Dom tymczasowy dla kotów i psów – o co chodzi

, komentarze: 43

Dom tymczasowy dla kotów i psów – o co chodzi

Chcecie by w Waszym domu zamieszkał pies lub kot, ale nie wiecie, gdzie zwierzaka szukać? To ja polecam domy tymczasowe, miejsca prowadzone z serca i sercem przez fantastycznych ludzi. Bo kota lub pas najlepiej przygarnąć, wiem, że wiele osób wybiera hodowle (mam nadzieję, że legalne), ale ja jestem zwolennikiem brania do domu zwierząt, mówiąc wprost, niechcianych. A Wy? Jakie macie doświadczenia?

Zetknęliście się z domami tymczasowymi? Wiecie co to takiego? Czemu je tak zachwalam?

Mam kilka powodów, w tym jeden bardzo ważny:

  • Wiecie jaki kot czy pies trafi pod Wasz dach, to moim zdaniem szalenie istotne, bo znacie jego charakter zanim u Was zamieszka. Jest to o tyle ważne, jeśli w domu są już dzieci lub inne zwierzęta, wtedy unikniecie niepotrzebnych nikomu stresów.
  • Zwierzaki z domów tymczasowych przeznaczone do adopcji są już zazwyczaj zbadane, zaszczepione a często wykastrowane lub wysterylizowane, wiecie czy nie są nosicielami chorób (np. genetycznych, jak u kotów FIV, FiP itd.)
  • Wiecie też czy kot lub pies wola przebywać w domu czy też w ogrodzie.
  • I możecie najnormalniej w świecie dorzucić swój grosz do ratowania zwierząt niechcianych, ale w taki bardzo mądry, kontrolowany sposób :) I nie chodzi tu o pieniądze a o miłość :)

A co to są te domy tymczasowe?

W zasadzie każdy może być domem tymczasowym, prowadzone są przez osoby, które w swoim domu opiekują się (w sposób rozsądny, nie „hurtowy”) kotami lub psami. Wyłapują, odrobaczają, szczepią, oswajają, poznają, robią zdjęcia i przekazują do adopcji do nowego stałego domu.

My tak przygarnęliśmy Lalę, naszą trzecią kotkę. Jak tylko zobaczyłam jej zdjęcie to wiedziałam, że jest cudowna, ale decyzja była przemyślana.

Jak to wyglądało? Spotkaliśmy się z osobą prowadzącą taki dom tymczasowy, opowiedziała nam o Lali i innych kotach, jakie są, czy dobrze żyje z innymi kotami, czy może jest typem samotnika. Dzięki temu wiedzieliśmy, że nie będzie zgrzytów z pozostałymi pupilami.

Osoby prowadzące domy tymczasowe znają już charakter zwierzaka, czy lubi dzieci a może się boi starszych osób lub psów, czy wychodzi na dwór, czy mruczy a może jest typem samotnika. Ile ma lat/mc itd. To ważne, bo przecież każdy z nas ma inny tryb życia i z innym zwierzakiem się zaprzyjaźni, pokocha.

Dla mnie to była najlepsza decyzja. A Wy macie doświadczenie z domami tymczasowymi? ♥ Skąd są Wasze zwierzaki, przygarnięte przypadkiem, znalezione, ze schroniska a może właśnie z domu tymczasowego? a może z hodowli, jeśli tak to czemu na tę opcję się zdecydowaliście? Dajcie znać! :)

A jeśli myślicie o nowym domowniku to zerknijcie na domy tymczasowe, na Facebooku wiele jest takich profili ze zdjęciami i opisem kotka lub pieska, warto śledzić.

 

Lala kot z domu tymczasowego
Lala kot z domu tymczasowego

Komentarze:

Monika z Facebooka

20.06.2013 14:26 Odpowiedz

ja wzięłam do siebie na dom tymczasowy Koko – i już jej nie oddałam ;) nie nadaje sie na dom tymczasowy ;) nie mogłabym oddać psa – ale to świetna inicjatywa

lifemanagerka

25.06.2013 15:57

Ja dokładnie tak samo, wzięłam psa do domu tymczasowego z Fundacji Azylu pod Psim Aniołem i już po 1 dniu wiedziałam, że nie jestem w stanie tego psa oddać… A chętni znaleźli się bardzo szybko (wzięłam psa w sobotę, a w poniedziałek otrzymałam telefon, że na psiaka są chętne dwie rodziny).
No i został ten szkrabek z nami i nie żałujemy :)

Agnieszka z Facebooka

20.06.2013 14:26 Odpowiedz

<3 you Paulina:)

Agnieszka tak naprawdę to my ♥ Ciebie, za wszystko co robisz :)

Bo to wymaga wiele… nawet nie wiem czego, ale podziwiam ludzi, którzy z oddaniem opiekują się zwierzakami by znaleźć im dobry dom.

Paulina, bardzo dziękujemy Ci za ten tekst:) Ściskamy Lalę:) – Aga

Monika z Facebooka

20.06.2013 14:32 Odpowiedz

opiekować się – to nie trudno ale pozbyć się mysli – że zwierzak tylko u mnie będzie miał dobrze – ciężkie ;)

Paulina z Facebooka

20.06.2013 14:35 Odpowiedz

Mamy naszą dwójkę z pruszkowskiego domu tymczasowego :) cieplutko pozdrawiają nemo (były aniołek/dzidek) i zojka (kropka) :)

fantastyczna sprawa z tymi domami tymczasowymi aczkolwiek ja lubię sama odkrywać charakterek kocurka (bo też uwielbiam koty), aczkolwiek jeśli ktoś ma inne zwierzaki lub małe dzieci warto wiedzieć wcześniej. mnie niestety dopadła alergia na kocurka mimo że mieszkałam z nim ponad 10 lat. od prawie 2,5 roku nie mieszkam z nim i przyjechał do mnie na okres wakacji moich rodziców i tu alergia. straszne i smutne :( pozdrawiam

My wzięliśmy brata Lali z miotu Biedronek :) jest przekochanym miziakiem, cudowna istotką.

Paulina

20.06.2013 15:09

Maja haha naprawdę? Super, że miziak, widać te z miotu Biedronek już tak mają. Lala jest ♥

Sabina z Facebooka

20.06.2013 15:02 Odpowiedz

Ja dwa lata temu przygarnęłam psiaka.Ktoś go wyrzucił z auta niedaleko mojego domu.Błąkał się ok 2 miesięcy.Było bardzo ciężko żeby go złapać bo bał się i był bardzo nieufny w stosunku do ludzi.Niestety tak pozostało bo nasz Ponguś bardzo boi się ludzi.Jest tylko pare osób które toleruje a reszta…No cóż.Boi się.Ma takie hmm „stany lękowe” których nie da się „wyleczyć”.Czasami chciałabym go zabrac gdzies na wycieczkę np.w góry,gdzieś pospacerować…ale nie mogę.Dla niego byłaby to straszna męczarnia.Ma swój dom,ogród i tam czuje się najlepiej.Ogólnie psiak jest przecudowny i grzeczny.Kazdemu życze takiego pieska jak Pongo.To, co moja córcia z nim wyprawia to mnie samej by to denerwowało a Ponguś…tak jakby nigdy nic.Rób co chcesz hehe.Jednak ludzie dobrze gadają-zwierzęta adoptowane są bardzo oddane swoim właścicielom.I to się zgadza.Może troszkę zeszłam z tematu…Ale warto zaopiekować się takimi zwierzaczkami które naprawdę potrzebują dobrego domu i nie tylko pełnej miski jedzenia czy tez wody ale przedewszystkim dużo serca…One napewno odwdzięczą się tym samym!!!Pozdrawiam z bardzo upalnego śląska!!!

Ewelina z Facebooka

20.06.2013 15:33 Odpowiedz

Lola została przygarnięta z lecznicy z Powiśla :)

Dom tymczasowy ? To tak jak rodzina zastępcza dla dzieci, tyle że dla zwierzaków :-) Zapewnia się mu opiekę do czasu kiedy ktoś nie zechce do zaadoptować. To normalna opieka przez 24 godziny przy całodobowym poszukiwaniu odpowiedzialnego opiekuna :-) Domy tymczasowe są dla wszystkich zwierzaków, nawet dla koni :-) Polecam podjęcie się tego „obowiązku”, ale tylko wtedy kiedy będziecie w stanie je oddać, bo ja sama mam zawsze z tym trudności … przywiązujemy się.

A jeśli już mieć zwierzaka to przygarnąć go, ale nigdy nie kupować :-( To tak jak kupić rzecz, a zwierzę rzeczą nie jest! Ludzie uwielbiają mieć psiaka z hodowli, bo myślą że dostaną ideał, a po 2 miesiącach zwierze ląduje w schronisku, bo sierść nie pasowała do kanapy (historia prawdziwa). PRZYGARNIAJMY ZWIERZAKI, nie wyrzucajmy ich na wakacje, nie krzywdźmy, TRAKTUJMY JE JAK WŁASNE DZIECI i tak jak siebie!

Sama posiadam suczkę ze schroniska – ludzie zaczepiają mnie na ulicy, bo myślą, że to „rasowa”, twierdzą, że to najładniejsza suczka jaką widzieli … Kiedy mówię, że to kundelek, że ze schroniska od razu się dziwią. Tak, nikt nie wie, że dwa lata musiała się męczyć aby w ogóle żyć. /// Nie wspomnę ile psów i kotów rasowych jest w schroniskach czy DT …

z tymi wakacjami to kolejny temat na czasie… niestety

Z powodu czekającej mnie operacji muszę oddać psa- wysokiego czarno-białego kundelka. Znaleźliśmy go 5 lat temu pod lasem, był najprawdopodobniej przywiązany do drzewa( miał wytarty do krwi kark i szyję), czekał na właściciela, nie doczekał się…
Pies jest bardzo przywiązany do ludzi, pilnujący, mieliśmy go w mieszkaniu, jest bardzo żywotny.
Jeżeli ktoś zlitowałby się nad nim i wziął go na resztę jego smutnego psiego życia do siebie, będziemy bardzo wdzięczni. Więcej info na priv :-***

cześć, ja sama jestem wolontariuszką w fundacji dla zwierząt. zachęcam do brania zwierząt do domów tymczasowych, ale nie dla samej radości posiadania fajnego pupila na czas nieokreślony. jest wiele zwierząt, które są po ciężkich przejściach, nie radzą sobie w schronisku, lub wymagają leczenia – więc myślę, że najlepiej byłoby brać właśnie takie zwierzaki, które pilnie potrzebują domu tymczasowego. oczywiście koszty leczenia pokrywa fundacja, a nie osoba biorąca psiaka, czy kota tymczasowo.

Polecam odwiedzenie strony „dogomania.pl” – tam jest cały psi świat w jednym miejscu. Dużo też osób korzysta ze strony „tablica.pl” – ale warto zamieścić zdjęcia i prawdziwy opis sytuacji i zachowań psiaka. Życzę powodzenia i znalezienia dla niego kochanego domu, a nie kolejnego drzewa.

ja zgarniam z ulicy :-)

mój piesek, który niestety już nie żyje był taką przylepką, która przyczepiła się do mojego taty kiedy szedł do pracy :) jako że nie potrafił jej zostawić, bo była czarna i taka kudłata włożył do samochodu i zawiózł do domu xD i tak przez dobrych 10 lat Czika była z nami :) i był to najlepszy piesek świata :) niesamowicie mądry i kochany :) jedyny problem to był jej strach przed burzą i sztucznymi ogniami :) chyba nie mogłabym prowadzić takiego domu, bo za bardzo się przywiązuję, ALE POPIERAM

*jest błąd w tytule „pas lub kota” ;)

PorzeczkowaGalaretka

20.06.2013 18:26 Odpowiedz

Ostatnio ze swoim partnerem zwiedzaliśmy Chorwację, jadąc samochodem po drodze zobaczyliśmy w dali jakiś…kamień? Okazało się, że był to żywy żółw :D Nie zabraliśmy go do domu, ale pamiątkowe zdjęcie obowiązkowo było wykonane!

Nie potrafiłabym przygarnąć zwierzaka tymczasowo, a potem oddać do chociażby najlepszego domu.

Super temat – też mamy kota. Koleżanka znalazła na ulicy małego kota z oczami pełnymi ropy. Przygarnęła, ale jako że już miała jednego kocura, który niestety nie polubił nowego przybysza, zaczęła mu szukać nowych właścicieli. Jako, że chcieliśmy mieć zwierzaka, wzięliśmy naszego potwora i już nie pamiętam jak to było bez niego ;)

Paulina

23.06.2013 21:22

Ola cieszę się i miło jest czytać o ludzkiej wrażliwości ;)

Asiula Krajewska

20.06.2013 21:19 Odpowiedz

Wprawdzie nie prowadzę DT ale mam z adopcji 3 świnki morskie. I polecam bardzo gorąco. Adoptujcie! Nie kupujmy. Jest tyle zwierzaków, które czekają na dom.

JA NIE NAWIDZE KOTÓW!!!!

Nie nawidzisz, czy nienawidzisz? A miałeś kiedyś kota? Tak pytam bo też twierdziłam, że ich nie lubię, a po przygarnięciu mojego Franka już nigdy bym tak nie powiedziała!

My mamy kotkę, którą wzięliśmy z ogłoszenia, od wolontariuszki ŚTOZ, ale z jej prywatnego miotu. Tercja jest boska <3
Długo myśleliśmy nad adopcją, oboje z narzeczonym, mieliśmy już kontakt z kotami w domach rodzinnych i nie wyobrażamy sobie życia bez sieściucha. I dobrze :)

A ja nawidzę:P

Ja mam 2 koty- kocurka znalazłam przed domem, miał z miesiąc, kotka go zostawiła. Chciałam ją zmusic żeby się nim zajęła, ale nie chciała. I ja się zajęłam:D A kotkę odziedziczyłam po babci. Właśnie siedzi w kuchni na stole i myśli, że o tym nie wiem. Kotki to najlepsze zwierzęta na świecie. Kiedy będę miała swój dom to przygarnę 2 koty na pewno.

Mam kotka wychowanego od malutkiego, karmiłam go butelką, chodziłam z nim na szczepienia, potem do weterynarza bo chory był, w nocy wstawaliśmy z lekarstwem więc to serio jak małe dziecko. Mój kocur taki brzydal jest, że teraz pójdzie sobie na tydzień, ja się denerwuję, a on sobie przychodzi jak gdyby nigdy nic. Cały czas myślę gdzie on poszedł i czy coś mu się nie stało, a ludzie sami wyrzucają zwierzęta i nic nie myślą. Nie powinno się dawac kota czy psa każdemu.

Koty są wredne!

Pierwszy kotek błąkał się koło mojego domu, tata dał mu raz mleczka i został z nami, ale niestety po 3 miesiącach wpadł pod samochód:( Ale od kiedy zagościł w naszym domu musieliśmy przygarnąć drugiego, a że była jesień, to sporo maluchów poprzychodziło na świat i nie mieliśmy problemu ze znalezieniem kociaka. Teraz ma już 7 lat, a ja poszłam na studia i stwierdziłam, że mieszkanie bez kota jest strasznie nudne i razem z chłopakiem w listopadzie przygarnęliśmy malucha ze schroniska. Niestety mam trochę złe wrażenie po schronisku, bo kociak był szczepiony, a okazało się, że miał koci katar:/ Na szczęście wyzdrowiał:)
Domy tymczasowe to cudowna sprawa, ale nie mogłabym takiego prowadzić, za bardzo się przywiązuję do zwierzaczków, nie miałabym serca oddać ich komuś innemu.

plusem adopcji zwierzaka z domu tymaczasowego jest tez to, ze gdy zabieramy zwierzaczka z takiego domu to zwalnia sie miejsce dla innego sierscicha ktory potrzebuje pomocy :) Sama przygarnelam swoja biala kotke z takiego miejsca, a pieska juz kupilam z hodowlii.

Nie bardziej niż ludzie.

Faktycznie świetna sprawa. My od 3 miesięcy mamy pieska w sumie szczeniaczek zabrany z okropnych warunków do domu tymczasowego, który co się później okazało, że bardzo chorował. Miał zdiagnozowaną wadę serducha, a później okazało się jeszcze, że ma zwężoną tchawicę, bo na początku kiedy go braliśmy była postawiona diagnoza zapalenie dolnych i górnych dróg oddechowych więc do końca nie byliśmy świadomi co tak w rzeczywistości mu jest i go zwyczajnie wzieliśmy już do siebie, bo stwierdziliśmy, ze to nic strasznego kontynuować antybiotyk. I powiem szczerze, że kiedy lekarz postawił mu diagnozę już taką szczegółową i nie dawał mu dużej szansy na przeżycie postanowiliśmy go oddać ze względu na córkę i oszczędzić jej smutku w razie tragedii. W domu była okropna atmosfera i taka pustka, nikt sobie miejsca nie mógł znaleźć wytrzymaliśmy 2 dni i powiedziałam o nie!!! Idę po niego z powrotem co ma być to będzie, nie możemy tak postąpić…i nasuwały się myśli…a jak trafi do jakiś wariatów…a jak nie będą o niego dbali itd….poszłam wziełam i nasz ukochany domownik jest z nami do dziś i będzie do końca życia!!!!!!!!!!!!!! Zdrowie mu się poprawiło, miłości to mu daje chyba więcej jak mężowi ;)

Mój tato znalazł naszą Lunę na… cmentarzu :D Była maleńka, nie umiała nawet miałczeć, cichutka ale bardzo żywa. I tak została z nami i jest naszym największym skarbem :)

Cieszę się że nagrywasz takie filmy! Ludzie z takich instytucji są niesamowici:) zwierzakom trzeba pomagać.

super filmik :) sama prowadzę DT dla psów w typie rasy siberian husky / alaskan malamute. Wkładam w to mnóstwo serca, pracy, o kosztach nie chcę nawet wspominać. Dzięki temu one znajdują fajne domy, a ja mogę pomóc następnym :) Szkoda, że tak mało ludzi wie o istnieniu czegoś takiego jak DT i jeszcze mniej docenia trud, z jakim się to wiąże :(

Dodaj komentarz: