Balaton – ceny, informacje i czy warto jechać

, komentarze: 9

Balaton – ceny, informacje i czy warto jechać

Zatrzymujemy się, jak poprzednio, w Keszthely. W zasadzie skupiamy się na tutejszej plaży, a dla was przygotowałam zbiór cen i informacji, które na pewno wam się przydadzą jeśli planujecie wyjazd nad Balaton.

Węgry – wstęp o kontrolach

Moje odczucia co do Wegier mogłoby opisać jedno słowo: kontrole :) Zatem na samym początku, jeśli macie szalone myśli, nie wątpcie w zasadność płacenia za parking i tym podobne rzeczy. Za każdym razem, gdy jesteśmy na Węgrzech to trafiamy na kontrolę. W metrze (to akurat Budapeszt, ale pokrywa się z innymi miejscami), na autostradzie (zjazdy w celu kontroli winietek), na parkingu (spisywali, gdy ktoś miał kilka minut przekroczone – nam się udało na styk wrócić z plaży), w sklepie itd. Wszędzie. Zatem nie zapomnijcie zapłacić :) Podczas naszego każdego wyjazdu to właśnie na Węgrzech mamy jakieś kontrole :)

Czas na coś pysznego
Czas na coś pysznego

Ceny

Spisałam dla was kilka cen, zacznijmy od jedzenia. 100 Ft to ok 1,4 zł

jedzenie:

  • lody gałka 3-3,5 zł
  • langosz ze śmietaną  (w Keszthely) 450 Ft (ok. 6,5 zł)
  • langosz z nutellą ok 6,5 zł
  • hamburger (taki klasyczny z budki – Siofok) 900 Ft (ok, 12,5 zł)
  • przysmak Kürtőskalács ok. 9 zł

inne ceny:

  • wstęp na plażę ok 8-14 zł (zależy od okolicy)
  • parking (może ktos poratuje – nie mam ceny)
Budka z langoszami
Budka z langoszami
Łabędzie nad Balatonem
Łabędzie nad Balatonem
Łabędzie nad Balatonem
Łabędzie nad Balatonem

Nocleg

Jeśli chcielibyście rezerwować z góry np. przez airbnb (zobacz wszystko o takich rezerwacjach) to przyznam wam, że ceny za 4 os rodzinę są spore.

  • nocleg kosztuje ok. 200-250 zł i to najmniej (taki z opiniami z airbnb, miejscem na samochód i względnie blisko do plaży)
  • średnio nocleg bliżej 300 zł (kwatera z opiniami)
  • hotel ok 300 zł za dobę (z hotelu trzeba dojechać nad Balaton, obok były baseny, my mieliśmy 1 noc)

Można szukać na miejscu, ja nie próbowałam. Pewnie kwestia miejscowości, ale mi się marzyło miejsce z zejściem do jeziora i takiego nie znalazłam. Każde (w akceptowalnej cenie) było oddalone od plaży kilkaset metrów (plus zazwyczaj przejście przez tory).

Jeśli jedziecie tam tylko na dzień (np. w drodze na Chorwację) to możecie podjechać na parking tuż przy plaży w Keszthely. Parking płatny (wyjątkowo zgubiłam kwit :(). I jest kilka kroków do plaży. Gdy byliśmy teraz to wejście było bezpłatne, rok temu w drugiej połowie czerwca już było płatne.

Alternatywą może być kemping.

Czystość Balatonu

Wszędzie można się kapać, nad Balatonem jest piasek, który jest miałki, ale ciemniejszy niż ten nasz z polskiego morza :) Jak się wzburzy to jest mętna woda, w sumie trochę jak w jeziorze i tyle. Na plaży gdzie my byliśmy to poza piórami łabędzi (które były w dość znacznej liczbie) nie było nic złego :) Ot trawa by rozłożyć koc i piach.

Woda i piasek
Woda i piasek

Droga nad Balaton

Jeśli jedziecie z Budapesztu to macie autostradę. Sprawa prosta. Jeśli jedziecie z Polski to za granicą słowacką (my jechaliśmy przez Bratysławę), zaraz za Gyor zaczyna się droga, która przypomina nasze drogi trzycyfrowe. Wyboista, ale dość pusta. Oczywiście uwaga na kontrole (i liczne tereny zabudowane) ale inni kierowcy mrugają światłami (jak kiedyś u nas :)).

Mi ta droga pasowała choć nie powiem by była ani szybka ani równa :)

Czy warto jechać?

Tu liczę na wasze wypowiedzi, szczególnie osób, które były dłużej :) Nie ma może nic szczególnego, ale woda jest ciepła (na początku czerwca ciepła jak zupa). Można kupić tanie wino i zjeść pysznego (choć może bardzo kalorycznego) langosza (pyyyycha!). W sezonie jest więcej ludzi, ale myślę, że też znajdziecie miejsce. Tutaj czekam raz jeszcze na wasze relacje :*

Balaton
Balaton
Baseny termalne w okolicy
Baseny termalne w okolicy
Langosz ze śmietaną i serem
Langosz ze śmietaną i serem
Balaton
Balaton
i wszędzie tutaj są pola pełne takich kwiatków, co to jest?
i wszędzie tutaj są pola pełne takich kwiatków, co to jest?

Komentarze:

My właśnie mamy ogromny dylemat pomiędzy Balatonem (nad którym byliśmy przejazdem w drodze do Chorwację), Lago di Garda we Włoszech, a Chorwacją okolicę Senj. Wrażena z przystanku nad Balatonem mamy pozytywne i wydaje nam się, że może być dobrym wyborem dla naszego dwulatka (ciepła, płytka woda) i przystępność cen w porównaniu do Włoch kusi. Mam jednak obawy, że skoro chcemy się już tak daleko zapuścić to może warto pojechać nad Lago di Garda i cieszyć się dodatkowo pięknymi widokami Alp. :-) Z chęcią poznam opinię na ten temat, bo nie możemy się zdecydować. :-)

Paulina

23.06.2016 19:26

Nie byłam nad Lago di Garda, ale już jestem zakochana :D haha, ale ja w ogóle uwielbiam Włochy.
Balaton jest moim zdaniem na upartego do łyknięcia na raz jeśli chodzi o trasę, ale już Senj nie robiłabym z dzieckiem na raz, oczywiście patrząc na moje dzieci i na moje własne preferencje :) Balaton fakt cieplutki, gdybym miała wybierać między Senj a Balatonem to nie wiem czy nie skusiłabym się na ten drugi.
Za to gdy dochodzą Włochy to ja mogę być nieobiektywna hahah

Kwiatek to facelia. U nas też się sporo tego sieje dla pszczół :)

lublitek

23.06.2016 20:20

O, też chciałam napisać, że to facelia. My też mamy wysiane dla naszych pszczół. To znaczy, że nad Balatonem jest dużo pasiek i dużo miodku! Muszę powiedzieć mojemu mężowi pszczelarzowi, to może się skusi jeszcze raz pojechać :)

Paulina

23.06.2016 21:41

Rety, ja miodo-fan nie zdawałam sobie z tego sprawy, dzięki. Tam tego jest b. dużo :)

Agnieszko. Byłam i nad Balatonem i nad Garda. Zdecydowanie jestem za Garda. Balaton jest fajny ale to takie zwykłe duuuzeee jezioro zaś Garda …..ach pięknie, klimatycznie, mi bardziej jak morze niż jezioro. Ja najpierw widziałam Garde wiec powiem szczerze że Balaton mnie rozczerowal – w sumie nie wiem czemu, nie wiem czego się spodziewałam. Wiem jedno nad Garde na pewno pojadę a nad Balaton juz nie :-) wszystko tez zależy gdzie dokładnie pojedziesz ( co bedziesz miala na miejscu) i czego oczekujesz dla 2latka. Pozdrawiam

Jaka szkoda, że mąż nie chce tam jechać…a pamiętam z dzieciństwa wakacje nad Balatonem

My byliśmy w zeszłym roku na Balatonem (Siofok) 2 tygodnie. Bardzo mi się podobało. Uważam, że Balaton dla dzieci zwłaszcza młodszych jest super. Dzieci przez cały dzień szalały, pływały i nurkowały. Głębokość akurat dla nich. Jak będą starsze to myślę, że będą się nudziły.

Sylwia Dworakowska

29.06.2016 20:29 Odpowiedz

Balaton jest boski. Byliśmy tam w niedzielę. Piękne widoki. Ciepła woda. Nic tylko wybrać się na dłużej.

Dodaj komentarz: