Topowe tusze do rzęs – uaktualnienie testu (po 4 mc)

, komentarze: 56

Topowe tusze do rzęs – uaktualnienie testu (po 4 mc)

Obiecałam Wam uaktualnienie testu tuszów do rzęs, pamiętacie pierwsze wrażenia z testowania 6 topowych tuszów? Tym razem wrażenia po 4 miesiącach używania tych produktów. Który tusz do rzęs jest najlepszy?

Testowane tusze do rzęs

Testowałam sześć topowych, czyli polecanych przez Was tuszów. Wybrałam te, które najczęściej proponowałyście w komentarzach. Coś się zmieniło, macie nowe typy, chętnie je poznam!

Póki co testowałam przez ostatnie 4 miesiące:

  • L’oreal Volume Million Lashes, 9ml (59 zł)
  • Astor, Big & Beautiful Boom! 12 ml (32 zł)
  • Max Factor, 2000 Calorie, 9 ml (29 zł)
  • Rimmel, Scandaleyes Volumeflash, 12 ml (29 zł)
  • Maybelline, The Colossal Volume Express Cat Eyes, 9,5 ml (23 zł)
  • Wibo, XXL Lift Lash Volume, 8 ml (10 zł)

Zobaczcie pierwszą część testu: test tuszów na żywo!

A jak jest po 4 miesiącach? Zdecydowanie mam swoich faworytów, po niektóre tusze naprawdę sięgam chętniej.

Moje ulubione tusze to:

  • Max Factor, 2000 Calorie
  • Maybelline, The Colossal Volume Express Cat Eyes

Na równi. Ładnie malują, nie muszę nabierać grubej warstwy by poczuć i zobaczyć efekt, nie obsypują się u mnie. Nie dają jednak wciąż takiego efektu o jakim marzę, więc idealny tusz do rzęs jest nadal poszukiwany

Niemniej te dwa lubię.

Średniaki to: Astor, Big & Beautiful Boom! i Rimmel, Scandaleyes Volumeflash. Bez szału, maja obydwa kiepską szczoteczkę, którą łatwo upaciać nos w kąciku.

Za to nieudane to Wibo, XXL Lift Lash Volume i niestety L’oreal Volume Million Lashes. Pierwszy – bo jest totalnie niewydajny, trzeba długo się malować by cokolwiek zobaczyć a drugi, och, daje piękny efekt, ale jest nietrwały. Po całym dniu mam podkrążone na szaro oczy. Szkoda, bo było blisko.

To moje odczucia, a Wy macie swoje nowe typy? Może chciałybyście tusze pogrubiające, albo tylko podkręcające? Albo znowu jakieś tusze polecane przez Was. Czekam na Waszych ulubieńców

Komentarze:

Million volume lashes bardzo długo był moim ulubionym tuszem. Moj był cały złoty, moze jest różnica. Efekt pandy miałam za to po 2000 calorie :) Używając Colossal często dostawalam komplementy jakie to mam piękne rzęsy ale jego charakterystyczny zapach był nie do zniesienia dla mnie. Teraz używam Lash architect i nie szukam innego ;)

6 tuszy a nie tuszów :>

Marien PWN twierdzi, że ów, na stronie sjp pwn .pl hasło 63435 cyt: „tusz I m II, D. -u; lm M. -e, D. -ów”

Joanna Kucharska

06.06.2013 14:56 Odpowiedz

tez kocham 2000 calorie. Ja polecam Ci bardzo bardzo mocno taki fioletowy tusz z rimmel curly coś tam. jest świetny. i jeszcze tusz z oriflame wondelash. Naprawde są boski! najlepsze łącznie z 200 caloie:)

kot w tle prześliczny <3

moze to sexy curves tak potwierdzam jest gites :)

Wioleta Więckowska

06.06.2013 15:21 Odpowiedz

Ja bardzo lubię Colossal 100% Black MNY (Maybelline)
Całkiem ciekawy efekt daje też Falsies Feather też MNY
Polecam :)
Pozdrawiam :)

jest różnica :)

Maybelline, The Colossal Volume Express Cat Eyes, 9,5 ml (23 zł) moje obserwacje: pięknie malował ale mnie uczulił, może źle trafiłam i był stary ale nie mogę się przełamać, żeby kupić, żaden inny mnie nigdy nie uczulił, a ten i u mnie i u koleżanki… a b szkoda

Kupilam wlasnie Maybelline the rocket i ciekawy jest :) ale na moich rzesach wiekszosc wyglada ok :)

O nie! A ja zawsze myślałam, że ‚tuszy’ tym bardziej, że dużo vlogerek tak mówiło. Czyli, że tylko Ty poprawnie :P

Maybelline ma super tusze ze przystępną cenę ;)

Jaki piękny kotek. Jeśli możesz to proszę zrób TAG o zwierzaku, bo jest piękny. Pozdrawiam.

Moje najlepsze tusze to: Essence Multi Action Mascara; Eveline Big Volume Lash Professional Mascara Natural BIO Formula ; Eveline Volumix Fiberlast Mascara oba; Lovely Curling Pump Up Mascara

najlepszy Loreal złoty million lashes oraz Max factor masterpiece ;)

Ja polecam Ci tusz z Eveline Volumix fiberlast, może jeszcze są w Biedronce, nie wiem. Pozdrawiam :)

Też polecam tusze z Eveline

Misslin,najlepszy tusz;)) mega czarny!!!kosztuje ok. 35 zł

Sorki,misslyn;))Misslyn, XXL Volume Mascara;))

Max Factor, Eye Brightening Tonal Black Volumising Mascara – świetnie utrzymuje i podkręca rzęsy bez zalotki i dopasowany jest pod kolor oczu :D nie znam lepszego a używałam już wielu!

Ja polecam tusz Wonder z Oriflame. Jest to 3 na świecie tusz pod względem sprzedaży, a co najważniejsze zawiera odżywkę – olejek palmowy :) dla mnie jest rewelecyjny: nie skleja rzęs, pięknie wydłuża i poglubia, poza tym można za jego pomocą uzyskać każdy efekt- od bardzo naturalnego po maksymale pogrubienie i wydłużenie :)

Wirujący tusz Bourjois był super ale bateria padła po 2 tygodniach – nie udało mi się nigdzie podobnej baterii znaleźć i tusz wylądował w koszu.
Od dłuższego czasu natomiast jestem wierna tuszowi firmy Hean i nie żałuję: tani, nie rozmazuje się, rozczesuje rzęsy, ma składniki odżywcze – polecam.

Olga z Facebooka

06.06.2013 23:05 Odpowiedz

best of the best – max factor masterpiece

Mi też Volume Million Lashes osypywał się w ten sposób… musiałam oddać, bo nie nadawał się do codziennego użytku…

Kamila z Facebooka

06.06.2013 23:14 Odpowiedz

ja znalazłam swój ideał, po milionach prób, w rossmanie na stoisku… Vibo ! :) niecałe 10 zł a rzęsy jak marzenie ;)

sliczny kotek <3

Ja bardzo lubię 2000 kalorii, chociaż tak jak mówisz nie daje takiego efektu jakby się oczekiwało :-) Jest bardzo dobry. Jedynie przeszkadza mi w nim, że pod koniec opakowania zaczyna zostawiać grudki na rzęsach. Ale ogólnie jest ok. Volume Million Lashes to coś koszmarnego, przy takiej cenie wymaga się więcej… naprawdę wyglądałam pod koniec dnia okropnie, tak jak mówisz – jak panda :-) Ten żółty kocie oko tak podkręca, że potem mam odbicie na powiece na górze, ale też jest spoko :)

moim ulubieńcem od kilku lat jest tusz super full z Avonu, mega wydłuża i pogrubia rzęsy. Jedyny minus to po ok. 2 miesiącach wysycha, wtedy odświeżam go tonikiem i jest jak nowy. Nie przeszkadza mi to bo staram sie i tak wyrzucać tusze po 3 miesiącach. Tusze te kupuje na allegro za ok 15zł z przesyłką bo w katalogu jak dobrze pamiętam kosztuje koło 30zł, a z allegro zamawiam od razu kilka i jedna przesyłka :)

ale kusi mnie ten 2000 kcal, tyle dobrego o nim słyszałam tylko jakoś nie kupiłam bo od zawsze używam silikonowych szczoteczek, takiej normalnej nie miałam nigdy :D ale kupie go, ciekawa jestem efektu. ślicznego masz kotka :D

Używam tuszu Volume Million Lashes, w ogóle nie zauważyłam obsypywania żadnego. Jestem z niego bardzo zadowolona:)
Piękny kotek:D Zastanawiam się czy każdy kto ma kanał na youtube ma kota?:D

Ja również jestem zadowolona z tuszu 2000 kcal Max Factor, którego aktualnie używam.Tusz Rimmel ciemnofioletowy jest również bardzo dobry.
Pozdrawiam ze słonecznego Koszalina.

Ja kupiłam tusz 2000kcal i ten żółty maybelline bo strasznie podobał mi się efekt na Twoich rzęsach w poprzednim filmiku. Niestety żaden nie poradził sobie z moimi rzęsami. mam bardzo krótkie opadające w dół i na dodatek strasznie jasne. Tusze loreala są mega czarne więc nawet jak nie wydłużą mi rzęs to przynajmniej je widać :) Popróbowałam jeszcze inne te nowe z loreala ale moim faworytem był, jest i będzie loroeal million lashes oczywiście extra black :)

Czy pojawi się recenzja kolejnych książek ?

Lovely Pump Up Curling Mascara. Najlepszy! Kosztuje 8,99 zł, a lepiej się sprawdził u mnie niż tusze Estee Lauder i Clinique.

Ja używam tuszu Super EXTEND z Avonu czarnego (choć wcześniej był czarno-brązowy i był fajniejszy :() – lubię ten tusz za kształt szczoteczki, którą fajnie się ten tusz nakłada.
Ale zanim pomaluję rzęsy stosuję zalotkę elektryczną.

Maybelline one by one to moj absolutny faworyt! Próbowałam wszystkiego od diora, Heleny rubinstein, ysl po Mac czy loreal i nic nie było równie udane co one by one. Wydłuża, pogrzebie, bez grudek, intensywny kolor, niczego wiecej nie trzeba !

polecam tusz hean srebrny :) Dla mnie Wow

jesli podoba ci sie efect maskary ‚milion lashes’ to mysle, ze powinnas wyprobowac ‚telescopic mascara’ z loreal. Co do milion..tez zauwazylam osypywanie sie tuszu, ale to wina dlugo juz otwartego produktu..po jakis 3-4 miesiacach od otwarcia ( zuzylam juz 4 opakowania). Nauczylam sie jednak,ze czyszczac czyjke-gwint maskary i szczelnie dokrecajac pojemnik, tusz nie wysycha i co za tym idzie nie obsypuje sie:) powodzenia z dalszym testowaniem i czekam na nowe recenzje:)

Też tak mam, że intuicyjnie sięgam po ten ulubiony, a od dłuższego czasu jest to Eveline Volumix Fiberlast (mam fazę na tusze z dobrodziejstwami w składzie, fajna sprawa) ale wracam często właśnie do 2000 calorie MF i to od lat ;)).

Polecam Max factor 2000 Calorie ale wersję z podkręconą szczoteczką (opakowanie z czerwonymi napisami zamiast złotych) Od roku to mój nr 1 i nawet nie mam ochoty go zamieniać na inny bo żaden nigdy tak bardzo nie podkręcał mi rzęs i przy tym wydłużał i pogrubiał jak ten :)

Loreal Paris Volume Million Lashes wodoodporny – super!
Pozdrawiam:)

ja uzywam ten 2000 calorie i jestem zadowolona

Mój typ to Super Shock z Avonu. Wypróbowywałam w międzyczasie inne, ale do tego znowu wracam. To mój absolutny faworyt. Gruba szczoteczka, gęste, krótkie, miękkie włoski, tusz się nie zbryla, nie obsypuje, nie spływa, nie rozmazuje się, a wieczorem łatwo go zmyć. Wystarczy woda :)

hej, zwykle tylko oglądam, ale tym razem postanowiłam dać Ci pewne typy; mogę z czystym sumieniem przewidywać, że będziesz oszołomiona tymi tuszami:
– HYPNOSE STAR – tylko ta formuła;
– DIORSHOW EXTASE – tak samo, sam Diorshow mniej zachwycający;
– SMOKY LASH Make Up For Ever – hit hitów.

Wszystkie dają teatralny efekt. Polecam serdecznie. Wersje niewodoodporne są lepsze i oporne na deszcz, łzy.

Kot mistrzem drugiego planu !! ;)

To ja ci radzę przetestować tusz Wibo Extreme lashes i Manhattan Go 4 Big Lashes ;)

Paulina Wiewiór

18.07.2013 12:41 Odpowiedz

ja polecam max factor masterpiece, genialny tusz a mało o nim słychać a godny polecenia :)

Tusz z Loreal jest rewelacyjny choć tak jak Tobie początkowo sypał mi się, ale tylko dlatego, że prawdopodobnie był stary lub źle przechowywany w drogerii. Nie zniechęciłam się i kupiłam go ponownie i tym razem nie zawiodłam się. Od tej pory tylko jego używam :) Efekt jaki dawał zmotywował mnie do ponownego zakupu. Polecam go gorąco!

Zasugerowałam się Twoją opinią i oczekując na promocję kupiłam tusz Maybelline, The Colossal Volume Express Cat Eyes, jednak jestem rozczarowana, moim zdaniem skleja rzęsy i tego typu szczoteczka, w moim odczuciu jest niewygodna. O wiele barziej polecam moj poprzedni tusz z Flomaru (to takie stoiska na korytarzach dużych centr handlowych). Polecam do przetestowania – warto.

Ola

12.10.2013 16:08

Zgadzam się. Strasznie skleja rzęsy (a ja i tak mam niestety rzadkie:/)… Po pomalowaniu wygląda tak, jakbym miała 5 rzęs na krzyż…Z Big Boom (złoty i różowy) też byłam średnio zadowolona. Najbardziej przypadł mi do gustu Maybelline zwykły czarny z „normalną” szczoteczką. Pozdrawiam;)

kiciuś z tyłu mistrz :D

youtube.com/watch?v=ocDuoPI5Cqs

Dla mnie obecnie najlepszy jest już wcześniej wspomniany w komentarzach ROCKET. Jest mega!! Miałam już Cat Eyes, Scandaleyes, Big Boom i też mi się bardzo podobały efekty, jednak rzeczywiście na koniec dnia tusz się zsypywał na powieki… Nie miałam tak nigdy z ROCKET a teraz zamiennie stosuję również 2000 calorie, ale tylko wtedy, kiedy nie potrzebuję mieć takiego mega efektu ;)

aż się wypowiem! trzy plusy: kiciuś, włosy i trafny wybór dobrych tuszÓW :D ^_^

Używałam wielu tuszy i jedyny, który były znakomite efekty był : Tusz Eveline Volume Fiberlast rewelacyjny ;- ))) nie zostawia pod oczami skruszonego tuszu, trwały, wydłuża rzęsy ;- )

Ja z kolei przetestowałam wiele przez lata i zawsze wracam do L’Oreal Collagene 24. Trzeba trochę popracować nad tuszowaniem, ale efekt jest świetny i tusz jest bardzo trwały. Polecam

Dodaj komentarz: