku zrobiły się kulki.

  • Katarzyna

Wtedy golarka do ciuszków się świetnie sprawdza

  • Marysia

Ja Bobolidera sobie chwalę – przy córce używałam prawie 2lata, teraz synek je odziedziczył i nie mam żadnych zastrzeżeń – nic się nie kulkuje, nie przecieka :) teraz dokupilismy kilka nowych, bo kiedyś nie było tak pięknych wzorów :)

Muszę się przyznać, że ja dzięki Tobie od miesiąca również używam wielorazówek :) Na razie tylko w dzień, jakoś ciągle szukam wymówek i na noc jest pampers… Dodam, że synek ma 10kg i 10 miesięcy. Ja mam kilka rodzajów chinek: FAJNIE MI MAMO, ECOPEPETTE (niby piszą, że to francuska marka, ale to chinki) i BAMBAMS. Ecopepette mają trochę lepszej jakości polarek w środku (w moim odczuciu) niż te pozostałe. BAMBAMS mają tylko jeden rząd napów tych do zapinania pieluszki (nie do zmiany rozmiaru), w sumie nie wiem czy to plus czy minus, ale ja jakoś tej pieluszki nie lubię. Pozostałe dwie firmy mają pieluszki z podwójnym rzędem napów i jakoś tak łatwiej mi dopasować pieluszkę, chociaż nie wiem czy w przyszłości nie okaże się, że szybciej okażą się za małe, ponieważ BAMBAMS muszę zmniejszać rozmiar do M, a te pozostałe używam w wersji największej. Mam również pieluszki MILOVIA z mikropolarem – faktycznie pieluszka nie powala, chociaż wzory mają piękne. Ja też nie lubię wejścia na wkład z przodu. Kupiłam wkłady w rozmiarze L, a okazuje się, że żeby dopasować pieluszkę do dziecka, to muszę zmniejszyć rozmiar kieszonki do M i jakoś polarek mi wychodzi z przodu przez ten za duży wkład. Za to wkłady MILOVII są bez porównania bardziej chłonne, niż te, które kupiłam z chinkami (trzywarstwowe z mikrofibry). Milovia ma też taką zaletę, że pupa wygląda w nich zgrabnie (do chinek daję podwójny wkład i pupa jest większa). Kupiłam również używane pieluszki WONDROOS jakiś starszy model (nowe ok. 85zł, ja kupiłam za ok. 23zł) – są ogromne, ale bardzo je lubię na czas drzemki – są bardzo chłonne, mają podwójne spinane napami wkłady, przy nóżkach są obszyte polarkiem w taki sposób, że prawie w ogóle się nie odciskają, przecieków nie zaliczyliśmy. Jedyny minus (oprócz rozmiaru) to brzydko odstający polar przy miejscu na włożenie wkładu (nie wiem czy to kwestia zużycia, czy nowe też tak mają).

WONDEROOS miało być :)

  • mala-rzecz-a-cieszy.blogspot.com
  • Odpowiedz

Ale pokaźna kolekcja :)

Brakuje opcji otulacz plus wkłady, którą lubimy najbardziej ;)
Kieszonki zupełnie nam nie odpowiadają, SIO lubimy Grovii, Close Parent i Itti Bitti.
Z opcji otulaczowej Flip albo Blueberry + wkłady bambusowe Pupeko.

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak, jak powiedziałam otulacze, wklady, formowanki to wpis na kolejny test :) bo inaczej by był o wiele za długi :D

my od 2 lat korzystamy z BamBams, jak dla nas spełniają swoją funkcję :)

Takie małe sprostowanie Milovia to dawne Małe Me (nie na odwrót) :)
Moje ulubione pielusie to Kokosi, NappiMe i Milovia, piękne wzory, super leżą na pupie, no a chłonność to zależy od wkładów.Chociaż wkłady Milovia (całkiem inne niż pozostałych firm) są świetne, b. chłonne a przy tym mam wrażenie że schną dużo szybciej.
Co do chińskich pieluszek to mam zarówno Baby Land jak Bobo Lider i stwierdzam, że chinki chinkom nie równe. Bobo Lider mimo kilku miesięcy intensywnego użytkowania (także w nocy, na spacerach, wyjściach itd…) mają się całkiem nieźle, wprawdzie mikropolar troszkę się skulkował ale dramatu nie ma, natomiast Baby Land -większość jest praktycznie do wyrzucenia-laminowanie w PUL-u w niektórych niemal całkowicie się rozwarstwiło, tylko czekam aż przypadkiem je rozerwę i pielucha pójdzie prosto do kosza; ponadto polarek jest w fatalnym stanie, jakiś taki rozciągnięty, no i to miejsce wkładania chłonnych wkładów jest po prostu okropne-nieestetyczne i niewygodne.
Najlepsze są polskie pieluszki, są pięknie odszyte, jakościowo to niebo a ziemia z chińskimi pieluszkami. Po kilku miesiącach użytkowania pieluszek wielorazowych uważam, że jednak lepiej zapłacić trochę więcej, w myśl zasady, co jest drogie to jest tanie.
A Paulino, co uważasz na temat collmaxa? Mam kilka takich pieluszek, kupiłam bo były mega zachwalane, ale jakoś nie mogę się do nich przekonać. Mimo zapewnień producentów,że zapewniają suchość przy pupie, ja mam wrażenia całkowicie odwrotne no i dziecku zawsze zakładam je w ostateczności.

Myślę intensywnie nad zakupem otulaczy z wkładami chociaż po tym wpisie zastanawiam się również na kieszonkami. Niezależnie od tego co wybiorę doradźcie proszę – ile takich pieluszek powinnam mieć na początek (chcę pieluchować wielorazowo pod początku)?

  • Natalia K.

Ja osobiście zdecydowałam się na kieszonki one size, bo wydawały mi się najwygodniejsze i jak dotąd świetnie się sprawdzają. Też miałam zamiar pieluchować wielorazowo od samego początku ale okazało się,że te pieluszki są jeszcze za duże, szczególnie przy nóżkach,a poza tym , musieliśmy się jednak ogarnąć z bobaskiem na samym początku :)) ale jak już dzidzia miała ok 1,5 miesiąca to pieluszki wielo weszły na stałe do naszego repertuaru :) Co do ilości, to nie wiem jak z otulaczami (ja mam tylko 2 i praktycznie nie używam, meeeega sporadycznie), natomiast kieszonek mam 32 sztuki dokładnie a pranie robię najczęściej co 3 dni, czasami co 2. I to jest dla mnie optymalnie :)
Natomiast gdybyś jednak chciała pieluchować wielo od samego początku to polecam zakupić zestaw pieluszek dla noworodków(niestety nie wiem jaka ilość ale obawiam się,że dużo :/ ), można go później zachować na kolejne dziecko albo sprzedać.
Pozdrawiam :)

A kojarzysz pieluszki Diddy Diaper by Nature Babies? wygladaja troche jak formowanki, tylko nie maja takiego jezora, ale tez wymagaja otulacza. Dostalam kilka, ale nie mam porownania, bo to pierwsze wielorazowki jakie mam w rekach. Ktos cos? :) Jakies opinie?
PS. Dzieki za te teksty o pieluchach i chustach! Sa bardzo pomocne! :)

Close parent (stara generacja) – mam kilka ale używam w ostateczności. Po długim czasie użytkowania (drugie dziecko) rzepy już kiepskie i pieluszki zrobiły się sztywniejsze. Nadają się dla tylko dla chudzinek. Córka używała do 2,5 roku a na synka już za ciasne (nie ma jeszcze dwóch lat). Nowa generacja-katastrofa ciasne sztywne gorsze wkłady. Uwielbiam Milovie-cienkie, zgrabne, szybkoschnące.

Moimi faworytami zdecydowanie są Wonderoosy:) Mega chłonne, 2 wkłady w tym jeden bambusowy. Dla mojego mega sikacza zdecydowanie najlepsze.

My używamy Bambams i póki co, spełniają swoją funkcję ☺ Minusem wielorazowek (nie wiem czy wszystkich?) jest nieprzepuszczalnosc zapachu ☺ oraz to, że przez to ze zajmują więcej miejsca niż jednorazowe to bodziaki i śpiochy muszą być większe. Dla mnie najważniejsza była kwestia eko. Porównując z ilością pieluch i smieci jaką ” produkowal” starszy syn, teraz cieszę się, ze chociaż tym razem nie generujemy ich tyle☺.

Dzięki za wpis!
Wcześniej miałam same otulacze, a teraz dzięki Tobie skusiłam się na kieszonki:
-Ecodidi-dla mnie najlepsze! Bardzo zgrabne, mieszczą nawet duże wkłady, super przylegają do małej pupki:D
-Babyetta – też ładnie leżą, ale zauważalnie węższe od Ecodidi i martwię się nieco co będzie jak dziecko będzie większe
-Bobolider seria EcoPolandia – wzorki super, są dużo większe niż Ecodidi i Babyetta, sztywniejsze, ale z polarku bardzo łatwo schodzą zabrudzenia; zapinane na dwa rzędy nap, więc da się dopasować nawet na małe dziecko;
-Lulajbaby – wg mnie najgorsze ze wszystkich, jeszcze większe niż Bobolidery i zapach straszny! Prane już kilkanaście razy ale dalej jak się powącha to strasznie chemicznie pachną :/

A kiedy test otulaczy? Bardzo na niego czekam, bo właśnie przymierzam się do tego tematu. Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Ola przyznam, że z otulaczami jestem w lesie :D bo ja głównie kieszonki używam, ale ok, postaram się, w sumie czemu nie :)

Hej dziewczyny! Proszę o radę. Mój synek ma 11- miesięcy i waży ok. 12 kg (chociaż czasami mam wrażenie, że tę wagę już przeskoczył :)). Chciałabym kupić pieluszki, które posłużą nam do końca pieluszkowania, ale jestem w tym temacie kompletnie zielona. Z tego co tu wyczytałam, niektòre firmy robią dość małe rozmiary, ktòre potem trzeba naciągać. Chciałabym tego uniknąć, bo synek ma całkiem okazała pupe (majteczki mojego 3-letniego syna są na niego dobre!) i obawiam się, że nie wciśnie się w większość. Poza tym, nie chce, żeby miał za ciasno. Proszę doradźcie coś!!!

Hej,

Super wpis! Ja sie nastawiam na otulacze, ale dobrze bylo tak generalnie o roznych firmach przeczytac. Paulina, piszesz, ze pieluszki Milovia niekoniecznie takie dobre. A masz moze – albo ktoras z czytelniczek – jakies doswiadczenie z ich otulaczami? Mam okazje kupic troszke taniej, ale nie jestem pewna… Przymierzam sie zeby wybrac z otulaczy Babyetta, Zufizu, Dudusie, Nappime i Ecodidi, ale moze i Milovia warto? Z gory dzieki za wszelkie podpowiedzi.

Paulina Stępień
  • Paulina

Marysia mam otulacze Milovia i (jeszcze) nie miałam zbyt wielu firm, ale te Milovii lubię. Myślę, że tutaj kluczowe będą wkłady jednak :)będę testować otulacze tylko muszę się do tego zebrać :)

Brakuje Bambooty – my używamy Bambooty Basics (SIO) i sa super – proste jak konstrukcja cepa, mozna do nich nawsadzac co sie chce, wiec obsługują nas i noc i dzien, a do tego tanie :)
Maja tez AIO i specjalne na noc, ale nie używałam, wiec nie wiem, czy sie sprawdzają :)

Paulino, przymierzam się do zakupu kieszonek Ecodidi i chciałabym poznać Twoją opinię jako użytkowniczki. Mianowicie, czy nie przeciekają przy nóżkach, na przeszyciach? Można kupić te pieluszki także bez przeszyć, ale chyba wygodniejsze będą dla mnie te z przeszyciami, bo już nie muszę pamiętać o sprawdzeniu czy mikropolar nidzie nie wystaje. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Ola ecodidi to jedne z moich ulubionych, choć wolę w wersji z coolmaxem, w wersji z polarem wystaje polar przy brzuszku. W sumie nie wpływa to na przeciek, ale mnie denerwuje. Ogólnie są niezawodne, jeśli sobie dokupię to właśnie ecodidi lub ew. kokosi, ale na pewno coolmax

Jakoś mnie ten coolmax nie przekonuje, mam wrażenie, że jest w nim bardziej mokro niż w mikropolarze. Mam tylko jedną pieluszkę z coolmaxem, z Kokosi i używam jej w ostateczności. A ten polarek jakoś mocno wychodzi? Mimo dobrego schowania podczas zakladania, potrafi wyjść później, podczas noszenia? Moczy się przez to ubranko? Czy to tylko kwestia pamiętania przy zakładaniu by dobrze ułożyć i potem jest ok.

Paulina Stępień
  • Paulina

Może jest, ale to w dużej mierze kwestia wkładów :) polarek – trochę wystaje, ale musiałabyś mocno zostawić do „namoknięcia” by zamoczyło ubranko (w sensie długo nie zmieniać) :) coolmaxowe są cieńsze, może też dlatego ja je lubię :) ale jeśli wolisz inne, to absolutnie nie namawiam

Marysiu, miałam otulacze Babyetta, Nappime i Ecodidi. Babyetta odsprzedałam, bo te podwójne gumki bardzo uciskały nóżki, mimo że mała jest mała i szczupła. Nappime też niespecjalnie mi podeszły, bo są dość wąskie, a i gumka nie jest jakoś szczególnie mocno naciągnięta więc zawsze mam wrażenie, że może się coś wydostać. Za to Ecodidi używam na okrągło, są super jak dla mnie. Odpowiednio szerokie, PUL nie za gruby nie za cienki, gumki wszyte w kanalik, nie uciskają, ale też nie odstają. Wewnątrz polarek, no i te ładne wzorki :-) Innych z wymienionych przez Ciebie, niestety nie miałam przyjemności używać, ale szczerze polecam Ecodidi. Mam nadzieję, że coś pomogłam.

Kochana przydałby nam się test otulaczy :). Da się zrobić ;) ?

Mogę się wypowiedzieć w temacie Smartlove – nowe pieluszki to giganty – taką, który Ty prezentujesz można schować do środka i zmieści sie między falbankami (nowe kieszonki mają podwójne gumki przy nóżkach, aby ograniczyć wycieki – to jest akurat fajne), zdecydowanie również PUL jest grubszy. Do Smartlove dołączyła niedawno siostrzana marka Happiko – maja wspólne kilka wzorów, ale są również nowości. Happiko rózni się trochę krojem oraz ma bardziej „kwadratowe” skrzydełka do zapinania napek. Tak samo mocny, gruby PUL, ale już bez podwójnych gumek przy nóżkach. Porównujące kieszonki tych dwóch marek to są zdecydowanie większe od Kokosi, NappiMe czy Babyetta, bardziej plasuja się w rozmiarówce chinek (Bambams czy Bobolider) lub angielskich pieluszek.

Ostatnio dostałam w prezencie dla dziecka pieluszkę Lulumo nie widziałam ich jeszcze w sklepach ponoć dopiero wchodzą na rynek. Bardzo fajna, ma ciekawy system regulacji, mięciutka ładnie odszyta. Mam też pieluszki Milovii są ok, nie za duże.

Hej,

a czy mogłabyś polecić coś typowo dla malucha? Rodzę w styczniu, chcę wielopieluchować. Na pierwsze 2 tyg. nastawiam się na pampersiaki, a potem już wielo i mam mętlik, w co celować.

Z powyższego zestawienia wywnioskowałam: Kokosi, Imse Vimse, Ecodidi, Close, Charlie Banana – czy słusznie?

Rozumiem, że kupuję kieszonkę, a wkłady osobno? Czy można kupić jakąś ‚paczkę’ wkładów, tzn. 10 sztuk takich samych i one będą mi pasować do różnych kieszonek? Czy pod każdą kieszonkę muszę kupować specjalny wkład?

Sorry za tak banalne pytania, ale czytam o wielo juz od pewnego czasu, a nadal jestem skołowana :D

Cześć, wielkie dzięki za porównanie! Mam jednak problem w związku z tym czy na pewno decydować się na pieluchy wielorazowe gdyż spotkałem się z między innymi z problemem w żłobkach, otóż panie nie pozwalają przyprowadzać dzieci w pieluszkach wielorazowych bo SANEPID przyczepia się do nich… jedna z wielu chorych sytuacji. Z drugiej strony jak czytam np. https://amedu.pl/info/wiedza/zdrowotny-aspekt-pieluszek-wielorazowych-639 to nie mam w ogóle ochoty myśleć o tym, że można dziecko włożyć w zwykłego pampersa. Spotkałem się również z różnymi opiniami położnych, jedne zachwalają pieluchy wielorazowe, inne mówią że to niezdrowe i niehigieniczne.

Jeszcze raz wielkie dzięki za porównanie, na pewno się przyda tabela :)

Cześć :) Przymierzam się do zakupienia otulaczy Milovia czy to dobry wybór? Zupełnie nie wiem ile tego muszę zakupić? czy wystarczy mi tych wkładów chłonnych 12-13 sztuk na dobę? Ile muszę mieć otulaczy? chciałabym to zobaczyć na żywo i wiem, ze otulacze Milovia mogę zobaczyć w jednym z krakowskich sklepów. Czy inne marki gdzieś zobaczę na żywo? Na ile te wkłady są chłonne? co ile trzeba zmieniać? Potrzebuje tego podwójna ilość :)

Z góry dziękuję za podpowiedz i pomoc.
Sylwia

A czy uzywasz wkładów z mikrofibry czy bambusowe?

Najbardziej lubię otulacze. Nie muszę wymieniać całej pieluszki, jak ma to miejsce w kieszonkach. Mam 6 otulaczy Grovia i jestem mega zadowolona, bardzo duży wybór wzorów i mają chyba najlepsze napy jakie w życiu widziałam i bardzo dobry Pul, nie wiem dlaczego, ale różni się od innych, bardziej miękki i elastyczny. Mam 2 kieszonki Milovia (średnio je lubię) i Ecodidi (lubię głównie na spanie) i jedną formowankę Ecodidi (milutka i chłonna) mam również jeden otulacz wełniany, raczej rzadko go używam, jakoś nie zaprzyjaźniliśmy się.
Teraz zastanawiam się nad dodatkowymi otulaczami, może wypróbuje
inna firmę, co polecanie?

  • OlaSz

Z otulaczy moje ulubione (z pulu) to Mommy Mouse, Flip, Milovia. Ja wolę wełniane :) Wełniaste – mój nr 1 :)

  • Anonim

U nas ulubione pieluchy i kieszonki i otulacze z PUL z Mommy mouse natomiast wełniane to otulacze puppi.

Witam a co sadzicie o pieluchach firmy Bambino mio?

  • Dotti.

Mam otulacz tej firmy (niby w najmniejszym rozmiarze), a na 2 m-czne dziecko (ok 6kg) jest nadal za duży. Ma fajne falbanki zabezpieczajace, miekkie rzepy, ale jest taki jakby nieoddychajacy. Osobiscie go nie lubię (moim nr jeden wsród otulaczy rozmiarowych jest imse vimse organic.

A ja używałam kieszonek Pupeko, teraz już trudno je kupić, bo chyba przestali robić i kochałam je właśnie za ten welurek, który na prawdę dawał sucho i nie grzał jak mikropolar. Jak ktoś się natknie jeszcze na te sztuki to polecam szczerze!

Ja mam kilka z Pupus. Według mnie porażka. Na początku były fajne. Nic nie przeciekało. jednak po kilku miesiącach zaczęły przeciekać, no i to uczucie suchości zanikło. Materiał wewnątrz zrobił się taki szorstki i po siku jest mega mokry

Używam kieszonek Little Bloom. Jako że mieszkam w UK kupuję na ebay ( podobno w PL niedostepne ale nie mam pewności) Jestem bardzo zadowolona. Potwierdzam że nie nadają się dla malutkich dzieci ( autorka artykułu tak napisała ) – Moja córcia urodziła się z wagą poniżej 3 kilo i topiła się w nich. Dopiero przy wadze 4 kilo zaczęły pasować. Nie miałam pieluch one size więc musiałam używać jednorazówek przez półtorej miesiąca aż córcia nabrała wagi. :) Są łatwe w obsłudze, można zamawiać różne rodzaje wkładek. Polecam weglowe (ciemny materiał ) – schną najszybciej po upraniu i lepiej chłoną. Kieszonki nie przeciekają bokami.Nie obciskają. Miłe dla skóry – zarówno w środku jak i na zewnątrz, nawet po wielokrotnym praniu nie straciły na wartości.Są dostepne z napami ( te preferuję) i rzepami. regulacja wielkosci prosta.Uważam że to bardzo dobra jakoś jak na ta cenę – na Polskie złotówki jedna sztuka z wkładem weglowym kosztuje średnio 23-26 zł.czyli mało. Kupowałm też droższe, innych marek i jestem z nich mniej zadowolona ale nie będę krytykować bo widzę że niektóre z was je chwalą. :)

Zapomniałam napisać i już się poprawiam – super artykuł !!! Wyślę link koleżankom. :)

Dla nas GroVia, super miły pul, świetne napy i są bardzo zgrabne. System otulaczy plus wkłady są też najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem. Wełnianki mi przeciekaly

Witaj :)

A czy miałaś styczność z pieluszkami Magabi? :) tyle tego, że szaleję, dobrze, że do bobasa jeszcze trochę czasu :)

witam wszystkie mamy.
Ja dopiero się zaczynam interesować tematem i mam takie pytanko. Czy są jakieś różnice w pieluszkach dla chłopca czy dziewczynki? Nie chodzi mi tu o wzorki i kolory. Raczej o fakt, iż chłopcy siusiają bardziej na przód pieluszki a dziewczynki na środek. Dzięki za odpowiedź!

  • Emaliowany Czajnik
  • Odpowiedz

Z czystej ciekawości, dlaczego wybrałaś głównie kieszonki? Przyznam szczerze, że kiedy zaczynałam interesować się pieluszkami wielorazowymi przeczytałam Twoje wpisy na ten temat od deski do deski i także kupiłam kieszonki. Później natomiast wyczytałam na innych blogach, że oulacze też są całkiem niezłym rozwiązaniem.

Paulina Stępień
  • Paulina

Kwestia upodobań, otulacze o ile nie są typu sio to przy ruchliwym dziecku wkład się przesuwa. Ja czytałam też, że można wymienić sam wkład, ale jakoś to do mnie nie przemawia,bo otulacz też bywa mokry :) stąd każdy ma swoje typy. A u Ciebie się sprawdziło?

Ja używam małe me/ Milovii od niemal 4 lat (pomyka w nich drugie dziecko) i jako weteranka jestem zadowolona. Mam też wrażenie, że te najnowsze są lepsze od pionierskich… Obsługa sklepu jest świetna, nie ma problemu z reklamacjami (raz poszła mi gumka i zaocznie, tylko po mejlu wysłano mi nową pieluchę z gratisem w prezencie). Bratowej wymienili cały zestaw, gdy okazało się, że uszkodził się pull. Fakt, że pieluchy przeciekają czasem, ale to po dużym soczku i gdy się zapomnę, że pielucha to jednak nie pampers i trzeba ją zmienić po 2-3 godzinach. Ale jak się wsadzi dwa wkłady (bez problemu wchodzą w kieszonkę), to całą noc dziecko prześpi w suchej pieluszce… Nie zauważyłam też, by mi poszarzały czy zblakły – porównałam te kupione 4 lata temu i teraz, i nie widzę różnicy ani w kolorze, ani bieli w środku. Nie mam porównania z innymi, ale też nie potrzebowałam eksperymentów, bo te się sprawdziły. Zresztą kupowałam je wtedy, gdy na rynku nie było takiego wyboru jak dziś. Poza tym moim zdaniem są po prostu najładniejsze:) Żałuję tylko, że zarzucili produkcję śliniaczków – mam jeden sprzed 4 lat i strzegę go jak oka w głowie:)

Dzięki wielkie za wszystkie wpisy o pieluszkowaniu, bardzo mi pomogłaś. Ja się zdecydowałam na zakup ecodidi i nappime. Niestety, jak się okazało, w ecodidi były pustki i nic nie mogłam zamówić, a w nappime kupiłam 2 pieluszki z polarkiem i 2 z coolmaxem na sprobowanie. W międzyczasie wpadłam na pieluszki ecopepette i tez wzięłam 2 na probe- jedna z mikropolarem, jedna z wyściółka węglową. Po moim małym teście zdecydowałam się na ecopepette. Polarek mają cienjutki, w sam raz na lato, a te węglowe są ciemne i nie muszę się bawić w wywabianie plam, poza tym różnica cenowa (ecopepette są za 34zl z wkładem!!). Może komuś się mój komentarz przyda, pozdrawiam!!

Wszystkich nie przetestowałam. Mam bobolider – odziedziczony po bratanku – zgrabne chinki i całkiem nieźle trzymają, choć noworodkowi nie ubrałabym bo za szerokie. U nas zakochałam się w itti bitti bo są zgrabniutkie i mega chłonne – dla kolejnego dziecka już dokupuję mniejsze rozmiary. Mam też lenny lamb aio i do niej muszę dokładać wkład, bo to co ma wszyte nie poradziłoby sobie nawet z połową pojedyńczego siku synka. Ogółem przepadłam w pieluszkach aio i sio bo są wygodne i najczęściej bardzo chłonne. Teraz będąc z drugim dzieciem w ciąży chcę zmierzyć się z otulaczem plus wkład dla noworodka lub formowankami. Tyle, że zamierzam sama uszyć wkłady…

Czesc, fajna recenzja pieluch, mysle ze skorzystam z podpowiedzi. A gdzie kupic Zufizo nowe za 40 zl? Na stronie firmy sa po 57, jesli sie nie myle. Pozdrawiam

Dziewczyny powiedzcie czy wklady w kieszonkach i otulaczach nie przesuwaja sie /nie rolują? Tylko Sio wygladaja mi na bezpieczne pod tym wzgledem… jaka jest przewaga otulaczy i kieszonek nad Sio? Poza cena rzecz jasna. Aio odpadaja z tego wzgledu ze nie mozna ich prac w 90 st i potraktowac soda z tego co czytalam w innym wpisie. Help pliss

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak, one się przesuwają, a przynajmniej u nas zawsze były w ruchu. Fajne są SIO, ja lubię Close. Bambusowe wkłady są lepsze do skóry niż mikropolar czy coolmax, łatwiej też uprać wkład… niektórzy tak robią po siusiu, piorą tylko wkład, a otulacz zostawiają, ja zawsze piorę całość. Zatem zaletą u mnie jest to, że jak otulacz wyschnie (a schnie szybciej niż wkład) to mogę wpiąć inny suchy wkład).

Nasunęły mi sie nowe pytania: czy ta warstwa w kieszonkach polar/coolmax /bambus ma jakis odpowiednik we wkladach do otulaczy? Bo rozumiem ze dzieki tej warstwie dzidzia ma bardziej sucho niz gdyby pupe polozyc na same wklady…? Co to jest wklad „sucha pupa”

Paulina Stępień
  • Paulina

Sucha pupa to właśnie taka warstwa np. mikropolaru, fajna do otulaczy.

Witam, a czy miała Pani styczność z pieluszkami z Puppi? One są z wełny.

Pozdrawiam.

Witam, zaczęłam przygodę z wielopueluchowaniem synka. Głównie przemawiał do mnie aspekt zdrowotny. Jednak teraz zastanawiam się czy ten mikropolar plus gruba wkladka np mikrofibra nie przegrzewa jąderek bardziej niż zwykły pampers? Mam mieszane uczucia.. Co o tym myślicie?

A co sprawdza sie najlepiej na noc? Jaka pieluszka, jakie i ile wkładów? Będę b. wdzięczna za odp.
Ps. Super blog!

Dodaj komentarz: