Wyjazd bez dzieci – 5 mitów

Wyjazd bez dzieci – 5 mitów

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 11 komentarzy

Planując wyjazd bez dzieci czułam się niemal tak, jak nastolatka, która planuje wagary. Poziom ekscytacji, wątpliwości, chęci były niemal podobne. A że w dzieciństwie byłam raczej „grzeczną” uczennicą to emocje były duże. I to chyba mi zostało :) Jak to jest zrobić sobie wagary w wieku lat 30?

Nigdy wcześnie nie czułam ani potrzeby, ani chęci wyjazdu bez dzieci, bo co tu dużo mówić z dziećmi jeździć uwielbiam i nic tego nie zmieni. Jestem mamą od przeszło 3,5 roku, od 2 lat podwójną i nigdy wcześniej bez dzieci nie wyjeżdżaliśmy, każdą noc spędzali z nami. Ostatnio dopadło nas straszne zmęczenie, tymi chorobami zimowymi, zimą, brakiem snu i postanowiliśmy wyjechać… by chwilę złapać oddech i wyspać się za wszystkie czasy :)

Wyjazd bez dzieci
Wyjazd bez dzieci

Mit 1: planowanie jest proste

O ile z dziećmi potrafimy z dnia na dzień podjąć decyzję o wyjeździe pod namiot czy o tym, że za tydzień ruszamy na nasze Euro Trip, o tyle tutaj musieliśmy paradoksalnie lepiej wszystko zgrać i znacznie wcześniej zarezerwować :) Musiał być weekend, najlepiej konkretny, bo dopasowany do dziadków, którzy są aktywni zawodowo. Do końca miałam w głowie obawy, że oto dzień przed wyjazdem dzieci się rozchorują… ale ufff tym razem się udało.

Mit 2: wyśpię się za wszystkie czasy

W weekend nie da się tego zrobić albo… nie jestem do tego stworzona. Jestem typem osoby, która lubi coś robić. Owszem pospałam sobie jednej nocy aż 8 godzin, niebudzona przez nikogo, ale ile można?! Szkoda dnia! :) W efekcie zamiast spania (odgrażaliśmy się, że tylko to będziemy robić na miejscu) to złaziliśmy wszystkie możliwe miejsca i zaczęliśmy opracowywać nowe plany.

Przynajmniej przeczytałam więcej książek
Przynajmniej przeczytałam więcej książek

Mit 3: wcale nie będę tęsknić

Dałam radę, wiedziałam, że są w najlepszych rękach. Ale jednego mi brakowało: tak bardzo chciałam wieczorem wtulić się w te lekko spocone, zwichrzone włoski i poczuć ten delikatny oddech. Jak ja to kocham! Kocham te małe rączki, te lepkie całusy, te „mamo psitul mnie”. I ten zapach!

Mit 4: tylko dla siebie

Żeby nie było uważam, że taki wyjazd jest potrzebny dla siebie i dla związku również, bo fajnie jest pobyć tylko we dwoje, szczególnie, jak się ma fajnego męża :) Ale rodzicielstwo zmienia jedną rzecz na zawsze, gdziekolwiek nie jesteś i tak o nich myślisz: „o zobacz tutaj jest małe ZOO, ale by się ucieszyli, chyba musimy tutaj z nimi przyjechać”, „oooo to by mu smakowało” itd. Zawsze już trochę myślisz o nich.

Mit 5: możesz wszystko

Zabalujesz do północy, pójdziesz na długi spacer w świetle księżyca, skoczysz na bungee i inne rzeczy. A gdy przychodzi co do czego to okazuje się, że dzieci wcale w niczym nie ograniczają i wcale ten wyjazd bez nich nie wygląda pod tym względem inaczej. Może tylko nie musiałam planować trasy tak by zapewnić dzieciom w odpowiednich godzinach jedzenie i toaletę, bo sami mogliśmy „zaszaleć” i kupić coś nieprzyzwoicie niezdrowego :)

Wyjazd bez dzieci, czyli raz na jakiś czas trzeba :D
Wyjazd bez dzieci, czyli raz na jakiś czas trzeba :D

Fakty

Na pewno taki wyjazd daje siłę, taką codzienną. Nabiera się dystansu i ma się więcej cierpliwości. Na pewno też potrzebny jest dla związku, bo zawsze mam w głowie to, że dzieci kiedyś się wyprowadzą i w tym całym rodzicielstwie nie można pogubić więzi między dwojgiem ludzi. Fajnie ciągle chcieć i chcieć się ze sobą zestarzeć. I na pewno też trzeba czuć, że dzieci są w dobrych rękach, wtedy można wrzucić na luz.

A jak u was wyglądają wyjazdy bez dzieci?

Komentarze:

Oj pamietam tem pierwszy wyjazd-bez….(mimo iż to już tak dawno)…
Byłam w straszliwej rozterce i uważałam się za okropną matkę…jednak kiedy po powrocie nasze starsze przywitało nas tekstem: „już jesteście???” pozbyłam się uczucia „wyrodnej matki”…

  • Alicja Gronowska
  • Odpowiedz

Bardzo często :-)

  • Izabela Górnicz
  • Odpowiedz

A ja marze o takim wyjezdzie, tylko nie mam z kim dzieci zostawic…

  • Magda Ruda Śnieg-Boguszewska
  • Odpowiedz

My ostatnio byliśmy 3 dni sami, dzieci u dziadków ;) cudownie było

Kazda matka powinna miec takie wychodne raz na jakis czas. Kiedy caly czas przebywamy z dziecmi, czujemy, ze juz nie dajemy rady, ze tylko my i dzieci. Musimy czasem od nich odpoczac, chociazby po to, aby uzmyslowic sobie, jak bardzo je kochamy i jak bardzo pragniemy byc znowu blisko nich.

Miło i fakt – mimo, że są dzieci taki wypad we dwoje daje siłę i scala. Syn ma 2,5 roku i póki co nie udało się nam z mężem nigdzie wyjechać (nie licząc jedno nocnego spania u dziadków kiedy sytuacja tego wymagała). Ale marzy mi się taki wypad we dwoje, choć tak raz/dwa razy w roku.

Nałęczów :)

  • Domowa.tv

tak <3

Wyjazd w planach

  • Magdalena Waręda
  • Odpowiedz

Nigdy ;) odkąd pracuję to w ogóle o tym nie myślę, czekam na urlop żeby jak najwięcej czasu spędzić całą rodziną :)

hehe a u nas dziecko sie jeszcze nie narodzilo (za miesiac…)…a my juz planujemy co zrobimy z nim, sami i kazdy z osobna nas sam…ale to sie nazywa dobre partnerstwo w zwiazku:)

Dodaj komentarz: