Wigilia w ciąży – co jeść

, komentarze: 45

Wigilia w ciąży – co jeść

Pamiętam, że kiedy dwa lata temu z wielkim ciążowym brzuchem zasiadałam do świątecznego stołu to marzyłam o tym by na zapas najeść się pierogów z kapustą i grzybami, no bo przecież potem, gdy będę karmić, to tylko chleb i woda (to oczywiście nie jest prawda, ale dobre uzasadnienie musi być). Dzisiaj o tym, jak nie zwariować w święta, gdy spędza się je w duecie :)

Nie mam absolutnie zamiaru mówić ci tego nie jedz, tego unikaj, to smażone, to słodkie, to za słone. W ciąży, jak i na co dzień, warto dbać o racjonalne żywienie. Ale też święta są raz w roku. Nie namawiam do obżarstwa, ale po prostu do normalnego świętowania i… odrobiny rozsądku.

Co jeść

Tak naprawdę w ciąży możesz jeść wszystko ze świątecznego stołu, nie pij jedynie alkoholu, ale to na pewno wiesz. Raczej unikaj surowizny, ale akurat na święta raczej mało gdzie podaje się tatara :) Mało gdzie podaje się na polskiej Wigilii sery pleśniowe z mleka niepasteryzowanego (tym bardziej, że polskie produkty typu brie są często z mleka pasteryzowanego), ale jeśli będziesz spędzać święta we Francji to raczej odpuść sobie Comte, za to możesz skusić się na ser typu Leffond (z pasteryzowanego). A jak najdzie cię ochota na ciążową zachciankę to fondue na bazie czekolady i tego sera jest naprawdę zaskakujące… choć mało świąteczne :)))

Wracając do dań typowo polskich

Buraki! Jeśli masz wybór to śmiało wybierz dania z buraczkami, czyli barszcz czerwony z uszkami będzie lepszym wyborem niż zupa grzybowa (ale jw. jak nie lubisz to świat się nie skończy). Jeśli jednak chodzi o buraki, to na pewno słyszałaś to wiele razy, że wspomagają układ krwionośny i są bogate w kwas foliowy. Stąd barszcz, ćwikła Pierwszego dnia Świąt do pasztety – jedz do woli :)

Pieczone. Wybieraj pieczone zamiast smażonego. I to w sumie nie tylko w ciąży, bo tak jest zdrowiej. Nie będziesz czuć takiego ciężaru na żołądku co akurat w ciąży i tak masz w pakiecie.

Pij sporo kompotu z suszu lub herbaty rumiankowej. Pomagają lepiej trawić, są zdecydowanie lepszym wyborem niż różne soki czy inne cuda. O sokach niżej, ale już wspomnę, że soki czy napoje gazowane wzmagają zgagę, więc na pewno wiesz, że tej nie chcesz. A jeśli jeszcze nie wiesz czym jest zgaga w ciazży to trochę ci zazdroszczę :)

I nie dawaj się namówić na: „najedz się za dwoje”, „teraz musisz jeść”, „jak nie teraz to kiedy”. Bo przejedzenie nikomu nie służy. Jedz tyle byś czuła się dobrze.

Co może doskwierać?

To co ci może doskwierać to:

1. Różne zapachy, szczególnie w pierwszym trymestrze ciąży. Tutaj ciężko coś doradzić, co najwyżej uchylone okno i tyle :)

2. Zgaga to kolejna dolegliwość, która może doskwierać w ciąży, stąd też lepiej ograniczać tłuste rzeczy, kwaśne oraz słodkie. Uważaj też na soki z kartonu oraz gazowane napoje, one nasilają zgagę, lepszy będzie kompot, woda, rumianek. Ja mogę polecić garść migdałów pod ręką albo semie lniane zalane gorącą wodą (taki siemieniowy kisiel)

3. Ból brzucha z przejedzenia ;) no cóż, jedyne co zostaje to umiar, a ja polecam jeszcze spacer między posiłkami. Dotlenisz się i nie będziesz czuła się taka „zasiedziała”.

Prezenty

I mam nadzieję, że dostaniesz prezenty również dla siebie, nie tylko dla dzidziusia :) Tego ci życzę, w końcu będziesz nie tylko mamą, ale nadal jesteś kobietą. Wesołych Świąt, te kolejne, z małym dzidziusiem, będą jeszcze fajniejsze :)

PS: to teraz plebiscyt: jakie miałyście dziwne zachcianki ciażowe na święta? Pierogi z czekoladą? :)

*wpis powstał we współpracy z marką Lovela (www.lovela.pl). Wydaje się niezwiązany tematycznie? Ależ skąd! Potem przy dzieciach przyda się, szczególnie odplamiacz na plamy po barszczu świątecznym :)

Komentarze:

Agnieszka Czapska-Pruszak

22.12.2015 13:38 Odpowiedz

jadłabym i za troje, bo uwielbiam, ale dziecię zajęło miejsce żołądka, więc jak 2-3 się zmieszczą, to będzie sukces… ;-)

Magdalena Milewska

22.12.2015 13:54 Odpowiedz

O, coś dla mnie :) Oby wytrzymać i spokojnie te pierogi, kapusty i wszystko inne zjeść :) Negocjujemy z dzieciem.

Paulino czy to znaczy że w tym roku jesz „za dwoje”? ;)

Domowa.tv

22.12.2015 14:10

nie, ja nie jem za dwoje, jadłam dwa lata temu i cztery lata temu :) w tym roku jem sama za siebie i pierwszy raz nawet nie karmiąc :) Za to z cudownymi dziećmi obok, które będą jeść razem ze mną te pierogi, oblewać się barszczem i wyjadać rodzynki z sernika <3

Ula Szpula

22.12.2015 15:32

oj świetnie to znam :)

Daria Daź

22.12.2015 21:24

ochhhh jak ja bym chciała żeby moja teściowa zrozumiała, że dziecko pochlapane barszczem/pierogiem/czymkilwiek to szczęśliwe dziecko! ! bo może być samodzielne :-)

O tak. Nie mogę się doczekać świątecznych smakołyków i mój lokator też

Przez całą ciążę miałam tak wyskok brzuch, że prawie nie mogłam jeśćc, ale 12.01 minie rok jak stał się on odrębnym bytem i teraz wreszcie się najem za dwoje :D

Ooo tak to już 2 wigilia w ciąży ;) 3 z mężem „na swoim” mniam mniam!

Ja może aż takich zachcianek nie mam, ale mój mąż teraz zajada się jak nakręcony ogórkami kiszonymi. Dzisiaj z kolei nałożył sobie powidła na połówkę cytryny, zjadł i był wniebowzięty jak to niesamowicie smakuje… ;)

A ja właśnie kwaśne na zgagę polecam, nabiału i mleka za to zdecydowanie nie – pozorną ulgę przyniosą, ale wzmagają produkcję kwasów żołądkowych :) Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Marta J Kukanauskas

22.12.2015 14:24 Odpowiedz

Ja jestem w 3 miesiącu ciąży i może jako takich zachcianek nie mam, ale mój mąż teraz zajada się jak nakręcony ogórkami kiszonymi. Dzisiaj z kolei nałożył sobie powidła na połówkę cytryny, zjadł i był wniebowzięty jak to niesamowicie smakuje… ;)

Marta Godynicka

22.12.2015 22:50

Ciąża urojona :P

Jak to co ? Wszystko !!

Anna Maria Aleksandrowicz

22.12.2015 15:26 Odpowiedz

Jadłabym i za czworo, gdyby nie ta zgaga…

Katarzyna Kosmala

22.12.2015 15:49 Odpowiedz

Ja mam termin na 2 stycznia, moze zdarze pojesc

Iwona Więckowska

22.12.2015 16:08 Odpowiedz

Ja mam termin na 14.01 ale z racji że to ciąża bliźniacza, dzieciaczkí mogą chcieć pojawić się na świecie lada chwila☺ Jeśli zdąże to napewno zjem pierogów z kapustą i grzybami za troje bo tak je uwielbiam

Marta Godynicka

22.12.2015 22:51

Znam to uczucie. Chociaż moi chłopcy przyszli na świat 3,5 roku temu to tez pamiętam jak się zajadalam na święta :)

Z rumiankiem w ciąży specjalisci zalecają uważać bo może uczulac nawet jeśli przed ciąża nie uczulal ale ja w pierwszym trymestrze piłam na przemian z miętą bez przerwy bo przynosił ulgę w mdlosciach. Wesołych Świąt!

Luthien

23.12.2015 11:40

Ooo to i ja musze spróbować herbaty rumiankowej, bo mięta działa na mnie bardzo dobrze a nie moge jej stale nadużywać :)

nieperfekcyjnie.pl

22.12.2015 18:20 Odpowiedz

Uwielbiam dania z grzybami i kapustą, ale w tym roku muszę bardzo uważać, bo jakoś w środku ciąży miałam ogromną zachciankę na pierogi i krokiety z takim farszem – umierałam dwa dni, więc nie mam zamiaru teraz w połowie 8 miesiąca męczyć się z mega bolącym brzuchem. Pewnie skuszę się na dwa pierożki, ale to tyle – dla dobra mojego, a przede wszystkim Jasia. Dobrze, że nie lubię żadnych słodzonych soków i innych okropności – woda najlepsza. :)

Miroslawa Arends

22.12.2015 17:42 Odpowiedz

moje gratulacje

Klaudia Bancarzewska

22.12.2015 18:09 Odpowiedz

To moje trzecie święta, kiedy będę „jeść za dwoje” :D

Anna Kańka-Pszczoła

22.12.2015 18:23

Idziesz jak burza ;)

Katarzyna Niedziela

22.12.2015 18:45

Oooo nasze gratulacje :) ja tez w tym roku bede jesc za dwoje o ile sie nie rozsypie wczesniej ;) pozdrawiamy

Klaudia Bancarzewska

22.12.2015 19:13

Aniu dobro trzeba mnożyć he he :D Kasiu gratulacje Niedziel nigdy nie za wiele :D Na kiedy masz termin?

Katarzyna Niedziela

22.12.2015 19:26

Na 13 stycznia ale maly juz pcha sie na swiat, mam nadzieje ze do stycznia poczeka :) a ty na kiedy?

Weronika

23.12.2015 10:25

w tym roku jem „dla dwojga” a nie „za dwoje” :P
pierwsza Wigilia w ciazy…. ale niemiecka…wiec bedziemy jesc kielbase…. ;/ za to tesciowa chce lepic pierogi z kapusta i grzybami… i tym sie najem „za dwoje”:P
uśmiecham sie do Was, zycze pieknych swiat i dobrego rozwiazania!

Chciałabym przeżywać Wigilię z brzuszkiem albo maleństwem, mam nadzieję, że niedługo się spełni. Wszystkiego co najlepsze z okazji Świąt Bożego Narodzenia dla Ciebie i Twojej rodziny, Paulino.

algo

23.12.2015 08:26

Spełnienia zatem :)

:-) Hehe, zabawny post ;-) Ja jestem w swojej drugiej ciąży i zamierzam jeść wszystko ;-D zgaga niestety mi dokucza, więc z tymi sokami to masz rację, a barszcz uwielbiam :-)) Ale najbardziej najbardziej mam ogromną ochotę na pierogi z kapustą i grzybkami. Dziwnych zachcianek nie mam ;-D

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

Asia Tumidajewicz

23.12.2015 04:20 Odpowiedz

A jak z wigilijnymi potrawami podczas karmienia? Bo nam synek zrobił prezent kilka dni przed gwiazdką :-)

Domowa.tv

23.12.2015 07:43

Cudownie, gratuluję! :) można teoretycznie jeść wszystko, ja byłabym ostrożna z grzybami, ale też dlatego, że ból już obolałego po porodzie brzucha to nic przyjemnego :) Tak naprawdę dzieci są bardzo różne.

Klaudia Wójcicka

23.12.2015 08:12

Ja odradZam kapustę jeżeli karmisz piersią. Lepiej sobie odmówić niż pózniej męczyć się całą noc z cierpiącym maleństwem. Ja jadłam wszystko ale dzieciom szkodziła tylko kapusta i nadmiar tłustego mleka.

Anonim

26.12.2015 00:32

A ja pamiętam po moim pierwszym synku (listopadowy) ze kiedy go karmiłam to była to pierwsza naprawdę głodna wigilia – straszne to było.

Przydałby się jeszcze wpis dla karmiących. Mnie już Maluch pół roku ssie i jem prawie wszystko (kapusta i smażone też się zdarza), ale nadal nie wiem czy mogę miód i grzyby. W ciąży najważniejsze było, żeby nie zjeść za dużo, bo cierpiałam potem z bólu brzucha okropnie.

Ja w tamtym roku jadlam za dwoje a to mój trzeci chłopczyk teraz ma juz pól roczku

Choć nie jestem w ciąży i jej nie planuję to bardzo lubię czytać takie posty,zwłaszcza na Twoim blogu.Myślę,że temat jedzenia w ciąży jest bardzo przydatny dla kobiet,które spodziewają się dziecka i fajnie,że ktoś w sieci pisze o tym.

Pozdrawiam

Ja mam raczej sporo ciążowych „niechcianek”:na to nie mam ochoty,na tamto…ale na szczęście pierogi ruskie i z kapustą i grzybami są od początku ciąży nr 1 w te najgorsze dni :)

A ja spędzam pierwsze święta z brzuszkiem. Podczas ciąży nauczyłam się jednego, wszystko z umiarem. Zdiagnozowano u mnie cukrzycę w ciąży, więc muszę uważać na to co jem i trzymać dietę, choć początkowo było naprawdę ciężko, to teraz jestem szczęśliwa, że nauczyłam się świadomego odżywania się i tragedii nie ma, a rybka duszona w folii z przyprawami i odrobiną masełka jest rewelacyjna, nawet smaczniejsza od smażonego, panierowanego kolegi. Strasznie się cieszę na wigilię. Najważniejsze żeby wszystkiego skosztować po trochę, bo przecież ciąża to nie maraton obżerstwa.

Anonim

23.12.2015 14:34

Jeżeli mowa o folii aluminiowej to dziś słyszałam audycje w radiu i okazuje sie ze Aluminium kumuluje sie w organizmie-jesli folia ma bezpośredni kontakt z jedzeniem i robi sie jedzenie w ten sposób regularnie-to taka ciekawostka.

algo

23.12.2015 14:54

A rybka pieczona w piekarniku bez żadnych folii to już w ogóle detronizuje wszystkie inne!

Agnieszka Łe-ska

23.12.2015 12:22 Odpowiedz

To moja trzecia ciąża w te święta. I choć bardzo bym chciała objadać się za dwoje to wszystko to co bardzo lubiłam zwyczajnie samym zapachem przyprawia mnie o mdłości :/

Termin na 27.12, może wytrzymamy żeby się najeść pierogów i uszek

Dodaj komentarz: