Whisbear – Szumiący Miś – zabawka ułatwiająca zasypianie

Whisbear – Szumiący Miś – zabawka ułatwiająca zasypianie

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 21 komentarzy
  • Aktualizacja:

Czy warto kupić Whisbeara i dla kogo ten Szumiący Miś będzie dobry, o tym we wpisie. W każdym razie, jeśli szukasz pomysłu na prezent dla noworodka lub jego świeżo upieczonych rodziców to koniecznie musisz to przeczytać. A jeśli szukasz deski ratunkowej dla siebie to musisz to przeczytać i kupić :) A jak chcesz kupić to możesz skorzystać z tego linku ;)

Są dzieci, które przesypiają całe noce odkąd tylko się urodziły albo niedługo po tym, są takie, które trochę się budzą i są też takie, które chyba nie śpią w ogóle, za to dużo płaczą.

Kiedy urodziło się nasze pierwsze dziecko, typowe HNB to dałabym majątek za takiego Szumiącego Misia, ale wtedy misia jeszcze nie było. Kiedy już moje ręce odmawiały posłuszeństwa, a oczy się same zamykały to ratowałam się dźwiękami oceanu czy białego szumu odtwarzanego z YouTube’a. Znam też rodziców puszczających kankana czy stojących z suszarką nad łóżeczkiem. A wszystko to po to by maluszkowi ciut łatwiej było zasnąć. Dużo z tych metod (chodzi mi o dźwięki) to pewne rytuały, stąd skoro w brzuchu mamy był szum to dlatego wiele dzieci ten sam monotonny szum uspokaja. I taki właśnie jest Whishbear. On szumi ;)

Whisbear dlaczego warto kupić

Miś jest ładnie wykonany i może być nie tylko przytulanką, ale też ułatwić zasypianie. Szum, który emituje uspokaja maluchy, które wchodząc w inną fazę snu łatwo się wybudzając. To fajny pomysł na prezent :) Poza tym Whisbear to produkt polski, za którym stoją przesympatyczne dziewczyny, zatem przy okazji wspierasz fajny, polski pomysł ;-)

A kupisz:

Whishbear zobacz moją recenzję wideo

Na filmie dokładnie pokazuję jak Miś wygląda i jak szumi

Whisbear – co to za miś

Whisbear czy inaczej Szumiący Miś to pluszowa zabawka z ukrytym mechanizmem emitującym szum. Tyle i aż tyle! Sam miś jest ślicznie wykonany, ma długie łapki, a każda łapka jest z innego materiału, więc dodatkowo jest to świetna zabawka sensoryczna. Ma szeleszczące uszy, mały nosek i bezpieczne, wyszywane oczka. Ma też z tyłu otworek, a w nim schowany mechanizm odpowiedzialny za szum. I właśnie ten szum uspokaja dzieci.

Mechanizm jest na 3 baterie AAA i po włączeniu działa przez 40 minut. Po tym czasie sam się wyłącza. Jest też wersja, taka jak moja, z opcją wykrywania płaczu, czyli cry sensor. Wtedy można ustawić w stan czuwania i szum włączy się jeśli wyłapie płacz dziecka. Jeśli wyłapie taki dźwięk (podobny do płaczu) to włączy się na 20 minut, a potem znowu samodzielnie przejdzie w stan czuwania. W stan czuwania przechodzi również po pierwszych 40 minutach, ale można ten etap pominąć.

Whisbear ma regulację głośności szumu co bardzo mi się spodobało. U nas w domu jest dość cicho więc wybieraliśmy najniższy poziom głośności, ale już na spacerze warto ustawić ciut wyższy.

Whisbear na koszu niemowlęcym
Whisbear na koszu niemowlęcym
Whisbear jako zabawka
Whisbear jako zabawka
i przytulanka już u większego dziecka
i przytulanka już u większego dziecka
I na wózku
I na wózku

Jak działa Szumiący Miś

Troszkę już misia powychwalałam to teraz przejdźmy do testów. Czy działa i jak działa? Zacznę od cry sensor.  Ogólnie reaguje na płacz dziecka, ale też potrafi wyłapać dźwięk głośnej rozmowy, szczególnie głosy kobiece ;-) Z drugiej strony, jak pewnie dziecko śpi to w sypialni, więc raczej nie powinno to być problemem.

Jeśli chodzi o przyczepianie misia to najłatwiej go „nasadzić” go okrakiem na kosz, wózek czy łóżeczko. Magnesy przydają się jeśli jest to łóżeczko ze szczebelkami, ale raczej nie chwytają wózka. Niemniej łapki misia są na tyle długie, że daje radę. Na filmie możecie też popatrzeć na moje wyczyny z wieszaniem misia do góry nogami ;)

Ogólnie jestem na tak, dla malucha, dla przyszłych rodziców, dla siebie samych jeśli jesteście niewyspanymi rodzicami – bardzo fajny pomysł ;) A kupisz tutaj, 129-189 zł (w zależności czy z cry sensor czy klasyczny).

Zobacz jaki ma mięciutki materiał
Zobacz jaki ma mięciutki materiał
Ma też szeleszczące uszy
Ma też szeleszczące uszy
Prawda, że uroczy? :)
Prawda, że uroczy? :)

Komentarze:

Znam dzieci, które zasypiały przy szumisiu, reagowały na szum i się uspokajały. Oboje moich, niestety, nie :( Młodsza córka mogła korzystać właśnie z Whisbeara z funkcją cry sensor, ale na niewiele się to zdawało. Zastanawiam się, czy ona tez przypadkiem nie jest HNB. Biały szum nie pomagał, smutki łagodził tylko dotyk mamy :)

  • Natalia Sieminski
  • Odpowiedz

5 lat temu nie było szumiących misiów ale były suszarki lub dźwięki szumu na YouTube

  • Natalia Sieminski

Naszego starszaka przy kolkach uspokojala tylko suszarka ;)

  • Ewa Justyna Wyrwas
  • Odpowiedz

My używamy już 10 miesięcy:)

  • Kupuję polskie produkty
  • Odpowiedz

Szumi, gdy piszę te słowa – w grudniu będą już trzy lata

Nie jest zły. Czasem pomaga. Ale suszarka skuteczniejsza

Zalezy od temperamentu dziecka. Na starszego, spokojnego syna działały wszystkie wynalazki. Na młodszego, bardzo żywego nie działa nic

  • Agata Bogusiewicz
  • Odpowiedz

Moje dziecko totalnie obojętne, za to mnie wkurzal i bolała mnie głowa, własnych myśli nie byłam w stanie zebrać a co dopiero zrelaksować się

  • Maciej Witek

My testujemy od wczoraj ;)

My mamy szumisia. Szumiś służył naszej córce dość długo bo około roku,zresztą nawet teraz gdy ma 2,5 roku też czasem po niego sięga i z nim zasypia. Teraz gdy na świecie pojawil się jej brat to też go używamy. Synek jest spokojniejszy i szybciej zasypia. Dla nas szumiś był strzałem w dziesiątkę, do tego jest to mała kuleczka wiec kładę go w łóżeczku i nie zajmuje duzo miejsca.

Nasza córcia dostała go w prezencie od swojej cioci. Była nieśpiącym, nieodkładalnym i ciągle płaczącym maluchem. Niestety u nas miś nie pomógł. Tak samo jak nie pomagała suszarka, czy włączony okap. Zobaczymy czy zadziała na drugie dziecko. ;)

Najlepszy zakup!

Mamy i to dwa jeden ma syn drugi córka synek 3 lata już się bardziej do niego przytula ale czasami chce żeby mu poszumiał

Bzdura,wyrzucone pieniadze :(

Paulina Stępień
  • Paulina

Rozwiniesz? czemu u Was się nie sprawdził czy po prostu nie podoba Ci się?

  • Justyna Chmielińska
  • Odpowiedz

Nam sie sprawdzil ;)))

Uzywam juz od 11 miesiecy :-) niezawodny jak dla nas

Zawsze mnie zaskakuje jak słyszę że ktoś uspokajał suszarką albo odkurzaczem. Moja wpadała w panikę od takich dźwięków. Dopiero po skończeniu dwóch lat zaakceptowała suszarkę

Paulina, off topic ale muszę skutecznie zapytać. Na YT w nagraniu nt prezentow do 30zl pokazujesz projektor taki mały, do rączki, wyswietla zwierzaki. Podasz jakąś firmę, namiar? Z góry dzięki

Nad moim 4miesięcznym synkiem w nocy czuwa Whisbear a na wyjazdach aplikacja Baby Sleep Sound ;)

Dodaj komentarz: