Szukaj
Generic filters

Napoje zdrowotne z natury

Syropy na zdrowie

Zapominamy lub nie wiemy ile dobra kryje w sobie natura, jak pyszne i zdrowe są napoje z domowego ogródka. O ile zdrowszy jest syrop z malin czy herbata rumiankowa, sok z brzozy niż gazowane kolorowe napoje, które kupujemy w pośpiechu. Jaki Wy znacie zdrowotne napoje z natury? Czy korzystacie? Robicie a może kupujecie?

Inspiracją do dzisiejszego wpisu są syropy prozdrowotne Łowicz, z którą to marką powstaje ten wpis. Zamiast jednak opisywać Wam co one zawierają to chcę zachęcić Was do wspólnej dyskusji co też natura fajnego i zdrowego dla nas ma. Pyszne napoje, soki, syropy z natury to coś co jest dla nas na wyciągnięcie ręki a często zupełnie niepotrzebnie sięgamy po leki czy suplementy.

Jestem ciekawa jakie pyszne napoje z ogródka Wy znacie, ja przygotowałam krótką informację o kilku, które znam i lubię. O ich właściwościach prozdrowotnych i czemu warto po nie sięgać niż po jakieś sztuczne gazowane. Ja na przykład najbardziej lubię sok z brzozy, ale ostatnio odkryłam też sok z pokrzywy a od zawsze uwielbiam syrop z malin czy miodek z mniszka. A Wy? Co byście dopisali do tej listy?

Syrop z owoców dzikiej róży

Jak byłam mała to często jadłam owoce dzikiej róży, teraz chyba nie miałabym takiej odwagi by sięgać po nie w innym miejscu niż z własnego ogródka 🙂 Za to jeśli chodzi o syrop z dzikiej róży to jest bogaty w witaminę C (ma jej dużo więcej niż np. cytryna!), wzmacnia odporność.

Syrop z owoców czarnego bzu

Trochę zapomniana roślina o wielkich właściwościach leczniczych. Owoce czarnego bzu są źródłem witaminy A, C i B, ale też żelaza czy potasu. Traktowany jest jako naturalne lekarstwo w walce z przeziębieniem, działa wykrztuśnie, napotnie a nawet działa lekko przeciwbólowo. Stąd czasem ktoś mówi, że to taka aspiryna z ogródka.

Poza tym działa moczopędnie i przeczyszczająco, ale to już głównie napary z kwiatów czarnego bzu. Ogólnie i kwiaty na wiosnę i owoce późnym latem są szalenie wartościowe, a soki, syropy czy napary z nich pomogą nie tylko w przeziębieniu, ale też ogólnym wzmocnieniu organizmu.

Sok z brzozy

Ściągany na wiosnę (zanim drzewo wypuści liście!). Tradycyjnie pity aby wzmocnić organizm i go oczyścić.Wspomaga pracę układu moczowego. W smaku przypomina lekko słodką wodę lub rozcieńczony kompot z jabłek. Świeży sok z brzozy można przechowywać ok. 3 dni. Dla mnie absolutny hit, jeden z moich ulubionych soków prosto z natury. Często kupuję pasteryzowany, ale cóż wiosna nie trwa (niestety) cały rok 🙂

Sok z pokrzywy

Pokrzywa zawsze kojarzyła mi się z chwastem, którym mój tata potrafił okładać się po rękach „dla zdrowia” 🙂 Podobno pomaga przy schorzeniach reumatycznych. Ale po sok z pokrzywy nie sięgałam wcześniej. Raz kupił go Michał i jest naprawdę dobry. Na wiosnę zrobię sama! A warto, bo dostarcza sporo żelaza, ale też jest źródłem witaminy C, ma działanie oczyszczające i zapobiega zatrzymywaniu wody w organizmie (latem w ciąży brałam leki z pokrzywy a przecież mogłam pić taki sok, ale lekarz jakoś z góry przepisał to co się łyka :)). Sok z pokrzywy reguluje też poziom cukru we krwi i ma poprawia przemianę materii. Ogólnie cudo 🙂

Rumianek

Lubię herbatę rumiankową, najlepiej z miodem. Po prostu mi smakuje, a dodatkowo warto wiedzieć, że rumianek pomaga na problemy z żołądkiem, przy wzdęciach, kolkach (stąd często poleca się go dzieciom), ale też przy chorobach nerek. Wpływa dobrze nie tylko na układ pokarmowy, ale też nerwowy. Ma ogólne działanie rozluźniające i odstresowujące. Stąd polecany jest przy sporej dawce nerwów i stresu! Do tej pory mi kojarzył się po prostu z naparem do przemywania oczu czy likwidowania podrażnień skóry. A Wam?

syrop malinowy

Ten na pewno każdy z Was zna, zazwyczaj syrop z malin zalecany jest przy pierwszych objawach kataru, czy ogólnie przeziębienia.A wszystko to dlatego, że ma działanie napotne i działa rozgrzewająco. Poza tym ma sporo witamin 🙂 Co ciekawe podobno (muszę mocniej zgłębić ten temat!) zalecany jest również w leczeniu niedokrwistości, bo dostarcza żelazo.

Warto również pamiętać, że syrop z malin reguluje też układ trawienny i jak za dużo go wypijemy to ma działanie przeczyszczające, co oczywiście osobom cierpiącym na zaparcia może przynieść ulgę. Poza owocami są też napary z liści malin.

sok z kiszonej kapusty

Już widzę minę wielu osób, że jak to, sok z kiszonej kapusty? 🙂 Tak i to nie tylko na kaca. Jest bowiem bogatym źródłem witaminy C, ale też witaminy B, E. A znalazłam też informację, że łagodzi ataki astmy (do potwierdzenia, ale wydaje mi się to bardzo ciekawe!). Poza wzmacnianiem odporności pomaga też wyregulować pracę jelit i przyspiesza proces przemiany materii. Poza tym podobno działa odmładzająco (ma wiele przeciwutleniaczy). I  znowu zalecany jest przy anemii.

sok z aronii

O aronii pisałam już przy okazji wolnych rodników, ale ogólnie to szalenie niedoceniany owoc. Ja sokiem z aronii i przetworami byłam „szprycowana” od małego, bo to jedno z niewielu drzew jakie owocowało na działce 🙂 Teraz trochę żałuję, że tak nie doceniałam tego soku. Wzmacnia odporność, wzmacnia żyły i pomaga walczyć z wolnymi rodnikami. Obniża też ciśnienie i poziom złego cholesterolu. A z ciekawostek znalazłam też informacje, że neutralizuje działanie promieni UV. Nie całkiem wiem, jak, ale wypić można 🙂

Syrop z pędów sosny

Chyba każdy z Was kojarzy z dzieciństwa syropek piniowy na kaszel 🙂 Mozna zrobić samodzielnie, można kupić, w każdym razie faktycznie syrop taki ma własciwości przeciwbakteryjne i wykrztuśne i stosuje się go w szczególności przy kaszlu.

Miód z mniszka lekarskiego

Czyli miód, syrop z mlecza. Sama robię, to taka alternatywa dla miodu, bardzo dobry i bogaty w witaminę A, D oraz potas, magnez i żelazo. Ma działanie przeciwzapalne i oczyszcza organizm. U nas dodawany do herbaty lub zamiast miodu, świetny tez do pierników 🙂

To takie polskie pyszności, ja z innych napojów zdrowotnych lubię jeszcze sok aloesowy i wodę kokosową. Myślę, że każdy z tych cudów można opisać osobno. A Wy co dopisalibyście do tej listy? 🙂

*Wpis powstał we współpracy z marką Łowicz, która ma syropy prozdrowotne, w tym nowy malinowy czy jagodowy oraz lubiany przeze mnie aroniowy (kilka innych smaków też!). Można dodawać je do herbaty lub pić samodzielnie. A każdy sok czy syrop z dzisiejszego artykułu można też zrobić samodzielnie 🙂

Sok z brzozy, miodek, syropy domowe lub kupne, herbata rumiankowa
Sok z brzozy, miodek, syropy domowe lub kupne, herbata rumiankowa
Syropy na zdrowie
Syropy na zdrowie – jakie znacie?

39 Odpowiedzi

  1. Uwielbiam syrop z mniszka 😉 już nie mogę się doczekać tych dywaników żółtych kwiatów na łące ;-), sok z czarnej porzeczki i malin. Wszystkie same robię 😉 Aha, ponoć należy uważać z sokiem z malin, gdyż wypity zbyt mocno skoncentrowany może wywołać gorączkę. Moja siostra wypiła sobie 1/2 szklanki takiego soku gdy robiła go sama w domu i mówiła, że osłabła i strasznie się pociła..dopiero potem przeczytała, że może wywołać gorączkę..zbyt skoncentrowany..

    Swoim dzieciakom, codziennie robię herbatki owocowe z suszu z dodatkiem soku z malin, miodu i cytryny. I powiem, że nie ma lepszej ochrony przed chorobami jak taki zwykły napój. Odpókać nie chorowały cały rok.

    1. o tak! i syrop z mniszka to praktycznie zastepuje miod np do herbaty! a jaka zabawa kiedy dzieciaki musza uzbierac dokladna ilosc kwiatkow na syrop! ;D

    1. Zgadzam się z MagiczneJa. Kiedy przeczytałam skład soku Paola to się za głowe złapałam. Teraz sok malinowy, kompoty, dżemy robię wyłącznie sama.Pozdrawiam i dzięki za fajny wpis.

    2. Z aronią należy uważać, zwłaszcza przy niskim ciśnieniu krwi, ja np nie mogę,,;-(

    3. Ciekawe co piszesz o niskim ciśnieniu i aronii – wyczytała coś wręcz odwrotnego. Aronia wpływa na prawidłowe działanie układu krwionośnego dzięki czemu organizm jest lepiej dotleniony a ciśnienie stabilizuje się.
      Sama mam niskie ciśnienie i piję aronię dlatego trochę wystraszyłam się Twoją opinią. Na szczęście nie ma się czego bać:)

  2. jako dziecko bawiłam się owcami czarnego bzu i każdy mnie ostrzegał żebym
    tego nie jadła i myła ręce po zabawie bo bez jest trujący 🙁

  3. Warto wspomnieć o herbatce z listków maliny. Super działa na dolegliwości
    miesiączkowe, a gdy pije się ją w ostatnim trymestrze ciąży, zwiększa
    elastyczność mięśni krocza i zapobiega pękaniu w trakcie porodu.

    1. Każdy ostrzegał mnie w ciąży, nawet lekarz, że nie powinno się pić herbaty z liśćmi malin, działają poronnie.

    2. Nie zgadzam się. Pewna gin z Wrocławia hinduska P.Agrawal rekomenduje picie pokrzywy i herbatki z liści malin( ja wypiłam mocny wywar) i po 30 minutch w dniu porodu 🙂 miałam regularne skurcze i dzidziuś urodził się 🙂 Ale faktycznie, nie zaryzykowałam wcześniej go pić jak w okolicy terminu. A na bóle i rozdrażnienie mięsiączkowe faktycznie chyba miało eliminujący wpływ. Dopiero łączę fakty. Do listy dodam jeszcze kąpiele w soli gorzkiej. Uzupełniają magnez.

  4. A polecam taka miksturke:
    – buraczek czerwony (pokroic w plastry)
    -1 cebula ( plastry)
    -2,3 zabki czosnku
    – luzeczka miodu lub cukru trzcinowego
    wszystko wymieszac, odstawic do szafki az pusci sok i pic lyzeczke dziennie np rano. Moja mama robila go zawsze w okresie przeziebien, stosuje go zawsze kiedy zaczynam sie czuc gorzej i jest jak dla mnie genialny! (czase dodaja szczypte pieprzu cayen) 😉 pozdrzaiwm

  5. Herbata z pokrzywy dobrze oczyszcza z piasku i kamieni w nerkach, woreczku żółciowym oraz przewodach żółciowych.

  6. Aronia obniża ciśnienie krwi, mój wujek był zawałowcem i kazano mu pić ten sok, ja źle się czuje po nm, jakbym nie spała w nocy..

  7. Czy ten sok z pokrzywy to jest to samo co herbata z pokrywy? Myślisz ze
    herbata ma mniej dobrych właściwości?

  8. moja ciocia robi syrop z sosny, jest to syrop wykrztuśny który jest
    bezpieczny nawet w ciąży, oraz ginekolog polecił mi kompot z pietruszki,
    podobno wspaniały ale jeszcze nie robiłam takiego, sam dostaje go od
    pacjentki i się zachwyca nad jego smakiem:)

  9. A ja uwielbiam wodę z mięty, najlepiej z rzeczki na wsi lub z własnego ogródka 🙂 Po prostu w wakacje zalewam wodą gazowaną lub niegazowaną kilka listków świeżej mięty i zostawiam na kilka godzin, a najlepiej na całą noc, żeby woda nabrała smaku mięty. Jak już woda jest gotowa, to można dodać plasterek cytryny. Kocham ten napój zwłaszcza na upalne dni! 😉

  10. U nas króluje pokrzywa, całą ciąże piłam. Teraz doszła macierzanka. Mam też
    soczek z , pigwy. I zdecydowanie mniszek i pędy sosny. Teraz wzięłam się za
    produkcję winka daktylowego na budowanie krwi. Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.