Szukaj
Generic filters

Berlin – co jest w mojej torebce

Co jest w mojej torebce

Jesteśmy w Berlinie, pogoda dopisuje więc godzinami chodzimy po mieście. Ja stawiam na wygodę, stąd mamy wszystko w wersji „minimum”. Nie ma co oszukiwać, że pomaga nam w tym dziecięcy wózek, w którym w koszu na dole wozimy wiele rzeczy mniej i bardziej przydatnych 🙂 Ale torebkę dzięki temu mam w wersji mini. Takie lubię najbardziej. A Wy jakie macie torebki duże czy niewielkie?

Muszę niestety dodać, że choć torebkę mam niewielką to czasem znalezienie w niej kluczy czy kluczyków zajmuje mi wieki 🙂 Naprawdę nie wiem czemu?! Też tak macie?

A dzisiaj kilka fajnych rzeczy z mojej torebki, takich, które kupiłam tu w Berlinie i tych, które tutaj warto mieć. Minimum 🙂

Kupiłam parę marcepanowych przysmaków, w tym… wursty! Hahah, ja tego chyba nie spróbuję, sami zobaczcie: kiełbaska, frytki, ketchup… wszystko z marcepanu! Ale jako zaskakujący prezent myślę, że się sprawdzi. Poza tym mam w torebce oczywiście dokumenty, telefon (oglądajcie nasze tygodnie w zdjęciach :)), jakieś kosmetyki i tyle.

Napiszcie co Wy nosicie, czy w wersji mini czy maksi? Buziaki z Berlina!

*wpis we współpracy z Sony.

Co jest w mojej torebce
Co jest w mojej torebce? A tutaj na lotnisku Tempelhof, które teraz jest parkiem! A po pasach startowych jeżdżą rolkarze – śmieszny widok 🙂

24 Odpowiedzi

  1. Nie, w przeciwieństwie do Warszawy (w której jeśli dobrze się orientuję w ogóle się nie wjedzie na taki parking bez biletu/ karty), można normalnie wjechać i zaparkować bez pokazywania jakichkolwiek biletów/kart.

  2. I oczywiście nic się za te parkingi nie płaci. Niemcy nie za chętnie korzystają z samochodów w Berlinie, bo parkingi drogie, miasto zakorkowane, a transport publiczny jest tani i często kursujący, no i można bez problemu zostawić auto na P+R. Jak już jeździć po Berlinie, to lepiej rowerem.

    1. Ala po angielsku, niemieckiego totalnie nie znamy stąd wspomniałam, że bardzo przydaje się słownik w telefonie by odczytać jakiś komunikat np, na parkingu itp.

  3. nie ma torebki zbyt dużej dla kobiety:)im wieksza tym więcej upchacv można,chociaz ja mam raczej srednie-zmiesci się portfel,kanapki do pracy, chusteczki,kosmetyczka.Ostatnio kupiłam duza ale to bylblad-ja bym pol domu tam spakowala:) a potem dźwigam…

  4. Kiss balm z KIKO (ja mam strawberry) kupiłam w tym roku we Włoszech na obozie. Wszystkie koleżanki kiedy ją powąchały oszalały z wrażenia. Bardzo ją lubię 🙂

  5. Uwielbiam torebki, najchętniej noszę a4, dzisiaj miałam: wszystkie papiery/ dokumenty potrzebne w pracy itd, dodatkowo coś słodkiego 😉 portfel, klucze, kilka długopisów (ale już nie mam notesu do zapisywania), gumka do włosów, chusteczki, pomadka, czyścik do butów…. Telefon zawsze w kieszeń, nigdy nie noszę w torebce. Trochę tego mam ale to właściwie drobiazgi. I nie wiem czemu, ale w torebce zawsze mam porządek, nie lubię szukać pomadki przez 5min , wszystko ma swoje miejsce.

  6. Ja zwykle mam torebki minimum A4, ale teraz upolowałam jeszcze większe cudo – A3 :p wielka torebka to dla mnie mus, kiedy mam zajęcia na uczelni przez 12h i muszę spakować dosłownie wszystko – picie, jedzenie, materiały, portfel, jakieś długopisy, chusteczki, klucze, słuchawki… Telefon wolę nosić w kieszeni, tylko kiedy noszę spódnice/sukienki trzymam go w torebce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.