Tydzien #16 w zdjęciach

Tydzien #16 w zdjęciach

Kolejny tydzień za nami, przyznaję, dość domatorski i rodzinny i gotujący. A u Was? My byliśmy też na wystawie kur ozdobnych :) Nie sądziłam, że jest tyle różnych kur, bo do tej pory kura to kura :D w każdym razie dziecko zachwycone, to i my zadowoleni.

Tak, jak wspomniałam wystawa kur ozdobnych to był hit :) wybrałam dla Was kilka zdjęć, abyście mogli popatrzeć na kury.

Po drugie było dość domowo, pieczenie, zakupy, szycie, sushi, robienie świec :) Bardzo fajny, kreatywny tydzień. I mega szalony, bo może nie widać tego na zdjęciach, ale kto przegapił to nasz blog kotlet.tv ma swoją nową odsłonę. To było pół roku pracy, wiele projektów a w ostatnim tygodniu po prostu zarwane noce. Tym bardziej delektowałam się każdą chwilą „domatorską”.

A jak Wam minął ten tydzień? :)

Michał odwiedził bistro serwujące kuchnię francuską - tu zupa cebulowa, podobno pyszna.
Michał odwiedził bistro serwujące kuchnię francuską - tu zupa cebulowa, podobno pyszna.
No i creme brulee - jak tylko znowu weźmie mnie na bezy to robię!
No i creme brulee - jak tylko znowu weźmie mnie na bezy to robię!
Za to niebawem na domowej będzie seria świeczkowa :) jestem pewna, że Wam sie spodoba
Za to niebawem na domowej będzie seria świeczkowa :) jestem pewna, że Wam sie spodoba
Dużo też w tym tygodniu piekłam, to jest absolutnie bez dwóch zdań to co lubię robić. Mogę nowu dodawać więcej przepisów i to mnie cieszy. A tutaj mój nieszczęsny piekarnik. Przypala z jednej strony a z drugiej... zjada? :D
Dużo też w tym tygodniu piekłam, to jest absolutnie bez dwóch zdań to co lubię robić. Mogę nowu dodawać więcej przepisów i to mnie cieszy. A tutaj mój nieszczęsny piekarnik. Przypala z jednej strony a z drugiej... zjada? :D
Przygotowuję też dla Was wpis o moich ostatnich zakupach do domu
Przygotowuję też dla Was wpis o moich ostatnich zakupach do domu
No i kury :)
No i kury :)
Jakoś wcześniej nie patrzyłam na kursy jako na ptactwo ozdobne :)
Jakoś wcześniej nie patrzyłam na kursy jako na ptactwo ozdobne :)
I z rudą
I z rudą
Te przypominają mi naszego kota
Te przypominają mi naszego kota
:)
:)
A tu widok na wystawowe klatki
A tu widok na wystawowe klatki
Niektóre kury były jak namalowane kredkami
Niektóre kury były jak namalowane kredkami

 

Tydzień w zdjęciach - wystawa kur ozdobnych
Tydzień w zdjęciach - wystawa kur ozdobnych
A to herbata. Szukam - ktokolwiek widział tę żółtą to niech da mi znać. PRzywiozłam je z Londynu z Chine Town, ta óżłta jest rumiankowa, ma też owoce goji itd. Jest pyszna, delikatna. Druga mocniejsza, ale też mi bardzo smakuje. Tylko nie będę do Londynu lecieć :D
A to herbata. Szukam - ktokolwiek widział tę żółtą to niech da mi znać. PRzywiozłam je z Londynu z Chine Town, ta óżłta jest rumiankowa, ma też owoce goji itd. Jest pyszna, delikatna. Druga mocniejsza, ale też mi bardzo smakuje. Tylko nie będę do Londynu lecieć :D
I u znajomych było sushi! Jak zawsze pyszne, a ja za każdym razem lepiej formuję - trójkąty i kwadraty opanowane
I u znajomych było sushi! Jak zawsze pyszne, a ja za każdym razem lepiej formuję - trójkąty i kwadraty opanowane
Wyciągnęłam też swoją maszynę, niestety szycie na niej idzie mega opornie, myślałam, że w jednej wieczór myknę kocyk a tu lipa
Wyciągnęłam też swoją maszynę, niestety szycie na niej idzie mega opornie, myślałam, że w jednej wieczór myknę kocyk a tu lipa
A kocyk miał być dla malucha z polarkiem minky i sowy
A kocyk miał być dla malucha z polarkiem minky i sowy

Przyznam się Wam, że nie wiem co teraz z tą maszyną, mam kupione rzeczy na ten kocyk, a ręcznie trochę mi się nie chce szyć… No zobaczymy. A co u Was?

Komentarze:

Witam:-) Jestem pelna podziwu twojej aktywnosci zyciowej i zastanawiam sie jak ty to robisz? Ja rowniez mialam domowy tydzien, zajmuje sie wlasciwie domem i dzieckiem ktory jest o miesiac mlodszy od Waszego synka. Rowniez duzo pieke i kocham to robic :-) ale musze chyba przystopowac bo juz nie nadazamy tego zjadac haha :-) ciekawa jestem jak u ciebie wyglada zjadanie tych wszystkich pysznosci ktore robisz. :-D pozdrawiam.

Paulina Stępień
  • Paulina

Justyna u nas sporo zabieramy, jak jedziemy np. na urodziny/imieniny/odwiedziny :) każdy jest szczęśliwy

Witaj. Po prostu cię podziwiać mam jedno dziecko dwa miesiące starsze od Twojego synka. I mi na prawdę ciężko jest coś przy nim zrobić, bo wszędzie go pełno i ciągle domaga się mojej uwagi. A ty znajdujesz czas na tyle rzeczy. Chciałąm jeszcze zapytać czy przeczytałąś książke „W Paryżu dzieci nie grymaszą”? Właśnie mam zacząć ją czytać i chciałabym poznać Twoją opinie. Pozdrawiam całą Waszą trójke :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Dakota niestety jeszcze nie przeczytałam, ale zaczynałam już kilka razy…

  • Agnieszka Wyrzykowska
  • Odpowiedz

Jakie fajne te kury! A z piekarnikiem mam podobny problem, co prawda nie zjada mi z jednej strony, ale za to przypieka za mocno z drugiej, nicpoń jeden :)

Po raz pierwszy w życiu mam ochotę przytulić kurę. Tę białą puszystą z czarną główką.

Paulina Stępień
  • Paulina

Mowię Ci, tam było tyle ślicznych kur, że więcej byś przytuliła :D ale niektóre były straszne haha

Jejejej w końcu mam internet i szybko zajrzałam co u Ciebie słychać a tu proszę tyle zmian :))
Ja cały czas jestem pod ogromnym wrażeniem skąd bierzesz tyle energii, czasami się zastanawiam jak mam to wszystko zorganizować aby poświęcić czas i dla synka i dla domku. He he nie wspomnę że jestem cały czas w domku ale jakoś tej energii mi brak. Ale mam już necik i słoneczko dzisiaj zajrzało no i Ciebie też będę odwiedzać więc mam nadzieję, że akumulatorki się naładują:):)
Ps) jeszcze raz dziękuję za stronę kotlet.tv teraz nawet ciasteczka piekę gdzie parę miesięcy temu nawet sernik na zimno jakoś nie wychodził :))
Pozdrawiam ciepełko
Buźka

No tak fajny tydzień, ale muszę przyznać że najbardziej zafascynował mnie Twój piekarnik. Owszem znam piekarniki, które przypiekają lub niedopiekaną z jednej strony, ale z funkcją zjadania to dla mnie nowość :P

Paulina Stępień
  • Paulina

Klaudia :D tak, to jest dość podejrzane :D haha

witam Cie Paulino, chyba pierwszy raz sie udzielam, choc od dawna tu zagladam….wszystko zaczeło sie od kotleta, jestes fantastyczna osoba, ktora przekazuje tak wiele pozytywnej oenergii, sledze domowa i kotleta regularnie, korzystam z rad i inspiruja mnie Twoje (Wasze) wpisy, przepisy, taki mily czas dla duszy:) rewelacyjnie przedstawiasz kwestie warte poruszenia:) serdecznie pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Ula dziękuję za miłe słowa :)

Dodaj komentarz: