Dieta mamy karmiącej

Dieta mamy karmiącej

Co może jeść mama karmiąca piersią? Jak powinna wyglądać dieta mamy karmiącej? Wszystko czy może niewiele? Pewnie wiele mam, tak, jak i ja czuje się zagubiona pośród wielu, niekiedy sprzecznych informacji. Dzisiaj poradnik dla mam, ale też czekam na Wasze pytanie i komentarze. Marzy mi się stworzenie listy produktów „dla każdej mamy” 🙂

W internecie znajdziecie dużo sprzecznych informacji, dochodzą do tego rady położnej, mamy, babci, koleżanki, zasłyszane gdziekolwiek i… mamy katastrofę. Nagle się okazuje, że nie można jeść nic. A to nieprawda.

Mama karmiąca może jeść wszystko. Byle rozsądnie. Nie będziecie wiedzieć co jest dobre dla Was i Waszego malucha, jeśli nie spróbujecie. Nie wierzcie w to, że macie żyć na samych sucharach. Serio 🙂

Przygotowałam dla Was listę, którą ja się posiłkowałam na samym początku. Z czasem wprowadzałam dodatkowe produkty do diety i obserwowałam. Tak naprawdę wrażliwość dziecka wynika z jego niedojrzałego układu trawiennego, to co w jednym tygodniu może wywołać ból w kolejnym może być obojętne. Stąd warto obserwować.

Ogólne założenie diety mamy karmiącej jest takie, by jeść rzeczy lekkostrawne, nie smażone, niezbyt tłuste i nie wzdymające. To też fajna dieta po ciąży, gdy często kilogramów jest za wiele 🙂

Dieta mamy karmiącej

Pieczywo

  • Zalecane jest jasne niżeli to na zakwasie, to drugie jest ciężej strawne i warto wprowadzać je stopniowo, warto, bo jest bardziej wartościowe. chałka, sucharki, bułki, razowe w ilościach umiarkowanych, ale warto.

kasze, ryż, makaron

  • w diecie powinno być wiele kasz, są zdrowe! jaglana, gryczana, pęczak. Możecie też jeść ryż, makaron, ziemniaki.

mąka

  • też dozwolona i jasne i razowa i kukurydziana też

nabiał

  • jeśli jadacie to jedzcie, ja wybierałam chudsze, czyli mleko 2%, chudy twaróg. Omijajcie sery pleśniowe (są ciężkostrawne), tłustą śmietanę. Zwracajcie uwagę na wysypkę, często nabiał może ją powodować, tutaj uwaga z zastępstwem mleka produktami sojowymi – te również mogą uczulać, warto sprawdzić zanim zakupicie cała zgrzewkę 🙂

mięso

  • wybierajcie chude (piersi kurczaka, cielęcina) zamiast kiełbas, golonki czy surowizny

tłuszcze

  • zamiast smalcu masło 🙂 ale jak musicie to nic sie nie stanie.

warzywa

  • nie pomijajcie warzyw! marchew, buraki, cukinia, dynia, szparagi, kukurydza, brokuł i pomidor (te dwa ostatnie wedle uznania). Raczej unikać wzdymającyhc jak kiszona kapusta, kalafior, groch, fasola

owoce

  • Moim ulubionym daniem był ryż z jabłkami, możecie jeść jabłka, banany, suszone morele, brzoskwinie itd, raczej unikać lepiej cytrusów i niepewnych truskawek.

słodycze i inne cuda

  • Jak musicie to zjedzcie, czekolada i orzechy bywają powodem alergii, ale to też kwestia indywidualna. Zdradzę Wam, że przed samym porodem zjadłam bardzo dużo czekolady i… nic 🙂

Po co to piszę? By nie dać się zwariować.

Przykładowe menu

  • śniadanie
  • kanapki z pieczywem, twarożkiem, szynką drobiową, do tego lekka herbata lub bawarka (ja uwielbiam!)
  • obiad:
  • kolacja: ryba w galarecie, pieczywo, jogurt
  • jako przekąski by było 5 posiłków (na początku bywa trudno, ale marzyć można :)): jogurt, sucharki, biszkopty

Tu macie też kilka pomysłów na dania dla mam http://kotlet.tv/jadlospis-diety/dla-karmiacych

Macie pytania? A Wy mamusie co jadłyście? Jak wyglądała Wasza dieta? Liczę na Wasze komentarze, zróbmy wspólnie super listę 🙂

55 Odpowiedzi

    1. witam co do grzybów to stanowczo odradzam gdyż są ciężko strawne gdzieś nawet słyszałam w radiu że kobieta która urodziła dziecko zjadła zupę grzybową i dziecko po zjedzeniu pokarmu od mamy wylądowało w szpitalu niestety dziecka nie dało się uratować więc grzyby lepiej omijać a co do pieczarek to wydaje mi się że można spróbować ale nie co później gdyż to też grzyb.

  1. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  2. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  3. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  4. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  5. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  6. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  7. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  8. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  9. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  10. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  11. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  12. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  13. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

  14. Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
    Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

    1. Wzdęcie powstaje w jelitach przez fermentacji niestrawionych węglowodanów przez bakterie. Do krwi przedostają się tylko strawione cząsteczki pokarmu, a mleko matki powstaje właśnie z takich niewielkich cząsteczek, które w żaden sposób nie mogą powodować kolki. Tak mówią badania naukowe. Więc dlaczego w ogóle pisze się o diecie matki karmiącej? Nia ma takiego czegoś. Kobieta karmiąca powinna jeść zdrowo i tyle. Koniec i kropka

  15. Ta wiedza też się przydaje, jak się kogoś gości, kto karmi 🙂 a kurczaki, no nie wiem, może i tak, ale z drugiej strony, jeśli one do swojego rozmiaru dorastają trzy razy szybciej niż normalne to nie wiem czy oczyszczenie im coś da?

  16. Hej kochana 🙂
    Myślę,że to też zależy , sama nie wiem od czego. Moja siostra ma synka( ma 8 miesięcy) i je naprawdę wszystko, produkty mleczne, słodycze, mięsko , no może oprócz jakiejś tam cebulki, bardzo tłustego mięsa i dziecko w ogóle nie reaguje na to , nawet lekarka jest w szoku 🙂 Więc to chyba zależy. super film , super rady! 🙂

  17. Aha… no i po zjedzeniu chyba 2 truskawek malutki dostał wysypki… nie wiem czy faktycznie od tego ale bardzo możliwe, więc chyba faktycznie cos w tym jest:)

  18. Od początku karmienia jadłam brokuły, kalafiora i prawie wszystkie „podejrzane” o wzdymanie warzywa, dziecku nigdy nic nie było. Podobnie z ciemnym pieczywem. Lekarze w Polsce oczywiście próbowali mi wmówić skazę białkową kiedy córce pojawiły się plamki na policzkach. Wtedy odstawiłam prawie wszystko (gluten, nabiał, cytrusy, orzechy, truskawki itp.). Efekt eliminacji – żaden. Zmiany skórne minęły samoistnie, nadal karmię i jem większość „niedozwolonych” rzeczy. Pozdrawiam Mamy Karmiące!

  19. Można spokojnie jeść i dawać dziecku. Po hormonach nie ma śladu;). Kurczaki dorastają tak szybko również ze względu na gatunek, jaki przeznacza się na ubój. Oczywiście, że takie mięso jest mniej wartościowe niż to „eko”, ale jest całkowicie bezpieczne i biorąc pod uwagę stosunek ceny do ilości chudego białka – warto je kupować. Ja bym dodała, że trzeba odstawić rybę „panga”, bo tam dopiero można znaleźć morze chińskie szkodliwych substancji.

  20. W Polsce jak zwykle, nadal wielkie zacofanie. Moja babcia, któa rodziła 50 lat temu, daje takie same rady. Zagraniczne położne i specjaliści od laktacji twierdzą, że można jeść wszystko, tylko nalezy dobrze obserwować dziecko. Czekolada i tak dalej to mity sprzed 100 lat. W Holandii organizowane są na ten temat spotkania, a porady tekiego specjalisty często są w pakiecie ubezpieczeniowym. Nie dajmy się zwariowac.

  21. Stąd wyraźnie zaznaczyłam, żeby obserwować i tylko próbując różnych produktów będzie wiadomo co i jak. Sama jako młoda mama rozumiem, że pośród setek różnych, czesto sprzecznych informacji, można po prostu „nie wiedzieć”, jak zacząć.

  22. Co prawda nie jestem mamą, ale jak czytam te zalecenia, to w sumie do większości stosuję się na co dzień, muszę tylko popracować nad kaszą, bo zdecydowanie za rzadko jem kaszę. Fajny tekst, więcej takich z poradami dla mam i przyszłych mam!

  23. Jeśli w ciąży jadłam wszystko(no może oprócz serów pleśniowych) więc dlaczego mam rezygnować kiedy będę karmić.Zresztą okazało się że moje dziecko ma Fenyloketonurię więć i tak nie je mięsa,nabiału,większości słodyczy,grochu, i wielu innych produktów

  24. Jestem mamo wczesniaka, wiec chyba z tego powodu jestem ostrozniejsza. Corka ma dopiero nieco ponad miesiac i choc nie daje sie zwariowac, to staram sie jesc raczej lekko i prosto (aby w razie co znalezc ewentualny powod reakcji alergicznej czy bolu brzuszka).
    Super, Paulina, ze poruszylas ten temat.
    Polozna z poradni laktacyjnej mowila mi, ze nie ma specjalnych diet mam karmiacych, ale jednak trzebba byc rozsadna i obserwowac dziecko.
    Pozdrawiam.

  25. warto wspomniec o produktach, ktore sa zrodlem bakterii listerii wywolujaca listerioze, ktora moze powodowac poronienie. Do tych produktow naleza sery robione z niepasteryzowanego mleka m.in. Ser Feta, Ser Brie, Camembert, Ser z niebieską pleśni

    1. Sylwia jasne, ale to dieta mamy w ciazy, wtedy owszem należy wybierać produkty z mleka pasteryzowanego, podkreślam pasteryzowanego, bo wiele serów pleśniowych jest właśnie na takim mleku 🙂

  26. Witajcie moja zasada w ciążach 2 była taka „Skoro w ciąży jem wszystko dla czego później nie ” 1 dziecko urodziłam 21.12 czas przed świąteczny a , że mały miał okropną Żółtaczkę to zostaliśmy , aż do 30.12 masakra Świętą w szpitalu ;-( Ale ale nastrój był bo miałam choineczkę na szafce a Mężuś miał za zadanie przywieść SERNIKA , BIGOS i koniecznie MAKOWIEC . Wiecie co ja z koleżanką tak poświetowałyśmy , że dzieci nawet nie odczuły ha ha . Dlatego potem miałam zasadne w szpitalu nic nie było to później też . I tak cały okres karmienia nie wydziwiałam 😉

  27. Paulino a kiedy zaczęłaś jeść wszystko? czy przez cały okres karmienia ograniczałaś pewne produkty? karmie 5 miesięcy i nadal pewnych rzeczy obawiam się zjeść choćby kapusta kiszona wszelkie potrawy z niej.

  28. Och, niedługo rodzę i byłam przerażona, bo kompletnie nie wiedziałam jak zacząć a mama mi wmawia marchew z ryżem. Dziękuję!! Teraz przynajmniej mam jakąś podstawę do zdrowego odżywiania i wartościowego karmienia.

  29. Mieszkam w Danii i tutaj uważa się że należy jeść wszystko, bo tak naprawdę nie ma badań, które potwierdzalyby, że dane jedzenie wywołuje kolki lub alergię u malucha. Moją córka urodziła się z atomowym zapaleniem skóry. Miała straszne kolki, a ja jadłam tylko wybrane rzeczy. Nic to nie dało. Z perspektywy czasu widzę że jakieś kombinowanie z jedzeniem mogło być wręcz dla niej szkodliwe. Ja schudłam, dziecko spijalo wtedy pewnie same toksyny. Także jedzcie wszystko w miarę zdrowo. Jedzcie nie za dwóch ale dla dwóch. Mojego synka też karmię piersią, jem wszystko kapustę, fasolę, czekoladę i nic mu nie jest.

  30. Nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej. To takie mity z Europy Wschodniej tylko. Zgodnie z zaleceniami WHO dzieci karmi się piersią minimum 2.5 roku. Jeśli ktoś trzyma się tych zaleceń to co, ma 2.5 roku nie jeść kapusty? No litości 😉

    Mleko nie jest produkowane z treści żołądkowej matki. Naprawdę nie jest. Dlatego nawet wodę gazowaną można pić, mleko nie będzie od tego gazowane xD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.